4.05.2026 Rynek medialny
Kino w epoce algorytmów i AI
Arkadiusz Murenia, wartoobejrzec.pl
illustracja: GeminiW branży filmowej narzędzia AI są już wdrażane w montażu, tłumaczeniu napisów, wyszukiwaniu ujęć, wirtualnej produkcji, personalizacji doświadczenia widza i w projektych eksperymentalnych na etapie pre- i postprodukcji. Jak w każdej branży tak również i w branży filmowej pojawia się obawa, że AI może przyczynić się do zastąpienia niektórych stanowisk pracy za pomocą szybszych i w pełni automatycznych rozwiązań nie wymagających udziału człowieka.
Związki zawodowe i platformy produkcyjne podkreślają, że AI ma wspierać człowieka, a nie zastępować autora, performera czy właściciela praw. W jakim to wszystko rozwinie się kierunku, tego niestety nikt tak do końca nie wie i nawet najlepsi eksperci nie są w stanie przewidzieć jaki dokładnie wpływ będzie miała integracja najnowszych technologii AI w przemyśle filmowym oraz jak sztuczna inteligencja wpłynie na kreatywność twórców sztuki filmowej.
Większe ryzyko nie dotyczy samej "śmierci sztuki" i kreatywności jako takiej, lecz raczej przyzwyczajenia do skrótów. Badania i oficjalne komunikaty pokazują jednocześnie korzyści pod kątem produktywności jak i realne zagrożenie z nadmiernego poleganiem na generatywnych właściwościach AI, zwłaszcza gdy użytkownik przestaje weryfikować obrazy i pomysły. W praktyce oznacza to, że przyszłość kina będzie zależeć mniej od tego, czy algorytmy są dostępne, a bardziej od tego, czy branża zbalansuje efektywnie standardy mające na celu połączyć automatyzację procesów tworzenia dzieła filmowego z przejrzystością i odpowiedzialnością twórczą.
Czy AI zabije kreatywność kina? Sprawdzamy, jak wpływa na scenariusze, montaż, VFX i nowości filmowe
Ażeby nie siać niepotrzebnej paniki, która i tak już zawładnęła internetem, najuczciwiej będzie ując to w następujący sposób: sztuczna inteligencja nie zniszczy kreatywności filmowców, ale może zabić część ich twórczych nawyków, jeśli stanie się wygodnym autopilotem. Dziś, gdy widz śledzi nowości filmowe równie często na platformach streamingowych, co w kinie, AI wchodzi do branży nie jako jeden wielki "zastępca reżysera", tylko jako zestaw wyspecjalizowanych narzędzi.
Oficjalne materiały Adobe opisują funkcje w Premiere PRO i After Effects, które pomagają szybciej znaleźć ujęcie, wydłużyć klip czy automatycznie tłumaczyć napisy, a Netflix publikuje zasady używania GenAI w produkcji jako "wartościowych kreatywnych pomocy", pod warunkiem przejrzystości i kontroli. Nawet WGA (Writers Guild of Americ West) stawia twardą granicę: AI nie jest scenarzystą i nie może być traktowane jak autor materiału literackiego.
To napięcie dobrze widać już w codziennym życiu poza filmem. Komisja Europejska informowała w lutym 2025 roku, że ponad 60% Europejczyków pozytywnie ocenia roboty i AI w pracy, a ponad 70% uważa, że poprawiają produktywność. Jednocześnie 84% badanych uznało, że takie systemy wymagają ostrożnego zarządzania, by chronić prywatność i przejrzystość. Z kolei badanie Microsoft Research z 2025 roku pokazało, że generatywne AI obniża odczuwany wysiłek krytycznego myślenia i może wzmacniać nadmierne zaufanie do narzędzia, co osłabia samodzielne rozwiązywanie problemów. To ważna lekcja także dla kina: AI może zdecydowanie wpłynąc na przyspieszenie tempa produkcji, ale łatwo też może przyzwyczaić do korzystania z "gotowców".
W grafice ten spór jest jeszcze bardziej widoczny. Z jednej strony modele obrazowe rozwijają się błyskawicznie: Adobe rozwija Firefly i generatywne funkcje w Photoshopie, a OpenAI udostępniło w 2025 roku profesjonalny model generowania obrazów przez API. Z drugiej strony rośnie presja na oznaczanie tego, co zostało wygenerowane lub istotnie zmodyfikowane przez AI. Unijne zasady przejrzystości przewidują identyfikowalność treści generowanych przez AI oraz wyraźne oznaczanie deepfake’ów, a Adobe rozwija Content Credentials, czyli metadane pokazujące, kto stworzył materiał i czy był on generowany albo edytowany z użyciem AI. W praktyce to bardzo rozsądny kierunek: sam fakt, że obraz powstał z pomocą modelu, nie odbiera mu wartości, ale odbiorca powinien wiedzieć, co ogląda.
