menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

24.01.2022 Prawo w mediach

Jak wykryć Pegasusa na telefonie i jak się chronić przed szpiegowaniem

RINF

Naturą oprogramowania szpiegowskiego jest jego jak najlepsze ukrycie i niemożność wykrycia go na zainstalowanym urządzeniu. Jednakże istnieją mechanizmy, pozwalające sprawdzić czy smartfon został naruszony.

Jak wykryć Pegasusa na telefonie i jak się chronić przed szpiegowaniemfot. Mikhail Nilov/Pexels

Służby specjalne korzystające z Pegasusa mogą infekować telefony stosując różne mechanizmy. Czasami są to SMS lub wiadomości iMessage, które zawierają łącze do strony internetowej. Po kliknięciu na link złośliwe oprogramowanie instaluje się na urządzeniu. Inni używają ataku typu „zero-click”, w którym luki w usłudze iMessage w iPhone`ach pozwalają na infekcję po prostu przez otrzymanie wiadomości i nie jest wymagana żadna interakcja użytkownika.

Jak sprawdzić czy w telefonie jest oprogramowanie szpiegujące Pegasus?


- Najłatwiejszym rozwiązaniem jest wykorzystanie zestawu narzędzi do weryfikacji mobilnej Amnesty International. To narzędzie może działać w systemie Linux lub MacOS i może badać pliki i konfigurację urządzenia mobilnego, analizując kopię zapasową pobraną z telefonu. Niemniej analiza ostatecznie nie potwierdzi czy smartfon został zhakowany, lecz jedynie wykrywa wskaźniki włamania, które mogą stanowić dowód infekcji. - tłumaczy Mariusz Politowicz z firmy Marken, dystrybutora rozwiązań Bitdefender w Polsce.

REKLAMA

W szczególności narzędzie Amnesty International może wykryć obecność określonego oprogramowania działającego na urządzeniu, a także szereg domen wykorzystywanych w ramach globalnej infrastruktury obsługującej sieć spyware.

Ochrona przed oprogramowaniem szpiegującym


Niestety, nie ma obecnie rozwiązania chroniącego przed dla ataku typu zero-click, aczkolwiek istnieją stosunkowo proste kroki pozwalającego zminimalizować ryzyko zainfekowania smartfona nie tylko Pegasusem, ale również innym malwarem. Przede wszystkim podczas korzystania z urządzenia należy otwierać tylko linki ze znanych i zaufanych źródeł.

- Pegasus jest wdrażany na urządzeniach Apple za pośrednictwem łącza iMessage. Jest to ta sama technika używana przez wielu cyberprzestępców zarówno do dystrybucji złośliwego oprogramowania, jak i mniej technicznych oszustw. Ta sama rada dotyczy linków wysyłanych za pośrednictwem poczty e-mail lub innych aplikacji do przesyłania wiadomości - tłumaczy Mariusz Politowicz.

Należy też dbać o aktualizację urządzeń i instalować odpowiednie poprawki oraz aktualizacje. Użytkownicy Androida nie powinni polegać na powiadomieniach o nowych wersjach systemu operacyjnego. Najlepiej samodzielnie pobierać najnowszą wersję, ponieważ producent urządzenia może nie udostępniać aktualizacji.

Choć może się to wydawać oczywiste, trzeba ograniczyć fizyczny dostęp do telefonu. Można to zrobić włączając odblokowywanie kodu PIN, odcisku palca lub rozpoznawania twarzy na urządzeniu. Należy unikać publicznych i bezpłatnych usług Wi-Fi (w tym hoteli), zwłaszcza podczas uzyskiwania dostępu do poufnych informacji. W czasie korzystania z takich sieci najlepszych rozwiązaniem jest zastosowanie VPN. Dobrą praktyką jest zaszyfrowanie danych i włączenie funkcji zdalnego czyszczenia. Jeśli urządzenie zostanie zgubione lub skradzione, dane pozostaną bezpieczne.

Czym jest Pegasus


Pegasus izraelskiej firmy NSO Group jest oprogramowaniem służącym do szpiegowania użytkownika smartfona. Zainstalowany na telefonie program pobiera kontakty, zdjęcia, wiadomości i pozwala podsłuchiwać prowadzone rozmowy telefoniczne, przechwytuje naciśnięcia klawiszy i udostępnia kamerę.

W czasie dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez The Washington Post spośród 50 tysięcy analizowanych numerów telefonów zidentyfikowano 1000 osób w 50 krajach inwigilowanych przy użyciu oprogramowania szpiegującego Pegasus. Wśród śledzonych osób za pomocą Pegasusa znaleźli się dziennikarze, politycy, urzędnicy rządowi, dyrektorzy dużych koncernów czy działacze walczący o prawa człowieka.

