menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
REKLAMAbanner Electro

4.12.2017 Prawo w mediach

Dostęp do informacji publicznej. Poradnik praktyczny

Watchdog Polska

Interesują cię statystyki umieralności w Twoim szpitalu? Chcesz kopię faktury wystawionej przez urząd? A może chcesz przeczytać protokół z posiedzenia rady pedagogicznej? Sieć Watchdog Polska przygotowała praktyczny poradnik jak to zrobić. To lektura obowiązkowa dla każdego dziennikarza.

Dostęp do informacji publicznej. Poradnik praktycznyfot. Arek Socha/CC0/Pixabay

Od 15 lat w Polsce obowiązuje ustawa o dostępie do informacji publicznej. Rząd przygotowuje zmiany w obowiązujących przepisach, jednak już na mocy tych obowiązujących i dziennikarze i obywatele mogą skutecznie kontrolować rządzących każdego szczebla. Niestety wciąż rzadko z tej możliwości korzystają, a to przecież takie proste!

Masz prawo wiedzieć


To, o co możesz zapytać rządzących, nazywamy informacją publiczną. Możesz pytać o wszystko, co dotyczy działalności instytucji wymienionych w art. 61 Konstytucji. Te instytucje to między innymi:

  • organy władzy publicznej: rząd, prezydent RP, Sejm czy Senat,
  • samorząd terytorialny,
  • samorząd gospodarczy (np. izba rolnicza czy rzemieślnicza),
  • samorząd zawodowy (np. rada adwokacka czy izba radcowska lub gospodarcza),
  • partie polityczne.

– Mieszkaniec może na przykład zapytać urząd gminy o projekt planu zagospodarowania przestrzennego i dzięki temu dowidzieć się, że w pobliżu jego domu władze planują budowę fermy wiatrowej. Z kolei klient kancelarii adwokackiej ma prawo zapytać Izbę adwokacką o orzeczenie dyscyplinarne dotyczące prawnika prowadzącego jego sprawę – podaje przykłady Szymon Osowski, prawnik i prezes stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Pytać można też instytucje dysponujące publicznym majątkiem i realizujące zadania publiczne, na przykład:

  • spółki komunalne,
  • szkoły,
  • szpitale.

Mieszkaniec miejscowości, w której – na przykład – po raz kolejny wzrosła opłata za wodę, może wysłać do przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji pytanie o wysokość nagród dla zarządu spółki w ostatnim roku. Pacjent może z kolei zawnioskować na przykład o udostępnienie protokołów po kontroli NFZ.

To nie wszystko. Trzecią grupą, którą można pytać, są podmioty prywatne, np. organizacje społeczne, ale tylko w zakresie, w jakim powierzono im pieniądze publiczne lub wykonywanie zadań publicznych. Co to znaczy? Na przykład fundacja, która dostała dofinansowanie z budżetu gminy czy państwa na swoją działalność, powinna być gotowa udostępnić w każdej chwili faktury, umowy, etc.

– Pani Monika zajmowała mieszkanie komunalne z dwiema niepełnosprawnymi córkami. W pewnym momencie dostała nakaz eksmisji. Zaproponowano jej lokal zastępczy, ale nie był przystosowany do potrzeb jej córek, musiałaby przeprowadzić w nim gruntowny remont, na który nie było jej stać. Tak się złożyło, że sąsiadką pani Moniki była członkini naszej organizacji. Kiedy mama niepełnosprawnych dzieci skarżyła się, że nie ma dla niej odpowiedniego lokalu zastępczego, Kasia podpowiedziała, że może przecież dowiedzieć się w urzędzie, jak jest naprawdę, składając wniosek o dostęp do informacji publicznej. Jeśli nie wie, jak to zrobić, niech zgłosi się do naszej poradni. Pomogliśmy pani Monice napisać wniosek, na który urząd odpowiedział w ustawowym czasie (14 dni) i okazało się, ze miasto dysponuje jednak lokalami przystosowanymi do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. W bardzo prosty sposób udało się rozwiązać trudną życiową sytuację – dodaje Szymon Osowski i zachęca, by korzystać ze swojego prawa do informacji.

Masz pytania do władzy? Zadaj je!


