menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

22.03.2021 Historia mediów

Irish Independent. Historia lidera irlandzkiej prasy

Małgorzata Dwornik

Takiej gazety Irlandia jeszcze nie widziała. Nowoczesna redakcja, świetny druk i jakość zdjęć. W dniu premiery, 2 stycznia 1905 roku, nakład Irish Independent wynosił 25 000 egzemplarzy. a pod koniec roku już 100 tysięcy. Tak William Martin Murphy zrobił pierwszy krok na drodze kariery pierwszego irlandzkiego potentata prasowego.

Irish Independent. Historia lidera irlandzkiej prasyfot. domena publiczna/Wikimedia i independentnewsstand.e-pages.pub

Początek XX wieku w Irlandii to ciągła dominacja korony brytyjskiej. Po śmierci królowej Wiktorii tron objął Edward VII. Ale…. kobiety irlandzkie zaczęły domagać się swoich praw w świecie nauki, co osiągnęły w czerwcu 1903 roku, a rok później Isabel Marion Weir Johnston rozpoczęła naukę w Trinity College w Dublinie. W brytyjskim parlamencie irlandzki poseł George Wyndham rozpoczął batalię o ustawę o irlandzkiej ziemi, a jego rodacy upomnieli się o swój język ojczysty i święto narodowe - Dzień Świętego Patryka. Irlandia chciała wolnego kraju.

W tym samym czasie biznesmen, były poseł William Martin Murphy promował rozwój taboru tramwajowego. Od lat zajmował się budownictwem i koleją a w tramwajach widział świetlaną przyszłość każdego rozwijającego się miasta. Dzięki niemu linie tramwajowe otrzymały między innymi: Cork, Belfast, Dublin a także południowy Londyn, Isle of Thanet a nawet Buenos Aires.

Dzięki wysokim zyskom mógł Murphy udzielać się charytatywnie i inwestować… na przykład w prasę. Tą dziedziną życia zaraził go w młodości przyjaciel AM Sullivan, właściciel gazety Nation, który wprowadził przyszłego biznesmena nie tylko w tajniki dziennikarstwa, ale głównie w zarządzanie gazetami. Zanim William Murphy został przedsiębiorcą, poznał kilka irlandzkich gazet “od kuchni”. W dojrzałym wieku sponsorował kilka dzienników, a w 1900 roku postanowił spróbować sił jako ich właściciel. Kupił wydawnictwo Independent Newspapers Ltd, z biurami w Londynie i Irlandii i jej główną gazetą Daily Irish Independent.

Nie był to taki bezinteresowny gest. Gazeta powstała w 1890 roku jako poparcie dla Charlesa Stewarta Parnella, którego Murphy był zagorzałym przeciwnikiem. Poza tym chrapkę na tę poczytną pozycję miał inny dziennik, konkurent i przeciwnik - Freeman`s Journal i chodziło o to aby nie dopuścić do stworzenia monopolu. Będąc sponsorem i udziałowcem w podupadającym Daily Nation, Murphy doprowadził do połączenia obu tytułów i gazeta od 1 września 1900 roku oficjalnie nosiła nazwę Daily Irish Independent and Daily Nation. Stał się dziennik głównym rywalem Freeman`s Journal. William Murphy uważał, że:

gazeta powinna być prowadzona bardziej umiarkowanymi i ostrożnymi liniami, nie atakując nikogo, unikając osobowości i nie zwracając uwagi na Freemana

Zmiany trafione w punkt


Ta ostrożność nie porywała czytelników i niestety nie przynosiła zysków. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy właściciel po pewnym czasie zamierzał sprzedać nierentowną pozycję. Kiedy w 1904 roku pojawił się na horyzoncie kupiec, sir Alfred Harmsworth (późniejszym lord Northcliffe) namówił Murphy’ego aby nie sprzedawał gazety tylko wprowadził zmiany:

  • zmienił tytuł
  • obniżył cenę
  • przeorganizował wygląd
  • zmienił format
  • wprowadził zdjęcia

Murphy posłuchał rady i 2 stycznia 1905 roku mieszkańcy Dublina otrzymali nową pozycję na rynku medialnym:

  • Irish Independent,
  • za pół pensa,
  • z nową czcionką,
  • którego redaktorem naczelnym był Timothy Richard Harrington

W ciągu roku Murphy stworzył gazetę jakiej Irlandia jeszcze nie widziała. Dziennikarze otrzymali nowoczesną redakcję przy 111 Middle Abbey St i telegraf a drukarze nowe drukarki Goss i linotypy, przez co poprawił się i druk i jakość zdjęć. Treści były atrakcyjne, pikantne i różnorodne a to dzięki zatrudnieniu znanych dziennikarzy, pisarzy i polityków. Dział sportowy od pierwszego numeru zawładnął pierwszą stroną obok atrakcyjnych reklam. Szybka i sprawna dystrybucja pozwalała na zakup gazety nawet poza Dublinem jeszcze przed południem, kiedy inne dzienniki docierały tam w godzinach popołudniowych. W dniu premiery nakład Irish Independentwynosił 25 000 sztuk a pod koniec roku 100000 egzemplarzy (Irish Daily Independent drukowano w ilości 8000 sztuk) . William Martin Murphy odniósł sukces i zrobił pierwszy krok na drodze kariery jako pierwszy irlandzki potentat prasowy.

Duży wpływ na sukces gazety miała osoba redaktora naczelnego Timothy Richarda Harringtona, ambitnego i prężnego dziennikarza z Daily Nation. Kiedy redaktor obejmował prestiżowe stanowisko miał niespełna 40 lat. Dostał wolną rękę w prowadzeniu redakcji i wykorzystał to perfekcyjnie. Od pierwszego dnia realizował ustalone przez siebie założenia:

  • podchodzić do pracy z otwartym umysłem
  • przedstawiać fakty w sposób bezstronny i uczciwy
  • zachować trochę tajemniczości
  • nie ulegać wpływom z zewnątrz
  • podążać za opinią publiczną

Miał opinię dziennikarza który działał: szybko, jasno i ostro, ale dokładnie i do samego końca. A w Londynie mówiono o nim: . . . ma większego nosa do wiadomości niż jakikolwiek inny człowiek w Europie.

Z czasem kilka reguł zachwiało się ale przez pierwsze lata działalności gazety, czytelnicy sięgali po nią bardzo chętnie a ich grono ciągle się powiększało. Dziennik ukazywał się 6 dni w tygodniu. Pierwsza strona należała do reklam ale też tych dotyczących artykułów w środku. 8 kolumn, 8 stron a na siódmej ryciny, zdjęcia i wiadomości głównie kulturalne.

Murphy nie ingerował w pracę Harringtona ale czasami chciał powiedzieć coś od siebie. Wtedy słyszał:

. . . twoje niepopularne poglądy polityczne, jeśli zostaną opublikowane w gazecie w takiej postaci, w jakiej chcesz, wyrządziłyby niewypowiedziane szkody…

Od razu widać było “kto tu rządzi”. Ale i naczelny i cała gazeta wspierała właściciela w jego poczynaniach i biznesowych i charytatywnych. Kiedy w 1907 roku Murphy zorganizował w Dublinie Międzynarodową Wystawę Irlandzką, dziennik rozpływał się na ten temat mimo, że nie był to wielki sukces. A kiedy król w podzięce przyznał organizatorowi tytuł szlachecki a ten odmówił uzasadniając, że jest nacjonalistą i, że jest to niezgodne z jego poglądami politycznymi, Irish Independent nie omieszkał się tym pochwalić.

Próba prawdy zaliczona częściowo


Prawdziwy sprawdzian lojalności wobec właściciela i społeczeństwa przeżywała gazeta w latach 1911-1916. Był to czas strajków i I wojny światowej. Wtedy to wytyczne Harringtona poddane zostały próbie prawdy i niestety niektóre “padły”.

