22.06.2026 Historia mediów
El Mercurio de Valparaiso z Chile. Najstarsza hiszpańskojęzyczna gazeta świata
Małgorzata Dwornik
fot. public domain/Wikimedia Commons • mercuriovalpo.clChoć Chile, w 1827 roku już od dziewięciu lat było niepodległą republiką, to zaszły tu niewielkie zmiany a kościół katolicki miał nadal wielki wpływ na rodzimą politykę. Jedną z poważniejszych decyzji ówczesnego rządu było zniesienie w 1823 roku niewolnictwa ale i to nie wpłynęło zbytnio na poprawę gospodarki kraju.
Na tle tej niełatwej sytuacji, swoje pierwsze kroki w karierze politycznej i biznesowej zaczął stawiać Pedro Félix Vicuña Aguirre, syn posła, ministra i przyszłego wiceprezydenta Republiki. Jako że pochodził z bardzo bogatej rodziny, zadbano o jego wykształcenie. Skończył studia w zakresie nauk humanistycznych i handlu. To pomogło mu w podjęciu życiowej decyzji.
Pedro Vicuña od najmłodszych lat zafascynowany był zawodem dziennikarza. Mając zaledwie 21 lat zdążył ożenić się i przeprowadzić ze stolicy Santiago do nadmorskiej miejscowości Valparaiso. Tu kupił prasę drukarską i założył czasopismo El Telégrafo Mercantil y Político” (Telegraf Handlowy i Polityczny) , którego pierwszy numer ukazał się 3 października 1826 roku.
El Mercurio. Kupiec z Valparaiso
Choć Vicuña radził sobie całkiem nieźle i zdołał wydać 89 numerów Telegrafu to kiedy poznał dwóch drukarzy: Ignacio Silvę Medinę i Thomasa Wellsa jego wizja “prawdziwej” gazety uległa zmianie. Trójka zapaleńców szybko doszła do porozumienia i już 12 września 1827 roku na rynku medialnym Valparaiso ukazała się nowa pozycja El Mercurio de Valparaíso (Kupiec z Valparaiso) .
Pierwszy numer miał 4 strony po dwie kolumny. Nie miał żadnych ilustracji (wyjątkiem była grafika nad tytułem), zawierał skromne wiadomości ze świata i kraju oraz obszerniejsze regionalne. Już na pierwszej stronie zamieszczono informacje o subskrypcji, cenach i że Kupiec będzie ukazywał się dwa razy w tygodniu: w środy i w soboty. Podtytuł głosił, że jest pozycją handlową, polityczną i literacką. Oczywiście nie zabrakło w nim ogłoszeń.
Rolę redaktora naczelnego wziął na siebie Pedro Vicuña a Silva i Wells objęli funkcję drukarzy, kolporterów i managerów. Kupiec został przyjęty ciepło, choć jego nakład na początku nie był oszałamiający. Jednak z czasem czytelników przybywało. Tradycją stało się, że gazetę kupował np. jeden mieszkaniec kamienicy i wyznaczonego dnia odbywało się czytanie dla wszystkich.
Z czasem wśród wyraźnie podzielonych sekcji pojawiła się i ta z listami do redakcji oraz artykuł redakcyjny. Treści były różne i raczej miały charakter opisowy ale już od pierwszego numeru zadbano o prognozę pogody, ceny artykułów spożywczych, plan przepływających statków a przy niektórych reklamach były nawet drobne ryciny (głównie statku). Ta nad tytułem ulegała zmianie.
Vicuña czuwał nad wszystkim w bardzo skromnej redakcji, bo stały zespół nie istniał, pisali znajomi i przyjaciele a zatem nie było to dziennikarstwo wysokich lotów.
Gazeta na walizkach
Jednak El Mercurio de Valparaíso utrzymał się na rynku. Poszerzał tematykę (zdrowie, przyroda), poprawiał treści i ich styl a od 5 maja 1829 roku został dziennikiem. W tym samym roku Vicuña sprzedał swoje udziały i wrócił do Santiago. Cztery lata później, w 1833 roku to samo zrobił Welles. Silva pozostał sam na placu boju a nowym współwłaścicielem został dziennikarz José Luis Calle.
Przez kolejne lata Kupiec pełnił swoją rolę jak umiał najlepiej. Informował, ogłaszał a nawet zabawiał ale…Przechodził z rąk do rąk co wiązało się też ze zmianą siedziby drukarni. Kiedy w 1838 roku właścicielem został francuski lekarz Bernardo Pery Etchart przeniesiono drukarnię na Plazuela San Agustín, ale w 1840 roku nowy właściciel, drukarz Manuel Rivadeneyra zmienił adres na ulicę Aduana.
Wraz z drukarniami przenoszono maszyny i redakcję. Taki stan rzeczy miał miejsce do 1901 roku kiedy to zapuszczono korzenie na stałe, na ulicy Esmeralda 1002. W tym czasie gazeta zmieniła też kilka razy swój wygląd. Etchart postawił na ogłoszenia na pierwszej stronie, Rivadeneyra zaś na literaturę i wydawnictwo książek a od 1 września 1842 roku, kiedy nowym, kolejnym posiadaczem dziennika został właściciel pierwszej publicznej księgarni, José Santos Tornero, dziennik przekształcił się w pozycję polityczno-społeczną i zmienił swój format.
Kupiec pozostawał w rękach rodziny Tornero przez kolejne 33 lata (od 1864 roku stery przejęli synowie). W tym czasie ze zwyczajnej gazety stał się znaczącym i profesjonalnym dziennikiem:
- redakcję zasiliło grono rodzimych jaki i zagranicznych dziennikarzy i pisarzy (José Joaquín Vallejo, Juan Bautista Alberdi, Andrés Bello i inni)
- gazeta wprowadziła politykę “doskonałości i prestiżu”
- teksty nabrały treści i poprawności języka
- wprowadzono dział felietonów (1844)
- powołano sekcję powieści w odcinkach (maj 1844)
- uruchomiono nowe kolumny (El Mercurio del Vapor „Statek Parowy Mercurio” 1848)
- uruchomiono edycje regionalną El Mercurio de Provincias (13 sierpnia 1853 do 31 grudnia 1859).
