menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
REKLAMAbanner Konsimo

9.02.2022

Czy można płakać przy dziecku?

kampania społeczna

Płacz jest naturalnym odruchem w trudnych sytuacjach. Z drugiej strony jednak, większość z nas nie chce, żeby widziano nas we łzach. Bywa, że przed takim dylematem stają rodzice. Psycholog radzi, co robić, kiedy musisz się wypłakać, a obok bawi się córka lub syn.

Czy można płakać przy dziecku?fot. Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową

Odpowiedzi na postawione pytanie warto nadać kontekst relacji rodziców z dziećmi. W ich budowaniu ważne jest, by nie bać i nie wstydzić się okazywania emocji. Bycie autentycznym wobec dziecka to jeden z filarów dobrego rodzicielstwa. Łzy są wyrazem ważnych i często trudnych uczuć. Niektórzy z nas płaczą w obliczu lęku i bezsilności, inni w złości, radości lub z poczucia ulgi.

Okazywanie uczuć przy dziecku to dla niego cenna nauka radzenia sobie z emocjami. Pokazujemy mu w ten sposób, że w życiu bywa różnie, a rodzice są ludźmi. Dajemy w ten sposób sygnał, że każdy – także dorośli – ma emocje i nie ma w tym ani nic złego, ani wstydliwego. To dla małego człowieka informacja, że on także ma prawo bywać smutny i płakać.

Wytłumacz zamiast się chować


Mówi się, że samopoczucie rodziców ma wpływ na samopoczucie dziecka oraz że dzieci są wyczulone na stan emocjonalny opiekuna. To prawda. Nie należy jednak pozwolić, by ta świadomość powodowała, że będziemy unikać okazywania negatywnych emocji przy najmłodszych. Gdy się nam to zdarzy, istotne jest natomiast, aby wytłumaczyć dziecku, z czego one wynikają.

Małe dzieci często przypisują sobie odpowiedzialność za to, co się dzieje z ich bliskimi. Kiedy widzą łzy w oczach rodzica, myślą, że zrobiły coś złego i czują niepokój. Jeśli rodzic wyjaśni, że jest smutny, bo miał trudny dzień albo złości się, bo pokłócił się z koleżanką w pracy, prawdopodobnie uda się zapobiec wzbudzenia w dziecku poczucia winy. Dlatego też warto wyjaśniać, skąd bierze się gorszy nastrój mamy albo taty - nawet bardzo małemu dziecku. Dla kilkumiesięcznego malucha ważny będzie uspokajający ton głosu, przytulenie przez rodzica. Idealnie, jeśli w takiej sytuacji zrobi to partner, szczególnie gdy jeden z rodziców przeżywa silne emocje uniemożliwiające swobodną opiekę nad dzieckiem.

Jak szczegółowo tłumaczyć powód gorszego nastroju? To zależy od wieku dziecka. Najmłodsze często będą chciały po prostu przytulić albo rozweselić smutnego rodzica. Starsze będą zapewne pytać, dlaczego mama albo tata płacze. Wtedy odpowiedź trzeba dostosować do wieku i wiedzy młodego człowieka. Najlepiej skupić się na opisaniu własnych uczuć i emocji i zawsze podkreślać, że to nie zachowanie dziecka lub ono samo jest ich przyczyną.

- Bywa, że chcąc się wypłakać, chowamy się przed dzieckiem. To nie zawsze jest najlepsza strategia. Zbyt często dorosłym wydaje się, że jeśli zamkną się w łazience albo w drugim pokoju, dziecko nie zauważy, co się dzieje. Zdarza się, że jest zupełnie inaczej - tłumaczy Magdalena Kilan-Banach, psycholog i psychoterapeuta psychodynamiczny z Kliniki Mentalnej, prowadzonej przez Fundację na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. - Usłyszawszy szloch zza drzwi, dziecko może się zaniepokoić, wpaść w niepewność lub strach, co dzieje się z rodzicem. Czuje, że stało się coś złego, z czego jest wykluczone.

Innym błędem, który łatwo popełnić wobec dziecka, jest zbycie go słowami „nic mi nie jest, nic się nie stało”. Kiedy na twarzy rodzica widać łzy, ma czerwone oczy, a jego głos się łamie, dziecko dostaje sprzeczny komunikat i nie wie w takiej sytuacji, czy ufać swoim zmysłom, czy temu co mówi rodzic.