Dlaczego wciąż klikamy w podejrzane linki?


Aż 76% respondentów, którzy przywiązują wagę do cyberbezpieczeństwa, nie potrafiło wskazać prób phishingu – wynika z badania firmy Tessian. Ten rodzaj cyberataku – polegający na zachęceniu użytkownika do kliknięcia w złośliwy link – ciągle jest skuteczny. Dlaczego, pomimo rosnącej świadomości społeczeństwa na temat bezpieczeństwa, wciąż znajdują się osoby klikające w podejrzane linki?

Jednym z powodów są wywołane emocje przez otrzymaną wiadomość (przez np. SMS, e-mail czy nawet połączenie przychodzące). Przestępcy konstruują przekaz w taki sposób, aby wywołać strach czy poczucie niepewności odbiorcy.

REKLAMA

Innym sposobem jest wykorzystanie naszego zaufania. Banki, platformy udostępniające seriale, operatorzy pocztowi czy firmy z sektora energetyki budzą w nas spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ufamy, że infrastruktura technologiczna w dużych przedsiębiorstwach jest w odpowiedni sposób zabezpieczona i komunikaty otrzymywane od takich firm są wiarygodne.

Jak się bronić przed phishingiem?


Pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach:

  • zanim zdecydujemy się pobrać załącznik, dokładnie przeczytajmy treść wiadomości. Fałszywe komunikaty bardzo często zawierają błędy ortograficznie i interpunkcyjne,
  • weryfikujmy dane nadawcy wiadomości. Adresy mailowe, którymi posługują się oszuści, mogą się różnić od tych autentycznych łatwymi do przeoczenia szczegółami, np. literówką w nazwie domeny,
  • korzystajmy z oprogramowania antywirusowego. Filtr antyphishingowy zwiększa prawdopodobieństwo wykrycia zagrożenia – fałszywej bądź podejrzanej witryny internetowej,
  • weryfikujmy domenę strony zanim skorzystamy z jej usług. Jeżeli znajdziemy się na witrynie (szczególnie banku lub strony oferującej płatności) sprawdźmy czy certyfikat SSL rzeczywiście do niej należy np. poprzez kliknięcie w symbol kłódki przy pasku adresu i weryfikację nazwy właściciela certyfikatu.

Warto pamiętać o tym, że podobnie jak na drodze, w sieci należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Odruchowe klikanie w linki jest bardzo ryzykownym zachowaniem.


Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Media wypaczają sens zdarzeń

Money.pl
Wypaczanie przez media sensu zdarzeń jest szkodliwe dla debaty publicznej - podkreśla Rada Etyki Mediów w oświadczeniu ze stycznia 2008 roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich straszy dziennikarzy

Money.pl
Dziennikarz, angażując się w prowokację sprzeniewierza się misji swojego zawodu - uważa Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czwarta władzo, gdzie są Twoje zasady?

Marek Celej
Kształtowanie opinii publicznej musi mieć pewien walor - nie tylko zaspokajający wiedzę ale też wychowawczy i poznawczy.

Ustawa o sygnalistach. Jak się przygotować do nadchodzących zmian

Whiblo
Zaprezentowany w połowie kwietnia 2022 roku drugi projekt polskiej ustawy o ochronie sygnalistów, mimo że nie zawiera niezwykle istotnych zmian w stosunku do swojej pierwotnej wersji, przypomniał organizacjom w Polsce o zbliżającym się obowiązku.

Cenzura w mediach

Róża Chojnacka
Cenzura w mediach oczywiście istnieje, jednak jej stopień zależy od konkretnego środka przekazu. Internet uchodzi natomiast za sferę swobodnego komunikowania się i wolności słowa.

Influencerzy i reklama. Kodeks dobrych praktyk

Newseria
W polskich social mediach mamy do czynienia z ogromnym problemem scamu i kryptoreklamy w działaniach promocyjnych influencerów. Działalności twórców coraz mocniej przygląda się UOKiK, który wszczął już pierwsze postępowania wobec paru internetowych gwiazd. Do tej pory praktyki wyznaczał rynek, a nie jasne zasady.

Książki z najlepszych i legalnych źródeł. Czytaj z Kulturą Na Widoku

Szymon Majewski
Biografie Stanisława Lema i Witolda Gombrowicza. Najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego i opowiadania Olgi Tokarczuk. Poezja, klasyki literatury światowej, przedwojenne poradniki i książki edukacyjne dla dzieci. Łącznie ponad 130 tytułów - tyle literackich pereł znajdziecie w Kulturze Na Widoku.

więcej w dziale: Prawo w mediach

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama

WhitePress - zarabiaj na swojej stronie
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o22