menu
tygodnik internetowy
ISSN 2544-5839
zamknij
MediaHisttory Podcast

2.03.2026 Historia mediów

Dimmalætting. Historia najstarszego dziennika na Wyspach Owczych

Małgorzata Dwornik

Najstarsza gazeta na Wyspach Owczych przetrwała pożary, bankructwa i brytyjską "przyjazną okupację". Choć wielokrotnie ogłaszano jej koniec, Dimmalætting od 148 lat niezmiennie relacjonuje życie archipelagu. Ten tytuł dla Farerów stał się symbolem walki o własną tożsamość.
Read this article English edition in Global Edition

Dimmalætting. Historia najstarszego dziennika na Wyspach Owczychźródło: https://dimma.fo/

Pierwsze zapiski na temat Wysp Owczych pojawiły się w VI wieku. Jednak dopiero w IX wieku zaczęli się tam osiedlać Norwegowie i Duńczycy nadając archipelagowi nazwę Føroyar czyli Wyspy Owcze. Od tego czasu miejsce to podlegało raz jednemu raz drugiemu państwu aż do 1536 roku kiedy zostało oficjalnie przyłączone do Danii.  

Choć od początku mieszkańcy wysp dbali o swoją tożsamość i mieli swój język (farerski) to dopiero XIX wiek przyniósł mocną świadomość narodową. Zaczął działać parlament (1852), powstał system zapisu języka a gospodarka narodowa zaczęła się rozwijać. I choć wciąż było tam więcej owiec jak ludzi to Farerowie zaczęli propagować swoją kulturę, historię i dążyć do autonomii.

Nieaktualne wiadomości? Czas na Świt


W drugiej połowie XIX wieku na wyspach nie było żadnej regionalnej prasy. Statkami dostarczano niektóre tytuły z Danii ale trwało to dość długo i wiadomości były nieaktualne. Poza tym wiekszość ówczesnej populacji była analfabetam. Jednak znalazło się grono oświeconych, które postanowiło zmienić ten stan rzeczy.


Najpierw, w lipcu 1877 roku w Tórshavn, stolicy kraju, powstała pierwsza drukarnia, Løgmansprent i wydawnictwo, A/S Færø Amtstidendes Bogtrykkeri, a 8 grudnia światło dzienne ujrzał Færø Amtstidendes (Gazeta Hrabstwa Wysp Owczych), pilotażowy numer pierwszej farerskiej gazety. Wśród 111 udziałowców byli Venceslaus Ulricus Hammershaimb i Lütje Lützen.  

Venceslaus Hammershaimb był księdzem, filologiem i znawcą języka farerskiego. Choć nie był bezpośrednio związany z redakcją gazety to jego zasługą jest farerska nazwa tej pozycji, Dimmalætting, która pojawiła się wraz z pierwszym, oficjalnym numerem 5 stycznia 1878 roku.

Jak podaje Wikipedia: nazwa „Dimmalætting” łączy w sobie słowo „dimmi” („ciemność”) i „lætting”, pochodzące od czasownika „lætta” („opuszczać”). „Dimmið lættir” oznacza „zapada dzień” lub dosłownie „ciemność maleje” czyli ŚWIT, choć w późniejszych latach w skrócie mówiono o gazecie Dimmi. 

Pierwsza publikacja literacka


Pierwszy numer, który przyją nazwę Dimmalætting. Amtstidende for Færøerne miał 4 strony po 3 kolumny, podział na sekcje, dział reklam i ogłoszeń i za wyjątkiem tytułu wydawany był w języku duńskim. Redaktorem naczelnym pozycji był Lütje Lützen, który w swoim pierwszym redakcyjnym artykule przedstawił założenia i cele gazety:

  • pozycja będzie urzędowym organem dla Wysp Owczych
  • będzie zamieszczać ogłoszenia i zawiadomienia,  
  • dostarczy wiadomości i artykuły, które mogą przynieść pożytek mieszkańcom Wysp.
  • przekaże wiadomości z zagranicy 
  • będzie publikować materiały o znaczeniu społecznym i gospodarczym dla Farerów
  • gazeta będzie otwarta dla wszelkich rozsądnych uwag i propozycji ze strony osób prywatnych, które mogłyby przyczynić się do rozwoju życia publicznego lub gospodarczego Wysp.
  • będzie spełniać funkcję edukacyjną i społeczną

Na pierwszej strone oprócz artykułu redakcyjnego był poczatek pierwszej powieści w odcinkach, Tod i Erkenen z adnotacją Powieść w odcinkach, tłumaczona z angielskiego. Pierwsza publikacja literacka w historii farerskiej prasy. Na stronie drugiej zamieszczono wiersz Louise Aschena Do ukochanych. Sekcja zagraniczna donosiła o zamachu na życie króla Umberta I w Turynie, a z wiadomości lokalnych najważniejszą informacją były wieści z zebrania robotników w miejscowej fabryce i z polowania w okolicznych lasach. Nie zabrakło wiadomości kulturalnych (teatr) i prawniczych. Dimmalætting. Amtstidende for Færøerne był tygodnikiem i ukazywał się w każdą sobotę a jego nakład nie przekraczał 300 sztuk. Redakcja mieściła się w drukarni.

Lützen był pisarzem urzędowym w administracji namiestnika Danii. W gazecie odpowiadał za układ stron, kolumny i dobór ogłoszeń. Można powiedzieć, że był bardziej administratorem tej gazety. Pełnił swoją funkcję do końca 1879 roku a w 1880 roku redakcję objął Oliver Petræus Effersøe, nauczyciel i polityk.

Nowy redaktor był członkiem farerskiego i duńskiego parlamentu, więc wiadomości polityczne kraju były z pierwszej ręki a doświadczenie pedagogiczne pozwalało mu na rozwijanie tematów pod kątem odpowiednich treści. Ta oryginalna pozycja jak na tamte czasy, na tak małą i rozproszoną społeczność, dość szybko zyskała swoich zwolenników. Prowadzona była jednak z doskoku, bo redaktorzy nie byli dziennikarzami a urzędnikami czy nauczycielami. Mieli swoje podstawowe zajęcia a gazeta był dodatkiem.

Tak rodzi się narodowa świadomość


Zmiany nastąpiły dopiero w 1918 roku. Jednak tygodnik spełniał swoją rolę. Był informatorem i o to chodziło.

Przez kolejne dwie dekady gazetę prowadziło 7 redaktorów. Jedni tylko przez rok inni po kilka lat. Następcami Effersøe, który powrócił do redakcji w 1892 roku na rok, byli:

  • Louis Bergh (1882 - 1885), nauczyciel, społecznik
  • H. C. Petersen (1885 - 1886), urzędnik
  • Rasmus C. Effersøe (1886 - 1889), poeta, działacz
  • Jakub Johansen (1889 - 1892), działacz 
  • Oliver Petraeus Effersøe (1892 - 1893)
  • Emil Bruun (1893 - 1894), drukarz i wydawca Dimmalætting
  • Enok Daniel Baerentsen (1894 - 1900), urzędnik

Za wyjątkiem Emila Bruuna pozostali redaktorzy byli rodowitymi Farerami a że w tym czasie na wyspach coraz bardziej odczuwana była świadomość narodowa, odrodzenie własnej tożsamości i języka farerskiego, to i gazeta zaczęła bardziej zwracać uwagę na te tematy. Dużą rolę w ruchu narodowościowym odegrali bracia Effersøe, a efekty widać było na łamach Dimmalætting. Niestety władza duńska miała pieczę nad redakcją i nie pozwalała na samowolę.  

