menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
REKLAMA Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty

25.03.2024 Historia mediów

Lietuvos Aidas. Historia litewskiej gazety, która rodziła się trzy razy

Małgorzata Dwornik

O Lietuvos Aidas na Litwie mówi się czasem "Szkoła Narodu". Dziennik położył podwaliny pod wolne dziennikarstwo litewskie i w dużym stopniu przyczynił się do odbudowy państwowości. Pojawił się w 1918 roku. Kilka razy na całe lata znikał z rynku, by powracać i wyznaczać kierunek litewskiego dziennikarstwa.

Lietuvos Aidas. Historia litewskiej gazety, która rodziła się trzy razyźródło: domena publiczna/Wikimedia i www.aidas.lt

Burzliwe i opisane losy Litwy sięgają roku 1009, a te domniemane III wieku przed naszą erą. Przez wieki borykali się Bałtowie, protoplaści Litwinów, z sąsiadami mającymi ochotę na ich ziemie. Od XIII wieku największym wrogiem tych terenów był zakon krzyżacki. Aby uporać się z najeźdźcą, Litwa zawiązała sojusz z Polską. Ta trudna przyjaźń trwała do upadku powstania kościuszkowskiego w 1794 roku i pierwszego rozbioru Polski. Wtedy też podzielono Litwę pomiędzy Prusy i Rosję. Obydwaj zaborcy wprowadzali swoje zasady i prawa, gnębili litewski naród a Rosja w tym przodowała.

Bunty w Polsce (powstania listopadowe i styczniowe) powodowały zryw i Litwinów, ale w efekcie doprowadziło to do większych represji i wzrostu antagonizmu polsko-litewskiego. Wybuch I wojny światowej dał Bałtom kolejne nadzieje. 18 września 1917 roku powołano Litewską Radę Narodową Tarybę. Na jej czele stanął Antanas Smetona.

Ten sam Smetona dwanaście dni wcześniej, 6 września, w Wilnie, oficjalnie powołał do życia litewskojęzyczą gazetę Lietuvos aidas (Echo Litwy), która stała się automatycznie organem rządu. Z racji tego, że Wilno było pod zarządem niemieckim, litewska gazeta była poddana głębokiej cenzurze. Aby trochę uśpić czujność uzurpatora wydano jednocześnie wersję niemiecką Litauische Echo.

Warunek: ksiądz w redakcji


Choć Echo ukazało się we wrześniu to wszystko do wydania gazety było gotowe w lipcu. Choć Smetona jest dziś uznawany za twórcę Echa to pomysłodawcą gazety był Jonas Basanavičius, lekarz i pisarz, otwarcie walczący o niepodległość Litwy. To on wraz ze Smetonem i politykiem Jurgisem Šaulysem jeszcze w grudniu 1916 roku podjęli decyzję o powołaniu litewskiej gazety. Wystosowali pismo do władz niemieckich i 1 marca 1917 roku otrzymali zgodę Leopolda Bawarskiego na wydawanie gazety pod warunkiem, że przynajmniej jednym z redaktorów będzie ksiądz. 7 marca podpisano obowiązkową i konieczną umowę z niemieckim biurem prasowym a 20 marca Basanavičius zgłosił nazwę gazety Lietuvos aidas.

Jako że Smetona i Šaulys pełnili funkcję polityczne i dyplomatyczne, byli zajęci sprawami kraju, organizację przyszłej narodowej gazety powierzono Basanavičiusowi z myślą, że będzie również redaktorem naczelnym. 15 lipca 1917 roku odbyło się pierwsze zebranie redakcyjne przy ulicy Benediktiny 2-2. 

REKLAMA

Niemcy jednak nie zgodzili się na osobę redaktora naczelnego uznając go za swojego wroga i zablokowali wydawanie Echa. Dopiero po wielu pertraktacjach, kiedy padła kandydatura Smetona, wyrażono zgodę. A był już wrzesień.

Pierwszy numer Echa miał cztery strony po trzy kolumny a głównym tematem była Karas czyli wojna. Na pierwszej stronie oprócz: raportu z niemieckiej centrali,planów wojsk na kolejne dni i aktualnych wiadomości było Primutinis žodis (Pierwsze słowo), czyli artykuł wstępny redaktora naczelnego. Smetona pisał w nim tak:

Doskonale świadomi siły napędowej i znaczenia tej godziny, zgromadziliśmy światowych intelektualistów i księży, wszystkich z nas, którzy rządzą tylko piórem, bez względu na różnicę prądów i poglądów. Wszystkich nas tu sprowadziło szczere wsparcie naszego narodu i naszej ojczyzny. Kierując się tą myślą, odrzuciliśmy na chwilę wszystko, co nas od siebie oddziela i zatrzymaliśmy się na ogólnych podstawach pracy. Prawa moralne powinny przeważać nad władzą państw.

Dwa razy w tygodniu, 15 tysięcy nakładu


Jak przystało na patriotyczną gazetę, jej logo umieszczone pod tytułem stanowił herb Litwy - Pogoń. Po bokach umieszczono stopki z informacjami technicznymi, a wszystko od całości treści oddzielono ozdobnym paskiem. Na kolejnych stronach zamieszczono wiadomości krajowe, międzynarodowe, kulturalne i kilka reklam.

Tak jak zapowiedziano w artykule wstępnym, redakcję tworzyły tęgie litewskie głowy odpowiedzialne z poszczególne działy:

  • Mykolas Biržiška, historyk literatury,prowadził sekcję nauki i oświaty
  • Peliksas Bugailiškis, prawnik dziennikarz,działacz polityczny, odpowiedzialny był za działy: Społeczeństwo i Gospodarka 
  • Petras Klimas, prawnik, historyk, publicysta,ogarniał wszystko
  • ks. Juozapas Stankevičius, kanonik,dziennikarz, prowadził sekcję Religia i kościół
  • Aleksandras Stulginskis, agronom, działacz polityczny (późniejszy prezydent Litwy), do niego należały:społeczeństwo i gospodarka 
  • dr. Jurgis Šaulys, doktor filozofii, działacz, dziennikarz,podległa mu była sekcja polityki 
  • Antanas Žmuidzinavičius, artysta, kolekcjoner, odpowiadał za dział kulturalny

Na rzecz gazety działał również Jonas Basanavičius, który jednocześnie organizował Bibliotekę Towarzystwa Naukowego i działał w Radzie Litewskiej, której zebrania odbywały się w redakcji Echa. Przez pierwsze miesiące Echo ukazywało się dwa razy w tygodniu, w nakładzie 15 000 egzemplarzy, potem trzy razy w tygodniu, a od 1 października 1918 roku stało się dziennikiem (z wyjątkiem niedzieli) i miało swoich stałych odbiorców. 

Mimo niemieckiej cenzury, gazeta promowała ideę przywrócenia niepodległości Litwy. Kiedy niespełna dwa tygodnie później powstała Taryba, Niemcy nie oponowali (już wcześniej proponowali Litwinom podobne rozwiązanie) ale cenzury nie cofnęli.

