15.10.2011 Rynek medialny
Polacy czytają coraz mniej? Niekoniecznie!
Bartłomiej Dwornik, fragment raportu Media Online, Interaktywnie.com, wrzesień 2010
Na wprowadzenie odpłatności coraz chętniej decydują się i rodzimi wydawcy. Choć jeszcze nie na taką skalę, ale model taki wprowadził wydawca Rzeczpospolitej oraz Infor Biznes, wydawca „Dziennika Gazety Prawnej”.
Czym różni się czytelnik gazet od tego, który newsów szuka w sieci?
- Wiekiem, a w konsekwencji upodobaniami. Jest prosta zależność – im młodszy odbiorca informacji, tym rzadszy jego kontakt z gazetami. Co nie oznacza, że z papierem w ogóle – podkreśla Zbigniew Biskupski, członek zarządu INFOR Ekspert, wydawcy czasopism i serwisów profesjonalnych. - Młodzi czytelnicy preferują wysokie tempo, pod tym względem media elektroniczne z przyczyn oczywistych górują nad gazetami. Starsi, nawet jeśli są już „zwierzętami internetowymi” sięgają po gazety głównie wskutek ukształtowanych od wczesnych lat życia nawyków. Ale też już dostrzegają, że te nawyki mają minusy, bo we współczesnym świecie liczy się szybkość przekazu.
Jak pokazały opublikowane w kwietniu badania konsumpcji mediów StarTrack, prowadzone przez dom mediowy Starcom – internauci są tą grupą odbiorców, którzy prasę czytają znacznie chętniej, niż osoby pozbawione dostępu do sieci. Dotyczy to zarówno dzienników, jak i magazynów. Wyniki opublikowane na początku września przez instytut badawczy ACR Rynek i Opinia dowodzą, że aż trzy czwarte polskich internautów nie rezygnuje z papierowej prasy. Najczęściej sięgają po miesięczniki.

Pogłoskom o rychłej śmierci papierowej prasy dobitnie przeczy fakt, że zaledwie co czwarty użytkownik sieci deklaruje, że nie czyta jej wcale. Między bajki należy też chyba włożyć opinię, że czytamy coraz mniej.
- Czytanie jest jedną z form zdobywania informacji, wiedzy, poznawania literatury etc. Od dawna były też inne, chociażby radio, ale np. teatr. Potem doszła TV, w końcu internet. Uważam, że współcześni Polacy „czytają” (chłoną informacje, wiedzę, wartości kultury) bardziej intensywnie, wszechstronnie. Czy mniej? Jeśli nawet, to z pewnością „ilość przechodzi coraz bardziej w jakość” a mało wydajne sposoby komunikowania w intensywne, wielokanałowe, w czym udział multimediów jest wprost nie do docenienia – mówi Zbigniew Biskupski.
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Rynek medialny:
Pranie informacji. Rosyjska propaganda wraca jako wiadomości z Chin
Anna Mikołajczyk-Kłębek
Informacja przedstawiana jako pochodząca z chińskiego źródła może być dla części polskich odbiorców bardziej wiarygodna niż przekaz bezpośrednio z Rosji - ocenia Patrycja Krzyśpiak z NASK. Jej zdaniem potrzebna jest większa świadomość zagrożeń informacyjnych związanych z Chinami.
Dezinformacja zdrowotna w internecie, czyli diagnoza z algorytmu
Katarzyna Czechowicz
Dezinformacja zdrowotna może sprawić, że chory na raka trafi do lekarza, kiedy na skuteczne leczenie będzie już za późno. Może też podważyć zaufanie do lekarzy i instytucji publicznych tak bardzo, że ludzie odmówią współpracy nawet w sytuacji realnego zagrożenia z zewnątrz - ostrzegają eksperci.
Feminatywy nie są oczywistością. Jak Polki mówią o swoich zawodach?
SWPS
Polki nadal rzadko używają żeńskich nazw zawodów - wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi Uniwersytetu SWPS. Aktywność zawodowa kobiet okazała się znaczącym czynnikiem użycia feminatywów.
Podobne artykuły:
Media na Bałkanach i w Turcji
Michał Kuźmiński
Nie bez przyczyny w historii utarło się nazywać Bałkany - "kotłem". Jest to region bardzo różnorodny i bardzo niestabilny. Dlatego i media w regionie są zróżnicowane. W jednym miejscu, jak w demokratycznej Grecji, należącej do Unii Europejskiej, rynek mediów jest stabilny i daje się łatwo objąć.
Nowa formuła gazet
Zenon Kuczera
Darmowe radio, telewizja, Internet. Żadnemu wydawcy internetowemu nie udało się sprzedać informacji. Jedynym wyjątkiem jest Wall Street Journal, który zdołał narzucić abonament na swoją stronę web.
Narażeni na dezinformację. Badanie fake newsów w social mediach
azk/ bst/ amac/
Aż 58 procent osób z pokolenia Z nie potrafi rozpoznać fake newsa w social mediach. Wśród osób powyżej 65. roku życia odsetek ten wynosi 29 procent - wynika z badania opublikowanego przez NASK i stowarzyszenie Praktycy.eu.
Młodzieżowi influencerzy cierpią na... wypalenie zawodowe
mbed, aba, js
Dzieci coraz więcej czasu spędzają w internecie, obniża się też wiek korzystających z urządzeń mobilnych. Na dodatek wiele z nich jest aktywnych w sieci, choć oficjalnie z większości portali społecznościowych można korzystać dopiero od 13 roku życia. Skutki są coraz bardziej niepokojące.





