Wszystko, co robią organy władzy publicznej, takie jak rząd, prezydent, premier czy wójt, w ramach swoich obowiązków, to działalność publiczna, a zatem stanowi informację publiczną i możemy o to pytać. A władze muszą nam odpowiedzieć.

Każda osoba może wnioskować o wszelkie dokumenty wynikające z wykonywania zadań publicznych, a więc o informacje związane z wydatkowaniem publicznych pieniędzy, na przykład o umowy podpisywane przez urząd, faktury, konkursy etc. Można też wnioskować o udostępnienie dokumentów, które są w posiadaniu władz, a niekoniecznie zostały przez nie wytworzone. Taką informacją będzie na przykład projekt czy opinia zamówiona przez prezydenta miasta, burmistrza czy wójta.

Każdy obywatel ma też prawo uczestniczyć w posiedzeniach rady gminy, powiatu, sejmu i senatu. Co więcej – może te posiedzenia nagrywać, a następnie nagrania te upubliczniać bez pytania kogokolwiek o zgodę. To uprawnienie gwarantowane jest nie tylko przez Konstytucję RP, która mówi tylko o posiedzeniach całej rady, ale także przez Ustawę o samorządzie gminnym, której artykuł 11b. ust. 2 mówi: „Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy”.

Warto pamiętać, że jeśli instytucja, która Cię interesuje, tylko częściowo jest zobowiązana do udzielania informacji publicznej (np. w związku z dysponowaniem publicznymi pieniędzmi), to dostaniesz informację tylko w tym zakresie.

– Kiedy masz jakieś pytanie do władzy, zadaj je! – zachęca Szymon Osowski, prawnik i prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, która dba o jawność życia publicznego. – Wniosek o informację publiczną to zwykły list lub mail, którego nie musisz podpisywać. Możesz go wysłać do urzędu, który posiada interesujące Cię informacje. Nie musisz szukać adresu konkretnego urzędnika, napisz na adres ogólny instytucji. Ważne, aby uściślić, w jakiej formie mają być udostępnione dokumenty i na jaki adres wysłane. Możesz prosić na przykład o przesłanie skanu na swój adres mailowy lub wydruku pod wskazany adres.

Przykładowa treść takiego wniosku: „Wnoszę o przesłanie na ten adres mailowy skanów wszystkich umów zawartych w kwietniu tego roku przez wójta”.

Instytucja najpóźniej po 14 dniach kalendarzowych musi odpowiedzieć na Twoje pismo. – Urząd, do którego składamy wniosek nie ma prawa pytać nas, do czego wykorzystamy zdobytą tą drogę informację – podkreśla Osowski.

Jeżeli urząd zamieścił oczekiwane przez Ciebie informacje w Biuletynie Informacji Publicznej – oznaczonym biało-czerwoną flagą – nie zdziw się, że w odpowiedzi otrzymasz link do strony internetowej BIP, na której znajdziesz interesujące Cię informacje.

Nie dostajesz informacji? Złóż skargę!


Nie wszystkie instytucje chętnie wypełniają swoje obowiązki związane z udostępnianiem informacji. Czasem ignorują wnioski, czasem przysyłają odpowiedzi zbyt lakoniczne, a czasem odpowiadają wprost, że żądanej informacji nie ujawnią. Co wtedy robić?

Jednym ze sposobów na odstraszenie dociekliwych obywateli i obywatelek jest żądanie przez instytucję opłaty za udostępnienie informacji. Czy to zgodne z prawem?

– Urząd może naliczyć opłatę za udostępnienie informacji publicznej, jeśli poniesie jakieś dodatkowe, nadzwyczajne koszty związane z jej wytworzeniem. Chodzi tu jedynie o koszty materiałowe, np. zużyje wyjątkowo dużo papieru do wydrukowania interesujących nas dokumentów albo będzie musiał kupić płytę CD, żeby przesłać na niej interesujące nas informacje. Nie może naliczyć opłaty za pracę urzędnika przygotowującego dokumenty. Urząd nie może też mieć żadnego cennika na udostępnianie informacji, a opłata musi odpowiadać rzeczywiście poniesionym przez urząd kosztom – podkreśla Bartosz Wilk, prawnik Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

A co, jeśli urząd odmówi lub nie odpowie? Jeśli nie odpowie lub jego odpowiedź będzie wymijająca czy niepełna, możesz złożyć do sądu administracyjnego skargę na bezczynność.