- W skrajnych sytuacjach może spowodować to utratę poczucie bezpieczeństwa, zachwianie zaufania do świata, do siebie i swoich zdolności poznawczych – przestrzega ekspertka z Kliniki Mentalnej. - Z tych przyczyn warto być szczerym i spójnym w komunikatach ze swoimi uczuciami.


PROMOCJA | REPORTERZY.INFO POLECAJĄ
Wirtualna Poradnia Pedagogicznazajrzyj do Wirtualnej Poradni Pedagogicznej


Nie udawaj twardziela


Często istnieje pokusa, by przed dzieckiem „udawać twardziela”, który z uśmiechem stawia czoła każdej przeciwności i losu i nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Choć na pozór może wydawać się to zasadne, jest to droga na manowce. Od najmłodszych lat warto uświadamiać dziecku, że trudności w życiu się zdarzają i zdarzać się będą.

Rolą rodzica nie jest zakłamywanie rzeczywistości, a pokazanie dziecku, jak sobie z nią radzić. Udawanie, że nie podlegamy negatywnym emocjom może przynieść więcej szkody niż pożytku. W ekstremalnych przypadkach - skoro rodzic potrafi z uśmiechem znosić przeciwności, podczas kiedy jemu jest smutno i chce się płakać - dziecko może poczuć się kimś gorszym. Innym zagrożeniem związanym z negowaniem okazywania przez rodziców przykrych emocji jest sytuacja, kiedy dziecko - pozbawione wzorca i przykładu – będzie miało problem z ich rozpoznawaniem i nazywaniem. Będzie wówczas odczuwać stan napięcia, którego nie będzie potrafiło zidentyfikować i właściwie zareagować. Taki stan rzeczy może w późniejszych latach przejawiać się w trudnościach w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji z innymi ludźmi.

- Warto pamiętać, że każda z emocji jest potrzebna i do czegoś służy. Również te, które uznajemy za negatywne. Lęk ostrzega nas przed niebezpieczeństwem. Złość informuje nas, że dzieje się coś nie w porządku. W ich przeżywaniu nie ma niczego złego. Ważniejsze, co robimy i jak zachowujemy się pod ich wpływem – radzi Magdalena Kilan-Banach. - To największe rodzicielskie wyzwanie i potencjalne niebezpieczeństwo. Jako że strach czy złość mogą wywołać agresję, trzeba nauczyć się ją kontrolować.

Ważne, żeby dziecko nie stało się przedmiotem rozładowania negatywnych emocji i byśmy nie dali mu do zrozumienia, że to ono jest winne naszemu stanowi. Pierwszym krokiem do samokontroli jest akceptacja tego, że można być w domu złym, wściekłym, rozżalonym, smutnym, a także radosnym i optymistycznym. Powinna iść za tym gotowość na krok drugi: właściwie okazywanie i komunikowanie dziecku każdej z tych emocji. To dla dziecka źródło trudnej do bezpiecznego zdobycia poza domem wiedzy o tym, jak zachowują się ludzie.

Na dobre zmiany nigdy nie jest za późno


Mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy łzy w oczach rodzica pojawiają się częściej niż uśmiech na twarzy. Jeśli taki stan trwa długo, to sygnał dla dorosłego, żeby - również dla dobra swojego dziecka – poszukać pomocy dla siebie. Czasem wystarczy rozmowa z rodziną czy bliskimi osobami. Pomocne mogą być grupy wsparcia dla osób mierzących się z problemami rodzinnymi czy zdrowotnymi. Kiedy ich skala jest na tyle duża, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z nimi samodzielnie, zasadne staje się  zwrócenie się o pomoc do psychologa, terapeuty albo psychiatry.

Co optymistyczne, radzenia sobie z emocjami można nauczyć się w każdym wieku. Warto oczywiście wynieść tę umiejętność z domu. Jeśli jednak nie mieliśmy takiej okazji, warto nadrobić zaległości i dać tę przewagę naszemu dziecku.