Przełomowym wydarzeniem w historii kraju było spotkanie bożonarodzeniowe Jólafundurin w 1888 roku, które uznane zostało oficjalnie za początek ruchu narodowego. Podjęto wtedy rezolucję i wydano okolicznościowy znaczek a ówczesny redaktor  Rasmus Effersøe zrelacjonował wszystko w Dimmalætting. Rok później redakcję przeniesiono do pomieszczeń przy ulicy Erlings Jalsgøta.

Konkurencja na horyzoncie


Kolejnym ważnym wydarzeniem i dla kraju i dla rodzimej gazety było ukazanie się w 1890 roku konkurencyjnej pozycji w języku farerskim Føringatiðindi (Wiadomości z Wysp Owczych) . Scena prasowa Wysp Owczych zaczęła zmieniać się.

W nowe stulecie Dimmalætting wprowadził Søren E. Müller, który podobnie jak jego poprzednicy nie był dziennikarzem a urzędnikiem, politykiem i biznesmenem. W redakcji zasiadał tylko rok. Po nim funkcję głównego redaktora przejął  Christian Heilskov (1901 - 1902), następnie ponownie w głównym fotelu zasiadł Rasmus Effersøe (1902-1905) ale to za kadencji Olufa Skaaluma (1905 - 1918) nastąpiły znaczące zmiany.

AUTOPROMOCJA. Zajrzyj na nasz Youtube. Poznaj #59sec REPORT
Jak obrazy hakują twój mózg? [NAPISY] 👇

W 1906 roku grono parlamentarzystów założyło pierwszą na wyspach partię, Sambandsflokkurin. Skaalum brał udział w tych poczynaniach więc nic dziwnego, że Dimmalætting uznany został za organ prasowy partii. Mimo, że wszyscy politycy jak i redaktor naczelny byli Farerami to byli też zwolennikami ścisłych kontaktów z Danią i popierali utrzymanie języka duńskiego jako urzędowego. Wywołało to niezadowolenie innych parlamentarzystów, którzy założyli swoja partię, Sjálvstýrisflokkurin i stanęli w opozycji do Sambandsflokkurin. Rozgorzała wojna pomiędzy partiami a głównym jej punktem był język farerski. W tym czasie zaczęły na rynku pojawiać się nowe pozycje medialne i wszystkie były w języku ojczystym.

Skaalum bronił się cztery lata ale ustąpił w 1910 roku i Dimmalætting zaczął drukować teksty także po farersku (do 1947 roku pozycja była dwujęzyczna). Rok później, w 1911 uruchomiono dodatkową środową edycję.  

Autor podpisujący się X


Pierwsza dekada nowego wieku pokazała, że choć Dimmalætting nadal był pozycją urzędową i partyjną, to jednak jego treści i forma zmieniły się. Miał trzy kolumny, podział na sekcje (Parlament, Wiadomości zagraniczne, ogłoszenia) w tym listy od czytelników i był opiniotwórczy. Artykuły polityczne, o konfliktach posłów czy relacje z parlamentu pisał autor o pseudonimie X. Nadal drukowano powieści w odcinkach i informowano o wydarzeniach kulturalnych. Pojawiły się też pierwsze grafiki w dziale reklam a gazeta docierała na teren Danii.

Druga dekada XX wieku przyniosła w Europie wojnę ale Dania (a przez to i Wyspy Owcze) nie brała w niej udziału. Tylko grypa hiszpanka choć w okrojonej wersji dotarła i na wyspy czyniąc spustoszenie. O tym też pisano w Dimmalætting choć głównym tematem była ciągła walka o język farerski. Oluf Skaalum bronił zawzięcie swoich poglądów ale w 1918 roku poddał się całkowicie i po 13 latach zrezygnował z prowadzenia redakcji. Był to jego protest po zrównaniu obu języków w szkołach i kościele.

Jego miejsce na kolejne 18 lat zajął Poul Niclasen, który został pierwszym etatowym redaktorem naczelnym. Niclasen swoją przygodę z Dimmalætting zaczął jako młody człowiek (14 lat) i nie w redakcji a w jego drukarni. W pierwszych latach dorosłego życia właśnie z tą częścią pracy w gazecie wiązał swoja przyszłość. Jednak zaangażowanie w działalność organizacji młodzieżowych zmieniła jego poglądy. Szkolił się nadal w różnych duńskich drukarniach ale też pisał artykuły do gazet. W 1914 roku wrócił na Wyspy Owcze podejmując prace związkowe i parlamentarne. W 1916 roku założył czasopismo Dugvan, którego był redaktorem naczelnym do 1925 roku.

Rozkwit Dimmalætting


Kiedy Oluf Skaalum zrezygnował z prowadzenia Dimmalætting, Niclasen sam ogłosił się redaktorem naczelnym tej gazety, a dwa lata później został kierownikiem drukarni, managerem i księgowym. Poświęcił się całkowicie pracy w redakcji i nie piastował, żadnych innych stanowisk. Prowadząc jednocześnie dwie gazety, ich drukarnię i kolportaż, sprawił, że jego pozycje medialne zaczęły rozkwitać i obrały inny kierunek niż do tej pory. Był co prawda posłem w krajowym parlamencie i wykorzystywał to na łamach Dimmalætting ale inaczej jak do tej pory jego poprzednicy, podchodził do pracy w redakcji.  

  • rozbudował park maszynowy co pozwoliło na umieszczenie w gazecie rycin i zdjęć (1921)
  • zmienił podstawową czcionkę (na wyraźniejszą)
  • nazwę Dimmalætting pisał dużymi literami, tekst Amtstidende for Færøerne stał się podtytułem
  • poszerzył dział informacyjny
  • wprowadził reklamy na pierwszą stronę 
  • w 1920 roku zwiększył ilość stałych stron do 6.
  • zaczął promować literaturę skandynawską i rodzimą poezję
  • w 1921 roku zmienił format gazety (była tabloidem) na broadsheet
  • zwiększył ilość kolumn do 5
  • w 1920 osiągnął nakład 1500 sztuk, w 1936 było już ok 2000

Dimmalætting a wraz z nim Niclasen popierał nadal partię Sambandsflokkurin ale to mu nie przeszkadzało mieć własne zdanie na temat tego co działo się w kraju. Rodziły się nowe partie a wybory były co cztery lata. Przeprowadzano reformy i szykowano grunt pod własną autonomię. Kryzys światowy odbił się na gospodarce kraju, głównie rybołówstwie a lokalne samorządy zaczęły rosnąć w siłę.

Pan redaktor nie zapominał o rodzimej kulturze co też odnotowano na łamach Dimmalætting. Recenzje książek, teatralne czy nawet filmowe to tylko namiastka tematów w ówczesnej gazecie. Nie zabrakło ciekawostek motoryzacyjnych jak ta z 21 stycznia 1922 roku (nr 6) kiedy to autor w artykule Z domu rozpisywał się na temat pierwszego motocykla na wyspach a w maju o pierwszym samochodzie. Niclasen przeprowadzał też wywiady jak ten z członkami chóru z lipca 1930 roku przed świętem narodowym Olavsøkan oraz współpracował ze znanymi pisarzami i poetami, których prosił o recenzje książek (Christian Matras, 1931). Zadbał nawet o dzieci uruchamiając w 1930 roku Børnenes Krog (Kącik dla dzieci) a w nim proste krzyżówki, opowiadania w dwóch językach i rebusy.

Przejęcie kontroli


24 sierpnia 1932 roku na ostatniej stronie pojawiła się kolumna Dimmalætting’s Billeder fra fjern og nær (Zdjęcia Dimmalætting z bliska i daleka). Były to wydarzenia krajowe i światowe a zdjęcia pochodziły z różnych agencji prasowych (Niemcy, Francja Kanada, USA)

W 1936 rok Niclasen postanowił zająć się jednak polityką i działalnością społeczną a gazetę w kwietniu, zajął w szerokim tego słowa znaczeniu, Georg Lindenskov Samuelsen.  

