8.01.2013 Rynek medialny
Wiarygodność mediów. Badanie zaufania do informacji w telewizji, radiu i internecie
Monika Kalisiewicz, Reader's Digest Polska
Niewielkim zaufaniem w Polsce darzona jest również prasa. Jednak w naszych wyborach nie odbiegamy zbytnio od pozostałych narodów Europy. Wiadomościom drukowanym wierzy w Polsce tylko 2 proc. mniej ankietowanych niż średnio w Europie (38 do 40 proc.).
Polacy niezmiennie dużym zaufaniem darzą internet. Wiadomościom pozyskanym z globalnej sieci ufa 56 proc. Polaków, wobec średniej europejskiej wynoszącej 45 proc.
Polacy mają zdecydowanie mniejsze zaufanie do radia i telewizji oraz nieco mniejsze do prasy w porównaniu do pozostałych Europejczyków. Wynika to przypuszczalnie z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że Polacy generalnie nie ufają instytucjom. Drugi to głębokie podziały polityczne w społeczeństwie rzutujące na rozgraniczenie mediów na „nasze” i „wasze”. Wyjątkiem jest internet, któremu ufa znacznie większy odsetek rodaków, dużo większy także niż średnio u Europejczyków.

Wynikać to może z tego, że internet jest jedynym prawdziwie interaktywnym medium, dzięki czemu Polak-indywidualista może żywić przekonanie, że sam decyduje o tym, co jest, a co nie jest ważne, atrakcyjne, prawdziwe. Większość polskich internautów sądzi, że jedynie w sieci można dotrzeć do sedna sprawy, bez interpretacji narzuconej przez niezbyt obiektywnych instytucjonalnych nadawców – komentuje wyniki badania Profesor Janusz Czapiński, psycholog społeczny.
Niezbyt dużym zaufaniem w naszym kraju szczyci się zawód dziennikarza (przedstawicielom mediów ufa jedynie 32 proc. ankietowanych). Tym niemniej w Polsce dziennikarze cieszą się większym zaufaniem niż średnio w innych krajach Europy (28 proc.).

- Mimo braku zaufania do tradycyjnych mediów, Polacy nie tracą zaufania, aczkolwiek umiarkowanego, do zatrudnionych w nich dziennikarzy. Co więcej, podobnie jak internet, darzą ich nieco większym zaufaniem niż inni Europejczycy. Paradoks polskiej nieufności wobec tradycyjnych mediów polega na tym, że reprezentują one całe spektrum politycznych, społecznych i gospodarczych interesów. Teoretycznie, zatem, każdy widz, słuchacz czy czytelnik może znaleźć takie medium, które jest dla niego najbardziej wiarygodne. Widocznie oceniając ogólnie media, ocenia on przede wszystkim te, którym nie wierzy – dodaje Janusz Czapiński.
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Rynek medialny:
Telewizory w Europie, USA i Chinach. Co i jak na nich oglądamy
Paweł Sobczak
Badanie Living Room Study pokazuje znaczące różnice w konsumowaniu treści wideo w różnych regionach świata. To wynik odmiennych ekosystemów medialnych, ukształtowanych przez dekady lokalnego nadawania, dostępności kanałów oraz silnych uwarunkowań kulturowych.
Kino w epoce algorytmów i AI
Arkadiusz Murenia
Czy sztuczna inteligencja zabije kreatywność twórców filmów? Najuczciwsza odpowiedź brzmi: nie, AI raczej nie zabije kreatywności twórców filmów, ale bardzo wyraźnie zmieni miejsce, w którym ta kreatywność będzie się ujawniać i przede wszystkim w jaki sposób.
Social media, dziennikarstwo i reklama. Zaufanie do treści sponsorowanych
Krzysztof Fiedorek
Czy sponsorowane treści niszczą wiarygodność w mediach społecznościowych? Wyniki badań są bezlitosne. Zwykłym wpisom redakcyjnym ufamy 87,5 procentach. Kiedy materiał opłaca bank, wskaźnik spada do 20 procent. Młodzi odbiorcy stawiają znak równości między komercją a fałszem.
Podobne artykuły:
Badania na temat wideo w internecie. Tak oglądają Polacy
Gabriela Jakimik
Połowa badanych przez IAB internautów w tradycyjnej TV ogląda tylko programy na żywo i filmy dokumentalne. Natomiast wszystkie pozostałe materiały (seriale, filmy, sport) głównie w sieci.
Serwisy streamingowe. W Polsce szybko przybywa subskrybentów
RINF
W porównaniu z rokiem 2020, w roku 2021 o jedną piątą Polaków więcej deklaruje posiadanie subskrypcji abonamentowego dostępu do streamingu materiałów wideo - wynika z raportu Digital Consumer Trends 2021, opublikowanego przez firmę doradczą Deloitte.
Telewizja i internet. Nie ma wojny, kanibalizacja to mit!
Paweł Kolenda
Osoby, które korzystają z sieci podczas oglądania telewizji przynajmniej kilka razy w tygodniu stanowią prawie połowę populacji internautów. To tak zwani Ekranożercy.
Najczęstsze błędy w polskim internecie. Raport NadWyraz.com
Maciej Piotrowski
Analiza objęła 182 błędy językowe za okres 12 miesięcy. Łączna liczba otrzymanych i przeanalizowanych błędów wyniosła 4 481 361. Oprócz tradycyjnych błędów językowych pierwszy raz w historii analizie poddano tzw. memobłędy (np. somsiad, hora curka). Internauci dziennie publikowali 11 055 błędów, co oznacza błąd co 8 sekund!





























