menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

5.11.2018 Prawo w mediach

Projekt rozporządzenia o zapobieganiu treściom terrorystycznym w sieci

Małgorzata Kurowska, Kancelaria Maruta Wachta

Choć projekt znajduje się na bardzo wczesnym etapie legislacyjnym, potencjalnie nowe rozporządzenie może wywrzeć istotny wpływ na bieżące funkcjonowanie serwisów internetowych w całej Unii Europejskiej. Niebezpodstawne mogą okazać się nawet obawy wskazujące na ryzyko cenzury treści publikowanych w internecie, czy wręcz autocenzury, wprowadzanej przez usługodawców z obawy przed potężnymi sankcjami finansowymi.

Projekt rozporządzenia o zapobieganiu treściom terrorystycznym w sieci

Założenia projektu o zapobieganiu rozpowszechnianiu treści terrorystycznych online (Regulation on preventing the dissemination of terrorist contenct online) są ambitne. Zasadniczym celem rozporządzenia miałoby być zapobieganie rozpowszechnianiu treści terrorystycznych w internecie poprzez ich jak najszybsze usuwanie i zapobieganie ponownemu umieszczeniu w sieci.

O ile pojęcie przestępstw terrorystycznych zawarte w rozporządzeniu odwołuje się do istniejącego ustawodawstwa unijnego, to projekt precyzuje, że treściami terrorystycznymi mogą być zarówno treści pochwalające lub gloryfikujące taką aktywność, popierające aktywność terrorystyczną, jak i stanowiące instrukcje lub wskazówki dotyczące faktycznego podejmowania działań terrorystycznych.

REKLAMA

Zaproponowany przez Komisję Europejską model opiera się na ścisłej współpracy pomiędzy właściwymi organami państwowymi a podmiotami świadczącymi usługi hostingu (hosting services providers), zdefiniowanymi jako podmioty świadczące usługi drogą elektroniczną, polegające na przechowywaniu informacji dostarczonych przez dostawcę treści oraz ich udostępnianiu osobom trzecim. Co istotne, ani rozmiar ani zasięg działania dostawcy usługi nie będzie miał znaczenia dla zastosowania rozporządzenia – podobnie jak jego ewentualna lokalizacja poza obszarem Unii Europejskiej.

Zakres obowiązywania


Zgodnie z art. 1 projektowanego rozporządzenia, będzie miało ono zastosowanie do hosting providerów oferujących usługi w Unii, niezależnie od miejsca głównej działalności takiego podmiotu. Ocena, czy w danym przypadku usługi oferowane są w UE, będzie dokonywana – w szczególności – przy uwzględnieniu takich czynników, jak liczba użytkowników usługi w państwach Unii, a także jej nakierowanie (targeting of activities) na jedno lub więcej państw członkowskich.

W konsekwencji regulacja ta znajdzie zastosowanie nie tylko do gigantów takich jak Facebook czy YouTube, ale także do wszystkich innych dostawców usług hostingu, o ile tylko oferują swoje działania w Unii Europejskiej. Warto tutaj dodać, że część obowiązków – wynikających z założeń projektu – wykonywana będzie w sposób proporcjonalny i odpowiedni do zidentyfikowanych ryzyk. To z kolei może przełożyć się na zmniejszenie ciężaru regulacyjnego w przypadku mniejszych podmiotów. W tym zakresie rozporządzenie zdaje się czerpać z zasady podejścia opartego na ryzyku, które w epoce RODO i dyrektywy NIS nie powinno nikogo zaskakiwać.

Obowiązki podmiotów zobowiązanych


Kluczowym obowiązkiem przewidzianym w projekcie jest usuwanie lub uniemożliwianie dostępu do treści terrorystycznych w ciągu 1 godziny od momentu otrzymania stosownego nakazu (removal order) uprawnionego organu. Rozporządzenie przewiduje jednak możliwość odwołania się od takiej decyzji. Zapisane są w nim także wyjątkowe przypadki, w których jednogodzinny termin nie znajdzie zastosowania, np. w przypadku siły wyższej. Co do zasady natomiast, niezastosowanie się do nakazu usunięcia treści może wiązać się z sankcją finansową w wysokości nawet do 4% rocznego obrotu podmiotu zobowiązanego.

