artykuł dodany do działu Rynek medialny

Nowa formuła gazet

autor

Zenon Kuczera


Darmowe radio, telewizja, Internet. Żadnemu bowiem z wydawców internetowych nie udało się sprzedać informacji. Jedynym wyjątkiem jest "Wall Street Journal", który zdołał narzucić płatny abonament na swoją stronę web. Powstają więc pytania: Czy gazety płatne znikną z kiosków, czy też poddadzą się tendencjom gratisu, zwłaszcza że te same treści opublikowane są w Internecie? Co powinny zrobić, żeby utrzymać się na rynku?

W gruncie rzeczy to nie Internet i nie gratis, lecz tempo dzisiejszego życia pozostawiło w tyle archaiczne metody prasowego przekazu; gazety darmowe jedynie dostosowały się do zaistniałych warunków i wykorzystały siłę przebicia, żeby wejść na rynek. Dzisiejszy czytelnik prasy nie ma czasu na lekturę w pracy ani w domu, gdzie ma dodatkowe obowiązki lub jego zainteresowania pochłania telewizja albo komputer; najwięcej wolnego czasu ma natomiast podróżując środkami masowego transportu, przy czym z reguły nie myśli z wyprzedzeniem o tym, że będzie się nudził w czasie jazdy metrem lub pociągiem.

Nowa formuła gazet darmowych, rozdawanych w środkach masowego transportu, rozrosła się z tych właśnie powodów jak tocząca się kula śnieżna: takie gazety są już we wszystkich dużych miastach świata: Santiago, Filadelfii, Toronto, Paryżu, Londynie. W ten sposób pionier darmowych czasopism, Szwed Pelle Anderson, przyczynił się być może do śmierci przyszłych dzienników wielkich miast, które czeka ten los, jeśli nie zmienią sposobu redagowania.

Czym więc w tych warunkach musi się stać czasopismo wielkiego miasta? Musi przede wszystkim - zdaniem czasopisma "News Design" - respektować wymagania czytelnicze. Sondaże wykazały, że ludzie mają dziennie do swojej dyspozycji zaledwie 20 minut, żeby przeczytać gazetę. Dodatkowe badania wykazały, że skoncentrowanie uwagi nad jednym tekstem nigdy nie przekracza 4-ch minut. Najefektywniejszy czas koncentracji nad tekstem od chwili pobudzenie uwagi atrakcyjnym tytułem wynosi średnio 20 sekund.

Należy zatem zrobić dziennik, który można przeczytać w 20 minut, który w tym krótkim czasie zawiadomi czytelnika o wszystkich najważniejszych wydarzeniach i da mu przegląd tego, co dzieje się na świecie od wczoraj, dlatego że w erze globalizacji, to co się stało na świecie, może być dużo ważniejsze od tego, co się stało we własnym kraju lub w sąsiednim bloku.

Teksty publicystyczne muszą być krótkie i czytanie jednego z nich nie może trwać dłużej niż 4 minuty. Wiadomości muszą być pisane najprostszym stylem informacji zbliżonej do komunikatu radiowego lub telewizyjnego. W prasie darmowej te teksty przybrały budowę jedno- lub najwyżej trójparagrafową o objętości od 200 do 400 znaków. Czyta się je w czasie od 15 do 25 sekund.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

Propaganda w NRD. Media i literatura

Resortowe dzieci. Media

Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie

Portrety. Kreatywna fotografia. (poradnik)

Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń

My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

TopGear

Fakt

Super Express

Gazeta Wyborcza

W Sieci

Wprost
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
mBank

społeczność

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

wspomóż rozwój


regulamin | polityka prywatności | współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o17