Antanas Smetona choć stanął na czele Rady Narodowej, z redakcji Echa nie zrezygnował. Był oficjalnym redaktorem naczelnym a redagowanie gazety powierzył Petrasowi Klimasowi. Lietuvos aidas, jak przystało na organ państwowy, zamieszczał uchwały,ustawy i wszelkie zarządzenia.Jednak te pomniejsze tematy zajmowały na tyle sporo miejsca, że do głównego wydania szybko dołączono dwa dodatki:

  • Mūsų ūkis (Nasze gospodarstwo), tygodnik w którym poruszano sprawy rolnictwa
  • Liuosoji valanda (Godzina bezczynności) ilustrowany miesięcznik poświęcony sztuce i kulturze

Echo, dzięki sprawnej siatce kurierów i administracji, którą zarządzał J. Strazdas, docierało do każdego kto wyraził chęć czytania w ojczystym języku i wierzył w niepodległość Litwy. Mimo cenzury, teksty były dla Bałtów czytelne i zrozumiałe.

Ogłoszenie niepodległości i konfiskata nakładu


W tym samym czasie za granicami kraju toczyła się wojna. Niemcy, którzy odnosili porażki na frontach borykali się też z buntami socjalistów we własnym kraju. W Rosji wybuchła rewolucja.Litwa postanowiła podnieść się z kolan.

REKLAMA

Po niespełna pół roku po utworzeniu Rady Litwy i powołaniu Lietuvos aidas, 16 lutego 1918 roku, członkowie Taryby ogłosili niepodległość Litwy i powołanie Królestwa Litwy. Trzy dni później, 19 lutego, ten uroczysty akt wydrukowano w Echu. Cały 22(70) numer poświęcony był temu wielkiemu wydarzeniu, pod którym podpisy złożyła cała redakcja Echa, bo byli też sygnatariuszami Ustawy.

Wściekli Niemcy skonfiskowali cały nakład gazety. Petras Klimas, który przewidział niezadowolenie okupanta, ukrył 60 egzemplarzy numeru, które zostały przesłane do Niemiec i Szwajcarii i przedrukowane w tamtejszych gazetach, zaś drukarze powielali Ustawę i rozprowadzali ją po kraju. Ponieważ mleko się rozlało, Niemcy nie mieli innego wyjścia jak uznać niepodległość Litwy. Stało się to 21 marca 1918 roku.

Konfiskata numeru z 19 lutego nie wstrzymała druku gazety. W środę 20 lutego dziennik ukazał się, jak każdego innego dnia. Nadal obowiązywały raporty wojenne i te o przemianach w Rosji. Petras Klimas, który był członkiem Taryby zaangażował się w promowanie Litwy na świecie więc redakcję gazety przekazał w ręce Liudasa Noreiki, prawnika, dziennikarza i polityka.

Zaletą dobrze poinformowanego obywatela kraju jest to, że widzi, że jego sprawy i sprawy publiczne jego kraju nie są sobie przeciwstawne, lecz jedno wspiera i uzupełnia drugie; że państwo i rząd kraju muszą jedynie pogodzić i skoordynować ze sobą sprawy wszystkich mieszkańców kraju i doprowadzić ich do jednego wielkiego celu, aby całe państwo posuwało się do przodu i zabiegało o coraz większy stopień dobrobytu - pisał nowy redaktor naczelny 13 lipca 1918 roku na łamach Lietuvos Aidas. Ale nie była to łatwa sprawa bo cenzura nadal obowiązywała i Niemcy bardzo uważali na to co piszą litewscy dziennikarze.

Numer 214. Pierwszy koniec Lietuvos Aidas


A oni starali się przemycać informacje o odradzającym się państwie poprzez artykuły i felietony opisujące peryferie kraju, gdzie powstawały szkoły i organizowano wydarzenia kulturalne. Druga połowa 1918 roku owocowała opisami nowych kursów dokształcających. Tak rodziło się nowe pokolenie Litwinów.

Noreika prowadził redakcję do stycznia 1919 roku. W tym czasie gazeta miała swoich korespondentów prawie w każdej europejskiej stolicy, więc informacjew dziale Iš užsienio (Z zagranicy) były bardzo aktualne i drukowane na bieżąco, a nakład sięgał 20000 egzemplarzy.

Kiedy w grudniu 1918 roku w Wilnie wybuchło powstanie bolszewickie, a potem Polacy zajęli miasto, rząd litewski przeniósł się do Kowna. Nie chcąc pracować pod rządami okupanta, wstrzymano druk Lietuvos Aida i zamknięto redakcję. Ostatni numer, oznaczony liczbą 214, ukazał się 31 grudnia i zakończył pierwszy etap historii gazety.

Po przenosinach rządu litewskiego i zamknięciu redakcji Lietuvos Aidas, na terenie Wilna zaczęła ukazywać się Nepriklausomoji Lietuva (Niepodległa Litwa), a w Kownie Lietuva (Litwa), która miała zastąpić Echo. Była to jednak pozycja daleka od wileńskiej gazety. W gronie współpracujących z nią dziennikarzy znalazł się Petras Klimas, ale tylko jako autor artykułów.

Powrót po dekadzie


Lietuva ukazywała się do stycznia 1928 roku. Ku radości Litwinów 1 lutego tego samego roku do ich rąk trafił 215. numer Lietuvos Aidas. Pierwszym redaktorem odrodzonego Echa został Valentinas Gustainis.

Gustainis był jednym z pierwszych zawodowych dziennikarzy. Po zakończeniu nauki na niemieckich i litewskich uniwersytetach a także na Sorbonie, jako 24-latek rozpoczął pracę w wileńskim Echu. Doceniany przez starszych kolegów stał się szybko autorem pierwszej strony (Znaczenie patriotyzmu, LA 2 lutego 1918) i dziennikarzem politycznym. We wszystkich swoich artykułach opowiadał się za wolna Litwą. W latach ciszy dla Echa pisał do Lietuvy. Udzielał się też w litewskiej dyplomacji. To on namówił premiera i prezydenta Litwy do reaktywacji dawnej i lubianej pozycji. Kiedy w lutym 1928 roku objął redakcję Echa, prezydentem Litwy był Antanas Smetona, założyciel gazety. Panowie szybko znaleźli porozumienie i spotykali się raz w tygodniu.

REKLAMA

Pierwszy odrodzony numer wyglądem odbiegał od swojego poprzednika. Nie było Pogoni, tytuł pisany był prostą, pogrubioną czcionką, a pod nim hasło Tautiškas minties dienraštis (Codzienna Myśl Narodowa), niżej Isteigtas Wilniuje 1917 Metais (założona w Wilnie w 1917 roku). Po obu stronach powyższych informacji stopki: redakcyja i reklamowa.

