menu
tygodnik internetowy nr 1/2017
poniedziałek, 25 września 2017

Warsztat reportera

Wywiad wywiadowczy

Patrycja Kierzkowska, źródło: www.dziennikarz.shrew.pl, 18 stycznia 2006
artykuł opublikowany za zgodą autorki

W nowym numerze "PRESS" można znaleźć m.in. tekst pt. "Sztuka pytania podstawą dobrej rozmowy". Temat jakże mi bliski. Z każdej strony słyszę, że moje pytania są wredne i bezczelne.

Pół biedy, jeśli mówi to rozmówca, bo wiadomo, że on zawsze widzi problem i pewnych pytań nie chciałby słyszeć albo zapomnieć o pewnych wydarzeniach, o których ja pamiętam. Ale słyszeć od własnego faceta słowa: "Współczuję ludziom, z którymi robisz wywiady" to największy komplement, jaki mogłabym usłyszeć. Większym byłoby oczywiście: "Ale brzydko wyglądasz" ;-)

Wkurzony Jurek?

Ale zanim przeczytałam tekst w "PRESS" - i poczułam, że ktoś mnie rozumie - zapoznałam się w nowym numerem "Angory" (tak to ta niskonakładowa gazeta, której nikt nie czyta - wg pewnych polityków). W "Angorze" na stronie 12, fragment rozmowy z Markiem Jurkiem, przedrukowany z "Gazety Wyborczej". Przytoczę ten fragment, bo jeśli ja jestem wredna i bezczelna to te Panie powinny być spalone - w środowisku, a potem na stosie. A jednak nie są. Mało tego - są szanowane za dociekliwość. Poniższa treść ukazuje kierunek, w jakim - ku rozpaczy OZZ - zmierzam.

Czy cały ten pośpiech z ustawą medialną nie świadczy o tym, że chcecie przejąć telewizję publiczną?

- Nie. Media publiczne powinny być niezależne od władzy publicznej, bronimy właśnie tej zasady. Chcemy telewizji obiektywnej.

A teraz nie jest?

- Powiedzmy, że weszła już na dobrą drogę. Nastąpiły zmiany korzystne w stosunku do tego, co się działo w okresie prezesa Kwiatkowskiego.

A bracia Kaczyńscy mówią, że PiS wygrał wybory wbrew mediom.

- Bo w TVP jednak pewne ograniczenia ciągle są.

Jakie?

- Na przykład zdjęto reporterski program Anity Gargas, który ujawniał skandale [chodzi o program "Misja specjalna" w TVP 2, który przed wyborami miał odsłaniać kulisy władzy].

Jaki?

- Ujawniał różne skandale.

Jakie?

- Różne. Dam paniom telefon do Anity Gargas, to się dowiecie.

A Pan wie?

- Wiem.

To proszę nam powiedzieć.

- Został zdjęty reporterski, interwencyjny program.

Dlaczego?

- Nie wiem.

Broni Pan jakiegoś zdjętego programu, ale okazuje się, że Pan nie wie, co w nim było. Samo zdjęcie programu z anteny nie jest dowodem na brak obiektywizmu.

- Jeżeli bronimy zasady wolności mediów, to obowiązek dowodu spoczywa na tym, który zdejmuje, a nie na tym, który protestuje przeciwko zdjęciu.

Pan nie podał nam żadnych argumentów tych, co ten program zdjęli.

- Bo ja ich nie znam.

Może gdyby je Pan poznał, toby się Pan z nimi zgodził.

- Chyba nie, bo mam zaufanie do dziennikarskiej kompetencji Anity Gargas i Małgorzaty Raczyńskiej.

Czy bracia Kaczyńscy mają rację, gdy mówią, że w czasie kampanii wyborczych TVP popierała Platformę i Tuska, bo media ze swej natury są liberalne?

- Takie mieliśmy wrażenie.

Czyli trzeba je odliberalnić?

- Nie, zagwarantować równowagę i prezentację różnych punktów widzenia.

Czy po to w projekcie ustawy znalazł się wymyślony przez Samoobronę punkt o etyce dziennikarskiej, której mają chronić członkowie KRRiT?

- Jest to zapis nieobwarowany żadnymi sankcjami. Sama w sobie etyka dziennikarska jest chyba postulatem słusznym.

Wie Pan, o co chodziło Samoobronie?

- Mnie nie interesują intencje Samoobrony. To jest zapis postulatywny, który orientuje debatę publiczną.

Jakieś konsekwencje powinny być z powodu naruszenia etyki dziennikarskiej?

- Nie, KRRiT nie może za to karać. Ustawa od początku precyzyjnie określa sprawy, za które nadawca może zostać ukarany, i te przepisy w ogóle nie zostały zmienione.

Powiedzmy wprost: to była cena Samoobrony za poparcie tego projektu. Bez ich głosów Wasza nowelizacja nie przeszłaby w parlamencie.

- Równie dobrze można by powiedzieć, że niepotrzebny jest zapis o obiektywizmie mediów, o pluralizmie, o kulturze narodowej, o poszanowaniu godności człowieka itd.

Jacek Kurski, mówiąc publicznie o dziadku Tuska nieprawdę, że zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu, zachował się etycznie?

- Do Kurskiego zadzwoniłem i powiedziałem mu, co myślę. Bo uważam, że skoro jest z mojej partii i skoro jesteśmy zaprzyjaźnieni, to powinienem mu powiedzieć, że zachował się niewłaściwie.

To było etyczne czy nie?

- Nie mówił tego jako dziennikarz. To było niewłaściwe.

Jako polityk. Czyli było niewłaściwe, ale etyczne.

- Ja tego nie mówię.

A co Pan mówi?

