19.09.2022 Warsztat reportera
Język inkluzywny, czyli jaki? Jakie korzyści daje unikanie stereotypów
Sandra Frydrysiak, Uniwersytet SWPS
Fot. Angela Roma/PexelsDzięki językowi można dostrzegać różnorodność i włączać każdą osobę w komunikację. Eliminuje on również istniejące stereotypy i uprzedzenia. Ważne jest, by zauważyć wagę języka i świadomie go używać, budując kulturę wzajemnego szacunku i poczucia równości. „Zauważanie” w języku grup dotąd w nim nieobecnych jest jednym z najpopularniejszych narzędzi służących zmianie społecznej i przeciwdziałaniu uprzedzeniom.
Jak możemy zdefiniować język inkluzywny?
Język inkluzywny (inaczej włączający, równościowy, tolerancyjny czy język szacunku) jest językiem wolnym od uprzedzeń, co oznacza, że nie jest wyrazem stereotypów, nie powiela ich. Ponad to jest wolny od dyskryminujących wyobrażeń o mężczyznach, kobietach i innych osobach. Unika krzywdzących, choć powszechnie stosowanych określeń i sformułowań, w tym form o charakterze etnocentrycznym i rasistowskim.
Język inkluzywny jest wrażliwy na różne wymiary naszej tożsamości, takie jak: płeć, wiek, pochodzenie, kolor skóry, wygląd, status rodzinny, poziom sprawności, religia lub bezwyznaniowość (i inne). Ze względu na posiadanie danej cechy lub cech często dochodzi do zachowań nierównościowych wobec osoby lub grupy osób. Taki język zauważa każdą osobę, ale nie redukuje jej do jednej cechy. Celem jego stosowania jest niedyskryminowanie innych i włączanie wszystkich w komunikację.
Jakie są korzyści z języka inkluzywnego dla biznesu?
W kontekście biznesowym język inkluzywny jest potrzebny, by „budować́ kulturę przynależności w organizacji i umacniać jej wartości”. Co to oznacza? Stosując język inkluzywny w komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej organizacji, m.in. budujemy przyjazne miejsce pracy i włączającą kulturę organizacyjną. Sprawiamy, że nasza organizacja staje się atrakcyjna dla różnorodnych osób. Podkreślamy również obecność i znaczenie grup mniejszościowych współtworzących organizację, co zwiększa poczucie przynależności i identyfikacji. Język inkluzywny stanowi podstawę równościowej i włączającej komunikacji, którą warto stosować w organizacji na wszystkich poziomach jej funkcjonowania.
Dzięki językowi równościowemu pozycjonujemy się jako przedsiębiorstwo promujące nowoczesne wartości equality, diversity and inclusion (równość, różnorodność i włączenie). W światowych trendach związanych z politykami inkluzywnymi i antydyskryminacyjnymi zestaw tych wartości coraz częściej poszerza się również o equity (równość związaną ze sprawiedliwością społeczną, wyrównywaniem szans) oraz belonging (przynależność).
Szerszy kontekst – kultura inkluzywna w organizacji i jej wpływ
Język inkluzywny wpisuje się w szersze spektrum działań równościowych i wspierających różnorodność, które są podejmowane przez coraz większą liczbę organizacji. Składają się one na kulturę inkluzywną (włączającą). Można ją budować w zasadzie w ramach każdego działania, procesu czy działu w organizacji. Wszystko jednak zaczyna się w przestrzeni języka, jakiego używamy, by opisać – a tym samym też wytworzyć – naszą rzeczywistość.
Szereg międzynarodowych raportów (autorstwa m.in. Accenture, Deloitte czy McKinsey) potwierdza, że kierowanie się równością, różnorodnością i inkluzywnością w biznesie przynosi wiele korzyści dla organizacji, m.in. zwiększa innowacyjność, podwyższa retencję osób pracujących, doprowadza do wzrostu finansowego. Warto zatem zadbać, by wartości equality, diversity and inclusion (w skrócie D&I) stały się częścią organizacji.
Strategie D&I to również przejaw biznesu zaangażowanego społecznie, który aktywnie wpływa na lokalne i globalne normy społeczne oraz zmianę podejścia do polityk równościowych. Za równościową zmianą w organizacji stoi zatem też intencja budowania świata, który nikogo nie wyklucza i jest przyjazny dla wszystkich osób.