W ciągu pięciu kolejnych lat wizerunek Irish Independent nie zmienił się. Przybyło jednak stron bo i dostarczanych wiadomości też było coraz więcej. Ze światowych doniesień królowały informacje na temat awiacji i rewolucji meksykańskiej, W Irlandii coraz bardziej o swoje domagały się kobiety, na tronie brytyjskim zasiadł nowy władca a klasa robotnicza zaczęła się buntować.

Ten ostatni problem nie schodził z pierwszych stron przez kilka lat. William Murphy był właścicielem gazety ale przede wszystkim przedsiębiorcą i biznesmenem. W 1911 roku wybuchła pierwsza fala protestów pod przywództwem Jamesa Larkina, szefa związków zawodowych. Gazety, w tym i Irish Independent pisały o “kontynentalnej pladze socjalistycznej”, stając w ten sposób po stronie pracodawców. Rozpoczęła się “wojna” nie tylko w zakładach pracy ale i na łamach gazet. Murphy jako jeden z najbogatszych Irlandczyków był głównym celem związkowców. Nie był osobą agresywną, choć konsekwentną w poczynaniach. Hamował ostre wypowiedzi swoich dziennikarzy a zwłaszcza Harringtona, który odpierał ataki Larkina drukowane w Irish Worker. Jako pracodawca i wiceprezes Irlandzkiej Izby Handlowej starał się unikać bezpośredniej konfrontacji. Bez skutku.

19 lipca 1911 roku ukazał się komunikat prasowy, że jeśli dojdzie do strajku jego firma Dublin Tramway Company jest gotowa . . . wydać 100 000 funtów lub więcej, aby stłumić terroryzm, który [był] importowany do warunków pracy w tym mieście.

26 sierpnia doszło do strajku tramwajarzy w Dublinie i mimo blokady ulic przez blisko 200 porzuconych tramwajów, Murphy poradził sobie z tym problemem i ruch został szybko przywrócony. Irish Independent opisując ten incydent namawiał pracodawców do podjęcia odpowiednich kroków.

Fala strajków trwała do stycznia 1914 roku i objęła także dubliński port. Murphy ogłosił Lock-Out blokując protestujących w miejscu pracy a Harrington pisał osekularystycznym, anarchistycznym spisku co wzbudzało jeszcze większy niepokój społeczny. Wysłanie dzieci strajkujących rodziców do Anglii podzieliło społeczeństwo. Murphy otrzymał przydomek William Murder Murphy, z którym przyszło mu się zmagać do ostatnich dni życia. Do tego wizerunku przemysłowca mocno przyczyniły się karykatury i rysunki Ernesta Kavanagha, które dodatkowo nakręcały niepochlebne opinie.

Przez kolejne lata zbierał Murphy “żniwo” roku 1913. Zrezygnował z funkcji w Izbie Handlowej i coraz częściej pisywał we własnej gazecie. Mówił o zarządzaniu i o podziałach; zarówno tych społecznych jak i kraju a opierał się na własnych doświadczeniach. Poprzez Irish Independent miał wpływ na politykę irlandzką i opinię społeczną. Dzięki gazecie przyczynił się do upadku Irlandzkiej Partii Parlamentarnej. Krytykował zawzięcie finansowe wymiary ustawy o rządzie wewnętrznym broniąc polityki pieniężnej Irlandii. Wyjaśniał Irlandczykom przepisy finansowe.

Cień na opinii


Kolejny sprawdzian lojalności przyszło dziennikowi przeżyć w kwietniu 1916 roku, kiedy wybuchło Powstanie Wielkanocne, skierowane przeciwko rządom brytyjskim. Irish Independent i Harrington nie poparli tego zrywu a wręcz odwrotnie, potępili go. W dwóch majowych artykułach (10 i 12 maja) , powstanie nazwano “szalonym i zbrodniczym” i wzywano do rozstrzelania jego przywódców.

Ludzie, którzy wywołali epidemię i wszyscy, którzy byli odpowiedzialni za otaczające nas zniszczenia, muszą ponieść dużą odpowiedzialność moralną i prawną, od której nie ma ucieczki. Wyszli nie po to, by uwolnić Irlandię, ale żeby pomóc Niemcom… (Oni) nie mieli odrobiny publicznego współczucia

Choć Murphy prywatnie odciął się od poglądów Harringtona to publicznie nigdy nie podważył jego zdania i nie skrytykował zamieszczonych tekstów, przez co jego wizerunek ponownie ucierpiał. Te artykuły położyły się cieniem na opinii gazety i wydawnictwa na długie lata ale Irlandia rozpoczęła walkę o swoją wolność i niepodległość.

William Martin Murphy nie doczekał finału tej wojny . Zmarł 26 czerwca 1919 roku, pozostawiając dorobek swojego życia, w tym Irish Independent w rękach rodziny, która zarządzała nim do lat 70 XX wieku.

Po jego śmierci Freeman`s Journal nazwał go niezwykłym Irlandczykiem, którego sukces wynikał z wiary w irlandzkie możliwości i ich rezerwy a dziennik Westmeath Independent w nekrologu wspomniał: był silnym irlandzkim człowiekiem w najlepszym tego słowa znaczeniu, który był wystarczająco wielkim, by stawić czoła i pokonać największą kombinację robotniczą, jaką Irlandia widziała w ostatnich czasach.Po latach dziennikarz Kim Bielenberg o pierwszym właścicielu Irish Independent napisał tak :

W pamięci ludowej William Martin Murphy jest przedstawiany jako uosobienie mściwego kapitalisty, ale daleki był od bycia imperialistyczną marionetką…

Irlandczycy długie lata pamietali Murphiemu rok 1913. Dopiero w 2014 roku upamiętnili jego zasługi stawiając pamiątkową płytę na jego grobie. Zarówno strajki z 1913 roku jak i brak poparcia dla powstańców w 1916 roku były przyczyną ataku na redakcję gazety 21 grudnia 1919 roku. Głównym zarzutem było: usiłowanie przeinaczenia sympatii i opinii narodu irlandzkiego

W styczniu tego roku powstała organizacja Irlandzka Armia Republikańska, której celem było odłączenie Irlandii od Wielkiej Brytanii. Jej działalność była krytykowana przez wielu, między innymi przez Harringtona i jego dziennik. Agresywne komentarze nie spodobały się bojownikom o wolność.

Atak na redakcję Irish Independent


W grudniową niedzielną noc, około 22:00, do biur redakcji Irish Independent wtargnęło 30-stu uzbrojonych żołnierzy IRA pod przywództwem Peadara Clancy`ego. Ich zamiarem było zastrzelenie Timothy`ego Harringtona i zniszczenie obiektu przy Middle Abbey Street. Napastnicy przecięli wszystkie kable telefoniczne, zniszczyli urządzenia biurowe, kable telegraficzne wyrwali ze ścian. Młotami i łomami rozbili linotypy, zaatakowali reporterów w newsroomie. W ciągu 20 minut zdemolowali wszystkie newralgiczne punkty biura, aresztowali Harringtona i opanowali drukarnię. Niektórzy pracownicy redakcji jakNed Lawler, George Gormby czy Michael Knightly byli członkami IRA lub jej zwolennikami i wsparli atak, w efekcie którego na szczęście nikt nie zginął, ucierpiał tylko sprzęt i drukarki. Atakujący utrudnili pracę redakcji ale jej nie powstrzymali. Z pomocą kolegom przyszli inni drukarze i gazeta rano trafiła do rąk czytelników. Miała tylko 4 strony i opis całego zajścia.