W pasku z datą, informacja, że jest to 1(215) numer i III rok wydawania. Pierwsza strona oprócz oficjalnego powitania czytelników Laisvės ir tiesos keliais (Na drogach wolności i prawdy) zawierała artykuł redakcyjny z 6 września 1917 roku pióra Smetony (Pirmutinis žodis).

Cała gazeta miała ten sam format, ale 10 stron, cztery kolumny i oprócz bieżących artykułów politycznych, socjalnych i kulturalnych całą sekcję reklamy pt. Del ko visi privalo skaityti “Lietuvos Aidas” (Dlaczego każdy powinien przeczytać Lietuvos Aidas), wzbogaconą dowcipnymi tekstami i rysunkami. Tak zaczął się kolejny etap historii litewskiego Echa.

Polityka, rozrywka i wydanie wieczorne


Gustainis prowadził redakcję przez cztery lata. W tym czasie nawiązał współpracę ze śmietanką litewskiej bohemy, której reprezentantami byli i często gościli na łamach Echa poeta Faustas Kirša, dramaturg Liudas Gira czy ideolog, pisarz i krytyk literacki Bronys Raila. Popularnym działem Kronikos ir Literatūros (Kronika i Literatura) kierował dramaturg i prozaik Augustinas Gricius, który współpracował z kowieńskim teatremVilkolakis i z agencją informacyjną ELTA.

Polityka i sprawy kraju były priorytetem w Echu, ale czytelnik domagał się też rozrywki. Spełniono te oczekiwania i w 1929 roku zaczął ukazywać się Iliustruota apžvalga (Przegląd ilustrowany) pełen zdjęć, grafik i satyrycznych rysunków. Rok później w gazecie pojawił się kolor. Reklamy, które od samego początku gościły w dzienniku i utrzymywały gazetę na powierzchni, zaczęto drukować w jednolitym kolorze. Jak wszędzie królował czerwony, ale był też niebieski, a z rzadka i zielony.

18 grudnia 1932 roku Valentinas Gustainis rozstał się z redakcją Echa a jego miejsce zajął na niespełna rok Dominykas Jonas Blynas. Blynas z zawodu był nie tylko dziennikarzem ale i finansistą, dlatego też jego artykuły dotyczyły głównie tematów gospodarczych i finansowych. Nowy redaktor nie zagrzał długo miejsca w redakcyjnym fotelu, a że był także wydawcą i prowadził spółkę wydawniczą Pažanga, powrócił do dawnego zajęcia. Wtedy do gabinetu redaktora naczelnego wprowadziło się dwóch redaktorów:

  • Simas Aleksandravičius, odpowiedzialny za całość gazety,dodatku i obu redakcji
  • Ignas Šeinius, pisarz,miłośnik Skandynawii i jej literatury.

Choć po niespełna roku Šeiniusa,z powodu jego silnych ambicji komunistycznych, zastąpił Vytautas Alantas, to wszyscy trzej panowie przyczynili się do stworzenia dwóch wydań dziennika jednego dnia. Gazeta była tak popularna,że jedno wydanie znikało w ciągu kilku godzin. Czytelnicy chcący kupić ją po wyjściu z pracy zostawali z niczym. Redakcja uległa prośbą odbiorców i od października 1935 roku zaczęły ukazywać się dwa wydania:

  • Rytinis Lietuvos Aidas, poranne Echo Litwy (6:00)
  • Vakarinis Lietuvos Aidas, wieczorne Echo Litwy(13:00)

Obie pozycje nie tylko różniły się od siebie treściami bieżących wiadomości, ale też zmieniły się w stosunku do wcześniejszych lat. Gazeta miała od 10 do 12 stron po 5 kolumn, pojawiły się zdjęcia, zmieniono czcionki i w tytule i poszczególnych nagłówkach. Po lewej stronie tytułu w ramce wzorowanej na herb było motto: Tautiskoij, Mintis,  Kelias, Ateitin (Naród,Myśl, Droga, Przyszłość) po drugiej w takiej samej ramce data pierwszego wydania.

Tematami przewodnimi lat trzydziestych był rodzący się faszyzm ale i sprawy kraju leżały Litwinom na duszy bo bolszewicka Rosja naciskała z jednej stronya Polska z drugiej.

Najpopularniejszy dziennik na Litwie


Od 1935 roku przez kolejne cztery lata Alantas, który wykazywał silne poglądy nacjonalistyczne, prowadził już redakcję sam i to co mu zawdzięcza historia gazety to przygotowanie do kolejnego, trzeciego (jednego dnia) wydania dziennika. Jednak nie on świętował to wydarzenie, gdyż od kwietnia 1939 roku za sterami redakcji stanął Aleksandras Merkelis, badacz literatury i dziennikarz.

9 maja 1939 roku na rynku litewskim ukazały się po raz pierwszy trzy dzienne edycje Lietuvos Aidas i Echo stało się najpopularniejszym dziennikiem na całym terenie Litwy. Jego redakcja liczyła blisko 70 osób. Było z nią związanych wielu kowieńskich dziennikarzy, posiadała sekcję językową pod kierunkiem lingwisty, doktora Antanasa Salysa i pokaźną siatkę korespondentów, w której na czoło wybijał się Francuz Henry de Chambon. Nakład pod koniec lat 30 osiągał 90.000 egzemplarzy.

REKLAMA

Rok 1939 był nie tylko złym czasem dla redakcji ale i dla samej Litwy. Historyk Liudas Truska pisał o tych dniach tak:

Od połowy lat trzydziestych, wraz z rosnącym zagrożeniem wojną i rosnącą rolą Niemiec i ZSRR w Europie, najpierw na „szczytach”, nawet prezydentury, potem na „dole” rozpoczęły się dyskusje, z jakim krajem – Niemcami czy Związkiem Radzieckim – należy się skontaktować w przypadku zagrożenia. Prezydent A. Smetona i większość litewskich polityków skłaniała się ku Rosji, twierdząc, że nie jest ona aż tak niebezpieczna dla litewskiej tożsamości narodowej.” (Litwa 1940-1990. Historia okupowanej Litwy. V., 2007, s. 1). 37).

Echo stanęło po stronie partii rządzącej i zaczęło atakować litewski kler, który przyjął postawę antyrosyjską, antybolszewicką i antykomunistyczną. Jako że w redakcji gazety było sporo księży, sytuacja stała się napięta.

Koniec niepodległej Litwy. Drugi koniec Echa


Z tego też powodu 2 listopada 1939 roku, Merkelis podziękował za pracę w gazecie, a od nowego roku do głównego gabinetu wprowadził się dziennikarz i prawnik Tomas Bronius Dirmeikis. Chcąc poprawić napiętą sytuację, zaprosił do współpracy na prawach redaktorów naczelnych wydania porannego i wieczornego ekonomistę i publicystę Domasa Cesevičiusa i Augustinasa Griciusa, powierzając mu wydanie wieczorne.

