menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
REKLAMAbanner Volcano

8.01.2024 Historia mediów

Kazachstanskaja Prawda. Historia gazety z własną flagą na Antarktydzie

Małgorzata Dwornik

1 stycznia 1920 ukazał się pierwszy numer tygodnika "Wiadomości z Kirgiskiego Kraju". Rok później nazywał się już "Stepowa Prawda", potem stał się dziennikiem "Radziecki Step". Od stycznia 1932 najpoczytniejszy tytuł Kazachstanu ukazuje się jako Казахстанская правда. Przez ponad sto lat raz popierając władzę, raz patrząc jej na ręce, a czasem ponosząc konsekwencje... niesienia prawdy.

Kazachstanskaja Prawda. Historia gazety z własną flagą na Antarktydzieźródło: kazpravda.kz

Po upadku caratu w Rosji, młoda władza socjalistyczna pozwoliła na powstawanie autonomicznych obszarów dla mniejszości narodowych. I tak, zanim w grudniu 1922 roku powstał oficjalnie Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, półtora roku wcześniej, w sierpniu 1920 roku powołano do życia Kirgiską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką. Z dumą donosiła o tym młoda, bo zaledwie siedmiomiesięczna gazeta wydawana w jezyku rosyjskim Известия Киргизского Края (Wiadomosci z Kirgiskiego Kraju).

Tytuł, który miała siedzibę w Orenburgu, był tygodnikiem i ukazywał się w czwartki. Pierwszy numer pojawił się w sprzedaży 1 stycznia 1920 roku. Redaktorem naczelnym był Walery Leżawa-Murat, który w pierwszym swoim artykule redakcyjnym, zajmującym całą pierwszą stronę, wyjaśniał cel powstania nowej pozycji medialnej: wprowadzenie prawa i porządku wśród ludności regionu oraz agentów rządowych, powołanych do kierowania życiem i działalnością ludności, następnie stopniowe tworzenie drukowanego organu, który byłby nie tylko oficjalny, ale także wyrażający potrzeby i prośby rozległego regionu Kirgistanu czyli utworzenie gazety ludowej. 

W drugim numerze apelował do wszystkich posiadaczy niepotrzebnego papieru aby dostarczali go do Wydziału Drukarskiego Regionalnej Rady Gospodarczej. Prośba spowodowana była brakiem tego surowca, dlatego też Wiadomości miały format ośmiostronicowej broszury, a aspiracje redakcji były większe.

Potrzeba chwili: Przedruki audycji radiowych


Szybko Wiadomości stały się medialnym ramieniem nie tylko rządu republiki, ale całego kraju. Oprócz informacji z rejonu pojawiały się odezwy i uchwały najwyższych władz. Dziennikarze musieli bardzo uważać na formę i język swoich wypowiedzi, gdyż Rady Robotników i Chłopów z Leninem na czele wydały wojnę rosyjskiej inteligencji i wykształcenie nie było mile widziane. Zatem często ograniczano się do przedruków i lakonicznych opisów sytuacji.

REKLAMA

Mimo to popularnym działem tygodnika od drugiego numeru z 8 stycznia była sekcja Из последних радио (Z najnowszego radia). Zapis relacji radiowych z frontu czy wydarzeń spoza Kazachstanu wnosiły wiele nowości i nowinek , zwłaszcza że daleko od Moskwy czy Piotrogrodu radio było luksusem na jaki nie stać było radziecki i kazachski proletariat.

Nieznacznie drgnęło w życiu gazety po roku działalności. Redakcję przejął Dmitrij Naronowicz, a następnie Aleksander Marin, zaś tygodnik zmienił nazwę na Степной правдой (Stepowa Prawda). Wtedy też zwrócono większą uwagę na sprawy gospodarcze regionu, a w Prawdzie pojawiła się nowa sekcja Народное хозяйство (Gospodarka narodowa), w której pisano o rolnictwie i przemyśle zarówno tym regionalnym jak i ogólnokrajowym. Sama gazeta stała się organem RCP (Rosyjska Partia Komunistyczna) i Centralnego Komitetu Wykonawczego republiki. Powstanie ZSRR i obrady pierwszego Zjazdu były priorytetowym tematem tego roku.

Jednak niedostatki na polu dziennikarstwa kazachskiego spowodowały nie tylko braki kadrowe, ale ich wyszkolenie na gruncie politycznym i słabą komunikację ze społeczeństwem, które nie bardzo rozumiało ówczesne decyzje władz. Dlatego też niespełna rok po pierwszej zmianie w redakcji, nastąpiła kolejna.

Radziecki Step. Nowa nazwa, nowy styl


W listopadzie 1923 roku połączono dwie gazety Степной правдой i Оренбургский рабочий (Orenburgski Robotnik) i dawny tygodnik pod czujnym okiem redaktora Petera Kusmarcewa stał się gazetą codzienną, przyjmując nazwę Советская степь (Radziecki Step). Pod tą nazwą dziennik ukazywał się do 20 stycznia 1932 roku a jej sternikami w tym czasie byli:

  • 1923-1925 Lew Heifetz
  • 1925 Nikołaj Feoktistow
  • 1926 Nikołaj Turikow
  • 1926-1928 Aleksander Schwer
  • 1928 Mykoła Piszczalnikow
  • 1929 Nikołaj Martynenko
  • 1929 Paweł Rysakow
  • 1929 Sadyk Safarbekov
  • 1929-1930 Borys Krasny
  • 1930 Nikołaj Siedow
  • 1930-1932 Piotr Warłamow

Gazeta zmieniła też swój styl. Pojawiło się w niej prawdziwe dziennikarstwo. Oparte było co prawda o znane rosyjskie nazwiska, takie jak Olga Forsz, Konstantin Simonow, Aleksiej Tołstoj, Siergiej Michałkow czy Konstantin Paustowski ale i rodzimi, nieliczni dziennikarze czy inni kazachscy pisarze nabierali szlifów i wprawy w tym trudnym zawodzie. W Stepie zagościły eseje, artykuły i felietony i co ciekawe krytykowano w nich takie wady jak niechlujstwo, biurokrację czy pasożytnictwo.

W sierpniu 1929 roku gazetę uznano za oficjalny organ Kazachskiego Komitetu Regionalnego Ogólnozwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików, Centralnego Komitetu Wykonawczego Kazachstanu, Okręgowego Komitetu Partii Ałma-Ata i Regionalnego Komitetu Wykonawczego, a jej redakcję przeniesiono do nowej stolicy republiki Ałmaty. Redaktorem naczelnym został Borys Krasny.