Po Powstaniu Wielkanocnym do głosu doszła organizacja niepodległościowa Sinn Fein, która z czasem stała się partią. Choć oficjalnie nie popierała działalności IRA to ich cel był taki sam-wolność kraju. Irish Independent popierał Sin Fein ale nie przeszkodziło to Harringtonowi w 1920 roku wydrukować list Michaela Collinsa (przywódca IRA) do narodu irlandzkiego co poskutkowało kolejnym atakiem na redakcję. Tym razem był to oddział Auxiliaries, wojsk pomocniczych Black and Tans, organizacji paramilitarnej walczącej po stronie brytyjskiej.

Wydarzenia miały miejsce 21 listopada w trakcie tak zwanej Krwawej Niedzieli. Przed południem IRA zaatakowała sieć tajnych brytyjskich agentów w Dublinie. Zginęło 30 osób. W odwecie po południu siły brytyjskie dokonały nalotu na stadion w Croke Park gdzie odbywał się mecz piłki nożnej. Strzelając w tłum żołnierze zabili 14 osób. Było wielu rannych.

W godzinach nocnych na zamku rozstrzelano dwóch wysokich rangą przywódców IRA a do redakcji Irish Independent wkroczyli żołnierze Auxiliaries. Jeden z atakujących przystawiając do głowy jednego z dziennikarzy pistolet, zażądali wstrzymania druku jakichkolwiek informacji na temat IRA, jej działań i przywódców. Tym razem obyło się bez demolowania biur. Redaktor obietnicę złożył i agresorzy opuścili redakcję.

Przez kolejne dwa lata, do końca wojny o niepodległość, redakcja dziennika była jeszcze atakowana kilka razy. Harrington w 1922 roku przez sześć tygodni, ze “służbową’ bronią pod poduszką spał w redakcji.

Choć 6 grudnia 1921 roku na mocy Traktatu Angielsko-Irlandzkiego powstało Wolne Państwo Irlandzkie, to redaktor naczelny Irish Independent do końca swojej kadencji w 1931 roku nie zaznał całkowitego spokoju. Jego zdrowie zostało mocno nadszarpnięte.

Działalność IRA nie jednemu dała się we znaki a podział kraju nie każdemu był w smak. Kiedy wybuchła wojna o niepodległość, właśnie skończyła się I wojna światowa, w której zginęło wielu Irlandczyków. Promykiem radości dla Harringtona był “upadek” rywala czyli przejęcie przez Irish Independent Freeman`s Journal w 1924 roku. Po tym roku wpływy i zapał redaktora zaczął się zmniejszać. W sierpniu 1931 roku przeszedł na zasłużoną emeryturę. Zmarł 24 września 1937 roku, mając 71 lat. Biograf dziennika Felix Larkin o długoletnim redaktorze naczelnym pisze tak:

Harrington był silnym redaktorem, który ustanowił zasadę wolności redakcyjnej od ingerencji własności oraz kulturę trzymania się blisko czytelników i niezbyt daleko od publicznej opinii.

Od czasu przejęcia Freeman`s Journal do 1986 roku pod głównym tytułem dziennika mieścił się podtytuł: incorporating the Freeman`s Journal (zawiera Freeman`s Journal) i była to jedyna znacząca zmiana w wyglądzie gazety. W latach trzydziestych XX wieku nic się właściwie nie zmieniło, nie licząc “huśtawki w ilości stron”. Ale…

Zawsze na tej czołowej były reklamy. Trzecia zawierała fotoreportaże z ważnych wydarzeń, dział rozrywki rozbudowano o komiksy, głównie amerykańskich rysowników, więcej uwagi zwracano na sport.

Mów mi Indo


Po śmierci Harringtona trudno było “zapełnić” główny gabinet w redakcji. Wieloletnie rządy pana H. nadały kierunek działania gazecie i odcisnęły piętno powstania wielkanocnego. Tim Quilty, który zasiadł w fotelu redaktora naczelnego we wrześniu 1931 roku choć podtrzymał ścieżkę polityczną poprzednika to bardziej skłaniał się w stronę kościoła i religii. Bardzo pomógł mu w tym Kongres Ekumeniczny, który w 1932 roku odbył się w Dublinie. Codzienne relacje, fotoreportaże i goście z całego świata to tematy, które od 22 do 26 czerwca nie schodziły ze stron gazety. Przylot legata papieskiego Lorenzo Lauri, Quilty nazwał jednym z najbardziej dumnych dni, w jednym z najwspanialszych tygodni w naszej historii.

Quilty był wiekowym dziennikarzem i w 1935 roku przeszedł na emeryturę a rodzina Murphy powierzyła główne stanowisko redakcyjne Frankowi J. Geary.

Geary objął redakcję Irish Independent w jubileuszowym roku. Dziennik w styczniu 1935 roku obchodził swoje 30 urodziny a jego nakład sięgał 150000 egzemplarzy. 2 stycznia świąteczny numer przypomniał sylwetkę. . The founder of a great house (założyciel wielkiego domu) . Pod tym hasłem umieszczono duże zdjęcie Williama Martina Murphy`ego a pod nim w trzech szerokich kolumnach artykuł redakcyjny He was a man with vision (Był człowiekiem z wizją) .

Geary karierę w Indo, jak zaczęto mówić o dublińskim dzienniku, rozpoczął w początkach 1922 roku w sekcji kryminalnej. Wkrótce został wysłany jako korespondent do Belfastu gdzie spędził trzy długie i niebezpieczne miesiące. Wrócił jako zwolennik ideologii komunistycznej. Jego sposób relacji sprawił, że był wysyłany w różne zakątki Europy jeśli uznano, że temat jest wart druku. I tak młody dziennikarz opisał:

  • atak armii Wolnego Państwa na Cork (Indo, 10 sierpnia 1922 Days of Waiting and Fearing i 12 sierpnia Capture of the City of Cork: Exclusive Account of the Operations)
  • duńskie rolnictwo (1925) co zaowocowało wydaniem broszury
  • pożar kina w Drumcollogher, w hrabstwie Limerick (wrzesień, 1926, Coffins, Coffins, Coffins)
  • tajemnicze zaginięcie 45 rybaków w hrabstwach Mayo i Galway w październiku 1927 roku
  • państwową wizytę prezydenta W. T. Cosgrave w USA i Kanadzie w 1928 roku
  • w latach 1926-1932 często odwiedzał Hiszpanię

Druga połowa lat 30 XX wieku to otwarte poparcie Geary`ego dla poczynań generała Franco w Hiszpanii. Jego teksty przesiąknięte były poglądami antykomunistycznymi. Podobny pogląd wyznawała większość Irlandczyków. Dla nich wojna domowa w Hiszpanii to była walka katolicyzmu z komunizmem.

Frank J. Geary oprócz zachwytu dla hiszpańskich działań pokazywał swoistą niechęć do własnego rządu, który nie poparł Franco. Przyszło mu zmienić zdanie, kiedy faszystowskie Niemcy rozpoczęły ataki na europejskie kraje w 1939 roku. Jeszcze w 1936 roku (28 maja, strona 11) Independent Newspapers, Ltd donosił o swoich sukcesach i zyskach a już rok później wszyscy szykowali się do nadchodzącej wojny. Mimo, że Irlandia ogłosiła swoją neutralność, niemieckie bomby nic sobie z tego nie robiły.

Czas II wojny światowej to dla Irish Independent, jak i dla innych gazet wiadomości z frontów i niestety ze zniszczonych przez bomby irlandzkich miast. Dublin przeżył największy nalot 31 maja 1941 roku. 2 czerwca ukazały się w dzienniku zdjęcia zniszczonych obiektów a 5 czerwca umieszczono relację z pogrzebu 28 ofiar nalotu. Rannych było 90 osób.