- redakcja przeniosła się do nowo wybudowanego budynku (1869)
- zmodernizowano maszyny drukarskie
- rozbudowano działy polityczny, społeczny i handlowy
- powołano pierwszego szefa redakcji (Manuel Blanco Cuartin, 1869)
Gazeta kwitła i przynosiła dochody. Santosa Tornera okrzyknięto mentorem i twórcą popularnej pozycji choć on sam twierdził: Aby być apostołem prawdy, obrońcą prawa i porządku oraz niestrudzonym orędownikiem postępu narodowego, nie trzeba wspominać swojego imienia. El Mercurio nosi piętno swojego przeznaczenia: nie odstąpi od niego (artykuł wstępny, 1951)
Kupiec warty milion pesos
Siedząc za głównym biurkiem redakcyjnym hołdował zasadzie: El Mercurio będzie poruszać tematy polityczne wyłącznie z godnej i wzniosłej perspektywy, właściwej poważnej i niezależnej gazecie. Uczył tego synów, którzy przejęli po nim schedę. A jednak….
W 1870 roku wspólnikiem Recaredo Santosa Tornero (syn), który był ówczesnym właścicielem, redaktorem i dyrektorem, został Camilo Leteliera Gormaza. W 1875 roku Tornero sprzedał mu swoje udziały i wyjechał do Europy.
Niestety Gormaza nie poradził sobie z prowadzeniem wydawnictwa i gazety a to za przyczyną ogromnych długów jaki pozostawił po sobie młody Tornero. Trudną sytuację uratował bankier Agustín Edwards Ossandón, który jeszcze w 1875 roku kupił budynek wydawnictwa a dwa lata później całą firmę, w tym i El Mercurio de Valparaíso. Szefem całości został jego syn Augustin Edwards Ross. Wtedy też nastała nowa era w historii chilijskiego dziennika.
Augustin Edwards Ross odziedziczył majątek ojca w wieku 26 lat. Mimo młodego wieku rozporządzał nim rozważnie i z wyczuciem. Choć i wtedy i później pełnił różne społeczne funkcje, to jego oczkiem w głowie było dziennikarstwo. Kupiec kupiony za grosze (100000 pesos), dziesięć lat później wart był milion i przynosił poważne zyski.
Ross aż do swojej śmierci w 1897 roku przestrzegał założeń i kierunku redakcji podjętych przy zakupie:
- dystans do wszelkich walk politycznych
- poświęcenie się sprawom narodowym
- godzenie różnych chilijskich środowisk
- prosty człowiek sprawą nadrzędną
Przez dwadzieścia lat doprowadził gazetę nie tylko na szczyty krajowych mediów ale zaznaczył jej ślad na międzynarodowym rynku. Gazeta wyróżniała się nie tylko pod względem bardzo uporządkowanych i rzetelnych treści ale też wizualnie. Ross bazował na znanych w owym czasie pozycjach angielskich i amerykańskich:
- format duży zbliżony do dzisiejszego Broadsheet
- wyraźne nagłówki i tytuły poszczególnych sekcji i kolumn
- 5-6 kolumn na stronę
- druk wyraźny
- czcionka klasyczna
- ekonomiczne wykorzystywanie miejsca
W 1882 roku Ross kupił drugą gazetę (literacką) El Époka i choć sama gazeta przynosiła straty to cenna okazała się nawiązana współpraca ze znanymi pisarzami z innych krajów: José Martí (Kuba), Menéndez y Pelayo (Hiszpania), Anatole France, Guy de Maupassant i Alphonse Daudet (Francja). Te znajomości przydały się również w El Mercurio de Valparaíso.
Na podbój stolicy Chile
Prowadzenie dwóch gazet, wydawnictwa i pełnienie publicznych funkcji doprowadziło w 1880 roku do powołania w gazecie oficjalnego stanowiska dyrektora, który miał w zakresie swoich obowiązków opiekę nad redakcją. Pierwszym pełniącym tę zaszczytną funkcję był Jorge Delano Edwards.
Kiedy w 1897 roku Augustin Edwards Ross pożegnał się z życiem jego majątek przypadł trzem synom:Augustinowi, Carlosowi i Raulowi. Ojciec zalecił spadkobiercom wspólne prowadzenie gazety i ścisłą współpracę. Przez kolejne lata bracia działali zgodnie, jednak z całej trójki, najstarszy brat Augustin Edwards McClure zapisał się złotymi zgłoskami w historii chilijskiego dziennikarstwa, zaś Carlos został inżynierem-chemikiem a Raula bardziej interesowało rolnictwo i polityka.
Przez trzy lata po śmierci ojca, trzej bracia i Jorge Edwards prowadzili zgodnie redakcję. Jednak nowy wiek, nowa era przyniosła znaczące zmiany.
Augustin Edwards McClure, który jako jedyny z braci poszedł w ślady ojca zdawał sobie sprawę, że działając w stolicy kraju ma większe możliwości i w dziedzinie polityki i jako wydawca, znanej i popularnej w tym czasie gazety. W związku z tym, 1 czerwca 1900 roku otworzył oddział El Mercurio w Santiago jako gazetę popołudniową ale już dwa lata później, w 1902 roku dziennik wydawany był rano i stał się niezależną pozycją.
Tak powstała medialna potęga
Jednocześnie w 1900 roku powstało w stolicy wydawnictwo, które bardzo szybko urosło do potęgi medialnej. McClure, który dość często wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych, przywoził stamtąd najnowsze technologie i nowinki dziennikarskie a to wszystko inwestował w kolejne swoje gazety. Tylko w pierwszej dekadzie nowego wieku powstało ich osiem:
- Las Últimas Noticias (15 listopada 1902)
- Zig-Zag, magazyn (19 lutego 1905)
- El Mercurio de Antofagasta (16 grudnia 1906)
- Correvuela, popularny i ilustrowany tygodnik (1 stycznia 1908)
- Sucesos, informator o życiu społecznym, demonstracjach, zgonach i uroczystościach (17 września 1908)
- El Peneca, magazyn dla dzieci (23 listopada 1908)
- Selecta, magazyn o sztuce (kwiecień 1909)
- Familia, czasopismo dla kobiet i domu (1909)
Wydawnictwo kwitło ale mieściło się w Santiago i Kupiec z Valparaiso, choć nadal popularny i z własnym zapleczem to stał się gazetą regionalną, ważną ale tylko regionalną. Właściciele działali w stolicy i dość szybko El Mercurio kojarzony był z Santiago.
W 1901 roku doceniono jednak historyczne znaczenie dziennika z Valparaiso i 74-letnia gazeta otrzymała nowy budynek redakcji z drukarnią i z piękną rzeźbą Merkurego na szczycie, który stał się jej symbolem. Nowoczesny park maszynowy był jedyny w tym rejonie i Kupiec nie tylko drukował inne pozycje z rynku ale też poprawił swój techniczny wizerunek. Pojawiły się nawet rysunki.