Po ataku Niemców i Rosji na Polskę do Litwy powróciło Wilno i Wileńszczyzna, ale zarówno rząd, jak i redakcja Echa pozostali w Kownie. Radość nie trwała długo. W czerwcu 1940 roku Armia Czerwona wkroczyła na Litwę. 15 czerwca na łamach Lietuvos Aidas ogłoszono okupację kraju. Kler litewski miał rację. 

Dzień później, 16 czerwca, w niedzielę, w porannym wydaniu Echa ukazało się ultimatum władz radzieckich, przedstawione rządowi Litwy, który owe warunki przyjął. Niepodległa Litwa przeszła do historii a dziennikarze Echa zrezygnowali z pracy. 

Nie chcąc prowadzić redakcji pod okupacją i rządami Rosjan, wielu pracowników gazety opuściło nie tylko Kowno ale i Litwę. Wiadomym też było,że Rosjanie nie pozwolą na prowadzenie tak narodowej i nieprzyjaznej im gazety. Na krótką, ostatnią chwilę, stery dziennika przejął Jonas Šimkus, który podjął ostateczną decyzję. 15 lipca 1940 roku ukazał się ostatni, 5544 numer Lietuvos Aidas. 

Pisarz Jonas Miškinis podsumował tamte lata edycji Echa tak: 

Litewskie Echo w pełni uzasadniało nazwę Szkoła Narodu w przedwojennej niepodległej Litwie.Swoimi sugestywnymi słowami wykształciło tysiące Litwinów patriotów, którzy służbę swojemu narodowi uważali za najważniejszą misję w swoim życiu…Było najpopularniejszą gazetą na Litwie międzywojennej. Dlaczego? Publikowane w niej idee odpowiadały oczekiwaniom i aspiracjom Narodu, szeroko omawiały wydarzenia z życia Litwy, nie były jak prześcieradło zdmuchnięte przez wiatr. ( Laisvas laikraštis, 2004, 12-25 marca, s. 20).

Tak zakończył się drugi etap litewskiej narodowej gazety.

Pięć długich dekad milczenia


Po II wojnie światowej Litwa znalazła się gronie republik radzieckich, narażona na represje i wysiedlenia. Wielu dziennikarzy Echa, a zwłaszcza ostatnich redaktorów, trafiło do więzień, na Sybir lub przepadło bez wieści. Valentinas Gustainis i Domas Cesevičius z Syberii wrócili na Litwę dopiero w połowie lat 50. Ignas Šeinius wyemigrował do Szwecji gdzie otrzymał obywatelstwo tego kraju a Vytautas Alantas osiadł w USA. Jonas Šimkus, ostatni redaktor naczelny Lietuvos Aidas pozostał w Kownie i redagował Darbo Lietuva (Pracująca Litwa).

Przez kolejnych pięć dekad Lietuvos Aidas pozostawałotylko w pamięci Litwinów, ale kiedy Związek Radziecki chwiał się w posadach, 11 marca 1990 roku Litwa po raz kolejny ogłosiła niepodległość. Nie pomogły rosyjskie czołgi na ulicach Wilna, Republika Litewska była wolna.

REKLAMA

Dwa miesiące później, 8 maja,w Wilnie, jak feniks z popiołów, odrodziło się Lietuvos Aidas - Litewskie Echo pod wspólnym hasłem BLOKADINIU (Blokada), mając na uwadze trudne dni walki o niepodległość.

Na wzór tego sprzed 73 lat, tytuł był wygięty w pałąk, nad Pogonią w okręgu. Po lewej stronie herbu słowo VALSTYBES (Kraje),  a po prawej LAIKRAŠTIS (Gazeta), całość podkreślona była kolorową kreską. Jako artykuł redakcyjny ponownie przytoczono ten z 1917 roku, którego słowa były nad wyraz adekwatne do ówczesnej sytuacji kraju a zaczynał się tak: Wreszcie warunki życia w naszym kraju zmieniły się na tyle, że stało się możliwe wydanie „Lietuvos Aidas”...Świadomi siły napędowej i znaczenia tej godziny.

Sentyment starszych, ciekawość młodych


Obok wspomnień zamieszczono informacje polityczne Parlamento kronika (Kronika Sejmu), raport z drogi do wolności Apie politinę padėtį (O sytuacji politycznej) autorstwa Vytautasa Landsbergisai, to co ciekawi czytelnika na co dzień: kultura, sport i wiadomości regionalne. Echo ponownie stało się organem Rady Najwyższej Republiki Litewskiej. Nazwano go Szkołą Narodu.

Pierwszym wolnościowym a zarazem kolejnym redaktorem naczelnym Echa był Saulius Stoma, architekt i publicysta. Stoma był absolwentem wydziału architektury Instytutu Budownictwa Inżynieryjnego w Wilnie i w tym zawodzie stawiał pierwsze kroki, publikując jednocześnie w fachowych pismach. Przez kolejne lata związany był z kilkoma pozycjami,  zawsze w działach poświęconych architekturze. Kiedy dostał propozycję, z samej góry, poprowadzenia redakcji Echa nie wahał się, choć kilka miesięcy wcześniej został współredaktorem innego pisma. 

Echo szybko wróciło na dawne tory, wzbudziło sentyment starszych i zainteresowanie młodych Litwinów. Stoma zgromadził w redakcji grono fachowców i nawiązał współpracę z wieloma ciekawymi postaciami z litewskiego świecznika. Do końca roku dziennik osiągnął nakład 51 000 egzemplarzy.

W tym samym czasie światło dzienne ujrzał tygodnik kulturalny Šiaurės Atėnai (Północne Ateny), w którym jednym z założycieli był Stoma. Redakcja Echa, mając większe możliwości pomagała w wejściu na rynek słabszym pozycjom, drukując je jako swoje dodatki. Choć Šiaurės Atėnai powołało stowarzyszenie Šiaurės Atėnai, powstałe w 1990 roku, to od 1994 roku pozycja ta funkcjonowała jako dodatek do Echa. Dopiero po pewnym czasie znowu stała się samodzielna.

Tak też było 9 lutego 1991 roku, kiedy ukazał się Savanoris (Wolontariusz), pozycja poświęcona Ochotniczym Siłom Obrony Narodowej. Savanoris ukazywał się jako dodatek do Echa do 24 kwietnia 1994 roku, potem pożeglował już jako samodzielna gazeta.

Stoma prowadził redakcję cztery lata. W międzyczasie, w styczniu 1991 roku, wprowadził kilka zmian w wyglądzie gazety. Wyprostował tytuł, umieszczając małą Pogońnad nim, z napisami Kraje i Gazeta. Echo ukazywało się pięć dni w tygodniu, od wtorku do soboty, ale czasami, przy okazji ważnych wydarzeń w kraju lub na świecie wychodził numer specjalny. Tak było 19 sierpnia 1991, w poniedziałek, kiedy to przedstawiono relację z przewrotu w Moskwie, który miał miejsce dzień wcześniej. 