W samym przemyśle filmowym AI dotyka dziś praktycznie całego łańcucha pracy. Na etapie tworzenia scenariuszy nie chodzi już tylko o "pisanie za człowieka", ale o research, porządkowanie wersji, moodboardy, podpowiedzi strukturalne czy szybkie iteracje pomysłów. WGA, po sporze z 2023 roku, wywalczyła zapisy, które wyraźnie oddzielają narzędzie od autora, a Netflix w swoim przewodniku dla partnerów podkreśla, że wykorzystanie podobizny, danych osobowych czy cudzego IP wymagają dodatkowej zgody i kontroli. To ważne, ponieważ pokazuje to realny stan rynku: branża nie zamyka drzwi przed AI, tylko próbuje ją osadzić w ramach odpowiedzialnej produkcji.
Najmniej kontrowersyjny i jednocześnie najbardziej praktyczny obszar to montaż i postprodukcja. Adobe w wersji Premiere Pro ogłoszonej 2 kwietnia 2025 roku wdrożyło Generative Extend do wydłużania ujęć i dźwięku, Media Intelligence do wyszukiwania materiału w ogromnych bibliotekach oraz automatyczne tłumaczenie napisów na ponad 27 języków. To nie są "magiczne filmy robione bez montażysty", tylko rozwiązania, które zdejmują z zespołu część żmudnej pracy technicznej. I właśnie tu leży sedno: AI coraz częściej zabiera czasochłonne mikroczynności, ale nie zastępuje gustu, rytmu sceny, wyczucia ciszy, napięcia i tego jednego cięcia, które sprawia, że scena działa. Narzędzie może wygenerować brakujące sekundy obrazu; nie potrafi jednak samo zdecydować, czy dłuższe spojrzenie bohatera wzmacnia emocję, czy ją zabija.
Podobnie wygląda sprawa efektów specjalnych i wirtualnej produkcji. NVIDIA opisuje dziś AI w filmie i telewizji jako wsparcie dla całego workflow: od renderingu w czasie rzeczywistym, przez AI audio i video effects, po analitykę danych i personalizację doświadczeń odbiorcy. Firma pokazuje też konkretne przykłady użycia, jak FlixiVerse w Sony Pictures Animation czy narzędzie wyszukiwania scen 3D dla ILM. To dobry dowód na to, że przemysł filmowy chętnie korzysta z nowych technologii wtedy, gdy poprawiają iteracyjność i pozwalają szybciej testować różne warianty. Kreatywność nie znika w takiej konstelacji, a jedynie przesuwa się ona z ręcznego "robienia wszystkiego" w stronę automatyzacji żmudnych procesów i wybierania najlepszej wersji spośród większej liczby możliwości.
Najciekawsze zmiany zachodzą jednak także po zakończeniu filmu, czyli w dystrybucji. Netflix oficjalnie zapowiadał eksplorację generatywnego wyszukiwania dla odbiorców, a jego badacze opisali w 2026 roku personalizację artworków z użyciem post-treningu LLM, tak by różnym widzom pokazywać najbardziej atrakcyjną wizualnie reprezentację tego samego tytułu. Dla odbiorcy, który codziennie sprawdza nowości filmowe, oznacza to wygodę:
- szybciej znajduje "coś dla siebie",
- trafniej rozpoznaje nastrój i temat.
Ale dla twórców i wydawców to również ostrzeżenie gdy algorytm coraz mocniej wpływa na to, jak film jest opakowany i komu zostanie pokazany. Rośnie także ryzyko, że projekt będzie tworzony nie pod własny język artystyczny, ale pod przewidywaną "algorytmiczną klikalność".
A czy branża naprawdę już z tego korzysta? Tak - i to w bardzo konkretny sposób.
- 18 września 2024 roku Lionsgate ogłosiło partnerstwo z Runway przy modelu trenowanym na własnym katalogu studia, przeznaczonym do wspierania filmowców w pre- i postprodukcji.
- W maju 2025 roku Watch the Skies zostało opisane przez Flawless jako pierwszy pełnometrażowy film kinowy wykorzystujący AI do immersyjnego dubbingu wizualnego,
- a jesienią 2025 roku firma informowała już o debiucie tej technologii w streamingu.
To nie są więc luźne testy w "warunkach laboratoryjnych", tylko wdrożenia, które dotykają realnego rynku, czli: studiów, dystrybutorów i gotowego filmu trafiającego do widza.