W latach 30 XX wieku, rynek medialny Wysp Owczych obfitował już w pokaźną liczbę gazet, dzienników i czasopism a każda rodząca się partia chciała mieć swój organ. W Dimmalætting od początku grono akcjonariuszy było dość duże. Groziło to kłótniami i przepychankami na szczycie. Georg Lindenskov, którego ojciec był w tym czasie szefem Partii Unii, postanowił to zmienić, zaczął skupować poszczególne akcje. W 1936 roku miał ich już 51% co dawało mu kontrolę nad gazetą a Poul Niclasen pozostawił ją z nakładem 2600 sztuk, co było bardzo dobrym wynikiem.

Samuelsen pracę związaną z gazetą zaczął już wieku 14 lat. Wtedy też został pracownikiem drukarni. Przyglądał się procesowi produkcji gazety a potem pracy redaktora Niclasena. Pochodził z rodziny prawników i polityków ale poświęcił się pisaniu i drukowaniu. Kiedy objął redakcję Dimmalætting miał 26 lat, pełną głowę pomysłów i był tam zupełnie sam a przynajmniej przez pierwsze lata. Całe wydawnictwo prowadził przez 45 lat, aż do swojej emerytury w 1981 roku a i potem często tam bywał.

Po przejęciu redakcji chwilę trwało zanim Samuelsen uporządkował gazetę po swojemu. Kiedy dwa lata później objął w posiadanie również drukarnię, zmiany były widoczne.

  • sekcje miały swoje nagłówki: LAGTINGET (notatka), SEINASTU TIÐINDI FRA UTHEIMINUM (Najnowsze wiadomości ze świata), FRA FJERN OG NÆR (z bliska i z daleka) czy TIÐINDI INNAN OYGGJA (Wiadomości z wyspy)
  • czcionki były zróżnicowane
  • pojawił się program radiowy
  • wiele miejsca poświęcono zdrowiu
  • omawiano sprawy ekonomiczne przedsiębiorstw (tabele, wykresy)
  • coraz częściej mówiono o religii

Zważywszy, że gazeta nadal ukazywała się dwa razy w tygodniu, miała dobrej jakości zdjęcia i była prawie na bieżąco, zarówno w sprawach świata jak i kraju, to trzeba przyznać, że Samuelsen jako jednoosobowa redakcja radził sobie doskonale.

Brytyjska "przyjazna okupacja"


Koniec lat 30 XX wieku przyniósł Europie faszyzm i kolejną wojnę. Przez blisko rok (1939-1940) Dimmalætting donosił o tym co dzieje się w Europie, skupiając się bardziej na Skandynawii a w szczególności na Finlandii, która broniła się przed najazdem ZSRR. Dania została zaanektowana przez Niemcy ale Wyspy Owcze w wyniku operacji Valentine, zajęli Brytyjczycy.

Reporterzy.info polecają. Posłuchaj słowiańskich legend:

Już 13 kwietnia 1940 roku na łamach Dimmalætting ukazał się opis tej sytuacji, jej przyczyny i konsekwencje. Jednocześnie obie strony zapewniły o współpracy i prosiły aby życie toczyło się dawnymi torami. Ta przyjazna okupacja, jak mówiono o desancie Brytyjczyków, w rezultacie przyniosła Wyspom wiele dobrego. Kraj decydował o sobie, bo Dania była pod niemieckim butem, uznano flagę narodową, parlament uzyskał szeroką autonomię a gospodarka zaczęła kwitnąć.

Samuelsen o Brytyjczykach pisał pozytywnie i skupiał się na klęskach Niemców. Do ciekawostek wojennego okresu należy pojawienie się rysunkowego humoru. Redaktor korzystał z gazet dostarczanych Anglikom. Pierwszy taki humor polityczny ukazał się 29 marca 1941 roku i pochodził z Daily Mirror. Jego autorem był Ronald Niebour “Neb”a pokazywał kolejkę przywódców OSI pod drzwiami Hitlera. 16 kwietnia z okazji rocznicy przyjaznej okupacji ukazał się drugi rysunek tym razem autorstwa Davida Lowa z Evening Standard i od tego czasu w każdym numerze pojawiały się dwa a czasami i trzy satyryczne rysunki z odpowiednimi komentarzami.

Światowy kryzys, brak papieru i pożar


Przez kolejne lata gazeta, mimo różnych kłopotów wojennych, radziła sobie całkiem nieźle. Oprócz doniesień z Europy pisał Samuelsen o bojkocie w parlamencie (marzec 1941), o zaginionych farerskich kutrach, o ulubionych przez Farerów meczach piłki nożnej czy o handlu zagranicznym, który przynosił Wyspom zysk.  

W 1944 roku nastał światowy kryzys gospodarczy, również na archipelagu. Dla gazet oznaczało to brak papieru. Dimmalætting radził sobie jak mógł najlepiej. 26 stycznia ukazał się komunikat na ten temat, w którym przeproszono też za niedostarczenie niektórych numerów…bo ich nie było. Od tego dnia wprowadzono kilka zmian. Najpierw ograniczono druk zdjęć, potem numer środowy miał miał tylko 2 strony a sobotni 4. Zdarzało się, że któryś numer nie ukazywał się.

Kiedy sytuacja po kilku miesiącach się unormowała, 2 lipca, wieczorem, w drukarni wybuchł pożar. Ogień zniszczył zapasy papieru, maszyny i redakcję gazety. Mimo takiego nieszczęścia już 8 lipca ukazał się kolejny numer. Redakcję zainstalowano w biurze M. Møllera w Gundadali a w druku pierwszych numerów pomogła drukarnia H. N. Jakobsens w Bokahandils. Potem naprawiono własne maszyny i urządzono drukarnię w barakach wojskowych przy Dungaøtu (w tym czasie wojska brytyjskie zaczęły się wycofywać z Wysp). Zaczęto też odbudowywać siedzibę gazety. Prace ukończono na wiosnę 1946 roku i Dimmalætting wrócił pod swój stary adres.

Dimmalætting po farersku


Tymczasem zakończyła się wojna, Brytyjczycy opuścili wyspy a Georg Samuelsen został korespondentem najstarszego duńskiego dziennika Berlingske Tidende. Choć farerska gazeta nie posiadała swoich korespondentów i miała tylko jednego pracownika to ta współpraca okazała się bardzo owocna. Samuelsen otrzymywał wiadomości z Danii, z pierwszej ręki i na bieżąco.

Od początku 1946 roku systematycznie przywracano objętość gazety do 6 stron, na pierwszej stronie zamieszczano rodzimą poezję i dużo miejsca poświęcano sprawom Danii i swojej autonomii. 24 kwietnia 1946 roku, Samuelsen poinformował czytelników o uruchomieniu drukarni, która wyposażona została w nowe maszyny, dzięki którym poprawi się druk i nie będzie opóźnień w dostawach.

Po przeprowadzce w maju na stare śmieci, redaktor wprowadził kilka zmian do gazety. Pierwszą i najważniejszą był Tíðindabræv frá Dimmalætting czyli Biuletyn Dimmalætting. Jak poinformowano czytelników: będą tu publikowane krótkie wiadomości i raporty z Kopenhagi i innych miejsc, gdzie toczą się rozmowy polityczne lub gospodarcze dotyczące Wysp Owczych. Ostatnią z 30 grudnia była zapowiedź, że gazeta przechodzi w całości na język farerski i ten ostatni numer roku 1946 był już w ojczystym języku.