Przez lata wojny Geary zmuszony był z powodu braku papieru, ograniczyć ilość stron do 4. Wiadomości były zwięzłe i treściwe czasami podparte jednym lub dwoma zdjęciami. Nie zrezygnował jednak z reklam na pierwszej stronie choć ich ilość zmalała. Nawet zakończenie wojny świętowano na środkowych stronach dziennika.

Koniec wojny, czas na niepodległość


Radość z zakończenia wojny przyćmiły w Dublinie uliczne zamieszki. 7 maja 1945 roku, na 3 stronie gazety ukazała się notatka o końcu wojny. Następnego dnia grupa studentów postanowiła uczcić zwycięstwo państw sprzymierzonych nad Niemcami wieszając ich flagi na dachu Trinity College. Pod nimi powiesili irlandzką. “Poniżenie rodzimej flagi” nie spodobało się irlandzkim studentom a kiedy ci brytyjscy odśpiewali “God Save the King” i „Rule Britannia” Irlandczycy postanowili ściągnąć “zwycięskie flagi”. Doszło do szamotaniny w efekcie której ktoś podpalił Irish Tricolor. Informacja szybko “poszła w miasto” i już o 20:00 tłum około 1000 osób ruszył z Abbey Street w stronę uczelni. Awantura o flagi trwała do rana. Wybito parę szyb, spalono kilka flag i użyto kilku bomb dymnych własnej roboty. Reporter z Irish Independent, nieopatrznie wszedł pomiędzy rzucających kamieniami i efekt był, choć niegroźny to “zakrwawiony”. 9 maja ukazała się obszerna relacja z zamieszek, które po czasie nazwano “battle” of flags (bitwa flag) i tego dnia “przyćmiła” uroczyste relacje z Londynu.

Trudne lata wojny w Indo spędził James Kelly, ikona irlandzkiego dziennikarstwa, kronikarz Północy. Przygodę z gazetami rozpoczął mając 17 lat. Do Irish Independent trafił na początku lat trzydziestych i pozostał mu wierny pół wieku. Mówił o sobie, że śledził chaos na tej wyspie. Prosty język, trafne osądy i doskonałą znajomość tematów zawierał w swoich tekstach, które do końca życia pisał na maszynie, nawet w dobie komputerów. Zmarł w 2011 roku.

Kelly nie był jedynym bohaterem pióra tamtych dni. Frank J. Geary otoczył się silną i ambitną ekipą reporterów, korespondentów i fotografów.

Okres powojenny dla całej Irlandii to powrót do normalności po stanie wyjątkowym, który obowiązywał przez całą wojnę. Batalia o gospodarkę i rozwój kraju trwała na wszystkich frontach. Irlandczycy szykowali się też do bycia niezależną republiką, co nastąpiło 18 kwietnia 1949 roku. Indo pisał o tym przy okazji wizyty premiera w Kanadzie, gdzie padły pierwsze obietnice i deklaracje (8 września 1948, External relations act to go, taoiseach says…) .

Dekada lat 50 XX wieku przyniosła kilka sukcesów ekipie Irish Independent. Uroczyste obchody 50-lecia zaszczycili “wielcy i maluczcy”, którym dziennik był bliski sercu. Premier John A Costello, powiedział:

Szeroki nakład i popularność, jaką cieszy się gazeta, jest hołdem dla przedsięwzięcia, z którym była prowadzona w ciągu ostatnich 50 lat, dla usług, które świadczy społeczność i dla celów, które promuje .

Choć wygląd dziennika nie uległ zmianie, pojawiło się w nim wiele nowych treści.

  • Więcej uwagi poświęcano kościołowi i jego konfliktom z rządem.
  • Poszerzono wiadomości dla obszarów wiejskich i o nich, gdzie królował Jim Norton
  • Debatowano na temat zimnej wojny
  • Sporadycznie wprowadzono “bylines” (stopkę z nazwiskiem autora tekstu) , której pionerem był redaktor sportowy Michael O`Hehir
  • felietony pisał “nadworny angielski felietonista” Don Revie prosto z Manchesteru City

Do ciekawostek tamtego okresu należy seria Views from the Air (widoki z powietrza) . Od 1951 do 1958 roku w każdy piątek ukazywały się w gazecie zdjęcia Irlandii z lotu ptaka. Autorem większości zdjęć był lotnik, kapitan Alexander “Monkey” Campbell Morgan ale i zdjęcia “zwykłych zjadaczy” też często zamieszczano w tym dziale. Kapitan Morgan zginął w katastrofie lotniczej w 1958 roku. Zostało po nim blisko 300 zdjęć, które są dokumentacją jak zmieniała się Irlandia w dekadzie lat 50 XX wieku.

W tym samym czasie do głosu, na łamach Indo doszedł humor. Właściwie był on zawsze ale dzięki Johnowi D. Sheridanowi rozwinął swoje skrzydła. Sheridan był pisarzem ale też świetnie rysował. Połączył te zdolności i tak powstała sekcja humorystycznych esejów wspierana rysunkami o codziennym życiu zwykłego człowieka. Jeśli w dni powszednie była to skąpa twórczość to w sobotnim wydaniu miał autor dla siebie całą stronę. Czytelnicy byli zachwyceni.

Dziennikarze Indo starali się ze wszystkich sił dogodzić swoim czytelnikom. Każdy z nich szukał ciekawych i atrakcyjnych tematów. A kiedy wszyscy zasiadali do pracy, w newsroomie było jak w ulu. Dziennikarz i redaktor naczelny Independent News & Media Michael Denieffe w swoim artykule How the 1950s `Indo` reached its audience z 1 października 2011 roku wspomina tamte chwile tak:

Biuro było kotłem hałasu, szokiem dla zmysłów niczym Babilon: brzęczącym ulem reporterów piszących na maszynach do pisania;

Drukarnia przypominała dickensowski kocioł pełen syczących ołowianych garnków, brzęczących maszyn linotypowych i młotków uderzających w ramy stron, gdy historie i strony były odlewane z metalu i przygotowywane do procesu tworzenia płyt. Dla wszystkich, którzy mieli szczęście przebywać na Middle Abbey Street w tamtych czasach, ziemia rzeczywiście poruszała się każdej nocy.

Dekada rewolucji


Jeśli o latach pięćdziesiątych można powiedzieć “ciekawe” to kolejna dekada była rewolucją, zwłaszcza druga jej połowa. Jednak to 3 lipca 1961, w poniedziałek Irish Independent urodził się na nowo.

Wbrew sobie ale pod naciskiem zarządu, Frank J. Geary przeorganizował Indo. Po 56 latach z pierwszej strony zniknęły reklamy, nekrologi i kronika towarzyska. Tym kolumnom oddano ostatnią stronę.

Nagłówek nadal był pisany gotycką czcionką ale już układ pierwszej strony uległ zmianie. Królował tytuł dnia (ten pierwszy z 3 lipca brzmiał: Security council meets) a w 8 kolumnach znajdowały się najważniejsze doniesienia, zdjęcia a czasami humor lub reklama. Ale to co najważniejsze, pojawiło się logo gazety: celtycka, irlandzka harfa. Do 1971 była koloru czarnego, potem jak cała Irlandia - zielona.

Indo jako pierwszy w Irlandii zmienił wizerunek pierwszej strony. Geary nie był zwolennikiem takich nowinek i we wrześniu 1961 roku przeszedł na emeryturę. Przepracował w redakcji 40 lat i stwierdził, że to już czas na spoczynek. Nie przypuszczał, że życie potraktuje dosłownie jego słowa. Zmarł 21 grudnia 1961 roku. Pozostawił po sobie gazetę choć odnowioną to konserwatywną i katolicką o nakładzie ok 180 000 sztuk. Jego miejsce w głównym fotelu zajął Michael Rooney.

