7.08.2023 Warsztat reportera
Storytelling w reklamie, polityce i komunikacji. Tak wywiera się wpływ
Newseria Biznes
Badania pokazują, że dobrze zaprojektowane historie są bardzo skutecznym narzędziem wywierania wpływu. Stąd też storytelling jest ideą, która zrewolucjonizowała reklamę i marketing, ale często wykorzystuje się go zarówno w polityce, jak i komunikacji, podkreślając rolę opowieści w integrowaniu i budowaniu „kultury zmiany”. Szczególnie w połączeniu ze story stewardship, czyli zarządzaniem opowieścią. – Story stewardship oznacza, że służysz historii w najlepszy możliwy sposób i pilnujesz, aby opowiadane historie zostały odpowiednio przyjęte, zrozumiane i usłyszane – mówi psycholog Ewa Strzyżewska.
– Potencjał historii polega na tym, że jest ona naszym naturalnym sposobem porozumiewania się między sobą. Jonathan Gottschall, który napisał książkę „Storytelling Animal” – czyli de facto ten człowiek, który odpowiada za popularność terminu „storytelling” – zawsze powtarza, że tym, co nas tworzy, co tworzy nasz gatunek, są właśnie historie. Stąd ten potencjał, który się w nich zawiera, jest tak wszechogarniający – mówi agencji Newseria Biznes psycholog Ewa Strzyżewska.
Ciekawa historia skłania do zakupów
Storytelling oznacza opowiadanie historii. W dawnych czasach pozwalało to np. na przekazywanie tradycji czy wyjaśnianie pewnych zjawisk. Natomiast współcześnie umiejętność opowiadania angażujących, wciągających historii, które mogą wywoływać szeroki wachlarz emocji i reakcji – np. skupienie, zaufanie czy kreatywność – jest narzędziem często wykorzystywanym w reklamie i marketingu. Podczas gdy klasyczne reklamy po prostu przedstawiają produkt, zachwalając jego walory, kampanie oparte na storytellingu snują opowieść, aby przedstawić historię i wartości marki, zbudować pozytywne skojarzenia ze swoimi produktami i usługami albo zaangażować klientów. W globalnym badaniu, przeprowadzonym w 2019 roku przez firmę badawczą Innova Market Insights, 56 proc. konsumentów zadeklarowało, że to właśnie historie związane z daną marką wpływają na ich decyzje zakupowe.
Storytelling bywa też wykorzystywany przez organizacje charytatywne czy instytucje non profit w pozyskiwaniu funduszy i budowaniu społeczności. Zamiast suchych faktów zaangażowanie darczyńców łatwiej jest bowiem wzbudzić emocjonalną opowieścią o człowieku, który potrzebuje pomocy, bądź problemie, którego rozwiązanie wymaga szerszego wsparcia.
– Sztuka opowiadania historii z pewnością może też zaprowadzić nas w lepszą przyszłość. To, jak będziemy prowadzić narrację na temat naszej przyszłości i na ile będziemy w stanie łączyć więcej niż tylko jeden punkt widzenia, ma ogromne znaczenie, bo kiedy jesteś pewien czy pewna tego, że wszyscy jesteśmy w tej historii, wtedy mamy największą szansę dostrzec wszystkie zagrożenia, ale też wszystkie szanse. W momencie, kiedy narracja na temat przyszłości, opowieści, które mamy i możemy wykorzystać, współgrają ze sobą – niekoniecznie są identyczne, ale po prostu współistnieją i przyjmujemy to jako rzecz oczywistą i wręcz potrzebną – wtedy mamy szansę w najlepszy sposób zaplanować swoją przyszłość – mówi ekspertka.
Wiarygodny narrator to klucz do sukcesu
Za dobry przykład tego, jak potężnym narzędziem wywoływania emocji i zaangażowania słuchaczy może być wciągająca opowieść, są wystąpienia z serii TED Talk, gdzie każdy prelegent opowiada historię – często autobiograficzną – na dany temat, dzieląc się swoją wiedzą albo przekazując bliskie mu wartości. Wystąpienia z konferencji TED Talks często stają się wręcz viralowe, a ich celem jest popularyzacja – jak głosi motto projektu – „idei wartych propagowania”.
– Potencjał historii jest widoczny przede wszystkim wtedy, kiedy narrator jest jej częścią, kiedy twoja historia jest naprawdę twoja, kiedy opowiadasz ją całym sobą, całą sobą z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem, że ta historia jest ważna – mówi Ewa Strzyżewska. – Praktykowanie sztuki opowiadania historii zaczyna się od ćwiczenia, od testowania i sprawdzania tego, co dla narratora jest najważniejsze, które elementy, emocje i wartości rezonują najbardziej z tobą jako osobą, która będzie tę historię opowiadać. Dobre przygotowanie – czyli ten moment, kiedy masz szansę zastanowić się nad tym, po co de facto opowiadasz swoją historię – jest absolutnie kluczowe.
