menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

18.05.2014 Prawo w mediach

Piractwo telewizyjne w internecie. 3,2 miliarda złotych strat rocznie

Dorota Zawadzka, Stowarzyszenie Dystrybutorów Programów Telewizyjnych SYGNAŁ

2,4 mln osób zapłaciło w ostatnim roku za treści oglądane online, nie wiedząc, że korzystały z nielegalnej usługi. Ponad 75 procent internautów korzysta z serwisów nielegalnych.

Wszystkie kanały telewizyjne, sportowe, a nawet wydarzenia transmitowane w formule PPV są obecnie bezprawnie udostępniane w pirackich serwisach TV. Kradzież treści to już nie są jednostkowe przypadki, ale rosnący nielegalny biznes, prowadzony na dużą skalę.

Taki pesymistyczny obraz nakreślili uczestnicy kongresu „Własność w Internecie. Polskie i międzynarodowe doświadczenia w walce z piractwem telewizyjnym”, który odbył się 9 października br. w Warszawie.

„Piractwo w sieci nie jest problemem marginalnym. To nierzadko zorganizowana działalność prowadzona dla osiągnięcia korzyści finansowych kosztem legalnego rynku, twórców i nieświadomych tego konsumentów. Równie niepokojące, jak rosnąca skala procederu są próby relatywizowania konsekwencji piractwa”, powiedział Jarosław Mojsiejuk, prezes Stowarzyszenia SYGNAŁ, które było organizatorem wydarzenia.

Obecne formy piractwa

Jak potwierdzili uczestnicy kongresu, głównym problemem branży mediów nie jest już modyfikacja kart czy dekoderów, ale kradzież sygnału telewizyjnego i dystrybucja, w celach komercyjnych, w Internecie. Powstają ciągle nowe serwisy oferujące (poprzez tzw. sharing lub streaming) treści bezprawnie, a kradzione są nie tylko pojedyncze programy, filmy czy relacje sportowe, ale wręcz całe kanały telewizyjne przez 24 godziny na dobę.

Właściciele pirackich serwisów zarabiają na oferowanych treściach. Jak informuje Anti-Piracy Protection, obecnie serwisy te zapewniają sobie wpływy z banerów, co stanowi ich główne źródło dochodów, a także z programów afiliacyjnych oraz z abonamentów. Ich przychody to obecnie co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Tylko niecałe 10% pirackich serwisów TV nie prowadzi w ogóle działalności zarobkowej.

Rosnąca skala piractwa

OECD szacuje, że skala piractwa w Polsce wynosi miliard dolarów rocznie, czyli 3,2 miliarda zł (2010 rok). Jednocześnie statystyki przeprowadzane na przestrzeni ostatnich lat wskazują na wzrost przestępczości intelektualnej, w szczególności za pośrednictwem Internetu.

Eksperci wskazują na bezprecedensowy wzrost skali piractwa, co jest związane z jednej strony z coraz większą popularnością Internetu i chęcią oglądania programów i kanałów telewizyjnych w Internecie, a z drugiej – rosnącą ofertą serwisów pirackich. Olbrzymie znaczenie ma tu brak świadomości użytkowników, że fakt zapłacenia za usługę nie oznacza, że dany serwis jest legalny.

Dane są alarmujące. Jak wskazuje Paweł Kolenda z IAB, ponad 75 % internautów korzysta z serwisów nielegalnych (wg Megapanel PBI / Gemius). Potwierdza też, że w 2012 roku 2,4 mln osób zapłaciło za treści oglądane online nie wiedząc, że płacą serwisom nielegalnym (wg IAB Polska, raport „Co oglądasz w Internecie?”). Podobna jest liczba osób, które uiściły opłatę wiedząc to. Tymczasem eksperci Anti-Piracy Protection estymują, że:

  • na przestrzeni ostatniego roku liczba użytkowników największego pirackiego serwisu TV wzrosła prawie dwukrotnie, osiągając około 400.000,
  • we wrześniu 2013 roku zanotowano ogółem ponad 10 mln. wejść na pirackie serwisy TV,
  • na popularne zapytania związane z telewizją i sportem (na przykład „telewizja online”, „mecze online”, „tvp na żywo”) wyszukiwarka Google zwraca na swojej pierwszej podstronie blisko 65% linków prowadzących do pirackich serwisów TV.