Polityczny dowcip i przemycanie informacji


Radziecki Step był już gazetą na wskroś nowoczesną, ze zdjęciami, grafiką a nawet dowcipem politycznym, oczywiście w ramach ówczesnej przyzwoitości i pozwoleństwa.Miał siedem kolumn, teksty oddzielone nagłówkami pisanymi inną czcionka, 6 stron i jak przystało na prawdziwa gazetę odpowiedni format. Oprócz głównych sekcji informacyjno-politycznych dziennik zawierał te regionalne i tematyczne:

  • Rolnictwo
  • Front żywnościowy
  • Życie zawodowe
  • Życie RCP
  • Życie związkowe
  • Przez wioski i wsie

Istniały też działy kulturalny, turystyczny, prawny czy ekonomiczny. Oczywiście zamieszczano też obwieszczenia i zarządzenia władz najwyższych. Redaktorzy naczelni byli zazwyczaj działaczami partyjnymi a ich zadanie polegało na kontrolowaniu zamieszczanych tekstów pod kątem ideologicznym i partyjnym. Niektórzy, jak Aleksander Marin czy Aleksander Szwer, mieli wykształcenie w zakresie dziennikarstwa, wtedy też dziennik prezentował się trochę inaczej.

REKLAMA

Mimo dyscypliny partyjnej i oddaniu ideałom, ostrej cenzury i miecza nad głową przemycano czasami ważne dla społeczeństwa informacje. Tak było z historią największego kazachskiego buntownika Kunyskereya Kozhakhmetova, którego poczynania przeciwko władzy radzieckiej oficjalnie piętnowano, a w rzeczywistości pisano o jego zbrojnej walce z ciemiężcą. W latach 1930-1933, kiedy to władza radziecka doprowadziła do wielkiego głodu w Kazachstanie, między wierszami pojawiały się przecieki na ten temat. Groziły za takie postępowanie drastyczne kary więc większość pracowników redakcji nie ryzykowała.

Wśród zasłużonych dziennikarzy tego okresu wymienić należy poetkę i pisarkę Olgę Bergholtz i Pawła Kuzniecowa oraz korespondentów Pawła Rogozinskiego i Siergieja Kruszinskiego.

Kazachstanskaja Prawda. Korespondenci ruszają w teren


Sytuacja gazety zmieniła się w 1932 roku, za kadencji Arkadija Savina, kiedy to 20 stycznia, III Plenum Kazachstańskiego Komitetu Regionalnego zmieniło nazwę dziennika na Казахстанская правда (Kazachstańska Prawda). Pierwszy numer gazety pod nowym tytułem ukazał się już nazajutrz 21 stycznia. Redakcja otrzymała pozwolenie na wysłanie w różne rejony kraju własnych korespondentów a głównymi tematami były kolektywizacja i industrializacja.

W 1933 roku redakcję objął Iwan Gubanow. Był pierwszym redaktorem naczelnym z wykształceniem dziennikarskim. Co prawda najpierw skończył Omską Szkołę Partyjną, ale potem, w 1930 roku, mając 24 lata, Ogólnokrajowy Komunistyczny Instytut Dziennikarstwa. Pracował w Komsomolskiej Prawdzie, a do Kazachstanu został wysłany w 1932 roku. W tym samym czasie prowadził również gazety literackie. Niestety, w 1937 roku popadł w niełaskę władz. Z powodów represji zmarł w 1938 roku, mając zaledwie 32 lata.

Aż do wybuchu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w 1941 roku Prawda spełniała pokładane w niej nadzieje. Rywalizowała z dziennikiem Социалистик Казахстан (Socjalistyczny Kazachstan) i często tę rywalizację wygrywała. Była bardziej kulturalna i światowa niż konkurent, ale ideologia zawsze była na pierwszym miejscu. Choć redaktorzy naczelni zmieniali się dość często gazeta przetrwała w dobrej kondycji. W latach trzydziestych w głównej redakcji zasiadali:

  • 1932-1933 Arkady Savin 
  • 1933 Iwan Gubanow 
  • 1933-1937 Nikołaj Wierchowski
  • 1937 Nikołaj Gusiew 
  • 1937-1938 Daniił Terentiew
  • 1938-1940 Aleksander Szumakow
  • 1940 Siergiej Kostiuchin

Kiedy w 1936 roku Kazachska ASRR zmieniła swój status na Kazachską Socjalistyczną Republikę Radziecką i weszła bezpośrednio w skład ZSRR, redakcją Prawdy kierował Nikołaj Wierchowski, absolwent szkoły parafialnej, wydziału robotniczego. Jego przygoda z gazetami zaczęła się gdy ten miał 19 lat. Zanim w 1933 roku trafił do Kazachstanu, pracował w dziennikach w Czelabińsku, Premie i Swierdłowsku. Jak wielu jemu podobnych, w 1937 roku był represjonowany aby powrócić na łono partii i jej gazet rok później. Był pierwszym redaktorem naczelnym Prawdy, który zasiadł w jej głównym fotelu na dłużej niż rok. Swoją funkcję sprawował 4 lata.

Wojna, zsyłki, propaganda. Do tego poezja i literatura


W 1940 roku, na rok przed wybuchem wojny z Niemcami, redakcję objął Konstantin Niefiedof. Po skończonym kursie dziennikarskim pracował w gazetach Stalingradu i Saratowa. W styczniu 1937 roku został aresztowany, a po trzech miesiącach zrehabilitowany. To jemu przypadło w udziale prowadzić Prawdę w czasie Wojny Ojczyźnianej i po jej zakończeniu (do 1948 roku). Ponownie objął stanowisko redaktora naczelnego w 1955 roku.

Lata 30 i 40 XX wieku to dla Kazachstanu czas gułagów, obozów pracy i zsyłek. To na te tereny deportowano skazańców, niechcianych współ rodaków innych nacji czy zwykłych zbirów. Jednocześnie postawiono na przemysł i zasoby naturalne. W czasie II wojny światowej Kazachstan stał się przyczółkiem dla przemysłu zbrojeniowego i to był główny temat pierwszych stron Kazachstańskiej Prawdy. Nie zapominano o obrońcach kraju i żołnierzach a także o dzielnej młodzieży, która kopała okopy i ziemianki o czym donosił dziennik w wigilię nowego roku 1941. Niestety po wojnie wielu z nich oddało swoje młode życie w nieudanej propagandowej akcji zagospodarowywania ziem stepowych (celinnyje).

REKLAMA

Przez kolejne 4 lata na łamach dziennika królowała wojna, zwycięstwa, praca dla partii i ojczulka Stalina. Wielu Kazachów walczyło na frontach i rodzima prasa o nich pamiętała. Nie zapominano też o sprawach ducha i kultury. Kazprawda jak zaczęto mówić o dzienniku, jako jedna z niewielu działających w tym czasie na terenie Kazachstanu, zamieszczała poezję, eseje czy fragmenty książek. Większość z tekstów były nasiąknięte patriotyzmem i propagandą, ale cel był jeden zwycięstwo narodu radzieckiego.

23 czerwca 1941 roku ukazał się numer specjalny a w nim dekret o mobilizacji. Takich numerów było jeszcze wiele, a ten z 9 maja 1945 roku szczególnie cieszył czytelników.

Dziennikarze na froncie. Pióro i karabin


Na frontach II wojny światowej walczyło wielu dziennikarzy. Niektórzy tylko piórem a niektórzy także karabinem. Podobnie było w oddziałach kazachskich. Z Kazprawdy na front trafiło ośmiu dziennikarzy: Jewgienij Bard, Anatolij Własenko, Borys Linow, Borys Megorski, Iwan Konstantinowicz, Arsentij Petraszko, Iwan Juferew, Wasilij Jakuszkin.