Miało to bezpośredni związek z zarządzeniem parlamentu: Na podstawie ustawy parlamentu farerskiego (nr 61 z 1944 r.) postanawia się, że od 1 stycznia 1947 roku język farerski ma być używany we wszystkich urzędach, szkołach i sądach, z tym jednak zastrzeżeniem, że język duński będzie nadal stosowany w kontaktach z władzami duńskimi. Wszystkie przepisy, dokumenty i ogłoszenia urzędowe powinny być tłumaczone na język farerski, a język farerski ma być językiem podstawowym we wszystkich komunikatach publicznych. Niniejsze zarządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 1947 roku.

Pierwszy farerski komiks


I tak oto Dimmalætting w siedemdziesiątym roku swojego istnienia, rozpoczął kolejny etap działalności. Już od 1 stycznia 1947 roku każdy numer drukowany był w rodzimym języku. Drukarnia otrzymała nowoczesną prasę a redakcja nowego pracownika. W drugim numerze tego roku, 6 stycznia w stopce redakcyjnej ukazało się nazwisko Eiden Müller z adnotacją pierwszy redaktor.

Müller jak wielu młodych ludzi i sam Samuelsen, rozpoczął związek z gazetą od pracy w drukarni. Był zdolny, lubił pisać i dobrze sobie radził na tym polu, szkoda było zmarnować taki talent. Warunki, i w całym kraju i w samym wydawnictwie poprawiły się toteż wysłano młodego, dobrze zapowiadającego się dziennikarza na praktykę do duńskiego dziennika Politiken. Spędził tam rok a po powrocie zasiadł biurko w biurko z redaktorem naczelnym. Teraz prowadzenie redakcji było łatwiejsze, zwłaszcza, że dyrektorem wydawnictwa został Peter Ferdinand Christiansen, człowiek sprzyjający wszystkiemu co było związane z gazetą. Panowie współpracowali na tym polu przez kilka kolejnych dekad.

3 stycznia 1948 roku w Dimmalætting pojawił się pierwszy komiks a właściwie historyjka obrazkowa. Była autorstwa Hansa Christiana Knudsena, duńskiego rysownika i ilustratora związanego z dziennikiem Politiken.

Duet Samuelsen-Müller radził sobie doskonale, gazeta kwitła. W maju 1949 roku pojawiały się nowe tematy, zmieniono czcionkę tytułu i układ stron, dodano siódmą kolumnę a Farerowie zaczęli przewrotnie nazywać ją w skrócie Dimmi (zmrok, ciemność) i tak jest do dziś.

Do końca lat 40 XX wieku Dimmi donosił o ustawie o autonomii kraju (marzec 1948), o powstaniu pierwszego rządu (12 maj 1948), o wstąpieniu do NATO (kwiecień 1949) i o coraz większym znaczeniu języka farerskiego co cieszyło wyspiarzy najbardziej. 24 grudnia 1948 roku zwolennicy łamigłówek otrzymali w prezencie świątecznym pierwszą krzyżówkę. Dwa miesiące później, w lutym, pojawiła się kolumna Ür Oyr Oyggj i Oyggj (Z wyspy na wyspę). Był to komentarz ostatnich wydarzeń ale…pisany wierszem. Te zabawne teksty podpisywane były Óli O czyli prawdopodobnie Oli Onghamar, który początkowo sporadycznie a od 1950 roku stale współpracował z Samuelsenem jako felietonista. Wkrótce do pierwszego Oli dołączył drugi, Oli Petersen i tak dwóch felietonistów przez kolejne dwie dekady wspierało redakcję.

Gazeta wydana na maszynopisach


Dekada lat 50 XX wieku należała do spokojnych. Dania a przez to i Wyspy, nie angażowała się w zimną wojnę, która wtedy ogarnęła Europę i USA. Dimmi zajmował się głównie sprawami krajowymi i jego przemianami. Zaczęto poświęcać więcej uwagi kobietom i jak zwykle początkiem była moda. Pojawiły się recenzje reklamowanych książek a 28 marca 1951 roku zaprezentowano czytelnikom dwa pierwsze komiksy: Lavras (prawdopodobnie rodzimy) i Carlt (duński, autor Paul Jørgensen) .

Reporterzy.info polecają. Posłuchaj słowiańskich legend:

23 i 26 maja 1951 roku gazeta miała swoisty wygląd. Była pisana na maszynie a wszystko za sprawą strajku generalnego w stolicy kraju Thorshavn. Pracownicy pionów technicznych i robotnicy 11 maja sparaliżowali miasto domagając się podwyżki płac. Z czasem dołączyli do nich drukarze, więc Müller z Samuelsenem napisali teksty na maszynie aby gazeta ukazała się bez opóźnień. 30 maja numer wyglądał już jak dawniej. Mimo zawirowań gazeta na koniec 1951 roku osiągnęła nakład 5300 egzemplarzy i była najpopularniejszą pozycją na Wyspach.

W 1952 roku reklamy skupiono na środkowych stronach. Pierwsza należała do wiadomości zagranicznych, ostatnia do krajowych. Gazeta zazwyczaj miała 4 strony, tylko w szczególnych przypadkach o dwie więcej. Jej pozycja była stabilna, nabierała coraz większego profesjonalizmu i poszerzała zakres tematów. Poprawiono jej stan techniczny, rozwinięto siatkę korespondentów. Oczywiście nie byli to dziennikarze, korzystano z informacji czytelników.

W redakcji nadal było tylko dwóch redaktorów ale wspierało ich oprócz panów Oli grono drukarzy wśród których rodziły się nowe talenty dziennikarskie. W styczniu 1957 roku uruchomiono kulturalny dział weekendowy Leygardags Dimmalætting (Dimmalætting w sobotę) w którym przybliżano historię i kulturę innych narodów. Były to relacje i opowieści Farerów odwiedzających inne kraje. Pierwszy dotyczył Klasztoru w Luxemburgu. Pojawiła się też sekcja Vikan i søgu (Tydzień w historii) o ważnych historycznych wydarzeniach.

Stabilne lata 60.


Kolejna dekada przyniosła, jak wszędzie na świecie, loty w kosmos i wielkie zainteresowanie tą dziedziną. Podobnie było i w Dimmi. Redaktorzy opierali się głównie na doniesieniach z duńskich i norweskich gazet a czytelnicy czekali na kolejne wydarzenia z obu stron oceanu.

Wchodząc w lata 60. XX wieku gazeta była przejrzysta, pełna dobrej jakości zdjęć, ciekawych tematów i posegregowana tematycznie na działy:

  • polityczno-społeczny (wiadomości ze świata, komentarze)
  • lokalny (informacje z wszystkich wysp)
  • kulturalno-edukacyjny (religia, szkolnictwo, teksty literackie)
  • rozrywkowy (komiksy, historyjki obrazkowe, satyra i humor)

Pojawiało się coraz więcej informacji sportowych, artykułów związanych z historią i felietonów naukowych. Listy od czytelników niosły ze sobą opinie i komentarze. Pod koniec dekady, od 1968 roku z farerskimi gazetami, w tym i z Dimmi, zaczął współpracować rodzimy fotograf Kalmar Lindenskov. Z czasem stał się etatowym pracownikiem Dimmalætting i spędził w nim ponad cztery dekady. Od 1966 roku w Dimmi, zaczął pisać o sporcie Arni Dahl. Był studentem a sport jego pasją. W 1971 roku ruszyła profesjonalna kolumna sportowa, której głównym redaktorem został właśnie Dahl.