***
Artykuł udostępniony przez Uniwersytet SWPS
***
dr Sandra Frydrysiak
Kulturoznawczyni i socjolożka pracująca naukowo na obszarach gender studies, dance studies i new media studies. Adiunktka w Instytucie Nauk Humanistycznych Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Wykładowczyni Joint European Master’s Degree in Women’s and Gender Studies: GEMMA na Uniwersytecie Łódzkim. Prowadzi m.in. zajęcia z dyskursów politycznych, strategii emancypacyjnych, intersekcjonalności, humanistyki w działaniu, sztuki transmedialnej. Bada m.in. kategorię siostrzeństwa, udział kobiet w protestach, feministyczną wrażliwość reżyserek, reprezentację kobiet w kulturze popularnej oraz percepcję ruchu tanecznego w wirtualnej rzeczywistości.
Autorka książki „Taniec w sprzężeniu nauk i technologii. Nowe perspektywy w badaniach tańca” (2017). Członkini Interdyscyplinarnego Centrum Badawczego Humanities/Art/Technology UAM, EuroGender Network (w ramach European Institute for Gender Equality) oraz Młodzi w Centrum Lab Uniwersytetu SWPS.
Reżyserka, scenarzystka i opiekunka badawcza projektu VR Noccc realizownego dla Szkoły Filmowej w Łodzi. Opiekunka naukowa koła MyGender (Uniwersytet SWPS). Trenerka równościowa szkoląca w zakresie języka inkluzywnego, różnorodności, gender mainstreamingu, przeciwdziałania dyskryminacji.
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Warsztat reportera:
Jak rzetelnie przekazywać niepewne dane. Metaanaliza naukowa
KFi
Liczby i przedziały matematyczne działają uspokajająco na odbiorców newsów. Poglądy polityczne, poziom inteligencji czy wykształcenie czytelników w żaden sposób nie zmieniają sposobu, w jaki przetwarzają oni informacje o braku pełnej wiedzy. Oto wyniki kilkudziesięciu eksperymentów medialnych na temat zaufania do mediów.
Sztuczna inteligencja w produkcji filmowej i telewizyjnej. Raport McKinsey
Krzysztof Fiedorek
Globalne wydatki na treści wideo sięgnęły 180 mld dolarów, a przeciętny widz konsumuje je przez 7,5 godziny dziennie. Streaming rośnie o 13%, tradycyjna telewizja traci 4% rocznie. Aż 84% rynku w USA kontroluje siedmiu największych graczy. Do tego rynek przetasowuje technologia AI.
Reporter na wojnie. Nowe dylematy zawodu dziennikarskiego
Marta Danowska-Kisiel
Dylematy polskich korespondentów wojennych, techniki relacjonowania wydarzeń na froncie i kształtowanie wizerunku zawodowego dziennikarza pracującego w kraju objętym konfliktem opisuje w swoim artykule prof. dr hab. Igor Borkowski, dziekan Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu Uniwersytetu SWPS.
Podobne artykuły:
Sposoby walki z tremą
Maciej Orłoś
Do tremy można się przyzwyczaić. Można z nią żyć, można ją poskromić. Doskonały przykład, jak tego dokonać, dał Winston Churchill. W dzieciństwie i młodości był niezwykle nieśmiały, niepewny siebie, nie lubił występować publicznie. Ale przemógł tę wrodzoną nieśmiałość, pracował nad sobą i stał się znakomitym mówcą. Dziś jest często cytowany. Przeszedł do historii, podobnie jak jego wystąpienia.
Zbrodnia naiwności
Radosław Różycki
Wielu dokonujących wyboru zawodu dziennikarza kieruje się zapewne romantyzmem złudzeń odnośnie tej profesji. Romantyzmem, na którym buduje się cały mit tego specyficznego zajęcia, dla jednych będącego misją, sposobem dojścia do prawdy, dla innych zwykłym pasożytnictwem podbudowanym butą i nieuzasadniona pewnością siebie graniczącą z arogancją. [Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki].
Język informatyków. Jak go zrozumieć, jak sobie z nim radzić?
Magdalena Grochala
Neologizm międzymordzie, powstał w latach 80. XX wieku, nie udało mu się jednak zastąpić angielskiego interfejsu. Podobny los spotkał manipulator stołokulotoczny (tak, tak, to myszka) czy manipulator uchylnostycznozwrotny (dżojstik).
W pogoni za pięknem
Agata Kozieł
Idealnie piękni ludzie z filmów czy reklam stają się ucieleśnieniem obowiązujących ideałów, kanonów piękna, które telewizja narzuciła i podtrzymuje. Rzeczywistość przedstawia się nieco inaczej. Większość ludzi wygląda po prostu normalnie. [Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki].




