Lata sześćdziesiąte to wielki boom gospodarczy na całym świecie. Irlandia nie pozostawała w tyle. Otwierała się na świat i gospodarczo i politycznie. W 1961 roku ruszył konkurent wszystkich gazet i radia - telewizja RTÉ. Nowinki techniczne pojawiały się w każdej dziedzinie życia, również w prasie. Tempo rozwoju było duże. Z szybkimi zmianami społecznymi i gospodarczymi nie każdy ze starszego pokolenia sobie radził. Tak było z nowym naczelnym Indo.

Michael Rooney był dziennikarzem przedwojennym. Pracę w dzienniku rozpoczął w 1931 roku pod okiem pierwszego redaktora naczelnego Harringtona. Choć był doświadczonym dziennikarzem, nie poradził sobie jako manager i pierwszy sternik. Od połowy lat 60 nakład Indo zaczął spadać. Irlandczycy mimo, że katolicy nie chcieli już ciągłych debat biskupich i kłótni politycznych. Chcieli świeżości świata i nowości. Zarząd choć też leciwy musiał czytelnikom przyznać rację. W 1967 roku na zastępcę Rooneya powołał 35-letniego Louisa McRedmonda aby przygotował się do objęcia głównej funkcji w redakcji. Rok później Irish Independent miał nowego przewodnika.

McRedmond związał się z Irish Independent w 1956 roku. Z zawodu był prawnikiem. Otrzymał też licencjat z historii nowożytnej i ekonomi. Nie było mu łatwo w gronie adwokackim gdyż miał kłopoty ze słuchem. W dzienniku przez pierwsze lata zajmował się recenzjami książek ale praca w redakcji tak go pochłonęła, że w 1960 roku zrezygnował z kariery prawniczej. Rok wcześniej został felietonistą w Indo a w 1962 redaktorem literackim. Zasłynął reportażami z Soboru Watykańskiego w latach 1962-1965. Był zwolennikiem podjętych tam zmian, co mocno akcentował na łamach Indo. Kiedy został redaktorem naczelnym “wydał wojnę kościelną” The Irish Times, które uważał za gazetę skostniałą i niereformowalną, również politycznie. On sam poprowadził Indo na bardziej niezależny grunt, pozostając lojalnym wobec kościoła. Znając prawo często balansował na granicy ryzyka wypowiedzi.

Postawił na absolwentów studiów dziennikarskich, którzy według niego, byli jeszcze nie skażeni politycznie. Trzeba przyznać że to ryzyko przyniosło efekt i nakład gazety i zyski zaczęły się podnosić w pierwszym roku jego rządów. Zlecił też badanie czytelnictwa w regionach wiejskich. 34% ankietowanych sięgało po Indo. Było to pierwsze miejsce na liście ale wynik nie zadowolił redaktora. Postanowił poprawić wynik poszerzając dział informacji wiejskich.

Pierwszy komputer w irlandzkiej redakcji


W styczniu 1969 roku wprowadził do gazety nową czcionkę, począwszy od nagłówka, poprzez tytuły artykułów aż do reklam na ostatniej stronie. Nie bał się nowinek technicznych i w biurach Irish Independent pojawił się komputer, który poprawił wydajność pracy administracji. Indo było pierwszym irlandzkim dziennikiem z takim urządzenie a McRedmond chwalił się na forum:

Będzie służyć nie tylko handlowi i administracji naszej firmy, ale w razie potrzeby będziemy mogli również dokonać automatycznego składu…

Nowy naczelny działał z rozmachem co w którymś momencie przestało podobać się zarządowi. Z drugiej strony Dublin Newspapers Management Committee wprowadził jednolite ceny na gazety i finanse wydawnictwa zaczęły szwankować. Góra zażądała cięcia kosztów i zwiększenia reklam kosztem artykułów i felietonów, czemu McRedmond mocno się sprzeciwiał. Zaczęły się zgrzyty na linii redakcja-zarząd. Za szefem stanęli koledzy dziennikarze ale to nie pomogło i redaktor otrzymał dymisję z dniem 31 grudnia 1969 roku. Tylko dzięki usilnym prośbom naczelnego w redakcji nie wybuchł strajk. W obronie dziennikarza stanęli także politycy, dziennikarze z innych gazet a nawet kościół. Rozgorzała dyskusja na temat działań Rady Prasowej i zagrożeń dla wolności redakcyjnych ale właściciel Irish Independent, wnuk założyciela, M. Murphy zakończył dyskusję:

Zawsze przyjmowaliśmy tę politykę - moi przodkowie, mój dziadek i jego dzieci, a teraz moje pokolenie: wyznaczamy redaktora i dajemy mu wolną rękę; a jeśli nam się nie spodoba co zamieszcza w gazecie, zmieniamy redaktora. Do tej pory to się nigdy nie zdarzyło.

Zawsze musi być ten pierwszy raz. Trafiło na Louisa McRedmonda, który odwołał się do sądu i otrzymał odszkodowanie. Z czasem o całym zamieszaniu zaczęto mówić historia solidarności irlandzkiego dziennikarstwa a w wielu redakcjach postanowiono wprowadzić zmiany.

Jednym z zarzutów stawianych McRedmondowi był spadek nakładu pod koniec 1969 roku co nie było tak oczywista prawdą. Wszystkie irlandzkie gazety odnotowały w tym czasie spadek wpływów ze sprzedaży. Przyczyną tego faktu była, jak na całym świecie, telewizja. I to właśnie z tą instytucją związał się po odejściu z gazety dziennikarz a jego miejsce zajął Aidan Pender.

Pender karierę w Indo rozpoczął od działu społecznego. Niedoszły ksiądz postanowił kontynuować tradycje rodzinne. Jego ojciec był korektorem w dzienniku. Po przerwaniu nauki w argentyńskim seminarium Pender wstąpił do wojska, do 11 Szwadronu Kawalerii. Wojskowy dryl pozostał w nim do końca i pomagał mu w podejściu do podwładnych. Pod koniec lat 50 rozpoczął pracę w Indo, piął się po szczeblach kariery aby trafić do działu reklam a potem do głównej redakcji, kończąc przy okazji upragnione studia dziennikarskie.

Kiedy objął główne stery gazety, postawiono przed nim jedno zadanie: wzrost nakładu. Żeby to osiągnąć wprowadził Pender wojskowy rygor pracy w redakcji bo rozprężenie w newsroomie, nie tylko w Indo, było spore. Na swoich zastępców powołał dwóch doświadczonych dziennikarzy: Vincenta Doyle i Nialla Hanleya ale w newsroomie, podobnie jak jego poprzednik, postawił na młodość. W tym gronie znaleźli się późniejszy szefowie gazet i wydawnictw:

  • Philip O`Sullivan
  • Liam Shine
  • Michael Denieffe
  • Aengus Fanning
  • Artur Noonan
  • John Walshe

W drużynie Irish Independent królowało “męskie plemię”. Kobietom ciężko było dostać się do redakcji jakiejkolwiek poczytnej gazety. Pender miał w tym czasie, w swojej ekipie trzy reporterki. Jedną z nich była Ita Mallon, która miała najdłuższy staż wśród koleżanek. Pracę w dzienniku rozpoczęła w 1949 roku. Zwana była Lady Correspondent. Przez dwie dekady lat 60 i 70 prowadziła sekcję dla kobiet.

Wojskowa dyscyplina zdaje egzamin


Nowym nabytkiem tamtych lat była Lorna Reid. Kiedy wstępowała do “grona rekinów” była nastolatką. W redakcji przepracowała 42 lata. Zaledwie po kilku miesiącach pokazała się z jak najlepszej strony. Była szybka, dokładna i wszechstronna w swoich raportach. Dbała o szczegóły, miała ostry język i w każdym temacie rozległą wiedzę. Jej konikiem było prawo i sprawy karne. W tej dziedzinie była ekspertem.