Mimo, że McClure większość sławy dziennika zabrał ze sobą do stolicy to Kupiec z Valparaiso przetrwał. Już wtedy był najdłużej, nieprzerwanie działającą gazetą w Chile. Duża w tym zasługa ludzi: dziennikarzy i drukarzy, którzy oddali mu swój czas i serce.
W pierwszej dekadzie nowego stulecia o swoich czytelników zadbali kolejni jego dyrektorzy:
- Humberto Fernández Godoy (styczeń 1901-październik 1904)
- Juan Esteban Ortúzar (październik 1904-marzec 1908)
- Guillermo Pérez de Arce Adriazola (marzec 1908 - marzec 1915)
Godoy, prowadził gazetę zgodnie z zaleceniami jego poprzedników. Nie krytykował, nie oceniał, nie komentował. Jednak w 1903 roku wyraził swoje zdanie co zaowocowało atakiem na redakcję.
"Ty podła, płaska gazeto!"
15 kwietnia 1903 roku, w Valparaiso wybuchł strajk dokerów do których dołączyły inne grupy społeczne. Protest trwał do 12 maja a Kupiec relacjonował przebieg wydarzeń: La huelga de estibadores (17 kwietnia 1903) , Las causas de los sucesos de Valparaíso (14 maja 1903), Artículos prensa sobre la huelga de Valparaíso 1903 (15 maja 1903). Niestety Godoy potępił protest w wyniku czego strajkujący 12 maja przypuścili atak na redakcję.
Choć zniszczenia były spore to nikt z pracowników nie ucierpiał ale u drzwi biurowca zginęło 7 osób z grupy atakującej. Społeczeństwo dość długo pamiętało to wydarzenie. Nie pomogło złagodzenie stanowiska wobec protestujących (14 maja) i nazwanie strajku świętym prawem. Dziennikowi dostało się mocno: Ty podła, płaska gazeto, ty, która obnosisz się ze swoją lichwą, przestań obrażać robotnika, jak to zrobiłeś wczoraj, niezdarny i tchórzliwy. Upokarzasz się, podlizujesz mu się, okrywając się wstydem, i hojnie ofiarowujesz mu „fragment w kronice”. Późno, bardzo późno przyszłaś ze swoim nędznym prestiżem, by zmienić ludzi, ty nędzna gazeto (El Matasiete, 18 maja 1903)
Jeśli chodzi o sprawy kultury, to doceniono w tym czasie pracę redakcyjną powieściopisarza i dramatopisarza Vitora Domingo Silvy, który związał się z Valparaiso na 15 lat. Swoje artykuły i felietony podpisał pseudonimem Cristóbal de Zárate. Pojawiła się też poezja z tak zwanego stylu puste miejsca. Tekst był pisany w formie figur geometrycznych i bez interpunkcji. Te z kwietnia 1903 miały wygląd litery T a reszta formy (kwadrat) była pusta.
Z ciekawostek z tego okresu należy odnotować też powstanie nowych kolumn jak Sport czy Vida Social (życie społeczne). W okresach świątecznych (Wielkanoc, Boże Narodzenie) ukazywały się numery specjalne, a co najważniejsze oprócz tematycznych treści literackich, pozycje te były w kolorze. Często też obecne były różne diagramy i wykresy. W numerze 23011 z 2 kwietnia 1903 bardzo dokładnie przy ich pomocy przedstawiono sytuację w świecie przestępczym i pracę policji w Valparaiso. Dzięki nowym maszynom drukarskim pojawiły się nie tylko dobre technicznie grafiki ale nawet pierwsze zdjęcia.
Julio Pérez Canto. Jeden z najwybitniejszych
W 1904 roku Godoy na kolejne cztery lata oddał fotel dyrektora w ręce Juana Estebana Ortúzara, któremu przyszło świętować 80 urodziny gazety ale też donosić o kolejnych zamieszkach i strajkach ((tzw. bunt mięsa, 1905), o powstaniu kopalń miedzi i nowej linii kolejowej (1906) czy o trzęsieniu ziemi w sierpniu 1906 roku. Jednak dopiero Guillermo Pérez de Arce Adriazola zawładnął redakcją w 1908 roku na dłużej, bo na 17 lat, do 1915 roku.
Z zawodu był prawnikiem. Pełnił kilka funkcji społecznych. Miał 25 lat kiedy obejmował redakcję Kupca. Znał wartość tej wiekowej gazety i wiedział, że jest potrzebna w tym rejonie kraju. Port Valparaiso miał swój udział w historii i w gospodarce kraju. Chcąc zachęcić czytelników do kupna jego gazety wprowadził:
- kolumnę recenzji filmowych
- humor rysunkowy a z czasem polityczny
- więcej informacji z regionu
- mniej reklam na pierwszej stronie
- politykę i sprawy międzynarodowe w wewnątrz numeru
Kiedy wybuchła I wojna światowa, informacje na jej temat powtarzane były za młodszym bratem z Santiago ale opinie i komentarze na temat gospodarki, która jak w wielu krajach podupadła omawiana była na bieżąco. Sprawy portu i wszystkiego co było z nim związane żywo interesowało mieszkańców miasta bo z niego żyli. Dział miejski i gospodarka lokalna otrzymały poszerzone kolumny.
Chile żyło własnymi sprawami: Pierwszy kodeks zdrowia (1909), otwarcie Kolei Transandyjskiej (1910), powstanie nowej partii (Socjalistyczna Partia Robotnicza, 1912) czy ustawa o krzesłach, które należą się pracownikom (1915) to tylko niektóre tematy tamtych lat.
W marcu 1915 roku redakcję Kupca przejął Julio Pérez Canto, prawnik, dyplomata i dziennikarz. Od 1911 roku był redaktorem finansowym w Santiago. Jego kariera dyplomaty i polityka pozwoliły mu na nowe spojrzenie na dział polityczny i zagraniczny gazety. Choć był szefem redakcji tylko pięć lat uznany został za…jednego z najwybitniejszych dziennikarzy, jakie kiedykolwiek miała gazeta (José Pelaeza y Tapii) i za …jednego z tych, którzy zapisali się w historii El Mercurio w Santiago i Valparaíso, gdzie oddał swoją inteligencję, niestrudzoną etykę pracy i uczciwość na służbę postępu informacyjnego, upowszechniania zasad zdrowej orientacji politycznej i gospodarczej oraz rozwoju kultury popularnej. (Raúl Silva).