Czym jest story stewardship
Z pojęciem storytellingu ściśle wiąże się coraz popularniejszy ostatnimi czasy termin story stewardship, czyli zarządzanie opowieścią. To pojęcie stworzone przez amerykańską psycholożkę Brené Brown, która definiuje je jako „bycie ciekawym i budowanie zaufania narracyjnego, kiedy inni opowiadają ci o doświadczeniu bycia we własnej skórze. Chodzi o to, żeby wierzyć ludziom, kiedy mówią ci, co znaczyło dla nich dane doświadczenie”.
Według Brené Brown czasami opowieść zostaje odrzucona albo podana w wątpliwość, ponieważ np. budzi dyskomfort, czyjeś przeżycia i doświadczenia się różnią albo słuchacz po prostu przejmuje opowieść i tworzy z niej dalej historię o samym sobie. Dlatego – aby opowieść osiągnęła pełnię swojego potencjału – odbiorca musi być otwarty na jej słuchanie.
– Story stewardship jest terminem, który ukuła Brené Brown – chyba jedna z najfajniejszych obecnie badaczek, zajmujących się pracą nad emocjami i odważnym przywództwem. Story stewardship oznacza, że – jeżeli chcesz dobrze opowiadać historie – to trzeba się nimi dobrze zaopiekować w obie strony. To znaczy zarówno od strony osoby, która mówi, opowiada tę historię, jak i tej, która jest odbiorcą, słuchaczem czyjejś historii. Story stewardship oznacza, że służysz tej historii w najlepszy możliwy sposób i pilnujesz, aby opowiadane historie zostały odpowiednio przyjęte, zrozumiane i usłyszane – mówi psycholog.
Story stewardship był tematem dyskusji „Historie, które leczą naszą przyszłość” podczas wydarzenia Thursday Gathering. To cykliczne imprezy przyciągające społeczność innowatorów, które są okazją do nawiązywania kontaktów, wymiany doświadczeń i omówienia najbardziej aktualnych trendów w gospodarce, technologii, finansach czy społeczeństwie. Organizatorem cyklu jest Fundacja Venture Café Warsaw.
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Warsztat reportera:
Audience Mismatch. Kiedy i dlaczego filmy short psują kanał na Youtube
KF × Gemini Deep Research
Widzowie formatu Shorts znajdują się w trybie "pasywnego przewijania" (swipe mode) i oczekują natychmiastowej gratyfikacji. Z kolei oglądanie 30-minutowego dokumentu wymaga aktywnej decyzji o kliknięciu i gotowości na dłuższe zaangażowanie. W określonych sytuacjach te pomieszane sygnały mogą poważnie zaszkodzić kanałowi na Youtube.
Jak rzetelnie przekazywać niepewne dane. Metaanaliza naukowa
KFi
Liczby i przedziały matematyczne działają uspokajająco na odbiorców newsów. Poglądy polityczne, poziom inteligencji czy wykształcenie czytelników w żaden sposób nie zmieniają sposobu, w jaki przetwarzają oni informacje o braku pełnej wiedzy. Oto wyniki kilkudziesięciu eksperymentów medialnych na temat zaufania do mediów.
Sztuczna inteligencja w produkcji filmowej i telewizyjnej. Raport McKinsey
Krzysztof Fiedorek
Globalne wydatki na treści wideo sięgnęły 180 mld dolarów, a przeciętny widz konsumuje je przez 7,5 godziny dziennie. Streaming rośnie o 13%, tradycyjna telewizja traci 4% rocznie. Aż 84% rynku w USA kontroluje siedmiu największych graczy. Do tego rynek przetasowuje technologia AI.
Podobne artykuły:
Komunikacja wizualna. Canva prezentuje The Visual Economy Report
Chris Hew
Coraz krótszy okres skupienia uwagi odbiorcy i szerokie rozpowszechnienie treści cyfrowych skutkują zapotrzebowaniem na materiały wizualne, których atrakcyjność umożliwi ich udostępnianie. Metody komunikacji wizualnej umożliwiają zwiększenie efektywności, poprawę współpracy oraz wsparcie autorytetu.
Kryzys wizerunkowy. Siedem zasad skutecznego reagowania
Adam Białas
Chowanie głowy w piasek i nadzieja, że problem sam zniknie to zwykle duży błąd, czego przykładem mogą być wielkie skandale z Volkswagenem czy FIFA, w których nieodpowiednia reakcja doprowadziła do jednych z największych i najkosztowniejszych katastrof wizerunkowych tej dekady.
Filozofia. Wykład V
Krzysztof Dowgird
Wykłady Magisterskiego Zaocznego Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
Młodsi idą
Wojciech Giełżyński
Niestety, w dziennikarstwie "pisanym" nowych orłów pozostanie niewielu. Jak szczygły i skowronki odlecą ku rozmaitym tok-szołom, "Big Brotherom". [Źródło: Tygodnik Powszechny].






