Aidan Pender wprowadził w redakcji wojskowy rygor który widać też było na stronach gazety. Dokładnie, dobitnie i rzeczowo, trochę zuchwało. Taki system okazał się skuteczny jeśli chodziło o podwładnych jednak nie zachwycił wszystkich czytelników. Nakład, choć nie drastycznie to jednak spadał. I może Pender podzieliłby los poprzednika ale w 1973 roku rodzina Murphy sprzedała swoje udziały w wydawnictwie Tony’emu O’Reilly, biznesmenowi, byłemu zawodnikowi międzynarodowego rugby. Nastała nowa era dla Indo.

Panowie O’Reilly i Pender szybko doszli do porozumienia w kwestii prowadzenia gazety. Trzeba było podjąć konkretne decyzje, zwłaszcza, że w wydawnictwie co chwila wybuchały protesty o brak konsultacji w sprawie sprzedaży trzech tytułów (Irish Independent nie był jedyną gazetą w wydawnictwie) . Wojskowe podejście i dyscyplina redaktora naczelnego oraz świeże spojrzenie i nowatorskie plany rugbysty wyprowadziły dziennik na nowe tory. Przetrzebiono ekipę, podwyższono pensje, wprowadzono nowe porządki i Irish Independent nabrało innego charakteru a status dziennikarzy poszybował w górę. Zrezygnowano całkowicie z sensacji a postawiono na odpowiedzialność i dokładność.

Dekada lat 70 XX wieku zdominowana była w Irlandii i w mediach przez konflikt w Irlandii Północnej i rozwój IRA. Pender pomny wydarzeń sprzed lat zabronił komentarzy i stawania po którejś stronie. Osobiste poglądy dziennikarzy nie były tolerowane na stronach dziennika. Opis plus fakty i to wszystko. Jako szef dbał nie tylko o gazetę ale i o bezpieczeństwo swoich podwładnych.

Pender cieszył się dużą sympatią u wszystkich pracowników. Czy drukarze, kopiści czy reporterzy, każdego z nich znał z imienia i nazwiska, z każdym zamienił choćby słowo. Mimo, że był surowym szefem to w pamięci podwładnych pozostał ciepłym i serdecznym człowiekiem. Wraz z nowym właścicielem stworzyli nowy dziennik na nowej drodze medialnej. Prowadził redakcję do 1981 roku a następnie objął funkcję dyrektora redakcyjnego i członka zarządu Independent Newspapers. Zmarł 12 września 2000 roku.

Po przejściu Aidana Pendera na najwyższe stanowisko w wydawnictwie, funkcję redaktora naczelnego Irish Independent przejął jego zastępca Vincent Doyle.

Lata osiemdziesiąte nie były przyjazne Irlandczykom. Zastój gospodarczy, emigracja czy bezrobocie to główne tematy w Indo w tamtym czasie. Nieżyciowe przepisy doprowadziły do tragedii 14 lutego 1981 roku. W Stardust Ballroom w Artane w Dublinie wybuch pożar w którym zginęło 48 osób a prawie 200 zostało rannych. W Irish Independent pojawił się obszerny reportaż z tego tragicznego wydarzenia. Dziennik przyczynił się do zmiany przepisów przeciwpożarowych.

W takich czasach przyszło poprowazić Vincentowi Doyle najpoczytniejszą irlandzka gazetę. Choć swoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczął w 1958 roku to do wydawnictwa Independent trafił w 1977 roku zostając redaktorem Evening Herald. Przejmując Irish Independent podjął się nie lada wyzwania któremu sprostał na piątkę. Był redaktorem naczelnym do 2005 roku i to jemu przyszło wprowadzać kolejne rewolucje w Indo.

  • Dbał o czytelników i słuchał ich, dzięki temu powstały nowe sekcje jak ta poświęcona komputerom.
  • Słuchał swoich dziennikarzy. Zbudował dzięki nim gazetę prężną i nowoczesną.
  • Nie bał się komputeryzacji
  • Podniósł nakład (w 1999 roku było to 165, 650 egzemplarzy, potem zaczął się spadek)
  • Przeorganizował wygląd dziennika (1981)
  • Poświęcał więcej miejsca informacjom ze świata
  • Stopniowo dodawał kolejne strony ( w latach 80 było ich 20, dekadę później 40)
  • Wprowadził dziennik do Internetu (1995)
  • Powołał do życia dodatek Weekend (styczeń 1998)
  • Zmienił format gazety na kompaktowy (luty 2004)
  • Wprowadził do dziennika kolory, gdzie dominował pomarańczowy (styczeń 2005)

Doyle nie bał się podejmować drastycznych decyzji i brał za nie pełną odpowiedzialność. Tak było między innymi 5 czerwca 1997 roku, w przeddzień wyborów parlamentarnych, kiedy to w artykule redakcyjnym It’sPayback Time (czas zapłaty) poprosił czytelników o poparcie partii Fianna Fáil. I choć artykuł nie przyniósł mu splendoru a wiele krytyki, partia wygrała.

Przeprowadzka na sto lat


Podobnie jak za kadencji Pandera, Tony O’Reilly zawierzył na całej linii Doyle’wi, który brał czynny udział w budowie całego wydawnictwa. Okazał się bardzo pomocny kiedy firma poszerzyła swoje wpływy o rejony Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Australii i RPA. Rodzimy dziennik zyskał korespondentów i przyjaciół w tamtych rejonach.

W 2004 roku Doyle wraz z całą swoją ekipą przeniósł się do nowych biur przy Talbot Street a drukarnia otrzymała nową bazę w parku biznesowym Citywest w pobliżu Tallaght. Rok później Indo obchodziło swoje 100 urodziny. Z tej okazji ukazało się jubileuszowe wydawnictwo ze wspomnieniami byłych dziennikarzy i redaktorów i odświętne wydanie samego dziennika. 27 września 2005 roku Dublin obiegła wiadomość, że Vincent Doyle, po 24 latach ustępuje i oddaje pałeczkę Gerry’emu O`Regan. Zmarł pięć lat później 21 września 2010 roku, uznany zalegendarną postać irlandzkiego dziennikarstwa.

Na jego pogrzebie były tłumy, od prostego zecera, poprzez zasłużonych dziennikarzy, po osoby z rządu. W pożegnalnym artykule z Indo z 22 września, dziennikarz Michael Brophy napisał:

Powiedział kiedyś, że redagowanie gazet jest jak picie szampana przez cały dzień. Wiedział, co myślą ludzie ze środkowej Irlandii , czasami nawet zanim to zrobili, i był niezawodny w swojej zdolności do zaoferowania im produktu, który odzwierciedlał ich nastrój.

Kiedy Gerry O`Regan obejmował główną redakcję dziennika, Indo było kolorowe, w formacie kompaktowym, ze stroną internetową. Wiadomości były podzielone na konkretne sekcje i podawane w sposób profesjonalny a zdjęcia były na najwyższym poziomie. Działało też archiwum cyfrowe. Nakład wynosił 162, 582 sztuk.

O’Regan był wcześniej redaktorem The Star a jego agresywne działania podwoiły sprzedaż gazety w ciągu kilku lat. Liczono zatem na taką samą politykę w Indo. Pierwszym posunięciem nowego redaktora naczelnego była zmiana kolorystyki dziennika. Indo stało się bardziej kolorowe. Niestety nie udało się opanować spadku nakładu ale ta tendencja była odczuwalna na całym świecie. Dziennik jednak mocno zaznaczał swoją obecność w życiu kraju. W październiku 2009 roku ziścił się projekt Exam Brief, przygotowany we współpracy z Instytutem Edukacji a poświęcony przygotowaniu się młodzieży do egzaminów Leaving i Junior Certificate w zakresie podstawowych przedmiotów szkolnych. Dodatek ten jest publikowany w lutym, marcu i kwietniu każdego roku.