Do ścisłych współpracowników Canto należał Rafael Luis Barahony, adwokat i dziennikarz. Związał się z Kupcem na blisko 23 lata a od 1918 roku pełnił funkcję głównego redaktora i felietonisty. Dzięki niemu rozkwitła sekcja prawna podobnie jak porady dla czytelników z tej dziedziny życia.
W latach 20 XX wieku bardzo popularną osobistością był fotograf Casimiro Salas. Choć działał raczej na terenie stolicy i współpracował z tamtejszym El Mercurio to i w wydaniach w Valparaiso zamieszczano jego zdjęcia.
Jubileuszowa euforia. 100 lat El Mercurio
Po pięciu latach prowadzenia El Mercurio w Valparaiso, Canto przejął redakcję w Santiago a fotel portowej gazety na trzy dekady objął Joaquín Lepeley Contreras, któremu przyszło we wrześniu 1927 roku organizować obchody stulecia gazety. Redakcja nie ukrywała jubileuszowej euforii i z tej tak ważnej okazji wydała numer specjalny, który miał 120 stron, 8 tematycznych działów i kolorową okładkę. Na środkowych stronach zamieszczono wspomnienia, historię i analizę dnia ówczesnego. Były obietnice i gratulacje. A to co najbardziej interesowało czytelników: dziennik przetrwał, jest i będzie, bo jest ważny dla regionu i kraju.
Czas Contrerasa spędzony w redakcji Kupca to okres końca I wojny, lata pomiędzy dwoma wojnami i ta druga, bardziej tragiczna wojna i jej pokłosie.
W okresie międzywojennym Chile nie miało stabilizacji. Chaos polityczny, zamachy stanu i kryzysy rządowe to główne tematy tamtych lat. Jednak Kupiec skupiał się na sprawach regionu. Chwalił tutejszą zaradną władzę (M. 19 października 1930), promował regionalnych przedsiębiorców (ogłoszenia), edukował (popierał ustawę o obowiązkowym nauczaniu podstawowym, 1920).
Contreras, który był profesorem gramatyki hiszpańskiej, dbał o poprawność języka swoich czytelników ale też o ich zdrowie. Założył Klub Rotary w ramach, którego przeprowadzał różne akcje (antyalkoholowa, polio) a efekty tej pracy widać było na łamach El Mercurio. Korzystając z nowoczesnego zaplecza i wsparcia z Santiago, dziennik zamieszczał dobrej jakości zdjęcia, był przejrzysty i sprawnie skomponowany. Redakcja współpracowała z pisarzami, poetami i działaczami, którzy zaznaczyli swój ślad nie tylko na chilijskiej ziemi ale i w świecie (Pablo Nerua).
Kryzys, wojna i numer 50.000
Kiedy nastał globalny kryzys gospodarczy (1929) gazeta, choć sama miała kłopoty (brak papieru, farb) wspierała zubożałe nagle społeczeństwo miasta. Valparaiso jako port mocno odczuło ten stan i choć miejscowa władza robiła co mogła wybuchały strajki i protesty.
Na tym trudnym ekonomicznie tle przybierał na sile ruch kobiet, które już od dawna walczą o swoje prawa a Contreras, jako kolejny redaktor popularnej gazety, popierał panie. W 1934 roku zatwierdzono prawo wyborcze kobiet na szczeblu lokalnym. Jest to pośredni sukces i Kupca.
Kiedy wybuchła II wojna światowa Chile ogłosiło swoją neutralność ale w rzeczywistości balansowało pomiędzy panstwami OSI a USA. Wpływy niemieckie w tym rejonie były duże i rządowi trudno było podjąć konkretną decyzję. Jednak w 1943 roku pod naciskiem USA, Chile zerwało stosunki z grupą OSI. Taki też klimat panował w prasie chilijskiej.
Dwa lata wcześniej 18 czerwca 1941 roku zmarł Augustin Edwards Mac-Clure, uznany za pioniera nowoczesnego chilijskiego dziennikarstwa. Cały swój majątek (bank i wydawnictwa) zostawił w rękach syna Augustina Edwardsa Budge, który zarządzał nim do swojej śmierci w 1956 roku. W tym czasie El Mercurio funkcjonowało już jako firma i marka i umocniło swoją pozycję na rynku medialnym Chile. Do tej grupy należał też Kupiec z Valparaiso.
Choć dziennik z Santiago wziął na siebie ciężar gazety krajowej i politycznej to w Valparaiso nie zapomniano gdzie były jego korzenie. Od początku istnienia gazety świętowano wydanie okrągłych numerów:
- Dziesięciotysięczny numer ukazał się w sobotę 29 grudnia 1860 roku
- Dwudziestotysięczny - w środę 28 lutego 1894 roku
- Trzydziestotysięczny - w środę 31 maja 1922 roku
- Czterdziestotysięczny - w środę 30 kwietnia 1947 roku
Jednak najhuczniejsze obchody odnotowano w 1974 roku, kiedy w piątek 20 września ukazało się pięćdziesięciotysięczne wydanie. W te uroczyste dni Kupiec był, jak na jubilata przystało w odświętnych szatach, ze specjalnym materiałem i okrasą a w 1974 roku wydano nawet medal pamiątkowy.
Dekada lat 50. w kraju to względny spokój, wzrost idei lewicowych, postać Salvadora Allende (pochodził z Valparaiso) i minimalny wzrost gospodarczy (dzięki miedzi). W tym samym czasie, Valparaiso, które straciło status najważniejszego portu, postawiło na artystów a szczególnie na fotografów. Do tej drugiej grupy należał Sergio Larrain, który dokumentował życie miasta, społeczność i jej kulturę. Dominowały dzielnice robotnicze, doki i port. Te tematy znalazły również swoje miejsce na łamach El Mercurio de Valparaiso.
Nie zapomniano o kobietach, które już w 1949 roku otrzymały prawa wyborcze a 4 września 1952 roku, po raz pierwszy głosowały w wyborach prezydenckich.
24 strony przez 7 dni w tygodniu
Rok 1953 przyniósł inaugurację pierwszej Szkoły Dziennikarstwa. W tym samym roku uchwalono Krajową Nagrodę Dziennikarską a dwa lata później, w 1955 roku jej laureatem został dyrektor i redaktor El Mercurio de Valparaíso Joaquín Lepeley Contreras, co przyniosło także prestiż samej gazecie.