Tylko o Petraszko i Jakuszinie zachowały się skromne dokumenty z tamtych lat. Petraszko pracę w Kazachstańskiej Prawdzie podjął w 1936 roku jako reporter. Do wojska zgłosił się jako pierwszy z grupy kazachskiej, trafił do Dywizji Gwardii Panfiłowa. Zginął w bitwie pod wsią Ignatkowo koło Moskwy w 1942 roku.

Jakuszyn był korespondentem od 1937 roku. Do współpracy z dziennikiem został zaproszony jeszcze jako student Komunistycznego Instytutu Dziennikarstwa w Ałmacie. Pracował na terenach zachodniego i północnego Kazachstanu. Na front wyruszył w lipcu 1941 roku. Zginął w styczniu 1942 roku w pobliżu wsi Krasnaja Polana.

Wszystkim poległym kolegom-dziennikarzom, na jednej ze ścian redakcji, poświęcona została tablica pamiątkowa, odsłonięta w 70 rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Już w 1970 roku, w styczniu, z okazji 50 rocznicy powstania gazety, poświęcono im numer specjalny. 

We wspomnieniach okresu przed- i wojennego pojawia się jeszcze jedno znaczące nazwisko: Dmitrij Salanow. Był alpinistą ale i fotografem i to jego zdjęcia pięknej kazachskiej przyrody mógł czytelnik podziwiać na łamach Kazprawdy. Do szczególnych fotorelacji zalicza się tę, z wyprawy w góry Tien Shan i zdobycie przez sportowców z Ałmaty, 18 sierpnia 1936 roku szczytu Władca Duchów. Fotoreporter na front ruszył 14 lipca 1941 roku, zginął dwa lata później.

Powojenna prawda w Prawdzie


Po zakończeniu wojny Kazprawda nadal była organem KC Komunistycznej Partii Kazachstanu i Rady Najwyższej Kazachskiej SRR o czym skutecznie informowały nagłówki przy tytule na pierwszej stronie. Hasło obowiązywało takie jak wszędzie: Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!

Dziennik miał 4 strony, 6 kolumn i wciąż pisano w nim po rosyjsku. Duch patriotyczny, miłość do ojczyzny i przywódców narodu wyzierał z każdego łamu i sekcji. Do głosu doszli kazachscy twórcy i pisarze jak: Abu Sarsabajew, Gazeza Abiszew, Malik Gubdulin czy Sanigal Sejitow.

W 1948 roku redakcję Prawdy objął Ignat Nikitin. Prowadził ją przez siedem lat i zasłynął ze sprzeczek ideologicznych. Do Kazachstanu został oddelegowany w 1939 roku.Miał za sobą praktykę prowadzenia gazety, choć tylko takiej zakładowej.Po krótkim pobycie w gazetach regionalnych, objął funkcję zastępcy redaktora naczelnego w Kazprawdzie. W 1955 roku został oddelegowany do Jarosławia.

Czas powojenny nie był łatwy. Represje, aresztowania i zsyłki to rządy Stalina. Trzeba było bardzo uważać na słowa. Wydawałoby się, że daleko od Moskwy polityka nie ma takiego silnego wpływu na codzienne życie Kazachów, ale nic mylnego. Zarówno stanowiska władzy jak i te znaczące obsadzane były przez wiernych ideologii, po odpowiednich studiach i z odpowiednim zapleczem historycznym i rodzinnym. Казахстанская правда nie była wyjątkiem. Jej redaktorzy naczelni musieli wykazać się szczególnym oddaniem partyjnym. Przez kolejne dekady Prawda miała 7 głównych redaktorów:

  • Konstanty Niefiedow, 1955-1957
  • Fiodor Bojarski, 1957-1963
  • Andriej Kijanitsa, 1963-1965
  • Fiodor Michajłow, 1965-1979
  • Iwan Spiwakow, 1979-1982
  • Albert Ustinow, 1982-1986.
  • Fiodor Ignatow, 1986-1991

Każdy z redaktorów był członkiem partii i pełnił odpowiedzialne w niej funkcję. W przeciwieństwie do przedwojennych kolegów, kiedy obejmowali fotel w Kazprawdzie mieli wykształcenie i praktykę w zawodzie dziennikarza. Wszyscy pracowali wcześniej w różnych gazetach, a niektórzy także w rozgłośniach radiowych. Iwan Spiwakow był pierwszym redaktorem wykształconym na gruncie kazachskim. Ukończył Państwowy Uniwersytet Kazachski, a szczególnym rekordzistą okazał się Fiodor Michajłow, który kierował gazetą blisko 15 lat.

Odwilż lat 50. Kazachstan nie kochał Stalina


Lata 50 w Prawdzie to czas tekstów o odbudowie kraju, planach pięcioletnich czy rozwoju kołchozów i rolnictwa, ale też… lekka odwilż. W 1953 roku zmarł Stalin, o czym Kazprawda poinformowała swoich czytelników w specjalnym numerze z 6 marca. Choć jedynie słuszny kierunek polityczny nadal obowiązywał, to kraj odczuł spadek nacisków i terroru. Wyszło wtedy na jaw, że Kazachstan nigdy nie kochał wodza.

Dziennik, który nadal był ramieniem rządu, zmienił swoje podejście do czytelnika. Stał się bardziej przyjazny i miejscowy. Choć nadal były drukowane w nim zarządzenia i postulaty rządowe, to znacznie powiększono informacje regionalne. Ignat Nikitin postawił na kulturę i gospodarkę regionu. Pojawiły się historie prostych ludzi (pracownik zajezdni tramwajowej, górnik).

W 1955 roku świętowano 35-lecie dziennika, a pod koniec dekady zniknęły z pierwszej strony wielkie napisy o komitecie i partii, które skrócono do jednego zdania: Organ Partii Kazachstanu, Rady Najwyższej i Rady Ministrów Kazachstańskiej SSR. Hasło o proletariuszach oczywiście również pozostało. Po lewej stronie tytułu pojawiło się godło republiki.

REKLAMA

Kolejna dekada przyniosła informację o podboju kosmosu i zimnej wojnie ale to co najbardziej cieszyło naród radziecki i na co czekali cały rok to był 1 stycznia, Nowy Rok i wszystko co działo się wokół niego. Może wydawać się to dziwne ale tradycja obchodów tego święta była i jest nadal w rosyjskim narodzie i w dawnych republikach bardzo silna. Rocznice wojenne czy rewolucyjne? Ważna rzecz, ale bardziej państwowe, Nowy Rok jest dla prostego człowieka. Prawda Kazachstanu miała szczególne podejście do tego dnia, bo Nowy Rok to zawsze święto, wiara w magię i Mikołaja (może raczej Dziadka Mroza), cudowny zapach choinki i oczekiwanie szczęśliwych zmian.