Przez dwa lata 1990-1992 Echo było rządowym organem ,ale pod koniec 1992 roku powołano spółkę akcyjną Lietuvos AIDS i dziennik sprywatyzowano. Od tego czasu funkcjonuje jako niezależna pozycja.

Sportsmenka za sterami Echa


W 1993 rok gazeta wchodziła w nakładzie 103 000 egzemplarzy, ale też z dużymi kłopotami finansowymi. Stoma, który odszedł z redakcji w 1994 roku, trzy lata później został oskarżony o zdefraudowanie pieniędzy dziennika i skazany na więzienie.

Od 1994 roku przez kolejne dwa lata redaktorem naczelnym był pisarz i polityk Saulius Šaltenis. To on, w maju, przywrócił dawny wizerunek głównego nagłówka. Echo wróciło do wygiętego tytułu i wyraźnej Pogoni w okręgu. Zrezygnowano tylko z dwóch słów po bokach. Za to wyraźnie zaznaczono, że gazetę założono w 1917 roku. Pojawiła się też nawigacja.

W 1996 roku ukazał się kolejny, tym razem rodzimy dodatek. Autobirža, był magazynem motoryzacyjnym, z którego bardzo ucieszyła się męska część czytelników. Kiedy rok później czytelnicy dostali do rąk Kauno žinios (Wiadomości z Kowna) i dodatek weekendowy Šeštadienis (Sobota) za sterami Echa stał już nowy redaktor naczelny, a właściwie redaktorka, Roma Grinbergienė-Griniūtė. Była piłkarka ręczna, dziennikarka sportowa.

Grinbergienė po zakończeniu kariery sportowej ukończyła filologię niemiecką i związana była z gazetami Sport i Vytis. Do ekipy Echa dołączyła w 1993 roku. Za jej kadencji Lietuvos Aidas zmieniło swoje logo. 

Nowy herb Litwy, nowe logo Echa


Od pierwszego dnia symbolem Echa była Pogoń - herb Litwy. W 1991 roku rząd wprowadził nowe godło, bardziej ozdobne, z gryfem i jednorożcem, koroną i napisem VIENYBĖ TEŽYDI (Kwiat Jedności). I to właśnie ta ozdobna wersja Pogoni zastąpiła rycerza na koniu w 1997 roku.

W tym samym roku w wydaniu sobotnim, na pierwszej stronie ukazywały się karykatury znanych ludzi. Autorem tych grafik był litewski rysownik Miečislov Ščepavičiaus ale swoje prace drukowali też Joanos Plikionytės i Paulas Beckamanas, który na stałe mieszkał w USA. Rysowana seria gościła do połowy 1998 roku, potem zastąpiły ją zdjęcia.

REKLAMA

Mimo dodatków, wprowadzenia kolorów i sympatii rodaków Lietuvos Aidas miało kłopoty finansowe. Ciągłe pożyczki nie wystarczały na sprawy bieżące. Dwóch kolejnych redaktorów naczelnych: Jonas Vailionis (1998) i Rimantas Varnauskas (1998-2000) nie poradziło sobie z tą sytuacją. Nakład spadł do 7000 egzemplarzy. W grudniu 1999 roku firma była zadłużona na 5 milionów litów (litewska waluta do 1 stycznia 2015). Przygotowywano się do ogłoszenia upadłości i ponownego zamknięcia gazety. Wtedy na scenę wkroczył polityk i publicysta Algirdas Pilvelis.

Pilvelis miał dwa wyuczone zawody: inżynier górnictwa i historyk. Z zamiłowania był politykiem,dziennikarzem i fotografem. Z tej ostatniej jego umiejętności często korzystały litewskie gazety, galerie artystyczne i telewizja. Jego zdjęcia funkcjonująw życiu Litwy do dziś. Pod koniec lat 90 Pilvelis zajął się polityką. Założył partię Reformų Partija. W późniejszych latach próbował swoich sił w wyborach prezydenckich.

Kiedy podjął się ratowania Litewskiej Szkoły Narodu miał 55 lat i bagaż doświadczeń. W maju 2000 roku stał się oficjalnie właścicielem Lietuvos Aidas. Jednak sytuacja nie była kolorowa i trzeba było podjąć drastyczne decyzje.

Pozycja, która była dziennikiem zaczęła ukazywać się tylko dwa razy w tygodniu: w środy i soboty. Mimo kłopotów nie zamknięto biura w Kownie, ale ograniczono współpracę z nie etatowymi pracownikami. Na stanowisko redaktora naczelnego na drodze głosowania, powołano dziennikarza Aurimasa Drižiusa.

Wojna z władzą i skarga do papieża


Jeszcze tego samego roku, w lipcu ukazała się seria artykułów Drižiusa o nieprawidłowościach gospodarczych włodarzy Wilna a dokładnie burmistrza Artūrasa Zuokasa. Pierwszy artykuł Prezydent Wilna posiada już dużą działkę w pobliżu Zamku Giedymina ukazał się 19 lipca, a potem worek z zarzutami rozwiązał się. Urażony burmistrz zwrócił się ze skargą do Inspektora ds. Etyki Dziennikarzy oraz Przewodniczącego Komisji ds. Etyki Dziennikarzy i Wydawców. Zagroził także sprawą w sądzie o zniesławienie.

Jesienią światło dzienne ujrzała kolejna seria artykułów (50), tym razem o tematyce antysemickiej. Obie sprawy odbiły się czkawką i gazecie i redaktorom. Choć gazeta nie poniosła większych konsekwencji, a Pilvelis przeprosił za artykuły nieprzyjazne żydowskim Litwinom, to czytelnicy odwrócili się od niej. Prenumeratorzy zaczęli się wycofywać a nakład drastycznie spadał(we wrześniu 2002 roku sięgał zaledwie 5000 egzemplarzy).

W lutym 2001 roku nastał kłopotów ciąg dalszy. Państwowa Inspekcja Skarbowa ogłosiła, że Lietuvos Aidas jest winny państwu 3 miliony 360 tysięcy litów zaległego podatku i zablokowała wszystkie aktywa Echa. Nawet te prywatne. Nie było tajemnicą, że ówczesna władza nie należała do przyjaciół gazety, a wręcz odwrotnie. Toteż Pilvelis i Drižius wydali jej wojnę.

9 lutego 2001 roku portal internetowy Delfi donosił: A. Pilvelis i jego towarzysze bronili „wolności prasy”: Kilkudziesięciu czytelników i dziennikarzy dziennika „Lietuvos Aidas” protestowało w Wilnie przeciwko chęci rządu „uduszenia jedynego piszącego prawdę” dziennika litewskiego. Organizatorem wiecu na rzecz „celowo zniszczonej” gazety jest dyrektor i właściciel tego dziennika Algirdas Pilvelis. Protestantów wsparli prałat Alfonsas Svarinskas i poseł Stanislovas Buškevičius.