W 2011 roku redakcja objęła patronatem konkurs literacki New Irish Writing, który wspiera pokolenia irlandzkich autorów od 1969 roku. Na stronach Indo drukowanej i internetowej publikowane są zwycięskie historie.
O`Regan okazał się dobrym strategiem, dziennikarzem z humorem, miłośnikiem sportu i świetnym szefem. Miał bardzo dobry kontakt z czytelnikami. W 2012 roku, po siedmioletniej kadencji, zdecydował się przejść na emeryturę. Nie zrezygnował jednak ze współpracy z redakcją. Nadal pisał cotygodniowe felietony i relacje sportowe.

Rok 2012 był rokiem zmian na głównych stanowiskach. Redaktorem naczelnym Indo i całej grupy INM został Stephen Rae, który od 2005 roku był redaktorem naczelnym Evening Herald a w maju, Tony O’Reilly sprzedał swoje udziały Independent News & Media. Nowym właścicielem firmy został miliarderDenis O`Brien.

Stephen Rae swoją współpracę z wydawnictwem zaczął jako korespondent kryminalny i tą dziedziną pasjonował się przez kolejne lata. Rok po objęciu stanowiska, w czerwcu 2013 roku, wziął pełną odpowiedzialność za śledztwo dziennikarskie Anglo Tapes, w sprawie upadku Anglo-Irish Bank. Za publikacje w Irish Independent zarówno w gazecie drukowanej jak i internetowej dziennik otrzymał łącznie siedem nagród, w tym dwie National Newspapers of Ireland Journalism Awards a dziennikarz śledczy Paul Williams nagrodę Scoop of the Year.

Kierunek: internet


Rae był zwolennikiem strony internetowej dziennika i for społecznościowych. Czuwał nad ich rozwojem, modernizacją i aktualnościami. W styczniu 2017 roku padł rekord, Independent. ie osiągnął liczbę 12 milionów odwiedzających. W tym samym roku i miesiącu uruchomiono aplikację Farm Ireland która dostarcza najświeższe wiadomości w czasie rzeczywistym dla irlandzkiej społeczności rolniczej. W tym czasie działały już strony gazety na platformach Facebook Instant Article i Google Amp.

W 2014 roku wybuchła afera w Sunday Independent związana z miliarderem Denisem O`Brienem i właścicielem wydawnictwa, gdzie oskarżono Rae o kumoterstwo i wstrzymanie druku artykułu na ten temat (okazało się to nieprawdą) . Redaktor z powodu “żyłki śledczej” często posądzany był o łamanie prawa prasowego ale on tylko balansował na krawędzi. Miał za sobą studia prawnicze i wiedział jak postępować.

Jego pięcioletnia kadencja skończyła się 23 maja 2018 roku a rok później, w czerwcu 2019 zasiadł w Radzie Nadzorczej Światowego Stowarzyszenia Wydawców Gazet i Wiadomości, WAN-IFRA.

Choć Rae ogólnie radził sobie z zarządzaniem całości to w poszczególnych gazetach było trochę zamieszania. W sierpniu 2013 roku na stanowisko redaktora naczelnego Irish Independent powołano pierwszą w historii dziennika kobietę. Została nią Claire Grady. I choć Stephen Rae stwierdził: Opracowała kompleksową strategię dotyczącą wszystkich głównych obszarów tytułu, aby jeszcze bardziej wzmocnić pozycję Irish Independent jako wiodącej irlandzkiej gazety, to równo rok później, z wiadomych tylko jej powodów zrezygnowała z pełnionej funkcji. Jej miejsce zajął tymczasowo Cormac Bourke.

Dopiero w styczniu 2015 roku Rae zrobił roszady personalne. Redaktorem naczelnym Indo został redaktor polityczny INM Fionnan Sheahan a Cormac Bourke objął Sunday Independent. Do Indo powrócił w maju 2019 przyjmując funkcję redaktora naczelnego.

Sheahan objął stanowisko w momencie kiedy dziennik miał nakład 112 383 egzemplarzy, co nie było złym wynikiem bo pozwalało na zajmowanie czołowego miejsca na rynku irlandzkich mediów. Co prawda w 2019 roku nakład wynosił 83 900 sztuk ale i ten wynik w porównaniu z innymi pozycjami był bardzo dobry. Jak podano 22 sierpnia 2019 roku na stronie www.ilevel.ie:

Od 2019 roku Independent News and Media zdecydowało się „zrezygnować ze swoich tytułów z członkostwa ABC” i w związku z tym nie będzie podawać liczby ABC w bieżącym raporcie Island of Ireland. Biorąc pod uwagę, że zniknęło 22% danych z rynku dziennego i 53% danych z rynku niedzielnego, czyni to raport „bezładnym”

Dzisiejsze Indo nadal jest liderem na irlandzkim rynku medialnym zarówno pod kątem nakładu jak i czytelnictwa. Dostępne jest na wszystkich forach społecznościowych. Ogrom informacji podzielony jest na 8 działów:

  • News
  • Opinion
  • Business
  • Sport
  • Life
  • Styl
  • Entertainment
  • Travel
  • Podcasts

Każdy dział ma kilka sekcji. Dba o nie 146 dziennikarzy i współpracowników. 1/3 redaktorów to kobiety. Codziennie z podstawowym numerem ukazuje się dodatek tematyczny:

  • poniedziałek - Health and Living Magazine, Monday Sport
  • wtorek - Farming
  • środa - Motors, Seachtain
  • czwartek - Recruitment & Commercial Property, Tee To Green, Irish Independent Business
  • piątek - Residential Property, Provincial Rugby Supplements
  • sobota - Weekend Magazine, Review, Saturday Sport

Od 2009 roku numery dziennika dostępne są w witrynie British Newspaper Archive a od 2017 roku działa cyfrowe archiwum gazety. Można tam znaleźć wszystkie numery i kilka tysięcy zdjęć podzielonych tematycznie.

W lipcu 2019 roku Irlandzki Sąd Najwyższy zatwierdził przejęcie Independent News & Media przez belgijską grupę medialną Mediahuis. Nastał kolejny nowy etap dla irlandzkiego Indo.


Kalendarium Irish Independent:


  • 1905, 2 stycznia - pierwszy numer Irish Independent
  • 1913-1914 - strajki robotnicze w Dublinie. Dziennik staną po stronie pracodawców
  • 1916, kwiecień - w trakcie powstania wielkanocnego gazeta stanęła przeciwko strajkującym
  • 1919, 21 grudnia - atak IRA na redakcję Irish Independent
  • 1920, 21 listopada - atak Auxiliaries na redakcję dziennika
  • 1924 - Irish Independent połączył się Freeman’s Journal
  • 1951-1958 - seria Views from the Air
  • 1955, styczeń - dziennik obchodził swoje 50 urodziny
  • 1961, 3 lipca - pierwsza po 56 latach zmiana wizualna gazety
  • 1961 - pojawiło się logo gazety, celtycka harfa (czarna)
  • 1971 - harfa jako logo zmieniła kolor na zielony
  • 1973 - wydawnictwo i Indo przejmuje Tony O’Reilly
  • 1981 - druga w historii gazety zmiana wyglądu
  • 1995 - Indo w Internecie
  • 1998, 3 stycznia - pierwszy numer dodatku Weekend
  • 2004, luty - zmiana formatu na kompaktowy
  • 2004, grudzień - nowa siedziba przy Talbot Street
  • 2005, styczeń - jubileusz 100-lecia
  • 2005, luty - Indo w kolorze
  • 2009, październik - ruszył projekt Exam Brief
  • 2011 - patronat gazety nad prestiżowym konkursem “New Irish Writing”
  • 2012, maj - Denis O’Brien zostaje właścicielem wydawnictwa
  • 2013, sierpień - pierwsza kobieta w historii dziennika na stanowisku redaktora naczelnego ( Claire Grady)
  • 2017, styczeń - uruchomienie aplikacji Farm Ireland, dla społeczności wiejskiej
  • 2019, lipiec - Independent News & Media przejęła belgijska grupa medialna Mediahuis