Dimmi trzy razy w tygodniu


Od 4 października 1966 roku (wtorek) Dimmi zaczął ukazywać się trzy razy w tygodniu: we wtorek, czwartek i sobotę a nie, jak podają niektóre portale od 1970 roku. 18 kwietnia 1970 roku gazeta przeszła na druk offsetowy i te daty są często mylone. Na początku lat 70. XX wieku Dimmalætting:

  • miał własnego fotografa,  
  • współpracował z agencją Associated Press, z gazetami duńskimi i norweskimi 
  • przeszedł na druk offsetowy
  • osiągnął nakład 9 tysięcy sztuk
  • pozyskał dziennikarza sportowego
  • zyskał nowego felietonistę 

Co prawda z redakcją po 20 latach współpracy pożegnali się dwaj panowie Oli ale do wuja George`a w 1970 roku dołączył bratanek Benny Samuelsen. Benny, podobnie jak inni z rodziny, swoją karierę zaczynał w drukarni Dimmalætting. Przechodząc wszystkie etapy produkcji gazety nabierał doświadczenia i świadomości jak prowadzić gazetę (był następcą).

Od 5 stycznia 1971 roku ruszyły stałe kolumny: sportowa Itóttarteigurin (Sekcja Sportowa) pod opieką Arni Dhela i poświęcona kinu Filmsteigurin (Filmowa ścieżka dźwiękowa) a redagowana przez kogoś o pseudonimie HOT. Miesiąc później, 27 lutego pojawił się po raz pierwszy wesoły człowieczek w kapeluszu i jego satyryczne felietony. Były to przedruki z duńskich gazet a cały cykl miał tytuł Fem minutter med Willy Breinholst (Pięć minut z Willy Breinholst) . Popularna stała się lista światowych przebojów Top Ten. W kolejnych miesiącach i latach przybywało tematów i stałych kolumn, jak Orðið (Słowo) omawianie tekstów z biblii czy Túnatos (Rozmowy podwórkowe) , sprawy bieżące wysp w formie dialogu dwóch mężczyzn Tumas’a i Jógvan’a.  

AUTOPROMOCJA. Zajrzyj na nasz Youtube. Poznaj #59sec REPORT
Dziennikarzy w Europie uciszają pozwami [NAPISY] 👇

Pod tekstami pojawiały się podpisy autorów ale były to jedynie pseudonimy lub inicjały. Chris P (czyli Peter F. Christiansen) miał swoją kolumnę Brevkort fra Kobenhavn (Pocztówki z Kopenhagi) pisaną po duńsku, raporty z parlamentu pisał -n-, sprawy kultury omawiał B a bieżące sprawy przedstawiał Alexander. Tylko dział sportowy miał oficjalnie swojego opiekuna, no i wiadomym było kto podpisywał swoje artykułu imieniem Beate. Była to córka George Samuelsena, która już od pewnego czasu pomagała ojcu w redakcji. Ciekawostką było to, że nadal ukazywały się komentarze wierszem pisane, pod którymi widniał podpis Óli O a w stopce redakcyjnej widniało samotne nazwisko G. L Samuelsen.

Pożegnanie z duńskim podtytułem


3 stycznia 1978 roku Dimmi ukazał się po raz ostatni z duńskim podtytułem Amtstidende for Færøerne. Drugi numer, 5 stycznia, nosił już tylko tytuł Dimmalætting. Był to numer jubileuszowy bo gazeta obchodziła swoje setne urodziny. Tym razem miała 16 stron a na każdej wspomnienia, gratulacje i stare teksty. Było też zdjęcie wszystkich pracowników, 17 osób. Reakcja liczyła 4 osoby:

  • Georg L. Samuelsen, redaktor naczelny
  • Benny Samuelsen, dziennikarz, felietonista, prawa ręka stryja
  • Peter F. Christiansen, dziennikarz, felietonista
  • Beate L. Jensen, redaktorka

Wśród pozostałych pracowników (4 administracja, 9 drukarnia) pięć osób nosiło nazwisko Samuelsen i wszyscy byli spokrewnieni. Ta wiekowa gazeta i jej skromny zespół zapowiedział nową epokę. Będą starać się pracować jeszcze lepiej na rzecz społeczności farerskiej i mówić własnym głosem. Będą starali się zostać dziennikiem.

W kolejna dekadę XX wieku Dimmalætting wchodził: 

  • unowocześniony bo w drukarni stały nowe maszyny a w redakcji pojawił się pierwszy komputer,  
  • uporządkowany, z dużymi i czytelnymi nagłówkami, wyraźnymi odstępami między kolumnami
  • czytelny i przejrzysty
  • z dobrej jakości grafiką i zdjęciami
  • ze zwięzłymi ale treściwymi artykułami
  • z duchem farerskim w całej okazałości

Właśnie taką gazetę w 1981 roku z rąk stryja przejął Beny Samuelsen i to do niego i jego zespołu należały lata 80 XX wieku. Drugi Samuelsen prowadził redakcje do 1995 roku i były to lata stosunkowo spokojne jeśli chodzi o gazetę bo w kraju bywało różnie. Wybory parlamentarne co cztery lata i walka o władzę, najpierw rozwój a potem kryzys gospodarczy (początek lat 90.), który spowodował znaczną emigrację, problemy sektora finansowego no i dążenie do uniezależnienia się od Danii.

Reklamy przestały się mieścić


W gazecie wielkich rewolucji nie było. No może tylko to, że redakcja otrzymała nową siedzibę. W 1985 roku przeniesiono ją do dzielnicy Halsi, do nowo wybudowanego biurowca, drukarnia była przy ulicy Hoyviksvegur. Co prawda wprowadzono nowy krój czcionek i zwiększono liczbę stron do 10-14 ale to drugie podyktowane było dużą liczbą reklam, z których gazeta żyła.  

Od początku lat 80 drukowano kronikę świata Nær var tað? (Kiedy to było?) redagowaną przez Johanesa Haraldsena i kącik szachisty Talvteigurin (szachownica) a w połowie dekady (sierpień1985) redakcja powiększyła się o nowych dziennikarzy w tym Hilmara Jana Hansena który objął redakcję sportową i Snorri Breda, świeżo upieczonego absolwenta studiów medialnych.

Ciekawostką też tamtych lat było to, że Benny Samuelsen przyjmował pod swoje skrzydła stażystów, studentów dziennikarstwa. Byli wsparciem dla redakcji i uczyli się zawodu od starszych kolegów.

Środowisko dziennikarskie na Wyspach Owczych pod koniec dekady lat 80. było już bardzo świadome swojej misji w społeczeństwie. Gazety zaczęły dążyć do uwolnienia się od opieki partyjnej i stanowić same o sobie, chciały być niezależne. Nie inaczej było w Dimmalætting. Presja na ten stan rzeczy była tak duża, że Benny Samuelsen zdecydował się przejść w 1995 roku na wcześniejszą emeryturę a redakcję Dimmi we wrześniu przejęła Beate L. Samuelsen, córka George. Jednocześnie z nią w redakcji zasiadł Georg L. Petersen. Para podzieliła się rolami, Beate pełniła funkcję redaktora naczelnego i wydań a Georg, redaktora naczelnego i wiadomości.  

Beate pracę w gazecie podjęła w 1967 roku. Była w tym czasie jedyną kobietą na Wyspach z wykształceniem dziennikarskim. Petersen wniósł świeży powiew do 120-letniej gazety, był świeżo po studiach. Młodość i doświadczenie świetnie się uzupełniło. Po objęciu redakcji dziennikarze oświadczyli, że odchodzą od partyjnego kierunku gazety i że Dimmi będzie niezależną pozycją (Verkætlan við framtið (Projekt przyszłości) , D, 2 września 1995).

Dzień w dzień Dimmalætting 


Rok później, od 3 września 1996 roku Dimmi stał się dziennikiem. Zaczął ukazywać się pięć razy w tygodniu od wtorku do soboty a w zależności od dnia i tematów miał od 16 do 36 stron.