- Jeśli coś jest niewłaściwe, to jest niewłaściwe albo technicznie, albo etycznie. Jacek nie powinien był tego mówić, to nie była pomyłka.

Czy to było niewłaściwe etycznie?

- Przecież mówię chyba jasno?

Nie.

- Panie to sformułowałyście, ja się z paniami zgadzam.

Znowu unika Pan odpowiedzi na proste pytanie.

- Nie lubię mówić na żądanie.

Czy taki nieetyczny polityk powinien być w PiS?

- Kurski poniósł karę, i to ciężką.

Karę?

- Jest tak naprawdę na marginesie klubu i PiS. Gdzie panie Kurskiego teraz widzą?

To jest ta kara?

- W ogromnym stopniu stracił możliwość działania, którą wcześniej miał. PiS go nie deleguje do żadnych funkcji.

A gdyby to nie Kurski, ale dziennikarz w jakimś programie telewizyjnym powiedział o dziadku Tuska, że był w Wehrmachcie, to byłoby to nieetyczne?

- Dziennikarze nie powinni snuć hipotez, politycy również nie.

Wie Pan, dlaczego został zdjęty program Anity Gargas?

- Nie.

Ponieważ miał ujawnić, że dziadek Tuska służył w Wehrmachcie, zanim zrobił to Jacek Kurski.

- …

Milczenie Pana Marszałka uważamy za pointę.

Rozmawiały Kublik&Olejnik


Przyciskanie do końca - to jest właśnie nasza praca. Jak ktoś chce mieć miód to niech sobie wykupi wywiad sponsorowany.

Sympatia schowana w kieszeń

Z punktu widzenia osoby z zewnątrz (OZZ) formułowanie pytań niewygodnych jest niewłaściwym podejściem, bo zaburza dobrą relację między rozmówcami. OZZ nie ma pojęcia, na czym polega praca dziennikarza. A polega ona m.in. na przyciskaniu rozmówcy. Wystarczy tylko być przez chwilę miłym albo wyglądać na takiego, a już rozmówca zrobi z Tobą, co zechce.

Pytanie brzmi: "Kto tu rządzi?" Odpowiedz: JA. Ja jako dziennikarz, jako osoba, która ma być łącznikiem między Panem X, a społeczeństwem. I jako łącznik jestem także filtrem. Bez względu na to czy rozmawiam z prezesem czy z politykiem, muszę uważać. Każdy z nich zna techniki NLP i sztuczki, na które tłum "łyka". Pewne grupy posługują się sloganami - stąd m.in. akcja "Kampania kontrolowana", za która nie idzie społeczna świadomość. Moja rola jest prosta - nie dopuszczam, żeby ktokolwiek z moich rozmówców robił ludziom wodę z mózgu.

Brak tolerancji dla ściemniaczy

Chcę słyszeć fakty i konkrety. Długie zdanie tnę na 3 krótkie. Wycinam slogany wyjęte z ulotek reklamowych albo proszę o dowody potwierdzające te hasła. Najczęściej owych dowodów rozmówca nie potrafi przedstawić więc śmiało wycinam. Wyrzucam słowa, że "prawdopodobnie jesteśmy najlepsi", bo to chwyt na tłum. Jeśli X twierdzi, że ma coś najlepszego na rynku, proszę mi to udowodnić - statystyki, dane sprzedaży, niezależne raporty - fakty potwierdzające. Pytam, wyciągam brudy, dopytuję, jeśli odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje, dręczę, męczę, wycinam. I takim sposobem zostajesz mianowany bezczelnym. Na szczęście tylko przez tych, z którymi rozmawiasz. I tylko przez tych, którzy wyobrażają sobie, że znaleźli frajera, który zrobi sponsorowany wywiad, będzie miły, grzeczny, sympatyczny i jednocześnie głupi i tępy, jak tłum.

Etyka recenzenta

Na forum Magazynu INTERNET wywiązała się kiedyś dyskusja nad moją recenzją. Zamach na niezależność myśli recenzenta. Warto przeczytać całość, bo wyraźnie widać, w jakim kierunku idą dziennikarze, a w jakim ludzie oceniani przez dziennikarzy.

Niech Pani skreśli to pytanie

Niestety często zdarzają się takie hasła. Co wtedy? Moja reakcja jest prosta - powiemy, jak było (do wyboru):

  • wywiad idzie, a przy tym pytaniu piszemy, że nie chciał Pan odpowiedzieć
  • wywiad idzie, a przy tym pytaniu piszemy, że powiedział Pan: "To pytanie proszę skreślić albo niech ono brzmi tak: (tu treść)"
  • wywiad nie idzie i piszemy, że rozmówca podawał dziennikarzowi pytania, które mają zostać mu zadane

W tym zawodzie nie ma żadnego zmiłuj się. Wszystko, co robię, robię z myślą o ludziach, którzy przeczytają wywiad.

Zobacz artykuły na podobny temat:

Zback-upuj twardziela palaczem

Izabela Bielecka
Komputer, dyskietka, Internet. To stosunkowo proste wyrazy, które zna każdy. Co jednak zrobić, gdy natrafimy na słowa multiplexer, campować, shitlista albo grzybek? Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki.

W pogoni za pięknem

Agata Kozieł
Analizy treści przekazów z amerykańskich mass mediów wskazują, że przeciętna, występująca tam modelka, tancerka lub aktorka jest szczuplejsza niż 95 procent kobiet. Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki.

Media upraszczają obraz świata

Jarosław Jakimczyk
Środowisko dziennikarskie wpatruje się z uporem godnym lepszej sprawy we własny pępek, z drugiej strony coraz częściej to właśnie dziennikarze zastępują w mediach prawdziwych ekspertów.

praca w mediach

Whitepress

reklama

Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy




zarabiaj

Zarabiaj z Reporterzy.info

więcej ofert

Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o17