menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Work in media. Find a job in the world of communications.

31.12.2007 Prawo w mediach

Czy wolność słowa zwalnia od myślenia?

Wiesław Gałązka, Money.pl

Stało się. Dłużej tak nie mogło być. Wreszcie ktoś musiał zacząć bronić "burych suk", "małp w czerwonym" i "ścierwojadów". Znana - zwłaszcza z sejmowej przychylności dla dziennikarzy i bezkompromisowej walki o wolność słowa, surowa przeciwniczka "putinizacji mediów" - partia "Prawo i Sprawiedliwość" chce likwidacji artykułu 212 Kodeksu karnego.

Przepis ten umożliwia karanie dwuletnim ograniczeniem albo pozbawieniem wolności wszystkich, którzy za pośrednictwem środków masowego przekazu rozpowszechniają informacje mogące poniżyć inne osoby i instytucje w opinii publicznej, lub narazić je na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

PiS-owscy obrońcy wolności mediów, upolityczniając swój projekt, podpierają się przykładem redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hejke, przedstawiając ich jako prześladowanych przez wymiar sprawiedliwości.

Nie wspominają przy tym, iż niezależnie od przedmiotu sporu, który sąd miał rozstrzygnąć, nakaz przymusowego doprowadzenia wyżej wymienionych został wydany dopiero, gdy postawili się oni ponad prawem i zlekceważyli wezwanie na rozprawę...

Platforma Obywatelska, przypominając swoje wcześniejsze inicjatywy dotyczące analogicznych zmian prawa, popiera ten pomysł, a poseł Palikot chce nawet, aby przy okazji zlikwidowano m.in. przepis pozwalający wsadzić na trzy lata do więzienia osobę, która znieważyła prezydenta. Ten sam, na mocy którego, oprócz bezdomnego Huberta H., mieli być ścigani dziennikarze "Tageszeitung", gdy porównali Lecha Kaczyńskiego do "kartofla".

Postulowana przez polityków likwidacja wspomnianego artykułu w kodeksie karnym musi oczywiście pociągnąć za sobą zmiany w prawie cywilnym i procedurze sądowej. Tak, aby w przypadkach sporów dotyczących ochrony dóbr osobistych naruszanych za pośrednictwem środków masowego przekazu poszkodowani mogli szybko odzyskać dobre imię.

Może zamiast 24-godzinnych sądów bardziej uzasadniony byłby przyspieszony (podobny do wyborczego), tryb rozpatrywania spraw związanych z pomówieniami lub nierzetelnością dziennikarską?

Uczestnicy dyskusji na temat projektu zmian w prawie karnym podkreślają również konieczność zreformowania prawa prasowego, co z jednej strony jest uzasadnione koniecznością dostosowania do współczesnych warunków funkcjonowania mediów, ale z drugiej strony powinno budzić obawy.

Nie wiadomo bowiem jak dalece politycy będą chcieli się posunąć w regulacji "obowiązków dziennikarzy".

Na razie wspominają oni o dopuszczalności błędów "w dobrej sprawie", co przy dość nieprecyzyjnym pojęciu rzetelności dziennikarskiej może przynieść zaskakujące, ale z pewnością nieprzyjemne skutki.

Ci, którzy obejrzeli film "Wszyscy ludzie prezydenta" pamiętają, że zanim nazwa hotelu "Watergate" stała się synonimem afery politycznej, dziennikarze "Washington Post" długo sprawdzali wiarygodność zdobytych informacji.

Warto więc zastanowić się, jakie zadośćuczynienie moralne należy się ewentualnej ofierze nierzetelnego dziennikarstwa. Jeżeli dziennikarz "przestrzegał standardów", osoba dotknięta wypowiedziami zawartymi w publikacji nie może skarżyć go do sądu. Ma tylko prawo żądać zamieszczenia sprostowania lub odpowiedzi.

Czyli albo odnieść się do faktów, albo do ocen zawartych w publikacji. Przy czym tekst sprostowania lub odpowiedzi nie może być dłuższy od dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy.

Zwykle tego typu teksty redakcje zamieszczają w mało eksponowanych miejscach i najczęściej bardzo drobnym drukiem, czemu trudno się dziwić. Która redakcja chętnie przyznaje się do nierzetelności?

Gorzej jednak, że w podobny sposób redakcje traktują przeprosiny, które w wyniku przegranych procesów sądowych (jeśli do nich dochodzi) mają obowiązek zamieścić. Sytuacja taka wydaje się być nieadekwatna wobec krzywdy, którą wcześniej poniósł przepraszany.

Być może należałoby wprowadzić zapis, zobowiązujący redakcję, by w przypadku przeprosin ich powierzchnia była identyczna z tą, jaką poświęcono publikacji nierzetelnej i naruszającej dobra osobiste przepraszanego.

Na przykład: było pół kolumny na pierwszej stronie i cała trzecia strona - jest półkolumnowa ramka ogłoszeniowa na pierwszej stronie i całokolumnowa na trzeciej. Obie z przypomnieniem sytuacji i tekstem przeprosin. Jeśli temat był kontynuowany w kolejnych numerach - również przeprosiny w tylu numerach byłyby powtarzane.

(O ile po wieloletnim (!) procesie pismo będzie jeszcze istniało). Podobną zasadę można by zastosować w mediach elektronicznych. Biorąc pod uwagę, że ogłoszenia takie (niezależnie od faktu, iż zamieszczane we własnym czasopiśmie, czy programie), byłyby obciążone VAT-em - ta dolegliwość finansowa także mogłaby hamować ewentualne pomówienia.