Pod zarządem duetu Samuelsen-Petersen Dimmalætting stał się gazetą:

  • profesjonalną
  • z podtytułem Óheft og Álítandi (Niezależny i niezawodny)
  • ciekawą tematycznie (artykuły krótsze ale treściwe)
  • przejrzystą, oddychającą (szersze marginesy, odstępy między tekstami)
  • uporządkowaną tematycznie (działy i kolumny)
  • z dobrze skadrowanymi zdjęciami
  • z nawigacją i numeracją stron
  • w formacie Nordic tabloid
  • skomputeryzowaną (od stycznia 1998 istniała strona internetowa)
  • z własnym logo

I w takiej glorii i chwale Dimi wkroczył w nowy wiek, wiek XXI, w rok 2000. Już w maju nowej ery, Dimmalætting i Sosialurin połączyły swoje drukarnie w jedną Prentmiðstøðina (Centrum druku) , W lipcu w jednej i drugiej gazecie pojawił się kolor. Początkowo w reklamach i nagłówkach a wkrótce cała gazeta tonęła w barwach.

Zatrzymać spadki


Z dniem 1 stycznia 2002 roku w redakcji Dimmi nastąpiły zmiany. Para Samuelsen-Petersen przekazała władzę w ręce Ingi Samulsena.  Kolejny Samuelsen (kuzyn Beate) jest zawodowym dziennikarzem. Studia w tym kierunku skończył w Danii w 1990 roku ale wcześniej, jak wielu członków jego rodziny praktykował w Dimmi. Na rodzinną ziemię wrócił w kwietniu 2000 roku i został głównym redaktorem wiadomości. Zarząd gazety postawił przed nim jedno zadanie: zmniejszenie deficytu budżetowego z ostatnich lat.

Jednak sprawa nie była taka prosta. Od 1998 roku widać było spadek nakładu. Kiedy w 1990 roku była to liczba 13 tysięcy to w 1998 już tylko 10 tysięcy i tendencja była spadkowa. Nic dziwnego, tak działo się na całym świecie a Dimmalætting w 2000 roku uruchomił nowoczesną stronę internetową.

Ingi Samuelsen prowadził redakcję przez siedem lat. W tym czasie gazeta w listopadzie 2004 roku zmieniła swoje dni edycji (od poniedziałku do piątku) a w 2005 roku powróciła do formatu Tabloidu. Być może powodem tych zmian była kolejna fuzja drukarni. Tym razem 126-letni Dimmalætting i 20-letnia Sp/f Hestprent, 23 czerwca 2004 roku połączyły się w P/f Føroyaprent.

Reporterzy.info polecają. Posłuchaj słowiańskich legend:

Niestety, nie udało się Samulsenowi przyciągnąć na powrót czytelników, internet wygrał. W 2005 roku nakład liczył 8 tysięcy sztuk. Przez kolejne lata lekko podskoczył ale wielkiego boomu nie było. W 2007 roku Ingi zrezygnował z prowadzenia redakcji, gdyż zarzucono mu pisanie w sposób uwłaczający wartościom chrześcijańskim w społeczeństwie i wypowiadanie się w imieniu wpływowych, tak zwanych „grup mniejszościowych”.

Pierwszy krok do upadku


1 kwietnia zastąpił go 56-letni Árni Gregersen. Gregersen, dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy został nie tylko głównym redaktorem ale i dyrektorem generalnym, łącznie z odpowiedzialnością finansową. Był pierwszym od 71 lat szefem redakcji nie związanym z rodziną Samuelsen. Już od pierwszych dni zaczął robić porządki nie tylko wokół swojego fotela ale w całej firmie. Nakład spadał i gazeta przynosiła straty.

Wraz ze zmianą redaktora naczelnego zmienił się skład zarządu i to ta grupa z Gregersenem na czele zadecydowała w 2008 roku o kupnie dwóch gazet: Vinnuvitan i Vikublaðið. Jak się okazało był to strzał w stopę, pierwszy krok do upadku całej firmy. Ten wydatek pogrążył całe wydawnictwo. Nie pomogło w 2009 roku odsprzedanie własności obu drukarni, sprzedanie firm działających w ramach wydawnictwa ani pozbycie się biurowca. W 2010 roku Dimmalætting, już jako tylko gazeta, trafił w ręce spółki inwestycyjnej Løkir Sp/F Reyðberg należącej do Eyðfinnura Reyðberga. Rodzina Samuelsen, po 74 latach przestała być właścicielami Dimmi.  

Niestety, zmiana właściciela nie pomogła. Gazeta nadal miała kłopoty finansowe a nakład w 2011 spadł do 7,5 tysiąca egzemplarzy. Nie pomogła także pomoc Poula Hansena, prawnika, który zainwestował w dziennik i wykupił jego długi. Mimo to na koniec 2012 roku Dimmalætting był ponownie tak zadłużony, że w połowie 2013 roku zapadła decyzja o likwidacji gazety. 13 września Dimmi przestał istnieć.

Dimmi znika z rynku


Tymczasem Árni Gregersen jeszcze tego samego dnia otworzył firmę D-Media i przejął to co pozostało po gazecie łącznie z jej nazwą, ale ta należała prawnie do Poula Hansena. Sprawa trafiła do sądu, który podciął skrzydła redaktorowi.

Dimmi zniknął z rynku, ponad dziesięciu dziennikarzy znalazło nową pracę ale nie wszyscy pogodzili się z tym, że najstarszej gazety Wysp Owczych nie ma. Różnie z nią bywało, miała wzloty i upadki ale takiej historii nie wolno zaprzepaścić. Do takiego wniosku doszło rok później czterech dziennikarzy:

  • Sveinn Tróndarson,  
  • Leif Lådal,  
  • Emil L. Jacobsen
  • Georg L. Petersen

Przy ogromnym wsparciu i udziale Poula Hansena przywrócili 10 października 2014 roku Dimmalætting do medialnego życia.  

Moim zdaniem istnieją dwie możliwości. Albo wydawać gazetę codzienną, albo weekendową. Czasy gazet minęły, a rynek farerski jest i tak zbyt mały, aby mieć tak liczną ekipę, która mogłaby codziennie zgłębiać tematy. Dlatego zdecydowaliśmy, że będzie to wydanie weekendowe - powiedział w wywiadzie dla PORTAL. FO/MINI Sveinur Tróndarson, który objął stanowisko redaktora naczelnego.

Komunikat głosił, że gazeta Dimmalætting będzie wydawana na tych samych zasadach dziennikarskich co dotychczas, czyli będzie niezależna od interesów politycznych, religijnych, biznesowych i finansowych

Razem z drukowanym tygodnikiem powróciła strona internetowa. Powstał zarząd, który składał się z czwórki ojców założycieli i Erland Poulsen.

Dimmalætting. Reaktywacja


Pierwszy numer po reaktywacji nawiązywał symbolicznie do poprzednika z 2013 roku. Był cały w kolorze, z nawigacją, dużymi zdjęciami i informacją o tematach na środkowych stronach (rozrywka, zdrowie, ogród). W numerze pojawiła się też grafika z karykaturami tych co reaktywowali Dimmi, autorstwa Jensa Klæminta Jacobsena. Powrót Dimmi ucieszył dawnych czytelników. Skromny nakład 3000 egzemplarzy zadowolił zagorzałych zwolenników pozycji.

Rok później doszło do pierwszych zmian ale zamierzonych. Sveinur Tróndarson pozostał na stanowisku dyrektora generalnego z odpowiedzialnością finansową a redaktorem naczelnym został Georg L. Petersen, który ze względu na wcześniejsze zobowiązania nie pracował w pełnym wymiarze godzin. W zarządzaniu redakcją miał doświadczenie bo był już redaktorem naczelnym Dimmi (1995-201). Do zarządu firmy dołączył Eyðun Samuelsen, odpowiedzialny za reklamę.