Rozporządzenie przewiduje także utworzenie instytucji powiadomienia (referral) – niewiążącej notyfikacji kierowanej przez organ państwowy do dostawcy usługi hostingu. W oparciu o otrzymane powiadomienie, to dostawca usługi będzie mógł podjąć decyzje, czy dany komunikat stanowi treść terrorystyczną i powinien zostać usunięty. Tego typu treści powinny być przechowywane przez hosting providera z zachowaniem odpowiednich zabezpieczeń przez okres kolejnych 6 miesięcy na potrzeby ewentualnego postępowania wyjaśniającego, prowadzonego przez właściwe organy. Te same organy będą miały również możliwość nakazania dłuższego przechowywania wspomnianych wyżej informacji.

Na dostawcę usługi hostingu mają zostać nałożone także obowiązki związane z proaktywnym działaniem zapobiegającym rozpowszechnianiu treści terrorystycznych (proactive measures). Do takich rozwiązań projekt rozporządzenia zalicza m.in. mechanizmy automatycznie, analizujące treści w celu uniemożliwienia ponownego opublikowania informacji już raz usuniętych, a także wykrywania, identyfikacji i sprawnego usuwania pojawiających się nowych treści terrorystycznych.

Do dodatkowych obowiązków usługodawców świadczących usługi hostingu należeć będą również m.in:

  • Zawarcie w warunkach korzystania z usługi informacji o wdrożonej polityce zapobiegania rozpowszechnianiu treści terrorystycznych, w tym informacji o stosowanych narzędziach służących ich automatycznemu wykrywaniu
  • Powołanie punktu kontaktowego, dostępnego w trybie 24/7, zapewniającego ciągłą możliwość sprawnego kontaktu z właściwym organem państwowym
  • Komunikacja z dostawcami treści (content providers) w zakresie podejmowanych działań, w tym w zakresie przypadków usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do informacji publikowanych przez dostawcę treści
  • Ustanowienie procedury rozpatrywania skarg, składanych przez dostawców treści, w przypadku usunięcia informacji terrorystycznych na skutek otrzymanego powiadomienia (referral) lub na skutek samodzielnie zastosowanych środków wykrywających treści o potencjalnie terrorystycznym charakterze
  • Sporządzania rocznych raportów dotyczących działań przedsięwziętych przez usługodawcę w zakresie przeciwdziałania terroryzmowi

Na tak wczesnym etapie legislacyjnym trudno wyrokować na temat zasadności i prawidłowości planowanych rozwiązań – projekt będzie przedmiotem prac i negocjacji w ramach Parlamentu Europejskiego i Rady, a więc ostateczny kształt regulacji może istotnie odbiegać od materiału opublikowanego 12 września. Jego założenia wydają się jednak ambitne. Za trafne należy uznać spostrzeżenia zawarte w uzasadnieniu propozycji Komisji Europejskiej, wskazujące na kluczowe znaczenie szybkiej i zdecydowanej reakcji w czasie następującym bezpośrednio po zamieszczeniu treści terrorystycznych online – z uwagi na ich tempo rozprzestrzeniania w cyfrowej rzeczywistości.

Z drugiej strony niebezpodstawne mogą okazać się także obawy wskazujące na ryzyko cenzury treści publikowanych w internecie, czy wręcz autocenzury, wprowadzanej przez usługodawców z obawy przed potężnymi sankcjami finansowymi. Z pewnością jednak dalszej analizy wymagać będzie również kwestia relacji projektowanych regulacji i obecnych uwarunkowań prawnych, w szczególności wynikających z dyrektywy o handlu elektronicznym (2000/31/WE), w Polsce implementowanej w ramach ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Kontrowersje wokół usuwania treści terrorystycznych z internetu


W projekcie rozporządzenia Komisji Europejskiej o zapobieganiu rozpowszechnianiu treści terrorystycznych online najważniejszym obowiązkiem ma być właśnie usuwanie lub uniemożliwianie dostępu do treści terrorystycznych w ciągu 1 godziny od momentu otrzymania stosownego nakazu uprawnionego organu. Nowe regulacje mają objąć nie tylko gigantów z branży cyfrowej , ale także małych i średnich dostawców usług hostingu, o ile tylko oferują swoje usługi w Unii Europejskiej.