- Z punktu widzenia psychologii rozwojowej najważniejsze dla dziecka są pierwsze trzy, cztery lata życia. Wtedy to jest najbardziej chłonne i w największym stopniu podatne na kształtowanie – wyjaśnia psycholożka z Kliniki Mentalnej. - Wówczas tworzą się zręby i podstawy tego, jak dziecko będzie się zachowywać przez całe życie. Dając dobre wzorce radzenia sobie z emocjami na tym etapie, zwiększamy szansę na wychowanie szczęśliwego człowieka.

Czy można płakać przy dziecku?Magdalena Kilan-Banach, fot. Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową

Porozmawiajmy o dzieciach


Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową w ramach kampanii „Porozmawiajmy o dzieciach” przygotowała cykl artykułów i webinarów poradnikowych z zakresu psychologii dziecięcej, pedagogiki i dietetyki. W adresowanych do rodziców materiałach poruszane są między innymi takie tematy jak: rozwój emocjonalny dziecka, radzenie sobie z lękiem i agresją, opieka w izolacji czy kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych.


PROMOCJA | REPORTERZY.INFO POLECAJĄ
Wirtualna Poradnia Pedagogicznazajrzyj do Wirtualnej Poradni Pedagogicznej


Przeczytaj pozostałe poradniki:


Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Naklejki ścienne do każdego pomieszczenia

artykuł sponsorowany
Naklejki ścienne mogą stanowić nie tylko formę dekoracji, ale i komunikacji. Takie naklejki często kojarzą nam się z wystrojem pokoju dziecięcego, czy generalnie z domem. Nie jest to jednak jedyny prawidłowy sposób ich użycia, wręcz przeciwnie. Naklejki na ścianę mogą znaleźć się właściwie w każdej firmie, przedsiębiorstwie, czy galerii handlowej. Dobrze wykonane, mogą powiedzieć odwiedzającym klientom więcej niż jakiekolwiek słowa. 

Wynajem samochodu - najważniejsze zalety

Comfort Car
W pewnych sytuacjach, takich jak dojazd do pracy, dowiezienie dziecka do szkoły czy wyprawa po większe zakupy, samochód jest niezbędny. Podobnie w firmie, gdzie często auto pełni funkcję narzędzia pracy. Na szczęście, żyjemy w czasach, gdy swobodny dostęp do samochodu nie jest równoznaczny z koniecznością zakupu auta. [artykuł sponsorowany]

Jak wybrać dobrą agencję brandingową?

Agencja Invitro
Nawet jeżeli posiadasz świetny produkt, którego opracowanie wymagało wielu miesięcy pracy i dużych nakładów finansowych, to trudno go będzie sprzedać bez odpowiedniego opakowania. [artykuł sponsorowany]

Ile kosztuje wynajęcie billboardu na miesiąc?

artykuł sponsorowany
Jednym z kluczowych czynników, które determinują skuteczność tej formy promocji jest projekt billboardu i jego lokalizacja. Nietrudno się domyślić, że ustawienie reklamy w tłocznym miejscu może sporo kosztować. Ile dokładnie? Sprawdź, ile kosztuje wynajem billboardu.

Pytania są ważniejsze niż odpowiedzi. TAKIEJ szkoły chcą dzieci

Reporterzy.info wspierają
„Dzieci Celestyna” to muzyczna kartka, wysłana w świat internetu przez uczniów klasy 6a z poznańskiej, publicznej szkoły podstawowej Cogito. Wyśpiewali w niej, co w nauce, szkole powinno być najważniejsze. Jakiej szkoły oczekują od nas, dorosłych.

Czy narzędzia SEO są Ci niezbędne w pracy?

zgred.pl
Praca pozycjonera to ważna praca z punktu widzenia wizerunku marki i budowania pozycji w wyszukiwarkach. Jednak, czy napewno wszystkie narzędzia SEO, które są dostępne na rynku są Ci niezbędne w tej pracy? [materiał zewnętrzny]

Czy powinniśmy pozwalać dziecku na nudę?

kampania społeczna
Pod słowami „nudzi mi się” może się kryć wiele różnych znaczeń. Rodzic, który będzie potrafił je właściwie odszyfrować, ma w ręku doskonałe narzędzie do wspierania rozwoju dziecka. Dowiedz się, jak zrobić z nudy dobry użytek.

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google RSS

praca w mediach

Wydawca, influencer
Whitepress Dziennikarz
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Więcej

reklama

rectangle Broń.pl
Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o24