Petersen zajmował stanowisko głównego redaktora do 2019 roku. W tym czasie nawiązał kontakt z kilkoma znacznymi autorami, którzy pisali i do tygodnika i do gazety cyfrowej. Dobrze układała się współpraca z grafikiem Jeansem Hansenem, którego humor bawił czytelników obu wersji tygodnika. Redakcja skupiła się na sprawach krajowych, reportażach i sekcjach praktycznych (turystyka, kuchnia). Choć wyniki finansowe wahały się to nakład utrzymywał się na poziomie 3000 egzemplarzy. W 2018 roku zarząd zdecydował się na druk gazety w Danii. Wpłynęły na to ceny druku, opóźnienia w dostawach, i brak współpracy w nagłych wypadkach rodzimej, jedynej na Wyspach drukarni. Nie spodobało się to właścicielowi owej i na tygodnik polał się hejt ale Paul Hansen był nie ugięty.

Choć Petersen ogłosił swoje odejście z redakcji w grudniu 2018 roku to dopiero 1 sierpnia 2019 roku Emil Lisberg Jacobsen objął redakcję. Ten krótki czas, kilku miesięcy nad tygodnikiem czuwał Leif Lådal. Tygodnik wtedy miał od 48 do 64 stron, dodatkową wkładkę branżową (miesięcznik) i stały nakład (od lat bez zmian). Przybywało za to odbiorców gazety internetowej. Rozrosła się też i sama redakcja do podstawowej czwórki, która się niestety wykruszyła, w 2020 roku pisali między innymi Brandis Hjartardóttir i Ingolf S. Olsen. Często swojego pióra użyczali byli redaktorzy, blogerzy i politycy.

148 lat tradycji trwa


Od marca 2020 roku na stanowisko redaktora naczelnego powrócił Sveinur Tróndarson. Jedną z pierwszych zmian jakie wprowadził to poprawa wizerunku strony internetowej, która od września zaczęła działać samodzielnie. Do tej pory była przypisana do portalu.fo. Zmienił się też wygląd pierwszej strony Dimmi. Jedno duże zdjęcie i tytuł głównego artykułu z nim związanego, trzy nawigacje do trzech ważniejszych tematów, tytuł, data i to wszystko. Tróndarsonowi też przypadło w udziale przeprowadzić tygodnik przez problemy związane z COVID-19.  

Niestety Dimmi zaczął mieć kłopoty finansowe, kiedy parlament farerski ograniczył fundusze dla mediów. Firma zwracała się do różnych instytucji, organizacji i osób prywatnych o wsparcie. Prośbę przychylnie potraktował rząd duński ale postawił warunek: pozycja musi być przynajmniej dwujęzyczna, pomoc medialna jest tylko dla gazet w języku duńskim. Nie było wyjścia i od kwietnia 2020 roku Dimmalætting, jak 143 lata temu, ponownie drukuje po duńsku.

W 2022 roku Sveinur Tróndarson zrezygnował z prowadzenia redakcji. Przyszedł kryzys. Pracownicy odeszli a tym co zostało zaopiekował się menedżer Jonhard Hammer. Jako pracownik funkcjonował w spisie jeszcze tylko Daniel Golightly, kierownik do spraw sprzedaży i marketingu.

1 stycznia 2023 roku Dimmi i Sosialurin połączyły siły tworząc Miðlahúsið przy założeniu, że redakcje będą działać niezależnie od siebie. Przeszliśmy przez erę koronawirusa, wsparcie medialne zniknęło. Mamy dostawę, która kosztuje krocie. I konkurujemy z Kringvarp Føroya i innymi instytucjami publicznymi o pieniądze na reklamę - powiedział Jonhard Hammer, dyrektor Miðlahúsið w wywiadzie dla KVF- Zarówno drukowany jak i cyfrowy tygodnik zostaje na rynku.

Reporterzy.info polecają. Posłuchaj podcastu Historia mediów:

Sytuacja od kwietnia poprawiła się. Opiekę dziennikarską wziął na siebie Fridmundur Nattestad a Nowy Rok powitał w towarzystwie Aki Bertholdsena.

Dziś ta skromna, 148-letnia gazeta, istnieje nadal. Jej dyrektorem generalnym i redaktorem naczelnym jest Jonhard Hammer, dziennikarzem Aki Bertholdsen, szefem marketingu nadal Daniel Golightly a za komunikację z współpracownikami odpowiada Marta Haraldsen. I to cała redakcja…ale przetrwała. Nadal pisze o codziennych sprawach Wysp Owczych, nadal wspiera czytelników i ma stronę z podcastami. Choć wersja drukowana od 2023 roku jest tylko miesięcznikiem... to też nadal istnieje!

Kalendarium Dimmalætting:


  • 1877, lipiec - powstaje pierwsza drukarnia na Wyspach Owczych i wydawnictwo A/S Amtstidene Færøerne Bogtrykkeri
  • 1877, 8 grudnia - pilotażowy numer pierwszej farerskiej gazety Amtstidene Færøerne,Dimmalætting
  • 1878, 5 stycznia - pierwszy numer oficjalny numer Dimmalætting (język duński)
  • 1888, grudzień - spotkanie bożonarodzeniowe Jólafundurin,które zapoczątkowało zmiany narodowościowe w kraju i formę prowadzenia gazety
  • 1889 - pierwsza przeprowadzka redakcji
  • 1890 - pojawia się konkurencja(druga gazeta)
  • 1906 - powstała pierwsza partia a Dimmalætting został jej organem prasowym
  • 1910 - Dimmalætting staje się dwujęzyczny(duński i farerski)
  • 1911 - dodatkowa edycja w środy
  • 1918 - poul Niclasen pierwszym etatowym redaktorem naczelnym
  • 1921 - rozbudowa drukarni,pierwsze zdjęcia
  • 1921 - nazwa Dimmalætting pisana wielkimi literami, Amtstidene Færøerne stał się podtytułem,zmiana formatu i czcionek
  • 1930 - powstał dział dziecięcy
  • 1936, kwiecień - pierwszy właściciel wydawnictwa i gazety (George L. Samuelsen)
  • 1941, 29 marca - pierwszy rysunkowy humor polityczny
  • 1944, 2 lipca - pożar drukarni i redakcji
  • 1946, maj - ruszyła odbudowana i unowocześniona drukarnia
  • 1946, 30 grudnia - Dimmalætting w języku farerskim
  • 1948, 3 stycznia - pierwsza historyjka obrazkowa
  • 1948, 24 grudnia - pierwsza krzyżówka
  • 1951, 28 marca - pierwsze komiksy
  • 1951, 23 i 26 maja - z powodu strajku generalnego gazeta ukazała się w formie pisanej na maszynie (dwie strony)
  • 1966, 4 października - Dimmalætting ukazuje się trzy razy w tygodniu(wtorek,czwartek,sobota)
  • 1970, 18 kwietnia - gazeta przeszła na druk offsetowy
  • 1978, 3 stycznia - ostatni raz ukazał się podtytuł Amtstidene Færøerne 
  • 1978, 5 stycznia - 100 lat Dimmalætting
  • 1985 - nowa siedziba
  • 1995 - Dimmalætting przestaje być organem parti
  • 1996, 3 września - Dimmalætting staje się dziennikiem
  • 1998 - pierwsza strona internetowa
  • 2000, maj - pierwsze kolory na łamach gazety
  • 2004 - zmiana dni edycji(poniedziałek-piątek)
  • 2005 - powrót do formatu tabloidu
  • 2008 - Dimmalætting kupił Vinnuvitan i Vikublaðið co było pierwszym krokiem do jego upadku.
  • 2009-2010 - wyprzedaż majątku
  • 2010 - firma Løkir Sp/F Reyðberg właścicielem gazety
  • 2013, 13 września - ostatni numer Dimmalætting,firma ogłosiła bankructwo
  • 2014, 10 października - reaktywacja Dimmalætting (tygodnik)
  • 2017 - specjalna wkładka branżowa
  • 2018 - przeniesiono druk tygodnika do Danii
  • 2020, kwiecień - Dimmalætting ponownie jest dwujęzyczny
  • 2023 1 stycznia - Dimmalætting połączył się z Sosialurin, gazety mają osobne redakcje. Dimmalætting jest miesięcznikiem