Pilvelis zapowiedział skierowanie skargi do papieża Jana Pawła II i do Brukseli w sprawie celowego niszczenia gazety. Ogłoszono kolejne protesty i strajk głodowy. Nie ma innego wyjścia,jak tylko walczyć do końca - powiedział na konferencji prasowej Pilvelis. - Władzom nigdy nie uda się przejąć Lietuvos Aidas. Będę pracował nawet jeśli w redakcji pozostanie 3-5 pracowników.

I tak też się stało. W listopadzie 2001 roku odszedł Drižius a po nim inni dziennikarze. Pilvelis usiadł osobiście w fotelu redaktora naczelnego. Echo zaczęło walkę o przetrwanie

Przed obliczem Temidy. Dwa Echa jednocześnie


Pilvelis wierzył w swoją gazetę. Już w 2000 roku pisał: Lietuvos Aidas jest pierwszym litewskim dziennikiem i jedynym, który odważył się przeciwstawić eksplozji mocy gniewu ludzkiego serca w złe uczynki,chlebem powszednim litewskich mediów.Jeśli Lietuvos Aidas nie będzie – Litwy też nie będzie. Będzie jakieś niejasne terytorium zamieszkałe przez urzędników, sędziów, prokuratorów, policjantów, biznesmenów, przestępców i prostytutki dumne ze swojej deprawacji i „seksualności”, terytorium ludzi bez ojczyzny i pamięci, duchowe pustkowie. Tylko nie Litwa (LA,24 października str.2.)

Niestrudzony redaktor, który również udzielał się w polityce litewskiej nawiązywał nowe kontakty, odświeżał stare. Przeniósł redakcję do skromniejszych pomieszczeń przy Alei Giedymina 2, próbując sprzedać kolosa (1770 m2) przy Maironio 1, co niestety nie udało się. W 2014 roku na stronie internetowej Pamirsta.lt ukazazał się artykuł o zapomnianym i ziejącym pustką dawnym budynku redakcji.

REKLAMA

Przez kolejne 4 lata Echo wychodziło nadal choć w skromniejszym wydaniu. Relacjonowano obrady sejmu (Rolandas Paksas, Liudas Truska i inni), komentowano wydarzenia krajowe (Alfons Swarinskas), wspominano drogę do wolności (Alberts Griganavičius) i opisywano wydarzenia kulturalne (Jonas Rudziński). W 2005 roku ukazał się nawet dodatek Naujausios žinios (Najnowsze wiadomości).

Ale kłopoty nie znikały, a rok 2006 przyniósł jeszcze większy kryzys. 20 kwietnia do sądu rejonowego w Wilnie wpłynął wniosek o upadłość firmy. Miesiąc później, 2 maja, postanowienie weszło w życie. Nie było wyjścia, posypały się zwolnienia. Grupa dziennikarzy z Antanasem Ališauskasem na czele, w grudniu 2006 roku powołała do życia alternatywny dziennik o tym samym tytule, powołując się na historię Echa od 1917 roku. Po premierze nowej pozycji Ališauskas powiedział:

- Pilvelis nie zarejestrował nazwy „Lietuvos Aido” w urzędzie patentowym, zatem nie jest prawdziwym wydawcą gazety. Stworzyło to szansę na przywrócenie owego „Echa Litwy”, które rozczarowało jego prawie stutysięczną publiczność. (…) I w tym roku, po dopełnieniu formalności w urzędach rejestrujących znaki towarowe, na rynku wydawniczym ukazał się pierwszy numer nowego Lietuvos Aido.

Drugie Echo funkcjonowało do 2012 roku, kiedy to spółka akcyjna ADENITA, wydawca gazety, zbankrutowała i została zamknięta. A tymczasem Pilvelis w czerwcu 2006 roku został udziałowcem ELTY, agencji informacyjnej i pracował dalej. Tak jak zapowiedział, nie podda się choćby w redakcji zostało 5 osób. Zostały z nim trzy.

Fundacja kołem ratunkowym Echa


Pilvelis miał swoją prywatną drukarnię w Trokach i od 2004 roku tam drukowano Echo. On sam pisał poezję, haiku, robił zdjęcia i redagował poszczególne numery. Krok po kroku odbudowywał redakcję, zaufanie czytelników i pisał kolejny etap historii Echa. Udało się to dzięki dobrym ludziom, przyjaciołom i wiernym czytelnikom. W 1999 roku, 10 maja, powstała fundacja AIDAS i to dzięki niej trudne dni gazety były do udźwignięcia.

W 2007 roku nakład sięgał 15000 sztuk. Mimo kłopotów, zawirowań i spraw sądowych Pilvelis nie poddawał się. Pisał artykuły do wszystkich działów, a było ich sporo: polityka, kultura, religia czy sport to tylko te poważniejsze i często omawiane ale były też tematy skromniejsze acz ważne jak transport, podróże, zdrowie czy cele charytatywne.

Czołowe miejsce miały kąciki: wspomnień In Memoriami poezji Poezija, w których wspominano czas miniony ale i to co tracono dziś. Tu chętnie udzielali się doświadczeni poeci jak i ci młodzi. Za autorkę najpiękniejszych wierszy o wsi litewskiej, jej mieszkańcach i ich marzeniach, czytelnicy uznali Birutė Silevičienė, która nie tylko otrzymywała przez lata różne nagrody, ale też pisała artykuły do Echa.

Nie zapominał redaktor Pilvelis o edukacji swoich czytelników. Wspierali go tacy fachowcy jak dr.Egidiju Staigys (LA,14 października 2011,W poszukiwaniu medycyny XXI wieku) czy prof. Jonas Grigas (LA,12 listopada 2013, Bądźmy obywatelami Kosmosu), którzy często zabierali głos na łamach Echa. O naturze w regionie pisała pani doktor Eglė Gudeliūniene, a w obronie Starego Miasta w Wilnie stawał Martynas Miškinis.

Obszernym działem była sekcja do spraw Unii Europejskiej. Wśród wielu komentatorów tego działu byli: Gintvilė Switters i Irena Tumavičiūtė, ale też głos zabierali fachowcy tacy jak Soc.m.dr.Vytautas Ramanauskas.

Oczkiem w głowie redaktora była kolumna Tautos Mokykla (Szkoła Narodu). Tak nazywano gazetę i takieteż pojawiały siętu artykuły, patriotyczne, pełne uczucia do własnego kraju i narodu. Swoje teksty zamieszczali akademicy, naukowcy, podróżnicy,pisarze, dziennikarze. Każdy kto miał coś do powiedzenia w sprawie Litwy i Litwinów, a Pilvelis korzystał i drukował. W 2009 roku uruchomił stronę internetową www.aidas.lt.