Oczywiście oficjalna propozycja takiej zmiany może być uznana przez wydawców i dziennikarzy za próbę ograniczenia wolności mediów, doskonale czujących się w roli "czwartej władzy". Uzyskanej przede wszystkim dzięki próżności polityków, na dodatek często mających coś do ukrycia, więc potulnych nawet wobec dziennikarstwa przekraczającego granice dobrego smaku. A z takim coraz częściej mamy do czynienia. Rośnie bowiem liczba redaktorów, którzy pojęcie dziennikarstwa niezależnego mylą z niezależnością od rozumu i odpowiedzialności.

***
Autor jest dziennikarzem i publicystą, ekspertem w zakresie etyki i prawa reklamy, mediów i PR. Był doradcą ds. wizerunku w sztabach wyborczych różnych ugrupowań politycznych w latach 2000, 2001, 2002 i 2005.

Artykuł ukazał się 18 grudnia 2007 roku w portalu Money.pl
Obszerne fragmenty publikuję za zgodą kierownictwa redakcji.

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Najnowsze w dziale Prawo w mediach:

Pozwy SLAPP w Europie. Jak ucisza się dziennikarzy i aktywistów

Krzysztof Fiedorek
W Europie rośnie liczba strategicznych pozwów, które mają na celu zastraszenie dziennikarzy, aktywistów i organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Jak wynika z raportu CASE SLAPPs Report 2024, w latach 2010–2023 zidentyfikowano aż 1049 takich przypadków. Najwięcej - w Polsce.

Dlaczego ludzie szerzą dezinformację? Wyniki badań DigiPatch

Ewelina Krajczyńska-Wujec
Osoby silnie motywowane potrzebą władzy częściej udostępniają posty w mediach społecznościowych, w tym dezinformację. Sama władza, podobnie jak potrzeba zdobycia prestiżu i uznania, nie wiąże się z częstotliwością rozpowszechniania fałszywych informacji - wynika z badań z udziałem prof. Małgorzaty Kossowskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Twórczość AI i prawa autorskie. Dylematy i wyzwania Artificial Creativity

Newseria
Algorytmy potrafią tworzyć muzykę dopasowaną do preferencji i nastroju, malować obrazy, a nawet pisać poezję czy scenariusze filmowe. To rodzi szereg wyzwań dotyczących praw autorskich. Są także wątpliwości dotyczące ochrony dzieł, z których AI się uczy. Narzucanie prawnych zakazów i obostrzeń może jednak nie przynieść efektów.

Podobne artykuły:

Prawo prasowe - omówienie

Agnieszka Osińska
Przez prawo prasowe sensu stricto należy rozumieć Ustawę z 26.01.1984r. Ustawa pochodzi z okresu, w którym prawa i wolności obywatelskie były ograniczone.

Ochrona sygnalistów. Ważne zmiany w prawie już obowiązują

Karolina Siudyła
Wprowadzone zmiany w przepisach prawa pracy są wynikiem implementacji unijnej dyrektywy o ochronie sygnalistów. Nakładają nowe obowiązki na przedsiębiorstwa. Ustawa o ochronie sygnalistów obowiązuje przedsiębiorców od 25 września 2024 roku.

Dostęp do informacji. Uwagi do "Ustawy o jawności życia publicznego"

Katarzyna Batko-Tołuć
Opracowanie wskazujące najważniejsze problemy dotyczące projektu Ustawy o jawności życia publicznego stworzone zostało przez grupę organizacji zaniepokojonych planami służb w kwestii reglamentowania prawa do wiedzy i prawa do wypowiadania się.

Dziennikarskie... świństwo?

Witold Filipowicz
Coraz częściej zjawiska niegdyś stanowiące margines w środowisku dziennikarskim - dziś można ująć lapidarnie, parafrazując tamto powiedzenie: dziennikarz dziennikarzowi świnią jest…

więcej w dziale: Prawo w mediach

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google Instagram Threads Youtube Google News Blue Sky Social RSS

Reporterzy.info - internetowy magazyn medioznawczy. Świat komunikacji od kuchni. Media, dziennikarstwo, PR i marketing. Dane, raporty, analizy, porady. Historia i rynek, prawo, fotografia, oferty pracy.


praca w mediach

Wydawca, redaktor
praca stacjonarna i online Dziennikarz, reporter
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Grafik, Social Media, SEO, reklama
Warszawa • Białystok • Bydgoszcz • Gdańsk • Katowice • Kielce • Kraków • Lublin • Łódź • Olsztyn • Opole • Poznań • Rzeszów • Szczecin • Toruń • Wrocław • Zielona Góra • Praca zdalna Więcej

reklama

webePartnres
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



Sklep reportera

Sklep reportera

Niedrogie laptopy, notebooki i netbooki
Niedrogie laptopy, notebooki i netbooki
do pisania
Cyfrowe lustrzanki i aparaty kompaktowe
Cyfrowe lustrzanki i aparaty kompaktowe
dla fotoreportera
Książki i e-booki o mediach
Książki i e-booki o mediach
do czytania
Drony wideo i latające kamery
Drony wideo i latające kamery
dla pilota
Gimbale do stabilizacji wideo
Gimbale do stabilizacji wideo
dla operatora
Oprogramowanie i aplikacje
Oprogramowanie i aplikacje
dla twórców
więcej produktów

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert
gazety w PDF i epub

Czytaj gazety w PDF i EPUB

Okładka Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna
Okładka Forbes
Forbes
Okładka Newsweek Polska
Newsweek Polska
Okładka Press
Press
Okładka Wysokie Obcasy Extra
Wysokie Obcasy Extra
Okładka Zwierciadło
Zwierciadło
więcej e-gazet

Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o25