Widoczna jest także wyraźna tendencja wzrostowa w liczbie pirackich serwisów TV. W okresie od czerwca do września 2013 roku przybyło ich aż 52, a zostało zamkniętych jedynie 20. Jednocześnie przykłady płatnych transmisji sportowych (PPV) pokazują, że liczba widzów nielegalnych transmisji w Internecie jest co najmniej dwa razy wyższa od osób legalnie kupujących usługę. W przypadku atrakcyjnych wydarzeń na jednego legalnego widza przypada w Polsce aż czterech korzystających z serwisów nielegalnych.

Trudności i zagrożenia

Walka z piractwem TV w Internecie jest dużo trudniejsza niż w przypadku podrabiania kart czy dekoderów, jak to miało miejsce w przeszłości. Dość powszechne jest np., że firma oferująca usługi w danym kraju jest zarejestrowana w innym (np. na Cyprze), a serwery są znajdują się jeszcze gdzie indziej, np. w USA.

„Trudność walki z piractwem wynika z prostoty nielegalnego ściągania treści, globalności Internetu i niewystarczających regulacji prawnych. Sprawy dotyczące nielegalnych sieci TV, również tych, których usługi oferowane są w Polsce, podlegają często wielu jurysdykcjom. Próba usunięcia pirackiej strony i doprowadzenia do skazania przestępców odpowiedzialnych za ten proceder, może wiązać się z miesiącami żmudnej, międzynarodowej współpracy pomiędzy firmami i organami ścigania”, komentuje Mark Mulready, dyrektor ds. bezpieczeństwa (Pozyskiwanie informacji) z holenderskiego oddziału Irdeto.

Dokąd doprowadzi wyścig między właścicielami praw a piratami? „Myślenie o konkurowaniu legalnych podmiotów z nielegalnymi jest utopią i ślepą uliczką”, mówiła Teresa Wierzbowska, doradca zarządu ds. Public Affairs z Cyfrowego Polsatu. „Ponosimy koszty, których nie mają serwisy nielegalne, bo… kradną”. Zwróciła też uwagę na wpływ piractwa na gospodarkę, straty państwa i biznesu, konsekwencje dla rynku miejsc pracy.

„Twórcy nie przeżyją jeżeli będą okradani. Co się stanie jak wszystko będzie darmowe? To absurd”, mówił Michał Komar - wiceprzewodniczący zarządu ZAIKS. „Dlatego nie można się zgodzić na akceptację piractwa pod pozorem propagowania wolności słowa czy gwarantowania praw obywatelskich”, kontynuował.

Jak walczyć z piractwem?

„Obecnie do walki z piractwem w Internecie służą nie tylko zabezpieczenia techniczne, ale specjalistyczne usługi firm zajmujących się tym zjawiskiem, współpraca pomiędzy firmami, organizacjami i organami państwa. Równie ważne jest odcinanie piratów od źródeł dochodu (dostęp do reklam, płatności abonamentowe) oraz działania edukacyjne kierowane do klientów, reklamodawców, firm zapewniających płatności online i organów ścigania. Bardzo ważną rolę pełnią pośrednicy płatności w procesie finansowania działalności związanej z obrotem kradzionej własności intelektualnej” - powiedział Pascal Metral, wiceprezes ds. prawnych w NAGRA.

Rozdrobnione działania niewiele dają, ograniczanie się do lokalnego rynku też często nie sprawdza się. Pomocna jest współpraca na poziomie międzynarodowym. W zwalczaniu transgraniczności piractwa pomocne są niejednokrotnie Europol i Interpol, podkreślali paneliści z zagranicy.

Na wagę kompleksowych działań edukacyjnych i konieczność wsparcia organów państwa zwrócił też uwagę Robert Tyszkiewicz - poseł na Sejm, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, członek Komisji Kultury i Środków Przekazu. „Nie może być zgody państwa na kradzież i ignorowanie prawa”, mówił.
Prokurator Sławomir Piwowarczyk przedstawił perspektywę organów ścigania: „Działania na rzecz ochrony własności intelektualnej stały się jednym z priorytetów Prokuratury Generalnej. Ma to odzwierciedlenie zarówno w sposobie naszego działania, w tym liczbie wszczynanych postępowań czy regularnym monitoringu, jak i strukturze”.