Hołd dla Algirdasa Pilvelisa


W 2012 roku obchodzono uroczyście urodziny Lietuvos Aidas. Choć pisano “95.” to niekoniecznie była to prawda. Gazeta powstała ponad dziewięć dekad temu, ale lat ma nieco mniej. Fakt jest jednak faktem, że, jak pisał Vytautas Žeimantas, Lietuvos Aidas przeszło drogę naznaczoną wstrząsami i przemocą, odrodzeniem i determinacją, by się nie poddawać.

W 2015 roku oficjalnie zlikwidowano spółkę Lietuvos Aidas, a wydawanie gazety przejęła fundacja o tej samej nazwie i tak jak przystało na właściciela i redaktora, Algirdas Pilvelis prowadził statek, któremu nie dał zatonąć, do końca swoich dni. Zmarł nagle, 27 sierpnia 2016 roku.

REKLAMA

Zostawił Valstybės laikraštis “Lietuvos aidas” - gazetę państwową Echo Litwy w dobrej kondycji, elegancką, z dobrej jakości zdjęciami, dwukolumnową, 16-sto stronicową i redakcją w liczbie 40-stu współpracowników. Największym gronem byli pisarze,naukowcy i lekarze różnych specjalizacji ale silnym wsparciem okazali się też: kardynał Audrys Jouzas Bačkis, biznesmen Jonas Viesulas i muzyk Stasys Juškus.Wszystkie nazwiska umieszczono w stopce redakcyjnej.

Echo ukazywało się dwa razy w tygodniu, we wtorki i w soboty i miało potrójną numerację. Po śmierci redaktora nastąpiła chwila przerwy w edycji.

10 września 2016 roku, w sobotę ukazał się numer poświęcony zmarłemu redaktorowi. Pożegnali go koledzy, współpracownicy, włodarze i czytelnicy. Redakcja zamieszczając przeprosiny za przerwę w dostawie zapewniła czytelników: Będziemy kontynuować drogę redaktora naczelnego,szerzyć litewskość i kreatywność, wszak Lietuvos Aidas położył podwaliny pod wolne dziennikarstwo litewskie i mówi się, że w dużym stopniu przyczynił się do odbudowy naszej państwowości. Zależy nam aby nasza gazeta nadal żyła i rosła w siłę.

Deklarację w imieniu redakcji podpisała nowa pani redaktor naczelna Rasa Čemeškienė, prywatnie córka zmarłego redaktora.

Sto lat, Lietuvos Aidas!


Długoletni właściciel nie doczekał obchodów “setki” gazety. Uroczystości jubileuszowe miały miejsce w Kownie 6 września 2017 roku. Z tej okazji ukazała się książka Ony Voverienė „Echo Litwy” – Szkoła Narodu, w której na przykładzie artykułów pisanych od 1994 roku, autorka omawia losy gazety, redaktorów i dziennikarzy. Bo to oni kształtują oblicze i ducha gazety i podkreśla, że Echo niemal zawsze promowało najwyższe standardy pracy dziennikarskiej i obowiązku wobec Ojczyzny. Było prawdziwą szkołą, kierującą się miłością do ojczyzny i sprawiedliwości. Stało na straży Narodu i niepodległego Państwa Litewskiego, kształciło litewskich patriotów, uczyło miłości do Ojczyzny, wpajało szacunek dla instytucji państwowych, dla historii i kultury Narodu.

Wśród tych zasłużonych dziennikarzy wyróżnionychprzez autorkę, z przypisaną funkcją znaleźli się między innymi:

  • Česlovas Iškauskas – zawsze na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
  • Vilius Litvinavičius – dbający o moralność narodu
  • Jonas Adolfas Patriubavičius – uderzył w sumienie narodu.
  • Lina Pečeliūnienė –urosła i wzmocniła skrzydła „Aide Lietuvos”
  • Antanas Rimantas Šakalys –zapala światła w ciemności

Choć w 2017 roku nakład Echa spadł do 3600 egzemplarzy, Rasa Pilvelytė-Čemeškienė dzielnie broniła idei ojca i wcielała w życie jego postulaty. Wprowadziła do gazety kolor, uruchomiła kolejne działy:Teisė ir teisingumo vykdymas (Prawo i Wymiar Sprawiedliwości), Mokslas ir It  (Nauka i Informatyka) czy Interviu su įdomiu žmogumi (Wywiad z ciekawą osobą), w który często angażuje się sama.

Ciekawą sekcją jest Gatvė (Ulica) gdzie porusza się kłopoty miejskich czy wiejskich ulic: zła pogoda i wypadki, radary i problem natężenia ruchu. Nadal ważna jest historia kraju i poszczególnych ludzi, religia ale też rozrywka i kultura. Zdarza się,że Echo staje się galerią sztuki jak 29 maja 2018 roku, kiedy to w 115-7 numerze zamieszczono zbiór akwareli i rysunków Kazysa Kęstutisa Šiaulytiusa, litewskiego akwarelisty, karykaturzysty i pedagoga.

Redakcja nie pęka w szwach, więc często zamieszczane są artykuły z innych źródeł, jak portale internetowe. Tak było w sierpniu 2020 roku, kiedy to ukazał się tekst Ruty Blaustein w obronie cmentarza żydowskiego pt. Zostawcie w spokoju groby naszych wielkich przodków wileńskich Żydów, który dwa tygodnie wcześniej ukazał się na portalu Alkas.lt.

Dziś Lietuvos Aidas jest skromniejszą pozycją, niż w okresie międzywojennym czy w latach 90 XX wieku, ale jest, istnieje. Nie ma go co prawda w mediach społecznościowych, ale ma stronę internetową i jak pisze pani redaktor dostępny jest w formie drukowanej, na terenie całego kraju. W piątki ukazuje się bardziej obszerny, bogato ilustrowany i zaktualizowany. Jak to pozycja weekendowa. 

Echo bierze czynny udział w wydarzeniach społecznościowych i kulturalnych swojego miasta i kraju. Jak Świąteczny Jarmark Gęsi w Pagėgius na Małej Litwie (region etnograficzny) czy akcja obrony i ochrony najstarszego dębu na Litwie Stelmuže.

Lietuvos Aidas podrywało się do życia trzy razy, bo jak powiedział poeta i eseista Sigitas Geda: Jesteśmy gazetą państwową i społeczną. Znak pamięci i wydarzeń. Słowo „Lietuvos” zobowiązuje nas do zjednoczenia wszystkich, którzy tu mieszkają, bez względu na pochodzenie i narodowość, bez względu na wykształcenie, epolety i regalia.