Kupiec w tamtych latach był pozycją wydawaną codziennie rano przez 7 dni w tygodniu. Miał 24 strony, 8 kolumn i był pełen dobrej jakości zdjęć. Często zawierał fotoreportaże, ze szczególnych wydarzeń jak ten z 4 stycznia 1953 roku (pogrzeb ofiar zamachu bombowego w Valparaiso 1 stycznia). Artykuły nie były podpisywane a ich styl był raczej narracyjny i informacyjny.
W grudniu 1955 roku Contreras, mając 73 lata, rozstał się z redakcją (zmarł dwa lata później). Jego miejsce zajął Francisco Le Dantec Brügger, który już od października podejmował najważniejsze decyzje.
Brügger, jak napisano na stronie geni. com był…Z zawodu, pasji i powołania błyskotliwym dziennikarzem, który poprzez obserwację i pisanie charakterystyczne dla jego zawodu, uchwycił i utrwalił na papierze sceny, miejsca i doznania z Valparaíso z minionych lat. Był także strażakiem- wolontariuszem. Obie pasje godził w życiu i w gazecie. Kupiec za jego kadencji zasłynął z serialu Crónicas del viejo Valparaíso (Kroniki starego Valparaíso) który pisany był przez wszystkie lata prowadzenia redakcji (do marca 1967 roku) a w 1984 roku wydany jako książka.
Na jego konto zapisać można także pojawienie się w dzienniku karykatur i komiksów. Do lat 60 XX wieku Kupiec nie drukował tego typu rozrywki. Zdarzało się to bardzo sporadycznie i w formie jednego obrazka. Za część ilustracyjną dziennika odpowiadał Alberto Reyese ale nie była to rozrywkowa grafika tylko użyteczna. W 1966 roku Brügger zatrudnił rysownika Renzo Pecchenino Raggi, znanego pod pseudonimem Lukas, który tchnął życie w gazetę, która przez prawie 140 lat przedkładała treść nad styl… Na łamach Kupca pojawiły się:
- karykatury i komiksy,
- humory sytuacyjne
- dział Cuaderno de apuntes (Szkicownik)
- dodatek Suplemento de los jueves (Czwartkowy dodatek)
Na prośbę Andrésa Aburto Sotomayora, ówczesnego dyrektora Kupca, w 1977 roku, Lukas stworzył swoją najpopularniejszą postać - Don Memorario, która codziennie, na łamach El Mercurio de Valparaíso, komentowała z nutą nostalgii wydarzenia krajowe. (https://www. memoriachilena. gob. cl/602/w3- article-738. html). Lukas zmarł 7 lutego 1988 roku a w 2018 wydana została książka Lukas w El Mercurio de Valparaíso z jego rysunkami.
Tymczasem w Santiago też następowały zasadnicze zmiany. Firma rozrastała się a prezesem całości w 1958 roku został Augustin Edwards Eastman, który nadzorował ją przez kolejne dekady. W marcu 1967 roku Francisco Le Dantec Brügger przekazał prowadzenie redakcji w Valparaiso Fernando Duránowi Villarreal, dziennikarzowi, prawnikowi i naukowcowi.
Symboliczny, niebieski nagłówek
Villarreal, kiedy obejmował redakcję Kupca był doświadczonym dziennikarzem po latach pracy w La Union, gdzie był redaktorem naczelnym i w El Mercurio w Santiago. W Valparaiso pisał eseje skrywając się pod pseudonimami Androvar i FDV. Spędził w dzienniku łącznie około 30 lat. Był uznawany za błyskotliwego, kompetentnego, o dużym autorytecie redaktorem. Mimo wieku był otwarty na nowinki zarówno techniczne jak i te z życia codziennego. Za jego kadencji w dzienniku pojawił się kolor. Niebieskie nagłówki stały się symbolem gazety a w niedzielnych wydaniach na pierwszej stronie zagościły duże barwne zdjęcia.
Kiedy we wrześniu 1973 roku rządzić zaczęła junta Pinocheta, Villarreal i Kupiec poparli jej działania. Nic dziwnego, zwłaszcza, że dziennik był w opozycji do rządu Salvadore Allende, który wycofał rządowe wsparcie (reklamy) a w czerwcu sąd odrzucił wniosek Partii Narodowej o zawieszeniu działalności gazet El Mercurio de Valparaíso i La Estrella (obie gazety tego samego właściciela) oskarżonych o naruszenie Ustawy o Bezpieczeństwie Państwa.
W 1974 roku Villarreal został powołany na stanowisko ambasadora Chile we Francji, dlatego już w grudniu 1973 roku pożegnał się z redakcją a jego stanowisko przejął Alex Varela Caballero.
Lata spędzone w Valparaiso przez Caballero to pierwsze lata rządów Pinocheta. Nie były to łatwe czasy. Wojskowi wprowadzili masowe represje, krok po kroku likwidowali życie polityczne, wprowadzili cenzurę. A jednak przez 16 lat jak podaje encyklopedia. com El Mercurio entuzjastycznie wspierał neoliberalną politykę gospodarczą Pinocheta, bagatelizował skalę ubóstwa i łamania praw człowieka oraz generalnie dążył do zdyskredytowania cywilnych i religijnych krytyków rządu.
Ta uwaga dotyczyła głównie Augustina Edwardsa Eastmana, który wprowadził własny terror całej firmy i gazety z Santiago. Ta z Valparaiso nie mogła się wyłamać a jednak Caballero buntował się, przekazując w specyficzny sposób informacje dotyczące książek zakazanych, zamykanych rozgłośni radiowych czy absolutnego braku cenzury korespondencji.
Podobną politykę redakcyjną prowadzili kolejni dyrektorzy z Valparaiso:
- Andrés Aburto Sotomayor, lipiec 1976 - czerwiec 1979
- Leopoldo Tassara Cavada, lipiec 1979 - czerwiec 1986
- Germán Carmona Mager, lipiec 1986 - kwiecień 1990
Czasy były ciężkie ale nie da się ukryć, że góra dbała o swoje gazety. W dekadę lat 80 El Mercurio de Valparaiso wszedł:
- kolorowy
- bez sensacji i przemocy w nagłówkach
- z większymi informacjami na tematy: gospodarki, infrastruktury, administracji
- bardziej przyjazny czytelnikowi
- z rozbudowanymi sekcjami sportu i kultury
- z nowymi działami jak ekonomia czy mieszkalnictwo
Kiedy w 1981 roku zaczął się kolejny kryzys gospodarczy a Valparaiso znalazło się w jego centrum, Leopoldo Tassara Cavada, ówczesny dyrektor gazety miał nie lada orzech do zgryzienia. Firma była pro rządowa ale dziennik nie mógł pozostać bierny wobec zamykanych zakładów, bezrobocia i upadku lokalnych przedsiębiorstw. Dlatego też redakcja przyjęła strategię łagodzenia przekazu: nie kwestionowała neoliberalnego modelu jako takiego, nie podważała legitymacji władzy wojskowej, unikała języka odpowiedzialności politycznej ale jednocześnie:pisała o kryzysie w kategoriach technicznych, regionalnych, sektorowych, przenosząc winę na czynniki międzynarodowe błędy zarządcze, globalne wahania rynków. Oddzielano problemy regionu od słuszności modelu.
