artykuł dodany 9.01.2002 do działu Fotografia prasowa

Moja droga do fotografii prasowej

autor

Janusz Wójtowicz


Żeby być fotoreporterem trzeba posiadać wrodzoną umiejętność patrzenia obrazem, mieć coś do powiedzenia, opanować technikę fotografowania w stopniu który pozwala o niej zapominać przy pracy.

Moje zainteresowanie fotografią było bardzo ogólne. Ot zrobić zdjęcie. Pamiętam radość z pierwszej, samodzielnie wykonanej odbitki. Po kilku prostych czynnościach, w jakiś zaczarowany sposób, pojawił się obraz. Fotografowanie rodziny, znajomych, ładnych widoczków, psa - każdy to przerabiał. Aż pewnego dnia, wpadł mi przypadkiem w ręce Katalog World Press Photo`92, ze zdjęciem, które zmieniło moje podejście do fotografii.

Tym zdjęciem było Zdjęcie Roku World Press Photo`92, pt. "Płacząc nad śmiercią przyjaciela zabitego w wojnie w Zatoce" Davida C. Turnleya. Przedstawia zrozpaczonego żołnierza, który dowiedział się że w worku u jego stóp leżą zwłoki przyjaciela, zabitego przez ogień sojuszników, w ostatnim dniu wojny w Zatoce. Jest to obraz którego nie sposób zapomnieć. W tym właśnie tkwi wielka siła wyrazu tego zdjęcia. Ukazuje ono, że każda wojna ma zawsze ten sam wymiar - ludzkie życie i ludzkie cierpienie - realne oblicza wojny.

Żeby być fotoreporterem trzeba posiadać wrodzoną umiejętność patrzenia obrazem, mieć coś do powiedzenia, opanować technikę fotografowania w stopniu który pozwala o niej zapominać przy pracy (nie może być sytuacji w której fotoreporter nie zrobiłby zdjęcia), mieć trochę szczęścia i móc pracować.

Należy się pogodzić z faktem że tylko cząstka wykonanych zdjęć jest dobra, z ciągłym pośpiechem, nerwami i stresem. Trzeba także przełamać w sobie strach, nieśmiałość i zahamowania, przed wyciągnięciem aparatu i robieniem zdjęć. Zrobienie dobrego zdjęcia, jak twierdzi Mieczysław Michalak, szef fotoreporterów "Gazety Wyborczej", polega na "wchodzeniu w człowieka".

To nie sztuka założyć długi obiektyw i zrobić z daleka zdjęcie. Fotografowanie krótkimi obiektywami, daje oglądającemu poczucie pewności że fotoreporter był naprawdę w centrum wydarzeń, a fotografowaną scenę miał na wyciągnięcie ręki. Dużą zaletą w pracy fotoreportera, jest fakt że nie można tej pracy nazwać nudną. Trzeba umieć sfotografować pszczołę na kwiatku i słonia w ZOO, ładną dziewczynę i stuletniego solenizanta, żebraka na dworcu i premiera rządu.

Taka praca stawia codziennie nowe wyzwania, którym trzeba sprostać. Obowiązkiem fotoreportera jest rejestrowanie rzeczywistości. Fotografia taka dostarcza korzyści poznawczych i dokumentalnych, powinna także dostarczać przeżyć artystycznych, zarówno dla fotografującgo jak i odbiorców. Musi być jeszcze w to wszystko wpleciona własna osobowość, żeby z tej cudownej zabawy, jaką jest fotografowanie, wynikało coś osobistego, oryginalnego i wartościowego, a przede wszystkim autentycznego.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego

Resortowe dzieci. Media

Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami

Wywiad z księdzem egzorcystą

Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń

My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

Zwierciadło

Fakty i Mity

Parkiet

Polityka

Tygodnik Do Rzeczy

Press
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
ariadna

społeczność

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

wspomóż rozwój


regulamin | polityka prywatności | współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o17