24.02.2025 Warsztat reportera
Computer-Assisted Reporting. Czy algorytmy zastąpią dziennikarzy?
Bartłomiej Dwornik
Czy algorytmy mogą zastąpić dziennikarzy? To pytanie powraca jak bumerang, zwłaszcza w epoce rosnącej roli sztucznej inteligencji i automatyzacji. Jednak zamiast snuć apokaliptyczne wizje redakcji pełnych robotów, warto przyjrzeć się narzędziom, które już teraz zmieniają sposób, w jaki powstają i analizowane są informacje.
Read this article
Computer-Assisted Reporting, czyli CAR albo dziennikarstwo wspomagane komputerowo to nic innego jak wykorzystywanie technologii do pozyskiwania, analizowania i prezentowania informacji. Nie chodzi tu o zastępowanie reporterów przez maszyny, ale o wsparcie ich pracy poprzez algorytmy, bazy danych i zaawansowane narzędzia analityczne.
CAR zyskało popularność już w latach 90., gdy dziennikarze zaczęli korzystać z baz danych do ujawniania afer i skandali. Dziś narzędzia są bardziej zaawansowane, a wachlarz możliwości – praktycznie nieograniczony.
Jak technologie wspierają dziennikarzy
Nowoczesne dziennikarstwo to coraz częściej praca na danych. Komputerowe wsparcie przydaje się w wielu obszarach codziennej pracy. CAR pozwala dziennikarzom szybciej docierać i gromadzić informacje, precyzyjniej je analizować i porównywać, aż wreszcie prezentować efekty w atrakcyjnej formie. Efektem są bardziej dokładne, wszechstronne i angażujące treści.
Analiza dużych zbiorów danych
Nie sposób ręcznie przeszukiwać setek tysięcy dokumentów, raportów czy wycieków danych. Dlatego dziennikarze korzystają z narzędzi do eksploracji danych. Przykład? Afera Panama Papers, gdzie dziennikarze przeanalizowali 11,5 miliona dokumentów, ujawniając siatkę firm offshore wykorzystywanych do ukrywania majątków.
Fact-checking i wykrywanie fake newsów
W dobie dezinformacji CAR pomaga w weryfikacji faktów. Narzędzia takie jak Google Fact Check Explorer, Snopes czy algorytmy analizy języka naturalnego pozwalają szybciej rozpoznawać fałszywe informacje.
Wizualizacja danych
Dobre dziennikarstwo to nie tylko liczby, ale i sposób ich prezentacji. Infografiki, interaktywne mapy czy wykresy ułatwiają czytelnikom zrozumienie nawet skomplikowanych zagadnień. Popularne narzędzia to Canva, Tableau, Flourish albo Datawrapper.
Ciekawy przykład zastosowania to The Guardian Data Blog – serwis, który wykorzystuje dane do tworzenia przystępnych raportów i analiz. Pokazuje, jak cyfrowe dziennikarstwo może objaśniać skomplikowane problemy w prosty sposób.
Automatyzacja raportów
Niektóre treści – jak wyniki sportowe czy raporty giełdowe – można generować automatycznie. Wiele redakcji, np. Reuters czy The Washington Post, używa narzędzi AI do pisania krótkich notatek czy analiz.
Uczciwie trzeba jednak przyznać, że dziennikarstwo wspierane komputerowo nie jest rozwiązaniem bez wad, wątpliwości, zastrzeżeń i wyzwań. Korzystanie z web scrapingu i monitorowania mediów społecznościowych może rodzić pytania dotyczące prywatności i etyki dziennikarskiej. Niektóre zaawansowane narzędzia CAR bywają kosztowne, co zapewne stanowi barierę dla mniejszych redakcji. Dziennikarze muszą też mieć odpowiednie umiejętności techniczne, aby z tych narzędzi efektywnie korzystać z narzędzi CAR. Na koniec wreszcie: za dużo technologii może nas oduczyć tradycyjnego dziennikarstwa. Ciekawych rozmów na żywo, pracy w terenie czy... samodzielnego pisania tekstów. Trzeba uważać.
Przykłady zastosowań CAR w praktyce
Możliwości są jednak kuszące, a efekty bywają spektakularne. Computer-Assisted Reporting znajduje zastosowanie w wielu obszarach dziennikarstwa, od śledztw korupcyjnych po analizę trendów społecznych. CAR to nie tylko teoria. dziennikarze na całym świecie wykorzystują te metody w praktyce. Oto kilka konkretnych przykładów:
Śledztwa dziennikarskie
Dziennikarze śledczy wykorzystują CAR do przeszukiwania dokumentów finansowych, rejestrów firm i baz danych, aby wykrywać nieprawidłowości i przypadki korupcji. Takie metody pozwoliły ujawnić m.in. Panama Papers – gigantyczny skandal związany z ukrywaniem majątków przez polityków i celebrytów w rajach podatkowych.Dziennikarstwo polityczne
Analiza otwartych źródeł, rejestrów głosowań i archiwalnych wypowiedzi pozwala monitorować działalność polityków. Narzędzia CAR pomagają porównywać obietnice wyborcze z rzeczywistymi działaniami, sprawdzać powiązania finansowe oraz badać, kto i w jaki sposób wpływa na decyzje rządzących.Raportowanie o katastrofach i pandemiach
Podczas pandemii COVID-19 dziennikarze korzystali z analiz big data, by raportować na temat liczby zakażeń, dostępności miejsc w szpitalach i skuteczności szczepień. Podobnie w przypadku katastrof naturalnych – analiza danych satelitarnych i meteorologicznych pomaga prognozować skutki trzęsień ziemi, huraganów czy powodzi.Badanie trendów społecznych
Dane z mediów społecznościowych, raporty rynkowe i statystyki gospodarcze pozwalają przewidywać zmiany społeczne i ekonomiczne. Dzięki temu można analizować np. wpływ inflacji na zachowania konsumenckie czy trendy związane z migracją ludności.