– Skargę na bezczynność składamy za pośrednictwem urzędu, który nie odpowiedział na nasz wniosek i to on ma obowiązek przekazania jej do sądu administracyjnego – wyjaśnia Bartosz Wilk.

Może się również zdarzyć, że wójt, burmistrz, starosta lub prezydent miasta wyda decyzję, w której odmawia nam udostępnienia informacji, powołując się na prywatność (np. we wnioskowanej informacji są dane osobowe) czy tajemnicę przedsiębiorcy. Od tej decyzji odwołujemy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jeśli ten podtrzyma decyzję urzędnika, wtedy możemy ją zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Inny scenariusz jest taki, że urząd odpowiada nam, że nie może zrealizować wniosku w formie, o jaką prosimy, np. chcieliśmy skany dokumentów, a w urzędzie popsuł się skaner. Wtedy należy uzgodnić inną formę możliwą do realizacji.

– Często niechęć urzędów do udostępniania informacji wynika z błędnego przekonania, że ujawnienie danej informacja godzi w prywatność innych osób. Tak było w przypadku warszawskiego ratusza, który, udostępniając umowy przez siebie zawierane, wykreślał z nich nazwiska zleceniobiorców. Dopiero Sąd Najwyższy przekonał urząd, że aby skutecznie kontrolować, trzeba znać nazwiska osób otrzymujących publiczne zlecenia, tylko w ten sposób można zapobiec nepotyzmowi. Od tego czasu warszawski ratusz publikuje rejestry umów na swojej stronie – mówi Bartosz Wilk. – Z kolei pewien burmistrz był przekonany, że imiona i nazwiska osób uczestniczących w spotkaniu wiejskim nie mogą być udostępnione, a tymczasem sąd stwierdził coś zupełnie odwrotnego – mieszkanki i mieszkańcy sołectwa, biorąc udział w zebraniu wiejskim, sprawują władzę, gdyż zebranie wiejskie jest organem sołectwa. Z tego powodu w tym zakresie ich personalia nie korzystają z ochrony prywatności.

Chcesz wiedzieć więcej o dostępie do informacji publicznej? Wejdź na stronę internetową www.informacjapubliczna.org. Potrzebujesz bezpłatnej porady prawnej w tym zakresie? Skorzystaj z poradni Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska na stronie www.porady.siecobywatelska.pl.

***
Poradnik udostępniony przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska na licencji CC BY-SA 4.0 PL

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Dziedzictwo audiowizualne, czyli o co tyle hałasu?

Maciej Kubiak, Maria Dżaluk
Dziedzictwo audiowizualne to coś więcej niż obraz i dźwięk oraz nośniki, na których zostały utrwalone – to element naszej tożsamości, kultury, świadectwo historii oraz wyobraźni i wrażliwości ludzkiej. To zdecydowanie więcej niż trzeba, aby chronić zarówno poszczególne tytuły, jak i całokształt dorobku tej dziedziny sztuki.

Czy wolność słowa zwalnia od myślenia?

Wiesław Gałązka, Money.pl
Stało się. Dłużej tak nie mogło być. Wreszcie ktoś musiał zacząć bronić "burych suk", "małp w czerwonym" i "ścierwojadów".

Prawo obywatela do informacji

Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Schemat oraz przepisy regulujące pojęcie i zakres prawa obywatela do informacji w polskim prawie.

Informacja publiczna niejawna

Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Schemat oraz przepisy regulujące pojęcie i zakres informacji publicznej niejawnej w polskim prawie.

Informacja chroniona

Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Schemat oraz przepisy regulujące pojęcie i zakres informacji chronionej w polskim prawie.

Tajemnica zawodowa

Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Schemat oraz przepisy regulujące pojęcie i zakres tajemnicy zawodowej w polskim prawie.

Dziennikarz obywatelski w prawie prasowym

Jan Kłosowski
Termin “dziennikarz obywatelski” stał się dość popularny. Jednocześnie siwiejące prawo prasowe - z pewnością np. blogerów do dziennikarzy nie zalicza.

więcej w dziale: Prawo w mediach

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google RSS

praca w mediach

Wydawca, influencer
Whitepress Dziennikarz
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Więcej

reklama


Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o24