Nowe tradycje na Nowy Rok


Narodziły się nowe tradycje: 1 stycznia ogłoszono dniem wolnym od pracy a za jego symbol uznano śnieżynkę (dziewczynka w białej wykrochmalonej sukience) , pojawiły się nowe zabawki jak okrągły zegar. Ale i Prawda Kazachstanu miała swoje noworoczne tradycje. Pierwszy styczniowy numer zawierał:

  • orędzia członków rządu (od czasu wojny) , 
  • przepis na sałatkę Oliviera (co roku z nowym dodatkiem) 
  • noworoczne przepisy na specjalne potrawy żeńskiej części redakcji
  • noworoczne opowieści
  • w latach 70 pojawił się w grafikach kolor, co roku inny.

Do tradycji gazety (nie tylko noworocznych) należał dowcip polityczny. Do głównych przedstawicieli tej dziedziny należał Władimir Niestierow. Nie był jej etatowym pracownikiem, ale związał się z Kazprawdą na blisko 4 dekady. Współpracę z dziennikiem zaczął jeszcze w latach 30. Po wojnie publikował w nim karykatury obnażające zimną wojnę, militaryzm, rasizm, syjonizm i tak dalej. Głęboki profesjonalizm, wielka erudycja i umiejętność zrozumienia ówczesnej sytuacji politycznej znalazły odzwierciedlenie w karykaturach wykonanych z dużym kunsztem graficznym i humorem.

Na początku lat 50 artysta odbył podróż po północnym Kazachstanie, czego efektem były plakaty, portrety przywódców, prostych robotników ale też pocztówki i książki dla dzieci. Większość z tych prac zaprezentowano na wystawie zorganizowanej z okazji 35 lecia Kazachstańskiej Prawdy w 1955 roku. Grafik zmarł w 1988 roku. 

Drugim zabawnym pracownikiem tamtych lat był Wiaczesław Kamorski, weteran fotoreportażu. Jego pierwszy artykuł ukazał się w Prawdzie w 1961 roku. Kamorski pisał, robił zdjęcia i dowcipkował, szczególnie 1 kwietnia. Jego zabawne zdjęcia, jak to z metrowym kwiatem czy Moskwiczem na drzewie, nieraz wprowadzały w błąd nie tylko łatwowiernych czytelników, ale i kolegów z redakcji.

Redaktorowi naczelnemu, Fiodorowi Bojarskiemu i całej załodze Kazprawdy, przyszło świętować 23 marca 1958 roku ukazanie się 10-tysięcznego numeru dziennika. Z tej to okazji gazeta otrzymała Order Czerwonego Sztandaru Pracy, przyznany jej dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR.

Nowe oblicze Kazachstanskiej Prawdy. Ostro, wściekle i zabawnie


Koniec lat 60 i lata 70 zwane są w historii ZSRR latami stagnacji. Obowiązywał ten sam kierunek działania: partia i KC jedyną słuszną władzą, praca na rzecz wielkiego narodu. Czyli nic nowego, ale poszczególne republiki zaczęły powoli odczuwać brak własnej tożsamości. Mimo obowiązku bycia organem Kazachstankaja Prawda zaczęła zmieniać swoje oblicze. Duża zasługa w tym była ówczesnego redaktora naczelnego Fiodora Michajłowa.

Michaił Nikiforowicz, dziennikarz pracujący w Kazprawdzie w latach 1970-1975, wspomina swojego ówczesnego szefa tak: Człowiek, który kochał gazetę i wiedział, jak na nią patrzeć oczami sekretarza wykonawczego. Robił wszystko, żeby każdy numer zadziałał.

Michajłow dopuszczał do druku materiały o korupcji, przekupstwie, trudnej sytuacji wsi czy o przejawach biurokracji. Nie tylko nie unikał, ale wręcz się ich domagał. Współpraca z Nikiforowiczem przyniosła wymierne efekty. Jego artykuły: Чиилийский инцидент (Chilijski incydent) i Запретный соловей (Zakazany słowik) dotyczące raportów prostego myśliwego o wysoko postawionych urzędnikach i ich poczynaniach, miały swoje przedruki we wszystkich gazetach ZSRR. Nie pomogły zabiegi KGB, kraj dowiedział się o tym co dzieje się w kazachskich lasach (i nie tylko) a prestiż i autorytet Kazprawdy wzrósł.

Nie tylko z polityką radził sobie Michajłow. Postawił także na humor, satyrę i felietony, aby w rezultacie połączyć to wszystko. Stworzył świetny zespół pod kierunkiem Giennadija Rabotniewa. Wśród piszących felietonistów spotkać można było nazwiska kazachskich autorów takich jak: Konstantina Selinewiczewa, Nikołaja Szewcowa, Eduarda Medwedkina, Grigorija Breigina, Wadima Karaka, Jurija Tarasowa czy Wiaczesława Kowalewa. I jak wspomina Grigorij Dildiajew, najmłodszy pracownik redakcji w 1970 roku (był jeszcze studentem) a w latach 1994-1997 jej redaktorem naczelnym: Ostre, wściekłe, a jednocześnie zabawne publikacje zdobiły gazetę. Ceniono ostry nagłówek i świeży temat, a nie tylko grę faktów Komisji Kontroli Ludowej czy raportu policyjnego.

REKLAMA

W 1975 roku uroczyście świętowano 55 lat Kazprawdy, która prezentowała się dostojnie. Miała co prawda tylko 4 strony, ale 8 kolumn a na nich oprócz podstawowych sekcji informacyjnych, dział rozrywki z krzyżówką, kącik literacki, dużo profesjonalnych zdjęć i sporą dozę humoru.

Niepodległy Kazachstan i nowa Prawda


Michajłow odszedł z redakcji w 1979 roku pozostawiając ją w rękach Iwana Spiwakowa. Jednak to za czasów kolejnego redaktora Aberta Ustinowa (1982-1986) w dzienniku nastały znaczące zmiany. Rok 1985 przyniósł całemu krajowi wielki powiew innego świata. Michaił Gorbaczow wprowadził pierestrojkę. KPZR utraciła władzę, zaczęły pojawiać się nowe partie i ruchy wolnościowe. Do lamusa odeszła cenzura i wolność słowa zaczęła dochodzić do głosu, a co za tym idzie w mediach pojawił się nowy kierunek działania. Nie była to jednak prosta sprawa, w grudniu 1986 roku doszło do demonstracji i krwawych zajść.

Ustinow, działacz partyjny wyjechał do Moskwy a jego miejsce zajął Fiodor Ignatow, Honorowy Dziennikarz Kazachstanu i autor wielu książek. Choć przyszedł nowy powiew, Prawda w tym czasie nadal umieszczała hasło o proletariuszach i informację o tym, że jest organem partii a obok tytułu widniało godło ZSRR. Dopiero w grudniu 1991 roku, kiedy Kazachstan ogłosił niepodległość wizerunek Prawdy i wielu innych gazet uległ zmianie.

17 grudnia 1991 roku na pierwszej stronie Kazprawdy, podobnie jak we wszystkich kazachskich gazetach, pojawiła się wiadomość o ogłoszonej dzień wcześniej niepodległości Kazachstanu. Wraz ze zmianami w kraju zmieniła się i Kazachstańska Prawda.

Mimo wcześniejszych zmian w całym ZSRR dziennik borykał się z problemami głównie ekonomicznymi. Zaczęła się komercjalizacja, prywatyzowanie prawie wszystkiego. Gazeta teoretycznie nie zamieszczała reklam a jej promotor mocno się chwiał. Sytuację uratował pierwszy wolnościowy redaktor Wiaczesław Srybnych.