Koniec Pinocheta, koniec cenzury
W 1987 roku już po raz 160. Kupiec świętował swoje urodziny ale też początek upadku junty Pinocheta. Germán Carmona Mager przeprowadził dziennik przez ostatnie lata dyktatury, cieszył się z czytelnikami z nowej konstytucji (1988) i z pierwszych wolnych wyborów (1989). Dekadę lat 90. Kupiec zaczął bez cenzury i nacisków.
W kwietniu 1990 roku na głównym fotelu redakcyjnym usiadł Enrique Schroder Vicuña. Do niego należała prawie cała dekada tych lat (do 1998). Był zwolennikiem budowania prestiżu portu i miasta. Dbał o ochronę środowiska (list do premiera, 1994) i o tutejszą kulturę. Te wszystkie tematy obszernie i cyklicznie były poruszane w dzienniku. Poza tym wprowadzono do redakcji komputery co bardzo ułatwiło pracę dziennikarzy. A pisać było o czym: prezydentura Eduardo Frei Ruiz-Tagle (1994-2000), stabilizacja demokracji, trzęsienie ziemi w Antofagasta (1995) i ogromne straty czy nowe programy społeczne w tym te dla kobiet (1997) to tylko nieliczne, o których czytelników informowano na łamach Kupca.
W 1998 roku El Mercurio jako jedność pojawił się w internecie. 11 listopada wystartowała strona internetowa ELMO (El Mercurio Online). Szybko Santiago opanowało te stronę i wiadomości z Valparaiso były jedną z sekcji. Jednak gazeta portowa dwa lata później, 16 sierpnia 2000 roku uruchomiła własną stronę www. mercuriovalpo. cl.
Ten sukces odnotował już na swoim koncie Carlos Schaerer Jiménez, który 9 września 1998 roku przejął stery od Vicuñy. Prowadził redakcję przez dwa lata. Wprowadził gazetę w nową erę i 30 października przekazał dziennik w ręce Marco Antonio Pinto Zepedy a ten w październiku 2007 roku Juanowi Pablo Toro Vargasowi.
Pierwsza dekada nowego stulecia nie tylko w redakcji przyniosła zmiany. Cyfryzacja uruchomiła falę kolejnych, tym razem młodszych czytelników i to o nich zadbał Zepeda a potem Vargas. Panowie wprowadzili więcej tematów związanych z młodym odbiorcą szczególnie w dziedzinie kultury (muzyka, kino, literatura) ale też informacje miejskie czy sport. Zastosowali lżejszą formę języka, krótsze nagłówki i lżejszy humor. Gazeta stawała się coraz bardziej kolorowa a sekcja rozrywkowa poszerzała swoje kolumny.
Gazeta z pierwszej dekady XXI wieku była podzielona na kilka wyraźnych działów:
- Actualidad – wydarzenia lokalne i społeczne
- Opinión – komentarze publicystyczne
- Deportes – sport
- Reportaje – reportaże
- Espectáculos – rozrywka
- Servicios – dodatkowe treści „serwisowe” jak horoskop czy pogoda
…i znana była nie tylko w regionie ale w całym kraju. Na pierwszej stronie było jedno duże zdjęcie i nawigacja do ważniejszych artykułów. W kwietniu 2002 roku Marco Zepeda świętował z czytelnikami 60000 wydanie Kupca.
El Mercurio dziedzictwem UNESCO
Rok później wpisanie Valparaiso na listę światowego dziedzictwa UNESCO (MdV, 3 lipca 2003). Od 2003 roku gazeta zaczęła przechodzić wizualną metamorfozę:zmiana układu, wielkość czcionek położenie tytułu. W 2005 nastały poprawki a w 2009 roku już Vargas przemodelował numer. Rok później Kupiec ponownie doznał liftingu. Przechodził go jeszcze kilka razy aby wreszcie w kwietniu 2014 roku, pod okiem Pedro Urzúa Bazína przyjąć dzisiejszy wygląd, zaś od lipca 2009 roku można było czytać wiadomości z El Mercurio na Twitterze (obecnie X).
Pedro Urzúa Bazína objął prowadzenie redakcji 31 stycznia 2011 roku. Jego lata kadencji przypadły na popularność i rozwój internetu dlatego też nakład Kupca zaczął spadać. Bazin starał się zachować pozycję dziennika na rynku regionalnym ale zarówno inne, prężnie działające gazety i informacyjne strony internetowe okazały się dużym wyzwaniem.
Strajki i protesty studentów (największe w historii kraju) mimo relacji na bieżąco też nie przyniosły poprawy. Dopiero wielki pożar miasta, który wybuchł 12 kwietnia 2014 roku, trwał dwa dni a fotoreportaże pokazywały jego ogrom, spowodował poprawę nakładu. Tym razem nie był to radosny sukces ale gazeta otrzymała wiele pochwał za swoje podejście do tragedii i za jej dokumentowanie. Nazwano to teatrem obrazów. El Mercurio udowodnił, że zasługuje na miano solidnej, rzetelnej i profesjonalnej gazety.
Cztery miesiące później, 4 sierpnia 2014 roku, w głównym redakcyjnym fotelu usiadł Carlos Vergara Ehrenberg i chyba dobrze służy tamtejszym mediom bo siedzi w nim do dziś. Jest nie tylko szefem Kupca ale i całego wydawnictwa regionalnego (El Mercurio de Valparaiso SA). W pierwszych latach swojej kadencji wprowadził dziennik do social mediów; na Facebook w październiku 2017 roku i na Instagram, rok później w lipcu.