źródła:

  • https://in.fo/news-detail/dimma-125-r
  • https://web.archive.org/web/20160901233937/http://dimma.fo/information/history/
  • https://lex.dk/Dimmal%C3%A6tting
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Dimmal%C3%A6tting
  • https://dimma.fo/
  • https://web.archive.org/web/20140911001958/http://aktuelt.fo/dimmalaetting+kemur+ut+aftur.html
  • https://da.wikipedia.org/wiki/Oliver_Petr%C3%A6us_Effers%C3%B8e
  • https://jn.fo/dimmalaetting-aftur-a-gotuni%281%29
  • https://kvf.fo/netvarp/uv/2013/12/12/dimmaltting
  • https://www.hvannrok.fo/2013/09/18/8344/
  • https://www.hvannrok.fo/2014/10/11/ummaeli-kaerkomna-dimmalaetting-stod-royndina-men/
  • https://docs.google.com/document/d/1tMM-4OTv4tPLhYcpyUoFGFWQ_Ng4zSPKuwTLQyy5DsA/edit?tab=t.0
  • https://foroyaprent.fo/um-okkum/soga/dimmalaetting-arkprent/
  • https://in.fo/news-detail/dimma-125-r
  • https://dagur.fo/dimmalaetting-sokir-eftir-bladstjora
  • http://sosialurin.fo/news-detail/morgin-ver-ur-dimmal-tting-125-r
  • https://www.in.fo/news-detail/til-minnis-um-gomlu-dimmu
  • https://kvf.fo/ljod/sending/megminnist?sid=24562&page=42
  • http://sosialurin.fo/news-detail/ingi-kr-ggj-vi-rey-u-t-lini
  • https://www.in.fo/news-detail/rni-gregersen-ongar-vi-merkingar
  • https://web.archive.org/web/20141228025136/http://journalisten.dk/faeroeernes-aeldste-avis-konkurs
  • https://www.in.fo/news-detail/dimma-aftur-a-goetuna
  • https://kvf.fo/netvarp/uv/2022/12/29/dimmaltting-og-sosialurin-leggja-virksemi-saman?utm_source=chatgpt.com
  • https://jn.fo/dimmalaetting-aftur-a-gotuni%281%29

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ
Czytaj prasę w PDF

Najnowsze w dziale Historia mediów:

Jamal Khashoggi. Medialna pułapka, iluzja wolności i cena wolnego słowa

Małgorzata Dwornik
Znał osobiście Osamę bin Ladena i doradzał saudyjskim królom, by ostatecznie stać się ich największym krytykiem. Jamal Khashoggi wszedł do konsulatu w Stambule i przepadł bez wieści, wstrząsając światową opinią publiczną. Oto historia człowieka, który przeszedł drogę od pałacowych salonów do wygnania, płacąc najwyższą cenę za walkę o wolność słowa.

Historia The New York Times. Wszystkie wiadomości nadające się do druku

Małgorzata Dwornik
W samym sercu XIX-wiecznego Nowego Jorku, gdy wieści z drugiego końca świata płynęły telegrafem, a gazeta była głosem opinii publicznej, dwóch ambitnych dziennikarzy stworzyło skromny czterostronicowy dziennik, który z czasem przeistoczył się w legendę.

FORTUNE. Historia najbardziej ekskluzywnego magazynu biznesowego

Małgorzata Dwornik
Połowa stron pilotażowego numeru była... pusta, a tylko jedna drukarnia w kraju była w stanie sprostać wymogom jakościowym magazynu. To oni ukuli pojęcie "socjologia biznesu" i "fundusz hedgingowy". Są autorami najbardziej prestiżowego rankingu firm na świecie. Oto historia Fortune.

Podobne artykuły:

Prasa okresu rozbiorów

Bartłomiej Dwornik
Pierwsze ingerencje cenzorskie dotknęły reaktywowaną "Gazetę Narodową y Obcą" Kicińskiego i Morawskiego. Była gazetą lubianą i jej nakład rósł.

Historia prasy polskiej - lata 1914-1939

Krzysztof Dowgird
Po wkroczeniu wojsk niemieckich w sierpniu 1915 r. do Warszawy mogło ukazywać się jedynie 14 tytułów. Wykłady Magisterskiego Zaocznego Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.

Historia telewizji Al-Dżazira, bezkompromisowej stacji z Kataru

Małgorzata Dwornik
1 listopada 1996 roku rozpoczęła nadawanie na obszar krajów arabskich الجزيرة, Telewizja Al-Dżazira. Słowo to po arabsku oznacza wyspę, ale w przypadku tego kanału bardziej chodzi o półwysep, Półwysep Arabski. Pierwsze emisje trwały codziennie po 6 godzin. Oglądalność rosła tak błyskawicznie, że szybko trzeba było wydłużyć czas antenowy.

Historia CANAL+

Cyfra+
23 listopada 1994 roku KRRiTV przyznaje koncesję CANAL+ Polska. 2 grudnia, za pośrednictwem satelity Eutelsat, z Paryża, rozpoczyna się emisja pierwszych programów. [Źródło: CYFRA+].

więcej w dziale: Historia mediów

praca w mediach

Wydawca, redaktor
praca stacjonarna i online Dziennikarz, reporter
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Grafik, Social Media, SEO, reklama
Warszawa • Białystok • Bydgoszcz • Gdańsk • Katowice • Kielce • Kraków • Lublin • Łódź • Olsztyn • Opole • Poznań • Rzeszów • Szczecin • Toruń • Wrocław • Zielona Góra • Praca zdalna Więcej

reklama

webePartnres

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter TikTok Instagram Threads Youtube Google News Blue Sky Social RSS

Reporterzy.info - internetowy magazyn medioznawczy. Świat komunikacji od kuchni. Media, dziennikarstwo, PR i marketing. Dane, raporty, analizy, porady. Historia i rynek, prawo, fotografia, oferty pracy.




Sklep reportera

Sklep reportera

Niedrogie laptopy, notebooki i netbooki
Niedrogie laptopy, notebooki i netbooki
do pisania
Cyfrowe lustrzanki i aparaty kompaktowe
Cyfrowe lustrzanki i aparaty kompaktowe
dla fotoreportera
Książki i e-booki o mediach
Książki i e-booki o mediach
do czytania
Drony wideo i latające kamery
Drony wideo i latające kamery
dla pilota
Gimbale do stabilizacji wideo
Gimbale do stabilizacji wideo
dla operatora
Oprogramowanie i aplikacje
Oprogramowanie i aplikacje
dla twórców
więcej produktów


zajrzyj na nasz 👉 Youtube

Zobacz więcej 👇
#59sec REPORT SHORTS
gazety w PDF i epub

Czytaj gazety w PDF i EPUB

Okładka Gazeta Bankowa
Gazeta Bankowa
Okładka Kuchnia
Kuchnia
Okładka Młody Technik
Młody Technik
Okładka Polityka
Polityka
Okładka Przegląd Sportowy
Przegląd Sportowy
Okładka Tygodnik Powszechny
Tygodnik Powszechny
więcej e-gazet

Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o26