menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij

22.01.2018 Warsztat reportera

Najczęstsze błędy językowe w internecie

Magdalena Pawłowska, Instytut Monitorowania Mediów

Monitorując codziennie internet i media społecznościowe, analitycy Instytutu Monitorowania Mediów natrafiają na publikacje różnego rodzaju. Część z nich zainspirowała nas do stworzenia raportu na temat najpopularniejszych błędów językowych. Wśród internetowych „byków” królują dwa językowe potworki.

Najczęstsze błędy językowe w internecieźródło: Instytut Monitorowania Mediów

„W dniu dzisiejszym można napewno stwierdzić, że nadal trwa okres czasu, w którym polscy internauci popełniają błędy językowe. Radzimy wziąść to sobie spowrotem do serca, dlatego bo zdania podobne do niniejszych mogą zniechęcić czytelników. Taka jest bynajmniej nasza opinia”.

Choć powyższy fragment serwuje nieprzyjemne dreszcze nie tylko absolwentom wydziałów polonistyki, jest on koniecznym (ale na szczęście spreparowanym) przykładem w naszym raporcie. Zawiera bowiem wszystkie najczęściej popełniane błędy językowe na portalach internetowych oraz w social mediach. Z danych przeanalizowanych przez Instytut Monitorowania Mediów wynika, że od początku marca do końca maja 2017 roku w internecie zostało opublikowanych około 275 tysięcy artykułów oraz postów zawierających niepoprawnie napisane bądź użyte w złym znaczeniu słowa.

REKLAMA

Lista błędów poddanych analizie została opracowana na podstawie sugestii internautów – fanów „Poprawnej Polszczyzny” oraz „IMM” na Facebooku. Posty zawierające prośbę o wytypowanie najczęściej popełnianych błędów językowych cieszyły się dużą popularnością na obu fanpage’ach – zebrały łącznie ponad trzysta facebookowych reakcji oraz (co najważniejsze dla raportu) więcej niż tysiąc komentarzy. Wielokrotnie powtarzały się narzekania na formy „wziąść”, „włanczać”, „poszłem” oraz użycie słowa „bynajmniej” w znaczeniu „przynajmniej”. Dużo emocji wywołały także odpowiedzi typujące do grona najczęstszych błędów frazę „w każdym bądź razie” – z tym przykładem nie wszyscy facebookowicze umieli sobie poradzić, nie wiedzieli, czemu (i czy aby na pewno) jest to niepoprawne wyrażenie.

Językowe potworki


Zmonitorowaliśmy wszystkie te hasła oraz pozostałe wspominane w komentarzach. Okazuje się, że błędy wskazane przez internautów nie są aż tak powszechnie spotykane w internecie. Być może częściej pojawiają się w języku mówionym, albo po prostu zwiększyła się językowa świadomość Polaków – przynajmniej w przypadku niektórych nieprawidłowości. Porównując listy top 5 najpopularniejszych błędów – skonstruowaną na podstawie specjalnie zainicjowanej dyskusji na Facebooku oraz tę opartą na wynikach monitoringu internetu i mediów społecznościowych – możemy zauważyć, że w obu powtarza się tylko jedna pozycja – „wziąść”.

Wśród internetowych „byków” królują dwa językowe potworki: łączna pisownia przysłówka „na pewno” oraz pleonazm „dzień dzisiejszy”. Profesor Mirosław Bańko w internetowej poradni językowej PWN nie ma dla tej drugiej frazy litości: „Pokrętna forma bywa przykrywką dla pustej treści, poza tym – jak pewnie niektórzy sądzą – dodaje mówiącemu powagi” i w podobnej odpowiedzi: „Jak pokazuje Korpus Języka Polskiego PWN, wyrażenie na dzień dzisiejszy szczególnie często występuje w reportażach i innych gatunkach mówionych, w których przedstawiciele lokalnych władz, pracownicy urzędów lub firm mówią do mikrofonu językiem, który wydaje im się bardziej staranny, „namaszczony”. Zachowania te można uznać za przejaw aspirowania do wyższego stylu, całkowicie nieudany jednak, świadczący o braku kompetencji stylistycznej i braku swobody w kształtowaniu wypowiedzi”.

7 najpopularniejszych błędów językowych

  • 42% - napewno
  • 35% - dzień dzisiejszy
  • 7% - trwa nadal
  • 5% - wziąść
  • 4% - okres czasu
  • 4% - spowrotem
  • 3% - dlatego bo
    źródło: Instytut Monitorowania Mediów

Poza tym na niechlubnej liście najpopularniejszych błędów językowych popełnianych w internecie znalazły się także słowo „spowrotem”, fraza „dlatego, bo” oraz pleonazmy „trwać nadal” i „okres czasu”. Wszystkie wyżej wymienione razem z jeszcze czternastoma błędami pojawiły się w 275 tys. publikacji w ciągu trzech miesięcy (marzec-maj 2017).