W 2017 roku przypadała 190 rocznica istnienia gazety. Choć zepchnięta do roli prowincjonalnej, świętowała hucznie. Wszak była i jest najstarszą gazetą w kraju i najstarszą hiszpańskojęzyczną na całym świecie. Przetrwała i jest, ma swoich wiernych czytelników. Senator Francisco Chahuán, obecny na uroczystości przypomniał historię dziennika i dodał:
W tym medium opisywanych jest wiele ważnych wydarzeń, jest ono bezcennym źródłem historii narodowej i prowadzi prawdziwą krucjatę na rzecz decentralizacji i regionalizacji. Ignacio Walker uzupełnił wypowiedź kolegi: El Mercurio to nie tylko gazeta; to instytucja mężczyzn i kobiet głęboko zakorzenionych w swojej firmie i oddanych jej, która zasłużyła sobie na miejsce w chilijskiej historii a senator Pérez San Martín podsumował: El Mercurio de Valparaíso to media, które reagują na to, co mówisz i gdzie poświęcasz uwagę kwestiom, na które inne media nie zwracają uwag.
Do tego jubileuszu przygotowania trwały już wcześniej. 12 września 2015 ukazał się artykuł jubileuszowy pióra Carlosa Vergara Ehrenberga, w którym dyrektor nie tylko wspominał dawne dzieje i ich twórców ale przedstawił ówczesny zespół redakcyjny. Nie był duży a prym wiodły panie:
- Amalia Carvallo – dziennikarka
- Alejandra Delgado – dziennikarka
- Sandra Rojas – dziennikarka
- Carolina Torres – dziennikarka
Żeńską część wspierali panowie:
- Ian Ashcroft Proust – kierownik działu informacyjnego
- Andrea Lagos – redaktor wydania rocznicowego
- Pablo Tomassello – fotoreporter
- Raúl Goycoolea – fotoreporter
- Miguel Campos – fotoreporter
- Gustavo Alvarado – fotoreporter
- Jessica Campos de la Paz – projekt graficzny i skład
Kolegów z Valparaiso wspierali również dziennikarze z Santiago. Dziś zespół redakcyjny jest już inny ale nadal panie w nim królują.
Splądrowana redakcja wstaje z kolan
W październiku 2019 roku przyszło dziennikarzom Kupca po raz kolejny zetknąć się pożogą. Tym razem dotknęła ich bezpośrednio. 6 października 2019 roku wybuchła fala protestów spowodowana podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej. Ta iskra wywołała kolejne pożary, które eskalowały. 18 października wprowadzono stan wyjątkowy a 19 października, około 22:00 strajkujący wtargnęli do budynku El Mercurio de Valparaiso niszcząc i plądrując pomieszczenia a na końcu podpalając. Zniszczono także stare prasy drukarskie.
Atakujący oskarzali dziennikarzy o kłamstwa i sprzyjanie rządowi. Choć pożar strawił redakcje i biura (także La Estrella de Valparaíso) pracowników zdołano ewakuować a gazeta ukazała się następnego dnia, bo dziennikarze pracowali zdalnie. Główna drukarnia dziennika zaś mieści się na obrzeżach miasta i w Santiago. Napaść na redakcje dwóch gazet Międzyamerykańskie Stowarzyszenie Prasowe (IAPA) nazwało poważnym atakiem na wolność prasy. Protesty uciszyło wojsko i do 21 października ulice opustoszały. W zamieszkach zginęło 15 osób, zniszczono między innymi stacje metra, siedziby banków i sklepy w wielu chilijskich miastach. Podwyżkę cofnięto.
60% twórców nie weryfikuje informacji [NAPISY] 👇
Dwa lata później wybuchła epidemia COVID-19. Kupiec podobnie jak wszystkie dzienniki chilijskie stanął na wysokości zadania. Informował, wspierał, doradzał. Namawiał do szczepień i choć pandemia pogłębiła nierówności zamiast je zniwelować, Chile przeprowadziło jedną z najlepszych kampanii szczepień na świecie.
Dziś Carlos Vergar Ehrenberg nadal jest sternikiem statku o nazwie El Mercurio Valparaiso. W 2027 roku dziennik będzie świętować swoje 200 urodziny i nadal ma się czym chwalić. Choć jego nakład przekroczył nieznacznie 13 tysięcy egzemplarzy w dni robocze, to już w soboty osiąga 16 tysięcy a w niedzielę 37 tysięcy. Dostępny jest na social mediach i ma własną stronę internetową. Jest pozycją opiniotwórczą, reprezentuje perspektywę portowego miasta, zachowuje odrębność wobec stołecznego El Mercurio i pełni rolę medium „miejsca”, nie centrum władzy. Dba o kulturę, edukację i historię a także o zdrowie swoich czytelników. Wszystko na 16 stronach (w niedzielę 24), 6 kolumnach, w czytelnie posegregowanych działach i w pełnym kolorze z wysoce profesjonalnymi fotoreportażami.
Życzymy kolejnych 200 lat!
Kalendarium El Mercurio Valparaiso
- 1827, 12 września - pierwszy numer El Mercurio de Valparaiso
- 1829, 5 maja - El Mercurio staje się dziennikiem
- 1842, 1 września - dziennik zmienił status z pozycji informacyjnej na polityczno-społeczną + zmiana formatu
- 1844 - powstał dział felietonów i sekcja powieści w odcinkach
- 1853, 13 sierpnia - ruszyła edycja regionalna El Mercurio de Provincias
- 1860, 29 grudnia - Dziesięciotysięczny numer
- 1869 - redakcja i drukarnia otrzymały nowy budynek
- 1869 - powołano pierwszego szefa redakcji
- 1877 - gazeta trafia w ręce Augustina Edwardsa Osandóna
- 1880 - powołanie funkcji dyrektora, która łączyła zadania szefa wydawnictwa i redaktora naczelnego
- 1894, 28 lutego - dwudziestotysięczne wydanie
- 1900, 1 czerwca - powstaje filia gazety w stolicy kraju Santiago
- 1901 - nowy budynek redakcji z drukarnią
- 1901 - pierwsze grafiki
- 1902 - El Mercurio w Santiago staje się niezależną pozycją
- 1903 - pierwsze zdjęcia
- 1903, 12 maja - atak na redakcję El Mercurio de Valparaiso
- 1906 - pierwszy humor polityczny
- 1922, 31 maja - trzydziestotysięczny numer
- 1927, kwiecień - stulecie dziennika
- 1947, 30 kwiecień - czterdziestotysięczne wydanie
- 1953 - powstała Szkoła Dziennikarstwa
- 1956 - pierwszy odcinek z serii Kroniki Starego Valparaiso