Kalendarium Lietuvos Aidas:

  • 1917, 6 września - ukazał się pierwszy numer Lietuvos Aidas
  • 1918, 1 października -Lietuvos Aidas wychodziło 6 dni w tygodniu
  • 1918, 19 lutego - historyczny umer z deklaracją niepodległości
  • 1918, 31 grudnia - ostatni numer dziennika w Wilnie
  • 1928, 1 lutego - powrót na scenę Lietuvos Aidas(Kowno)
  • 1929 - ukazał się dodatek, przegląd ilstrowany “Iliustruota apžvalga”
  • 1930 - kolorowe reklamy
  • 1935, październik - dwie dzienne edycje gazety
  • 1939, 9 maja - trzy dzienne edycje dziennia
  • 1940, 15 lipca - ostatni numer, Lietuvos Aidas milknie na 5 dekad.
  • 1990, 8 maja - trzecie narodziny Lietuvos Aidas
  • 1991 - zmiana wizerunku
  • 1992, koniec roku - gazeta została sprywatyzowana
  • 1994, maj - powrót do tradycyjnego wizerunku
  • 1997 - zmiana logo
  • 1999, maj - powołano fundację AIDAS
  • 2000, maj - Algirdas Pilvelis właścicielem gazety
  • 2000, czerwiec - dziennik ukazuje się dwa razy w tygodniu
  • 2001, luty - blokada wszystkich aktyw gazety(zaległe podatki)
  • 2001, 9 lutego - protest dziennikarzy i czytelników pod siedzibą parlamentu
  • 2004 - druk gazety w Trokach
  • 2005 - dodatek “Naujausios žinios”
  • 2006, 2 maja - weszła w życie oficjalna upadłość firmy
  • 2006, grudzień - na rynku ukazał się alternatywny dziennikLietuvos Aidas
  • 2009 - strona internetowa www.aidas.it
  • 2015 - likwidacja spółki Lietuvos Aidas,druk gazety przejęła fundacja
  • 2016, 20 sierpnia - 10 września - przerwa w edycji spowodowana śmiercią właściciela
  • 2017, 6 września - obchody 100-lecia założenia dziennika
  • 2018 - gazeta w kolorze

źródła:
  • http://antologija.lt/text/jonas-basanavicius-mano-gyvenimo-kronika/25
  • https://proxy.europeana.eu/media/2021803/C1B0003957107/eb212e777b28843834b3edaaa67b1bbd?disposition=inline&recordApiUrl=https%3A%2F%2Fapi.europeana.eu%2Frecord
  • http://sena.mab.lt/lt/archyvas/2412/1878
  • https://lt.wikipedia.org/wiki/Lietuvos_aidas
  • https://www.aidas.lt/lt/apie-mus
  • https://web1.mab.lt/2018-01/lietuvos-aidas/
  • http://lzs.lt/lt/naujienos/zurnalistikos_istorija/pirmasis_lietuvos_aido_istorijos_tarpsnis_1917-1919_metai.html
  • https://pries100metu.kaunomuziejus.lt/irasai/1918-m-liepos-13-d-liudas-noreika-valstybinis-susipratimas/
  • https://www.vle.lt/straipsnis/lietuvos-aidas/
  • https://przegladbaltycki.pl/11074,maj-1939-litewski-naczelny-wodz-w-warszawie.html/lietuvos-aidas-rastikis
  • https://www.reklamos-archyvai.lt/leidinys/lietuvos-aidas/1900-2000
  • http://sena.mab.lt/lt/archyvas/2412/1878
  • https://www.santaka.info/?sidx=28749
  • https://www.aidas.lt/lt/lietuvos-aido-simtmeciui/article/15964-02-11-lietuvos-aido-100-metu-sukakciai-antanas-smetona-lietuvos-aido-dvasios-formuotojas
  • https://www.wiki-data.lt-lt.nina.az/Lietuvos_aidas.html
  • https://www.lrytas.lt/lietuvosdiena/nelaimes/2016/08/29/news/mire-zinomas-leidejas-algirdas-pilvelis-1155937
  • https://pamirsta.lt/lietuvos-aido-bustine
  • https://stirna.info/media/aidas-lt/2009
  • https://kestutis-galerija.blogspot.com/2018/05/

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

W PRL-u wszyscy dziennikarze współpracowali?

Money.pl
Każdy dziennikarz, który przedstawiał cenzurze teksty do akceptacji, może być w myśl nowej ustawy lustracyjnej obwiniany o współpracę z organami bezpieczeństwa PRL - twierdzi Izba Wydawców Prasy.

Lidove noviny. Historia gazety, która urodziła się dwa razy

Małgorzata Dwornik
W pierwszym numerze Lidové noviny donosiły o ślubie Henryka Sienkiewicza. Na ich łamach dziadek Vaclava Havla ogłosił odzyskanie niepodległości po I wojnie światowej i to LN Czesi zawdzięczają spopularyzowanie krzyżówek. W czasach komuny tytuł zniknął z rynku, by oficjalnie powrócić w paradoksalnych okolicznościach. Dziś dociera codziennie do prawie ćwierć miliona osób.

Russia Today. Historia kontrowersyjnej telewizji informacyjnej z Rosji

Małgorzata Dwornik
RT jest medialnym ewenementem. Ciągle oskarżana o dezinformację, zatajanie i przekręcanie faktów oraz o propagandę na rzecz Kremla, notuje nieustanny wzrost oglądalności. Dziś ma około 700 milionów widzów na wszystkich dostępnych kanałach, ustanowiła też rekord na YouTube.

Pravda od stu lat. Historia najstarszej gazety ze Słowacji

Małgorzata Dwornik
Ponad ćwierć miliona czytelników wydania drukowanego i 2,5 miliona internautów, odwiedzających strony internetowe plasuje dziennik Pravda w ścisłej czołówce mediów w Słowacji. Na tę pozycję tytuł pracował równo sto lat. Jednak przez ten czas wiele razy musiał zmieniać twarz, poglądy, a czasem nawet nazwę.

Larry King. Jeden człowiek, 50 tysięcy wywiadów

Małgorzata Dwornik
W 1955 roku dwudziestodwuletni Leibel Zeiger zapukał do drzwi nowopowstałej rozgłośni radiowej WAHR na Florydzie. Zdał test głosu i został przyjęty... do mycia podłóg. Dwa lata później sam zasiadł przed mikrofonem. Właściciel stacji postawił mu jednak warunek: zmiana nazwiska na bardziej radiowe. Tak narodził się Larry King.

Historia The Canberra Times. Tak robi się prasę w stolicy Australii

Małgorzata Dwornik
Od 3 września 1926 roku dziennikarze hołdują hasłu "To serve the National City and through it the Nation". Pierwszy numer miał 16 stron i kosztował 3 pensy. Sprzedano 1800 egzemplarzy co na 6600 mieszkańców miasta było nie lada sukcesem. Dziś po The Canberra Times sięga co trzeci mieszkaniec australijskiej stolicy.

Wolność prasy: nadużycia publicystycznej władzy

Eckart Spoo
Demokracja w Niemczech - i w innych krajach - podporządkowana jest relacjom własnościowym w branży medialnej. Ale kto to widzi?

więcej w dziale: Historia mediów

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google RSS

praca w mediach

Wydawca, influencer
Whitepress Dziennikarz
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Więcej

reklama

rectangle Play
Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o24