Srybnych do Kazachstanu i Kazprawdy został zesłany za karę. Był instruktorem wydziału agitacji i propagandy w KC KPK i zadarł z nieodpowiednią osobą. Do redakcji poczytnego dziennika trafił bez większych perspektyw zawodowych. Jednak historiia potrafi być przewrotna.

Samotny redaktor od wszystkiego dokonał niemożliwego


Na przełomie 1989-1990 roku doszło do sporego konfliktu na szczycie redakcyjnym. Zastepca Fiodora Ignatowa nie mogąc się z nim dogadać złożył wypowiedzenie i odszedł z pracy a tydzień później zwolniony został sam naczelny i kilka osób z nim związanych. W redakcji został jedynie Srybnych a, że gazeta musiała wychodzić wszystkie prace z tym związane spadły na niego. I o dziwo były instruktor propagandy radził sobie świetnie, nie mając ani sekretarki, ani kontaktu z główną władzą.

W tamtych czasach z najważniejszymi były dwa rodzaje komunikacji.Telefon z godłem ZSRR bezpieczny, bez podsłuchu, druga usługa była normalna, zwykłe połączenia przez centralę ale ze specjalnymi zestawami cyfr. Ta druga forma dostępna była w biurze redaktora naczelnego, którego już nie było na stanowisku, a Srybnych w swojej pakamerze miał zwykły aparat i linię jak wszyscy mieszkańcy miasta i kraju. Przez kilka dni w pustych biurach redakcji telefony dzwoniły i dzwoniły, ale nikt ich nie odbierał. Gazeta wychodziła a w redakcji nikogo? - prezydent Nazarbajew był zdziwiony - kto tym zarządza? Srybnych - padła odpowiedź. W krótkim czasie pan instruktor dostał nominację na głównego redaktora gazety. Dziennikarze byli przerażeni ale… Okazało się, że Srybrych nie tylko sprawdził się na nowym stanowisku, ale wprowadzając szereg zmian uratował gazetę.

  • wprowadził system pracy pro rynkowej
  • uruchomił sekcję reklam 
  • dopuszczał do druku artykuły sprawdzone w oparciu o przynajmniej dwa takie same źródła
  • pozwalał a nawet zachęcał do komentarzy nawet tych bardzo krytycznych
  • postawił na prawdę, otwartość i szczerość
  • zmienił wygląd pierwszej strony

W dzienniku powiało wolnością w dosłownym tego słowa znaczeniu.Gazeta stała się pozycją krytykującą otwarcie i władze lokalne i krajowe. Nie było tematów tabu. Korupcja, biurokracja i wszystkie bolączki tego świata znalazły swoje miejsce w nowej Kazprawdzie. Dziennik zwiększał powoli objętość, przybywało stron bo i tematów było coraz więcej. Z pierwszej strony zniknęły symbole lat minionych. Pod głównym tytułem widniało zdanie: Gazeta republikańsko-ogólnopolityczna , a jeszcze niżej: ukazuje się od 1 stycznia 1920 roku

Nowa Prawda trafiła w gusty czytelników. I w czuły punkt władz


Prawda stała się najbardziej poczytną gazetą nie dlatego, że tak wypadało ale dlatego że ludzie jej chcieli i potrzebowali. Nakład poszybował w górę. 11 listopada 1993 roku na pierwszej stronie ukazało się zdjęcie dziennikarzy Kazprawdy z prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem. Nagłówek głosił: Jesteśmy z Prezydentem. I on jest z nami. I uznaje nasze prawo do wątpliwości, krytykowania, sugerowania” 

Przez kolejne miesiące Kazprawda mówiła otwarcie nie tylko o bolączkach swoich rodaków i kraju ale też o swoich własnych. W lutym 1993 roku gazetę wzięli na celownik koledzy ze spółki radiowo-telewizyjnej zarzucając jej orientację antykazachską, a 4 marca 1994 roku ukazał się artykuł Srybnycha Naciski z boku, w którym autor mówił o atakach na dziennik, ale nie z góry a ze strony tzw.narodowych patriotów.

REKLAMA

Finał ataków nastąpił w 1994 roku, kiedy to władza Kazachstanu postanowiła uciszyć zarówno media jak i swój zbuntowany parlament. Początkiem maja do redakcji Kazprawdy zawitał osobiście ówczesny premier Akejan Kajegeldin i zwolnił ze stanowiska redaktora naczelnego Wiaczesława Srybnicha. I tak jak w 1991 roku w redakcji zawrzało, tak i wtedy zrobiło się gorąco ale tym razem z innego powodu. Przez kilka lat swojej kadencji Srybnych zyskał szacunek pracowników i współpracowników gazety. Okazał się świetnym menadżerem i szefem, był lubiany i ceniono jego poczynania. W środę, 18 maja 1994 roku po raz drugi opublikowano fotografię z prezydentem. Tym razem nagłówek mówił: Chcemy żyć i pracować w państwie prawa, a w prawym dolnym rogu zamieszczono notatkę:

Media doniosły o zbliżającym się usunięciu redaktora gazety „Kazachstańska Prawda”. W odpowiedzi na telefony czytelników redakcja gazety uważa za konieczne wyjaśnienie sytuacji. Redaktor gazety otrzymał od Prezydenta zaproszenie do pracy w jego służbie prasowej. Z tej okazji odbyło się spotkanie redakcji, na którym wyrażono jednomyślną opinię: zmiana redaktora gazety na tym etapie jest niewłaściwa i spowoduje dla niej ogromne szkody. Postanowiono przekazać tę opinię Prezydentowi N. Nazarbajewowi jako jednemu z założycieli gazety – zespół redakcyjny.

Pan prezydent milczał a dwa dni później 20 maja w stopce redakcyjnej jako redaktor naczelny figurował Grigorij Dildiajew. Na znak protestu z redakcji odeszło wraz z szefem kilku znakomitych dziennikarzy. Wybuchł skandal ogólnokrajowy…takie rzeczy w wolnym Kazachstanie?. Tylko czy naprawdę w wolnym?

"Dziennikarz nie może kochać władzy". Do czasu


Dildiajew Prawdę znał dość dobrze.Miał za sobą 15 lat pracy w niej. Z Jurijem Kukuszkinem i Wiktorem Agiejewem tworzyli zgrany zespół informacyjny do którego należała czwarta strona dziennika. Potem była przerwa na Moskwę. Na prośbę prezydenta Nazarbajewa wrócił, aby poprowadzić redakcję. Gościł w niej trzy lata. W tym czasie uruchomiono tematyczne sekcje:

  • Mecenas, prawo dla wszystkich
  • Juma-piątek, dział dla czytelników wyznania muzułmańskiego
  • Gazeta w gazecie, sekcja dla kobiet
  • Salon, spotkania z ciekawymi ludźmi

Pojawiła się też kolumna dla samych dziennikarzy Jak ratować prasę państwową? Ten ostatni dział poruszał ważny temat. Do głosu dochodził coraz bardziej internet, telewizja stawała się bardziej agresywna a prasa drukowana przechodziła kryzys. Nakłady wszystkich gazet spadały.