Wniosek na chwilę obecną jest prosty: AI nie zabije kreatywności twórców filmów, jeśli pozostanie kopilotem, a nie głównym autorem. Zabije ją dopiero wtedy, gdy branża uzna, że szybsze i bardziej opłacalne jest zautomatyzowanie procesu tworzenia i masowa produkcja, a widzowi wystarczy sprawna imitacja emocji zamiast prawdziwej, unikalnej wyjątkowości i głębi ludzkiej myśli twórczej.
Na razie sygnały z rynku mówią coś innego. Związki zawodowe walczą o prawa twórców, platformy wprowadzają zasady ostrożnego użycia, producenci rozwijają narzędzia transparentności, a regulacje w UE wymuszają oznaczanie części syntetycznych treści. To wszystko razem sugeruje nie koniec sztuki, ale nową epokę rzemiosła filmowego, w której człowiek nadal odpowiada za sens, smak i odwagę twórczą. I właśnie dlatego pytanie nie powinno brzmieć: "czy AI zabije kreatywność?", tylko: "czy twórcy i studia potrafią użyć AI tak, by jej nie spłaszczyć?".
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Rynek medialny:
Kto ufa artykułom pisanym przez sztuczną inteligencję? Wyniki badania z Chin
Krzysztof Fiedorek
Młodzi czytelnicy ufają maszynom bardziej niż ludziom. W odbiorze informacji wolą chłodny obiektywizm algorytmów od ludzkiej emocjonalności. Bo wierzą, że artykuły tworzone przez AI są obiektywne. A im częściej mają z nimi kontakt, tym rzadziej dostrzegają w nich krzywdzące uprzedzenia.
Kto naprawdę steruje wiadomościami w internecie? Badanie z Hiszpanii
Krzysztof Fiedorek
Analiza ponad trzynastu tysięcy artykułów ujawnia zakulisowe mechanizmy hiszpańskich mediów cyfrowych. Lewicowe portale odpowiadają za 50,33 procent tekstów o lobbingu. Lobby energetyczne generuje 63,41 procent publikacji. Tylko jeden dziennik ocenia grupy nacisku pozytywnie.
Dzieci i sztuczna inteligencja. Rośnie pokolenie globalnego eksperymentu
Joanna Sokołowska
Z analizy UNICEF opartej na nowych danych z 10 krajów wynika, że co najmniej 20 mln dzieci korzystało już ze sztucznej inteligencji (AI). Wiele z nich wyprzedza dorosłych, przejmując te technologie w tempie ponad trzykrotnie szybszym.
Podobne artykuły:
Propaganda i dezinformacja. Wydatki Kremla pod lupą DebunkEU.org
PAP Mediaroom
Trzykrotny wzrost wydatków rządu rosyjskiego na media w pierwszym kwartale tego roku pokazuje, że wysiłki Kremla na rzecz utrzymania swojej narracji w kontekście inwazji na Ukrainę rosną. Propaganda w Rosji osiągnęła poziom niewidziany od czasów stalinowskiego Związku Radzieckiego.
Błyskawiczny dostęp do wiadomości. Tego chcą użytkownicy Twittera
Sony
Firma Sony podjęła się analizy najbardziej angażujących treści wideo na Twitterze. Były one związane z najistotniejszymi wydarzeniami 2022 roku w całej Europie – miały ponad 201 milionów wyświetleń oraz ponad 8,6 milionów interakcji: udostępnień, polubień i komentarzy.
Sztuczna inteligencja i cyfrowe kompetencje. Rynek pracy już jest w przyszłości
KFi
Świat stoi przed wyzwaniem cyfrowej transformacji, a kompetencje technologiczne stają się przepustką do sukcesu zawodowego. Jak oceniamy swoje umiejętności i jakie branże wiodą prym? Raport Pracuj.pl ujawnia, które zdolności otwierają drzwi do lepszej kariery i dlaczego AI to przyszłość rynku pracy.
Jakich informacji chcą Polacy w czasie epidemii koronawirusa
LBR
77% Polaków oczekuje, że w mediach zaczną się pojawiać informacje niezwiązane z COVID-19. Konsumenci mediów zamknięci we własnych domach chcą więcej rozrywki, tematów gospodarczych, sportu czy porad kulinarnych. LoveBrands Relations, agencja zintegrowanej komunikacji strategicznej, swoje badanie przeprowadziła na przełomie marca i kwietnia na reprezentatywnej grupie Polaków powyżej 18 roku życia.






