– Zgadzamy się z potrzebą wyeliminowania treści terrorystycznych z internetu. Jednak wszystkie nakazy ich usunięcia, zanim decyzja trafi do firmy, podlegać powinny nadzorowi sądowemu. Tymczasem według nowych przepisów usunięcie takich treści może nakazać każda agencja rządowa, nawet nie mająca doświadczenia w walce z treściami ekstremistycznymi - przekonuje dr Aleksandra Musielak, ekspertka Konfederacji Lewiatan. - Z kolei ich usuwanie w ciągu godziny stwarza ryzyko, że w pośpiechu mogą być eliminowane także inne treści, co byłoby sprzeczne z podstawowymi prawami obywateli w Europie. Lepszym rozwiązaniem byłoby, aby usługodawcy hostingowi działali szybko, w miarę swoich możliwości.

Wymóg usunięcia treści terrorystycznych w ciągu godziny może okazać się wyzwaniem dla podmiotów o mniejszych zasobach lub w przypadku otrzymania wiadomości w dzień wolny od pracy. Usługodawców niepokoi obowiązek zorganizowania dyżurów 24/7, co może być trudne przy ograniczonej liczbie pracowników. Nie mniej kontrowersji wzbudza brak ochrony firm przed odpowiedzialnością, w sytuacji gdy podejmują, w dobrej wierze, działania proaktywne na rzecz identyfikacji i usunięcia szkodliwych treści, zarówno automatyczne jaki i niezautomatyzowane (tzw. prawo dobrego Samarytanina).

Grzywny za nieusunięcie w ciągu godziny treści terrorystycznych z Internetu, w wysokości 4 proc. globalnego obrotu firmy, w przypadku systematycznych naruszeń obowiązków zawartych w projekcie rozporządzenia są bardzo wysokie i nieproporcjonalne. Ponadto ograniczą podstawowe prawa Europejczyków. Przedsiębiorstwa zostaną zmuszone do usunięcia treści bez dokonania pogłębionej analizy, to znaczy bez zabezpieczeń, do których wzywa Komisja Europejska w rozporządzeniu.


Projekt rozporządzenia o zapobieganiu rozpowszechniania treści terrorystycznych w internecie




Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Upominki od firm - przyjmować czy nie?

Patrycja Kierzkowska
Zdania w tej kwestii są podzielone. Przyjęcie prezentu do niczego nie zobowiązuje, ale daje przekonanie, że można Cię kupić.

Prawo cytatu w internecie, czyli co, kiedy i ile wolno wykorzystać

Sebastian Bobrowski
W jakich przypadkach można użyć cudzych utworów bez zgody twórców? Jak duży fragment cudzego utworu można zacytować? Warto o tym wiedzieć, żeby nieświadomie nie łamać przepisów.

Nowe regulacje dla branży influencer marketingu

Robert Nogacki
Pierwsze zarzuty UOKiK dla trzech influencerów i ich reklamodawcy, postawione 25 lipca, oraz wcześniejsze decyzje UOKiK o ukaraniu czołowych polskich twórców SM za brak współpracy to pokłosie starań urzędu o uregulowanie branży influencer marketingu w Polsce.

Prawa i obowiązki dziennikarza jako świadka

Kancelariapawelczak.pl
Każdy ze świadków posiada nałożone obowiązki, lecz prócz tego przysługuje mu mnóstwo praw, o których może nie zdawać sobie sprawy. Dotyczy to również dziennikarzy, występujących przed sądem na przykład w związku z opisanymi przez nich wydarzeniami. [artykuł sponsorowany]

PITy 2017 - rozliczenie roczne dziennikarza

Pitax.pl
Przed przystąpieniem do wypełnienia rocznej deklaracji podatkowej, koniecznie sprawdźmy, czy nasze rozliczenie roczne PIT za 2017 rok uwzględnia prawidłowo wyliczone przez płatnika koszty uzyskania przychodu. Deklaracje podatkowe PIT są co roku aktualizowane. [artykuł sponsorowany]

Czy wolność słowa zwalnia od myślenia?

Wiesław Gałązka, Money.pl
Stało się. Dłużej tak nie mogło być. Wreszcie ktoś musiał zacząć bronić "burych suk", "małp w czerwonym" i "ścierwojadów".

Stop dezinformacji! - skargi na reklamy

Money.pl
Posługiwanie się zbyt drastycznymi środkami wyrazu, dyskryminacja oraz wprowadzanie w błąd - to główne zarzuty konsumentów wobec reklam emitowanych w 2007 roku.

więcej w dziale: Prawo w mediach

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama

WhitePress - zarabiaj na swojej stronie
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o22