Dildiajew, podobnie jak jego poprzednik nie ulegał naciskom. Swoim dziennikarzom powtarzał: Twoim zadaniem jest pisać. Moim zadaniem jest być odpowiedzialnym za gazetę, za wszystko, co się w niej ukazuje! Dziennikarze zaakceptowali szybko nowego szefa, darzyli go zaufaniem i szacunkiem. Był nie tylko naczelnym ale też przyjacielem i nauczycielem.

W wywiadzie dla Central Asia Monitor Dildiajew powiedział: Dziennikarz nie może kochać władzy. Najcieplejszym uczuciem, jakie może do niej czuć, jest szacunek i to tylko wtedy, gdy władza pokaże, że jest za co ją szanować. A taką może stać się w oczach czytelnika tylko wtedy, gdy dziennikarz wykaże jej wady.

I wykazywał, więc musiał odejść. Jego miejsce zajął Walerij Michajłow syn Fiodora, byłego redaktora naczelnego, autor słynnego dokumentu „Wielka Juta” („Kronika Wielkiej Juty”) , poświęconego głodowi w Kazachstanie w latach 1931-1933. Mimo nie najlepszej sytuacji w kraju, Michajłow robił co mógł aby gazeta utrzymała swoją pozycję na rynku medialnym.

Przeprowadzka do Astany i pożegnanie z obiektywizmem


16 października 1998 roku dekretem Rządu Republiki Kazachstanu nr 1050, przedsiębiorstwo państwowe Kazachstańska Prawda zostało przekształcone w otwartą spółkę akcyjną Republikańska Gazeta Kazachstańska Prawda. Jej pierwszym prezesem został Anatolij Gurski. Rok później siedzibę wydawnictwa przeniesiono do nowej stolicy kraju, Astany. Redakcja liczyła wtedy 20 osób, które rozpoczęły prace w budynku przy Alei Zwycięstwa na nowym sprzęcie. Pojawiły się komputery.

Już na nowym miejscu, w tym samym roku, ruszyła strona internetowa dziennika www.kazpravda.kz. Nowe milenium zapoczątkowano wprowadzeniem owej strony również w języku angielskim i obchodami 80 rocznicy istnienia gazety. Redakcja skupiła się na materiałach analitycznych i komentarzach ekspertów. Coraz częściej pojawiał się kolor. Ten z 9 czerwca 1998 roku był błękitny i opisywał pierwszy dzień Astany jako stolicy kraju.

REKLAMA

Michajłow po przenosinach poszerzył druk dekretów i zarządzeń rządowych, a wieczny prezydent Nazarbajew cenił prace gazety. Rząd nadal przyjaźnił się z Rosją a przy tytule dziennika widniało godło ZSRR. Jak wspomina dziennikarka strony VISION, A.Sulejmanowa.. Aby „nie stracić twarzy”, polityka pisma musiała pożegnać się z obiektywizmem. Gazeta zajmuje pewną niszę i ma znaczącą sferę wpływu na opinię publiczną. Ale czy ona mówi prawdę? Można powiedzieć, że gazeta nie ukrywa celowo prawdy, ale po prostu jej nie mówi.Może powinniśmy zmienić jej nazwę na „Inna prawda”?

Naczelna z kompetencjami i pomysłem


Walerij Michajłow pożegnał redakcję Prawdy w kwietniu 2003 roku, a jego miejsce zajęła pierwsza kobieta-redaktor naczelny Tatiana Kostina. Trzymała stery dziennika do sierpnia 2017 roku.

Kostina zanim w 1990 roku trafiła do Kazachstańskiej Prawdy już blisko 12 lat pracowała na polu medialnym. W Prawdzie została szefem serwisu informacyjnego. Odeszła w 1994 roku aby powrócić jako pierwszy zastępca redaktora naczelnego w 2002 roku. Funkcję tę piastowała przez rok a w kwietniu 2003 roku została głównym sternikiem Kazprawdy.

Czas jej pracy jako redaktora naczelnego zapisał się na stałe w historii gazety a jej hasłem było (i jest) Szybko, kompetentnie i rzetelnie. Nie ulegała żadnym naciskom, wypracowała sobie autorytet i szacunek pracowników. Uważano ją za kompetentnego przywódcę. Postawiła na młodość. Brała czynny udział w przygotowywaniu pierwszych Dni Kazachstańskiej Prawdy na Kazachstańskim Uniwersytecie Narodowym w marcu 2009 roku. Choć od blisko 20 lat działał wydział dziennikarstwa, a jego absolweci zasilali kazachskie media to: To spotkanie jest ważne także dlatego, że po raz pierwszy od dwudziestu lat na nowo odżyła przerwana nić dobrych tradycji pomiędzy obecnymi i przyszłymi dziennikarzami. Historyczny moment przypieczętowało Memorandum o współpracy, które podpisał rektor KazNU, akademik B.T. Żumagulow i prezes JSC „RG „Kazachstańska Prawda” A.Yu. Tarakow głosił komunikat na uniwersyteckiej stronie internetowej. Memorandum zapewniało studentom udział w tworzeniu Strony Młodzieżowej w gazecie, stażu w redakcji dla najlepszych, wspólne wyjazdy w teren z zawodowymi dziennikarzami.

W trakcie obchodów odbyły się warsztaty prowadzone przez dziennikarzy gazety, kursy pisania felietonów, wystawa prac fotoreportera Jurija Bekkera oraz forum dyskusyjne pod hasłem Narodowo-republikańska gazeta „Kazachstańska Prawda” w przestrzeni informacyjnej Kazachstanu, w której udział wzięli oprócz dziennikarzy, studentów i ich nauczycieli, przedstawiciele UNESCO i ONZ. Redakcja Kazprawdy tego dnia otrzymała ogólnokrajową nagrodę dziennikarską Altan Samruk.

Rok później ruszyło cyfrowe archiwum gazety, a w 2013 roku uruchomiono system AxioCat, pierwsze w kraju elektroniczne zarządzanie dokumentami, pozwalające na zorganizowanie całego procesu przygotowania gazety do druku i kontrolowane go w czasie rzeczywistym.

Korespondenci Kazprawdy rozrzuceni są po całym świecie ale to co było atrakcją 2014 roku, to zdobycie przez nich Antarktydy i zainstalowanie tam flagi gazety. Kazachstańska Prawda prowadzona przez kobietę pokazała, że można pisać dobrze, ciekawie i profesjonalnie. Podnieść nakład (110 tysięcy egzemplarzy) i trafiać do szerokiego grona odbiorców od emerytów i gospodyń domowych, aż po polityków i dyplomatów.