źródła:

  • https://www.ucc.ie/research/chronicon/bielfra.htm
  • https://www.rte.ie/centuryireland/images/uploads/further-reading/Ed46-DIBWMM.pdf
  • https://www.independent.ie/lifestyle/a-strong-and-independent-global-player-28955449.html
  • http://xml.ucc.ie/chronicon/bielfra.htm
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Irish_Independent
  • https://www.historyireland.com/20th-century-contemporary-history/william-martin-murphy-patriotic-entrepreneur-or-a-soulless-money-grubbing-tyrant/
  • http://www.joyceproject.com/notes/120002martinmurphy.htm
  • http://www.joyceproject.com/notes/120009irishindependent.htm
  • http://www.olddublintown.com/william-martin-murphy.html
  • https://en.wikipedia.org/wiki/William_Martin_Murphy
  • https://web.archive.org/web/20130115090757/http://www.irishnewsarchive.com/irish-independent.php
  • https://dib.cambridge.org/viewReadPage.do?articleId=a3817
  • https://www.irishnewsarchive.com/irish-independent-newspaper-archive
  • https://www1.britishnewspaperarchive.co.uk/search/results/1911-01-01/1911-12-31?county=dublin%2c%20republic%20of%20ireland&retrievecountrycounts=false&mostspecificlocation=dublin%2c%20republic%20of%20ireland&newspapertitle=irish%2bindependent&sortorder=dayearly
  • https://www.independent.ie/irish-news/1916/strident-corkmen-who-built-huge-circulation-34365563.html
  • https://www.irishtimes.com/news/politics/press-played-pivotal-role-in-war-of-independence-1.2001891
  • https://www.buzz.ie/featured/rebels-raid-ryder-cup-connection-347713
  • https://www.independent.ie/irish-news/calling-time-on-the-war-censorship-and-exceptional-difficulty-35458034.html
  • https://www.independent.ie/irish-news/doyen-of-journalism-and-chronicler-of-the-north-dies-aged-100-26760590.html
  • https://www.independent.ie/lifestyle/how-the-1950s-indo-reached-its-audience-26777543.html
  • http://doras.dcu.ie/24052/1/Best%20Interests%20of%20the%20Nation.pdf
  • https://arrow.tudublin.ie/cgi/viewcontent.cgi?article=1137&context=icr
  • https://dib.cambridge.org/viewReadPage.do?articleId=a9889
  • http://doras.dcu.ie/21767/1/Horgan_-_Changing_of_the_Guard.pdf
  • https://www.irishtimes.com/news/former-editor-of-irish-independent-1.1103561
  • http://www.askaboutireland.ie/learning-zone/secondary-students/history/important-irish-internati/an-overview-of-the-years--8/
  • https://www.irishtimes.com/news/late-editor-populist-but-never-cheap-1.654605
  • https://www.irishtimes.com/news/former-independent-editor-dies-1.864488
  • https://magill.ie/archive/new-indo-editor-faces-huge-challenge
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Stephen_Rae_(editor)
  • https://www.independent.ie/business/media/independentie-hits-a-new-record-high-of-12-million-users-35441726.html
  • https://www.independent.ie/regionals/herald/news/claire-grady-appointed-irish-independent-editor-29488702.html
  • https://www.independent.ie/irish-news/claire-grady-steps-down-as-editor-of-the-irish-independent-30543304.html
  • https://www.thejournal.ie/new-editor-irish-independent-sunday-independent-1873078-Jan2015/

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

DELFI. Historia bałtyckiego portalu informacyjnego

Małgorzata Dwornik
Nazwę zawdzięcza bajce dla dzieci. Na szeroką skalę wypromował komentowanie artykułów w internecie. Powstał w Estonii, ale szybko zagościł w pozostałych krajach bałtyckich. Również w Polsce. Oto historia portalu Delfi. Pioniera mediów internetowych nad Bałtykiem.

Historia Die Welt. Gazeta, której marzeniem było zjednoczenie Niemiec

Małgorzata Dwornik
2 kwietnia 1946 roku w Hamburgu, a właściwie w jego ruinach, ukazała się pierwsza niemiecka gazeta pod patronatem wojskowych władz brytyjskich. Przez lata redakcja Die Welt udowadniała, że dobry, ogólnokrajowy tytuł można wydawać poza stolicą. Kiedy już się do niej przenieśli, wyznaczali kolejne, tym razem cyfrowe szlaki.

Charlie Hebdo. Satyryczny magazyn z Francji rodził się cztery razy

Małgorzata Dwornik
Nikt nie wie dokładnie, od którego momentu liczyć jego powstanie. Mistrzowie kąśliwej i wulgarnej satyry trzykrotnie upadali i znikali z rynku. Nie sposób policzyć, ile razy stawali przed sądami. Redakcja dwa razy padała ofiarą zamachów terrorystycznych. Ten z 7 stycznia 2015, w którym zginęło 12 osób, połączył we wsparciu dla Charlie Hebdo cały świat.

La Repubblica. Historia włoskiej gazety, która postanowiła zostać fortecą

Małgorzata Dwornik
Kiedy w 1976 roku Eugenio Scalfari oddawał w ręce czytelników pierwszy numer, marzył, że La Repubblica będzie drugą gazetą we Włoszech. Niezależną i zwalczającą manipulacje. Cel osiągnął po 9 latach. Rok później La Repubblica była już największa we Włoszech. Zmienił to dopiero internet.

L'Osservatore Romano. 157 lat historii dziennika Watykanu

Małgorzata Dwornik
Papież wyraził zgodę i dał błogosławieństwo. 1 lipca 1861 roku ukazał się po raz pierwszy L`Osservatore Romano. Gazeta była kontynuacją tytułu, który pojawił się już dwanaście lat wcześniej. Przez moment należała do Francuzów, nakład sięgał w czasach największej świetności 100 tysięcy egzemplarzy. Dziś jest dziesięciokrotnie niższy, za to redakcja aktywnie działa w mediach społecznościowych.

BRAVO. Historia sześćdziesięciolatka dla młodzieży

Małgorzata Dwornik
Pomysł stworzenia gazety dla "szalonych małolatów" lat 50. i 60. okazał się strzałem w dziesiątkę. Gwiazdy muzyki i filmu, ważne tematy i łamanie tabu, ocierające się o skandale - to była recepta na sukces. Milionowe nakłady to dziś już śpiew przeszłości, jednak BRAVO nadal potrafi dotrzeć do nastolatków. Buduje pozycję w mediach społecznościowych.

El País. Historia hiszpańskiego dziennika dla ludzi, którzy myślą

Małgorzata Dwornik
Czy tabloid może być poważny? Hiszpański dziennik El Pais od ponad 40 lat stara się udowodnić, że to możliwe. Efekt to największe na świecie czytelnictwo w internecie i tytuł World`s Best Designed Newspaper. Choć sukces nie przyszedł łatwo, a przeciwnicy gazety nie cofali się nawet przed zamachami na redakcję.

więcej w dziale: Historia mediów

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama

WhitePress - zarabiaj na swojej stronie
Sztuka dobrego mówienia. Bez bełkotania i przynudzania | Mirosław Oczkoś, Wydawnictwo RM



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o22