Tu jedna ważna uwaga. CAR to narzędzia, które nas wspierają, ale to nadal tylko narzędzia. Liczby (zazwyczaj) nie kłamią, ale ich interpretacja to już sztuka. A kto lepiej niż dziennikarze potrafi z liczb wyczytać historię, której nikt nie chciał opowiedzieć.
Czy CAR zmienia rolę dziennikarza?
Tak, ale nie oznacza to, że reporterzy staną się zbędni. Przeciwnie – ich zadaniem staje się nie tylko zbieranie faktów, ale również interpretowanie danych, zadawanie właściwych pytań i dostrzeganie ukrytych zależności. Klasyczne dziennikarstwo śledcze łączy się dziś z analityką danych. A ci, którzy opanują te umiejętności, będą w przyszłości nieocenionymi specjalistami. Bo choć komputery są szybkie, to nadal brakuje im jednej rzeczy – ludzkiej intuicji.
Dlatego reporterzy NIE zostaną zastąpieni przez algorytmy – maszyny mogą przetwarzać dane, ale to ludzie nadają im kontekst i odkrywają prawdziwe historie. To nadal człowiek jest (póki co) tym, kto zadaje kluczowe pytanie: "Co to wszystko oznacza?".
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Warsztat reportera:
Skróć link w miGG. Nowość w komunikatorze GG
Jarosław Rybus
Skracanie długich nazw stron internetowych to konieczność na przykład w kampaniach reklamowych, wpisach w sieciach społecznościowych. Zazwyczaj skracanie linków odbywa się poprzez dedykowane do tego serwisy. Od dzisiaj ta przydatna funkcja skracacza linków dostępna jest pod ręką - wystarczy GG.
Dlaczego feminatywy drażnią? Psychologiczne i społeczne źródła oporu
Agnieszka Kliks-Pudlik
Feminatywy, czyli żeńskie formy nazw zawodów, drażnią zwłaszcza z dwóch powodów: braku osłuchania się z nimi i światopoglądowej niezgody - wskazała filolożka Martyna Zachorska. W ocenie socjolożki dr Agaty Zygmunt-Ziemianek, wynika to z przyzwyczajeń i przekonania, że „kiedyś tego nie było”.
Przedszkolaki demaskują hipokrytów. Eksperyment Uniwersytetu SWPS
ekr/ bar/
Nawet dzieci w wieku przedszkolnym są w stanie rozpoznać hipokrytów, których oceniają gorzej od innych ludzi łamiących zasady – dowodzą badacze z Uniwersytetu SWPS. Opiekunowie powinni więc zwracać uwagę na to, czy ich działania są spójne z deklaracjami, bo dzieci są uważnymi obserwatorami moralnej integralności.
Podobne artykuły:
Między polityką i komercją
Piotr Zaremba
Polskiej prawicy nie przypadł nigdy w udziale tak wielki wpływ na media, nigdy też nie miała okazji manipulowania publiczną telewizją, nie ona więc zagraża wolności słowa. [Źródło: Tygodnik Powszechny]
Lisem po oczach [LINK]
Krzysztof Piekarski
Absolutnie nie wierzę w to, że ktoś, kto ma serce do walki, ząb dziennikarski, nie znajdzie sobie prędzej czy póniej miejsca. Jeśli tylko nie pozwoli poddać się zniechęceniu za pierwszym czy piętnastym razem. [Wywiad z Tomaszem Lisem pochodzi z serwisu www.dziennikarz.prv.pl. Był publikowany w magazynie Networkmagazyn.pl]
Jak zdać na dziennikarstwo. Redagowanie i adjustacja
© by Dawid Federowicz & Oficyna Studencka CEZAR
Co się zdaje na wstępnym, gdzie można studiować i na czym dziennikarstwo w ogóle polega.
Jak napisać artykuł, który Google pokocha, a ludzie zrozumieją
Bartłomiej Dwornik
Kolejność warunków w tytule tego poradnika nie jest przypadkowa. W 2024 roku, żeby dotrzeć ze swoim przekazem do większej grupy odbiorców, trzeba najpierw przekonać maszyny i ich algorytmy, żeby ten przekaz zechciały ludziom wyświetlić. Po pierwsze - artykuł musi być dobry merytorycznie. Po drugie - wyglądać atrakcyjnie i nie utrudniać czytania. Zajmiemy się tym drugim elementem.