Lifting medialnej "staruszki"


W 2015 roku bardzo hucznie świętowano 95 urodziny gazety. Były odznaczenia, kwiaty i wspomnienia minionych lat. Niektórzy mówili, że warto staruszkę poddać liftingowi bo trochę skostniała i rok później stara-nowa Kazachstańska Prawda w nowym formacie trafiła do rąk czytelnika. Twórcą i realizatorem projektu był zastępca redaktor naczelnej Siergiej Niesterenko. Nowy wizerunek wyglądał tak:

  • Nazwa gazety w jednej linijce
  • Nad tytułem linki do głównych artykułów w numerze
  • Bloki: Przeczytaj w numerze i Przeczytaj na stronie internetowej
  • Zmiana głównej czcionki na Nowy Veljovic DS Pro Book
  • Rubrykator, system nagłówków
  • Zmiana zakresu ilustracyjnego: szerokie zastosowanie karykatur, kolaży i infografiki
  • Treści bardziej analityczne i operacyjne
  • Wprowadzenie kodu QR

Prawda w nowym wydaniu ukazała się w listopadzie 2016 roku.Po raz pierwszy była cała w kolorze.Obok tytułu widniało godło Kazachstanu a nad nim informacja: Codzienna, krajowa gazeta. Zaznaczono również odpowiednią grafiką rocznicę 25-lecia niepodległości Kazachstanu. Z okazji tego srebrnego jubileuszu dziennik wdrożył kilka projektów:

  • pełnowymiarowa rubrykę Kronika Niepodległości
  • konkurs fotograficzny Mój Kazachstan
  • Liderzy branży opowiadający o ludziach pracy

Innowacjom poddany został także portal internetowy.Nowością były materiały wideo. Zmiana wizerunku gazety była jedną z ostatnich prac Tatiany Kostiny. Odeszła na emeryturę w sierpniu 2017 roku zostawiając Kazprawdę odmłodzoną, nowoczesną i światową. Zmarła na raka w 2022 roku.Stery gazety przejął Asyl Sagimbekow.

Gazeta z flagą na Antarktydzie i górą swojego imienia


Sagimbekow nie pracował w Prawdzie, był zastępcą redaktora naczelnego Evening Almaty. Obejmując redakcję najpoczytetniejszej gazety w kraju podjął się nie lada wyzwania. Od roku wydawnictwo miało też nowego prezesa, Wiaczesława Paszczenko. Obaj panowie musieli zadbać o to, aby czytali Prawdę odbiorcy, którzy decydują o gospodarce i polityce kraju, jak powiedział Dauren Abajew, minister Informacji i Komunikacji. Starali się. 

REKLAMA

W połowie 2018 roku zmieniono nieznacznie pierwszą stronę, zostawiając tylko tytuł, godło kraju i dwie nawigacje bez zdjęć. Strona zrobiła się bardziej przejrzysta. Uruchomiono sekcję felietonów Свет победы (Światło Zwycięstwa) a w piątkowym numerze dział Наша кухня (Nasza Kuchnia), gdzie omawiane są narodowe potrawy Kazachstanu.

W październiku 2019 roku ruszył projekt Рухани жаңғыру (Odrodzenie duchowe). Kazprawda, Archiwa Państwowe Astany i stołeczne szkoły nawiązały współpracę w ramach, której młodzież może dotknąć historii i przeprowadzić badania nad dziejami miasta i ludźmi, którzy pozostawili zauważalny ślad w kronice stolicy. 

W tym samym roku tematem numer jeden była zmiana nazwy stolicy z Astany na Nur-Sułtan. Decyzję podjęto na cześć ustępującego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Po trzech latach, w 2022 roku powrócono do nazwy Astana, która do 1998 roku nosiła nazwę Akmoła.

Rok 2020 to rok pandemii COVID-19. Redakcja wspierała swoich czytelników, doradzała, pomagała. Ale ten rok to także 100-lecie dziennika.Z tej zaszczytnej okazji ukazało się wiele wspomnień o czasach zamierzchłych i tych ostatnich.Były wystawy i uroczystości, nagrody, listy gratulacyjne i kwiaty choć pandemia nie pozwoliła na większe szaleństwa. 26 czerwca gazeta otrzymała nagrodę Prezydenta Republiki za znaczący wkład w rozwój mediów krajowych

Ten sam rok przyniósł jeszcze jedną zmianę w historii gazety. 7 listopada Rząd Kazachstanu przyjął uchwałę “W niektórych sprawach własności państwowej” na mocy której JSC „Republikańska gazeta „Egemen Kazachstan” łączy się z JSC „Republikańską gazetą „Kazachstańska Prawda”. Do oficjalnego połączenia gazet doszło w marcu 2021 roku.

Asyl Sagimbekow nadal dzierży stery Kazachstańskiej Prawdy, która jako nieliczna gazeta w Kazachstanie dociera do najmniejszych wsi i miasteczek. Czytana jest nie tylko ta drukowana pozycja i internetowa, ale też ta na portalach społecznościowych. Według danych z 2020 roku najwięcej subskrybentów jest na:

  • Instagramie – 67,1 tys. osób 
  • Twitterze – 16,8 tys., 
  • Odnoklassnikach – 7,3 tys. 
  • Facebook – 6,029 tys. 
  • Vkontakte – 1097 osób

Gazeta ma nie tylko pozostawiony znak swojej obecności na Antarktydzie, ma również górę własnego imienia w regionie Turkiestanu i ulice w Pawłodarze i Pietropawłowsku. Ma 17 oddziałów w całym kraju. Jest obecna w życiu Kazachstanu i jego stolicy a przede wszystkim w życiu zwykłych ludzi. 

Kalendarium Kazachstańskiej Prawdy:


  • 1920, 1 stycznia - pierwszy numer Wiadomości z Kirgiskiego Kraju
  • 1921 - Wiadomości zmieniają nazwę na Stepowa Prawda
  • 1923, listopad - Stepowa Prawda łączy się z Orenburskim Robotnikiem i staje się dziennikiem o tytule Radziecki Step
  • 1929, sierpień - przenosiny redakcji do Ałmaty i uznanie gazety za oficjalny organ rządowy
  • 1932, 20 stycznia - Radziecki Step przyjmuje nazwę Kazachstańska Prawda
  • 1932, 21 stycznia - pierwszy numer Kazachstańskiej Prawdy
  • 1941-1945 - tematy związane z Wielką Wojną Ojczyźnianą, dekrety, manifesty i odezwy
  • 1948-1955 - czas tzw.sprzeczek ideologicznych
  • 1958 - pierwsze zmiany wizerunku dziennika
  • 1958, 23 marca - 10-tysięczny numer dziennika i przyznanie gazecie Orderu Czerwonego Sztandaru Pracy
  • 1965-1979 - lata satyry i humoru zwłaszcza w dziale felietonów
  • 1975 - jubileusz 55-lecia dziennika
  • 1985- Pierestrojka, częściowa likwidacja cenzury, wolność słowa
  • 1991, grudzień - Kazachstan ogłasza niepodległość, zmiana wizerunku gazety
  • 1993, 11 listopada - historyczne zdjęcie z prezydentem kraju
  • 1998, 16 października - Przedsiębiorstwo Kazachstańska Prawda przekształcono w spółkę akcyjną Republikańska Gazeta Kazachstańska Prawda
  • 1999 - przenosiny redakcji do nowej stolicy kraju Astany
  • 1999- rusza strona internetowa dziennika
  • 2000 - inauguracja angielskojęzycznej wersji strony internetowej
  • 2009, marzec - pierwsze Dni Kazachstańskiej Prawdy na Kazachstańskim Uniwersytecie Narodowym
  • 2009, marzec - nagroda “Altan Samruk” dla dziennika
  • 2010 - rusza cyfrowe archiwum gazety
  • 2013 - uruchomiono system AxioCat
  • 2014 - flaga gazety załopotała na Antarktydzie
  • 2016, listopad - całkowita zmiana wizerunku gazety, która ukazała się w pełnym kolorze
  • 2019, październik - projekt “Odrodzenie duchowe”
  • 2020 - 100-lecie dziennika
  • 2020, 26 czerwca - nagroda prezydenta za wkład w rozwój mediów krajowych
  • 2021, marzec - połączenie się Kazachstańskiej Prawdy z Egemen Kazachstan