Facebook królem błędów


Najwięcej niepoprawnych publikacji pojawia się na Facebooku – połowa wszystkich błędów ma swoje źródło właśnie na popularnej platformie społecznościowej. Drugi pod tym względem jest Twitter (15 proc. publikacji), więc krótka forma, która pozwala na użycie niewielkiej liczby słów, wcale nie gwarantuje, że słowa te zostaną odpowiednio zapisane. Warto się także przyjrzeć interakcjom wywoływanym przez publikacje w mediach społecznościowych.

Dane Instytutu Monitorowania Mediów wskazują, że aż 87 proc. reakcji to udostępnienia. Większość z nich to retwitty, ale niestety nie wszystkie są internetową lekcją języka polskiego, jak w przykładach poniżej. Treści publikowane na Twitterze to przede wszystkim gorące newsy, szybkie komentarze, krótkie zajawki pisane na kolanie, których później nie można edytować, prawdopodobnie dlatego zawierają tak dużo błędów. Społeczność tej platformy, znając jej specyfikę, nie zwraca więc na poprawność językową dużej uwagi, tym bardziej, że czasem posty składają się w głównej mierze ze specjalnych skrótów.

Najczęstsze błędy językowe w internecieźródło: Instytut Monitorowania Mediów

A jednak warto zatrzymać na chwilę tok myśli i ćwierknąć o czymś chwilkę później, po uprzednim sprawdzeniu pisowni. Nie wiemy przecież, przez kogo ostatecznie nasze posty zostaną przeczytane.

Warto również wspomnieć o błędach językowych popełnianych w języku obcym. Ich pojawienie się może świadczyć o słabej znajomości tego języka. Jeśli więc nie chcemy narażać się na większe lub mniejsze nieprzyjemności ze względu na niechlujność językową, spróbujmy wyrobić w sobie nawyk czytania własnych postów jeszcze przed ich opublikowaniem – albo zaufajmy autokorekcie. Nikt przecież nie chciałby trafić na fanpage „Gramatyczni naziści”.

*****
Raport wykonano na podstawie analizy ponad 275 tysięcy materiałów z polskojęzycznej części internetu wraz z ogólnodostępnymi wpisami w mediach społecznościowych dostarczonych przez Instytut Monitorowania Mediów. Zbadano publikacje internetowe, w których pojawiły się wybrane błędy językowe z okresu od 1 marca do 31 maja 2017 roku.

 REKLAMA

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na Google+ dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Jak wygląda praca w radiu internetowym

Jarosław Rybus
Rozmowa z Tomaszem Wolskim, dyrektorem programowym Gadu Radio, odpowiedzialnym za formatowanie stacji.

Charakterystyka zawodu dziennikarza

Krzysztof Dowgird
Zestaw pięciu cech, które w sumie charakteryzują zawód dziennikarski, i żaden inny. <i>Wykłady Magisterskiego Zaocznego Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.</i>

Psychologia reklamy w pigułce

Sylwia Dąbkowska
Reklama jest wszędzie - w mediach, na ulicach, w budynkach, nawet w toaletach. Nie jest jednak wymysłem współczesnych. <i>Źródło: <a href="http://merkuriusz.id.uw.edu.pl/">Merkuriusz Uniwersytecki</a></i>.

Dziennikarstwo śledcze

Natalia Dueholm
O investigative reporting ostatnio dość często mówi się w Polsce i nieprzypadkowo zresztą. Afera w Polsce goni aferę tak szybko, że dziennikarze nie nadążają. Nie mówiąc już o sądach.

Zasady budowania współczesnych newsroomów

Piotr Ślusarczyk
Media się zmieniają. Tradycyjne strategie dotarcia do nich przestają funkcjonować, a wyzwaniem dla komunikacji jest dotarcie z indywidualnym przekazem do pojedynczych osób. Pomagają w tym media społecznościowe i coraz bardziej popularny content marketing.

Pisać "Internet" czy "internet"? Rzecz o gloryfikowaniu plątaniny kabli

Bartłomiej Dwornik
Wielką czy małą literą? Wciąż jeszcze nie brakuje zwolenników tej pierwszej formy, która - moim zdaniem - już dawno powinna znaleźć się w najodpowiedniejszym dla siebie miejscu. W lamusie.

Najemnicy

Jolanta Krysowata
W wyższej szkole uczą studentów technologii jak być dziennikarzem lub rzecznikiem prasowym. Dla nich to wszystko jedno. Ważne, żeby znać technologie.Źródło: Wędrowiec, Pismo Dziennikarzy Wędrownych.

więcej w dziale: Warsztat reportera

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama


Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o18