O wdrażaniu i propagowaniu dobrych praktyk na świecie mówił Karol Kościński - dyrektor Departamentu Własności Intelektualnej MKiDN. „Sprawdzonym sposobem jest tworzenie czarnych list nielegalnych serwisów, współpraca z domami mediowymi, które odmawiają sprzedawania reklam, czy bankami, które mogą blokować płatności”.

Co na to prawo?

Przedstawiciele Stowarzyszenia wskazali na konieczność zmian w obrębie obowiązującego prawa, które niewystarczająco wspiera walkę z piractwem. Niezbędna według nich jest przede wszystkim nowelizacja ustawy o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych lub polegających na dostępie warunkowym oraz prawa autorskiego. Innego zdania był przedstawiciel MAiC Marcin Olender - „Nasze prawo nie jest złe, trzeba je tylko efektywniej stosować”, powiedział.

Oczekiwane są zmiany związane ze stworzeniem Jednolitego Rynku Cyfrowego (JRC) Unii Europejskiej, co stało się jednym z celów Europejskiej Agendy Cyfrowej i wynika z szybkiego tempa rozwoju gospodarki cyfrowej w Europie i na świecie.

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Dziedzictwo audiowizualne, czyli o co tyle hałasu?

Maciej Kubiak, Maria Dżaluk
Dziedzictwo audiowizualne to coś więcej niż obraz i dźwięk oraz nośniki, na których zostały utrwalone – to element naszej tożsamości, kultury, świadectwo historii oraz wyobraźni i wrażliwości ludzkiej. To zdecydowanie więcej niż trzeba, aby chronić zarówno poszczególne tytuły, jak i całokształt dorobku tej dziedziny sztuki.

Dobre praktyki ochrony danych osobowych

Aleksandra Stankiewicz-Billewicz
Większość osób orientuje się w sposobach zabezpieczenia swoich danych. Jednak nadal nie wprowadza posiadanej wiedzy w życie. Nie widać także zmiany postaw w zakresie aktywnej ochrony - wynika z badania "Cyberbezpieczeństwo Polaków 2020" zrealizowanego na zlecenie BIK.

Ochrona informacji niejawnych. Tekst ustawy

Kancelaria Sejmu RP
Ustawa z dnia 22 lipca 2006 roku o zmianie ustawy o ochronie informacji niejawnych. Nowe przepisy zmieniają również ustawę o świadku koronnym.

W odpowiedzi dziennikarzom

Piotr Górecki
W związku z kontrolnymi uprawnieniami wolnej prasy, rodzi się pytanie kto zatem będzie kontrolował samych kontrolerów.

Książki z najlepszych i legalnych źródeł. Czytaj z Kulturą Na Widoku

Szymon Majewski
Biografie Stanisława Lema i Witolda Gombrowicza. Najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego i opowiadania Olgi Tokarczuk. Poezja, klasyki literatury światowej, przedwojenne poradniki i książki edukacyjne dla dzieci. Łącznie ponad 130 tytułów - tyle literackich pereł znajdziecie w Kulturze Na Widoku.

Hejt w polskim internecie. Raport Kantar TNS dla Sprite

Newseria
Ponad połowa młodych Polaków (16-19 lat) doświadczyła hejtu w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jeszcze więcej osób przyznaje, że osobiście używało stwierdzeń noszących znamiona hejtu. Przedmiotem nienawistnych komentarzy są najczęściej wygląd, styl ubierania się, narodowość, seksualność, poglądy polityczne oraz wyznanie.

Informacja publiczna a ochrona danych osobowych

Jan A. Stefanowicz
W świetle ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1198) informacją publiczną zgodnie z art. 1 ust. 1 Ustawy są objęte wyłącznie sprawy publiczne, w tym dokumenty urzędowe, a nie są jej przedmiotem sprawy prywatne lub dokumenty prywatne.

więcej w dziale: Prawo w mediach

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama


Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert


gazety w PDF i epub

Czytaj gazety w PDF i EPUB

Kuchnia
Kuchnia
Puls Biznesu
Puls Biznesu
Sieci
Sieci
Sens
Sens
więcej e-gazet

Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o22