źródła:

  • https://kazpravda.kz/n/istoriya-na-hrupkih-stranitsah/
  • https://centrasia.org/newsA.php?st=1422611700
  • https://kazpravda.kz/n/istoriya-na-hrupkih-stranitsah/
  • https://e-history.kz/ru/calendar/show/27298
  • https://www.booksite.ru/fulltext/1/001/008/057/593.htm
  • https://web.archive.org/web/20170402163041/http://www.kazpravda.kz/page/view/o-gazete/
  • https://ru.wikipedia.org/wiki/Казахстанская_правда
  • https://kazpravda.kz/n/preodolevaya-vremya/
  • https://tengrinews.kz/kazakhstan_news/novyiy-god-v-kazahstane-polveka-nazad-kak-eto-byilo-360245/
  • https://kazpravda.kz/n/ushel-na-front-iz-nashey-gazety/
  • https://vernoye-almaty.kz/studies/merzbacher1.shtml
  • https://ourrocks.kz/index.php?title=Саланов
  • https://clib.yar.ru/wp-content/uploads/2005/08/2005-08-12.pdf
  • https://kazpravda.kz/n/o-chem-pisala-kazpravda-v-raznye-gody-v-kanun-novogo-goda/
  • https://tramvaiiskusstv.ru/plakat/spisok-khudozhnikov/item/4645-nesterov-vladimir-vasilevich-1908-1988.html
  • https://www.azattyq.org/a/kazakhstan_april_fools_day/26931490.html
  • https://kazpravda.kz/n/moskovskiy-gorets-rodom-iz-kazahstanskoy-pravdy/
  • https://www.caravan.kz/news/kak-byvshijj-instruktor-ck-kompartii-nauchil-redakciyu-plyuralizmu-846588/
  • https://rus.azattyq.org/a/kazakhstanskaya-pravda-vyacheslav-srybnykh-1994-god/28128008.html
  • https://vlast.kz/obsshestvo/veter_dekabrja_zagolovki_kazahstanskih_gazet_v_1991_godu-8801.html
  • https://kzaif.kz/society/gazeta_imya_sushchestvitelnoe
  • https://dknews.kz/ru/chitayte-v-nomere/252097-navsegda-glavred-kotorogo-est-za-chto-uvazhat
  • https://online.zakon.kz/Document/?doc_id=30446416&pos=1;-16#pos=1;-16
  • https://yvision.kz/post/quot-kazahstanskaya-pravda-quot-nedogovarivaet-ili-otkrovenno-vret-240007
  • https://dknews.kz/ru/chitayte-v-nomere/257376-vsyu-zhizn-posvyatila-zhurnalistike
  • https://kazpravda.kz/n/gazeta-primeryaet-novye-aksessuary/
  • https://www.gosarhiv.kz/2019/10/16/5539/
  • https://www.zakon.kz/redaktsiia-zakonkz/5047481-gazety-egemen-aza-stan-i-kazahstanskaya.html
  • https://kazpravda.kz/n/vekovoy-yubiley-istoriya-stanovleniya-gazety-kazahstanskaya-pravda/

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Neue Zürcher Zeitung. Szwajcarska gazeta z 239-letnim stażem

Małgorzata Dwornik
W 2003 roku przeprowadzono sondaż na najpopularniejszą gazetą świata, na terenie 50 krajów. NZZ zajął trzecie miejsce po New York Times i Financial Times. Jak na gazetę, która ukazuje się od ponad dwóch stuleci, to bardzo dobry wynik.

Czwarta władza w Ameryce: Piszę, więc jestem...

Urszula Sienkiewicz
Prasa w Stanach Zjednoczonych ma jeszcze jedną ciekawą niszę, której nie można pominąć. Magazyny: tygodniki i miesięczniki dla pasjonatów. Artykuł pochodzi ze strony SAGA Foundation.

TOLOnews. Historia prekursorów wolnych mediów z Afganistanu

Małgorzata Dwornik
Przez pierwsze 10 lat działalności dziennikarze TOLOnews narazili się chyba wszystkim możliwym prominentom w kraju. W 2016 roku otrzymali francuską nagrodę Freedom of Information Award. I to wszystko w kraju, który uchodzi za najbardziej niebezpieczny dla dziennikarzy. Po przejęciu władzy przez talibów - nawet jeszcze bardziej.

The Guardian. Historia gazety, która relacje z frontu słała balonikami

Małgorzata Dwornik
Kiedy w lutym 1820 roku gazeta Manchester Observer zaczęła mieć kłopoty a jej dziennikarze oskarżeni zostali o wywrotową działalność, biznesmen, handlarz bawełny i dziennikarz John Edward Taylor zaczął myśleć o wydaniu swojej gazety. Gazety, która na start miała 1050 funtów i wywołała sensację. Tak zaczyna się historia dziennika The Guardian.

Granma, czyli Babcia. Historia najbardziej komunistycznej gazety Kuby

Małgorzata Dwornik
Jak można przeczytać w hiszpańskiej Wikipedii słowo GRANMA pochodzi od nieformalnego, graficznego i fonetycznego wyrazu angielskiego - babcia (grandmother), co w argocie (slangu) amerykańskim oznacza „babkę”. Dla Kubańczyków z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych to jednak symbol wolności i rewolucji kubańskiej.

BRAVO. Historia sześćdziesięciolatka dla młodzieży

Małgorzata Dwornik
Pomysł stworzenia gazety dla "szalonych małolatów" lat 50. i 60. okazał się strzałem w dziesiątkę. Gwiazdy muzyki i filmu, ważne tematy i łamanie tabu, ocierające się o skandale - to była recepta na sukces. Milionowe nakłady to dziś już śpiew przeszłości, jednak BRAVO nadal potrafi dotrzeć do nastolatków. Buduje pozycję w mediach społecznościowych.

Morgunblaðið. Historia Gazety Porannej z Islandii

Małgorzata Dwornik
Pierwszy numer ukazał się w niedzielę, 2 listopada 1913 roku. Miał osiem stron i w całości napisany był po islandzku. Gazeta szybko zyskała grono wiernych czytelniczek. Jako pierwsza zwracała dużo uwagi na tematy związane z kobietami. A żaden list do redakcji nie pozostawał bez odpowiedzi.

więcej w dziale: Historia mediów

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google RSS

praca w mediach

Wydawca, influencer
Whitepress Dziennikarz
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Więcej

reklama

rectangle Play
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o24