- 1966 - pierwsze karykatury i komiksy
- 1968 - pierwsze kolorowe nagłówki i fotografie
- 1974, 20 września - pięćdziesięciotysięczne wydanie gazety
- 1977 - narodził się bohater El Mercurio de Valparaiso Don Memorario (autor Lukas)
- 1977, kwiecień - jubileusz 150 lecia
- 1990-1999 - era komputeryzacji w redakcji
- 1998, 11 listopada - pierwsza strona internetowa ELMO obu dzienników El Mercurio
- 2000, 16 sierpnia - start własnej strony internetowej dziennika z Valparaiso
- 2002, kwiecień - sześćdziesięcio tysięczne wydanie dziennika
- 2003-2014 - modernizacja gazety
- 2009 - gazeta na Twitterze (X)
- 2017, kwiecień - 190 lat istnienia gazety
- 2017, październik - ruszyło konto na Facebooku
- 2018, lipiec - konto na Instagramie
- 2019, 19 października - atak na redakcję, pożar strawił kilka pięter
- 2027, kwiecień - 200 lat El Mercurio de Valparaiso
źródła:
- https://filanaval.blogspot.com/2017/09/el-mercurio-de-valparaiso-190-anos_9.html
- https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a3/El_Mercurio_de_Valpara%C3%ADso_-_n%C2%B0_1%2C_12_de_septiembre_de_1827.pdf
- https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:El_Mercurio_de_Valpara%C3%ADso
- https://www.biobiochile.cl/biobiotv/programas/efemerides/2025/09/12/efemerides-12-de-septiembre-de-1827-salio-a-circulacion-el-primer-diario-el-mercurio-de-valparaiso.shtml
- https://elhistoriador.com.ar/12-de-septiembre-de-1827-se-funda-en-chile-el-periodico-el-mercurio/
- https://web.archive.org/web/20080515102405/http://www.edicionesespeciales.elmercurio.com/destacadas/detalle/index.asp?idnoticia=0131052005021X0330121&idcuerpo=405
- https://es.wikipedia.org/wiki/El_Mercurio_Sociedad_An%C3%B3nima_Period%C3%ADstica
- https://www.memoriachilena.gob.cl/602/w3-article-93378.html
- https://es.wikipedia.org/wiki/El_Mercurio_de_Valpara%C3%ADso
- https://www.wikitree.com/wiki/Edwards_Ross-1
- https://plnmyr.medium.com/el-descubrimiento-del-blanco-en-la-construcci%C3%B3n-de-portadas-y-en-el-dise%C3%B1o-de-productos-digitales-b788b48da780
- https://www.memoriachilena.gob.cl/602/w3-article-96978.html
- https://museodeprensa.udp.cl/el-mercurio-de-valparaiso-la-otra-joya-del-pacifico/
- https://www.cristianastete.cl/producto/el-mercurio-de-valparaiso-1827-1927-numero-especial-del-centenario/
- https://www.bibliotecanacionaldigital.gob.cl/bnd/628/w3-propertyvalue-753836.html
- https://www.encyclopedia.com/humanities/encyclopedias-almanacs-transcripts-and-maps/mercurio-el
- https://cinechile.cl/archivos-cinechile-de-1900-a-1920/
- https://wanderlog.com/place/details/4955135/el-mercurio-de-valpara%C3%ADso
- https://www.alamy.com/stock-photo/el-mercurio-newspaper-valparaiso.html?sortBy=relevant
- https://www.senado.cl/comunicaciones/noticias/sus-190-anos-rinden-homenaje-diario-el-mercurio-de-valparaiso
- https://medallaschile.blogspot.com/2021/12/edicion-50000-el-mercurio-de-valparaiso.html
- https://www.memoriachilena.gob.cl/602/w3-article-95793.html
- https://www.epicentrochile.com/2012/10/26/golpe-a-valparaiso-la-partida-de-enrique-schroeder/
- https://elcomercio.pe/mundo/latinoamerica/protestas-en-chile-el-mercurio-de-valparaiso-manifestantes-incendian-edificio-del-diario-mas-antiguo-de-chile-noticia/?ref=ecr
- https://cpj.org/2019/10/demonstrators-set-fire-to-el-mercurio-de-valparais
- https://www.senado.cl/comunicaciones/noticias/sus-190-anos-rinden-homenaje-diario-el-mercurio-de-valparaiso
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Historia mediów:
Historia La Jornada. Lekcja niezależności od dziennika z Meksyku
Małgorzata Dwornik
Powstał dzięki determinacji dziennikarzy i wsparciu noblisty. Na pierwszy numer złożyli się nawet studenci i bezdomni. Przetrwał trzęsienia ziemi, kryzysy finansowe i ataki polityczne. Dziś dziennik La Jornada z Meksyku to silna, niezależna marka z 10 edycjami regionalnymi i milionami odsłon w internecie.
Dimmalætting. Historia najstarszego dziennika na Wyspach Owczych
Małgorzata Dwornik
Najstarsza gazeta na Wyspach Owczych przetrwała pożary, bankructwa i brytyjską "przyjazną okupację". Choć wielokrotnie ogłaszano jej koniec, Dimmalætting od 148 lat niezmiennie relacjonuje życie archipelagu. Ten tytuł dla Farerów stał się symbolem walki o własną tożsamość.
Jamal Khashoggi. Medialna pułapka, iluzja wolności i cena wolnego słowa
Małgorzata Dwornik
Znał osobiście Osamę bin Ladena i doradzał saudyjskim królom, by ostatecznie stać się ich największym krytykiem. Jamal Khashoggi wszedł do konsulatu w Stambule i przepadł bez wieści, wstrząsając światową opinią publiczną. Oto historia człowieka, który przeszedł drogę od pałacowych salonów do wygnania, płacąc najwyższą cenę za walkę o wolność słowa.
Podobne artykuły:
Звязда. Białoruska narodowa gazeta w narodowym języku
Małgorzata Dwornik
Nie wszystko w ciągu stu lat historii Zwiazdy bywało po myśli dziennikarzy. Dziś jest podobnie. Tłumione strajki i protesty, cenzura, narzucane jedne tematy, zakaz pisania o innych. Białoruś patrząca bardziej na wschód niż na zachód i jej podzielony naród. To boli, a nie zawsze można się wyżalić na łamach “swojej gazety”. Jej dziennikarze żądają cofnięcia cenzury, jednak przed nimi daleka droga.
Prasa Powstania Listopadowego
Bartłomiej Dwornik
Natychmiast po wybuchu powstania, 29 listopada 1830 gazety wyszły poza cenzurą. Aż do kapitulacji, we wrześniu 1831, prasa Królestwa Polskiego była całkowicie swobodna.
Neue Zürcher Zeitung. Szwajcarska gazeta z 239-letnim stażem
Małgorzata Dwornik
W 2003 roku przeprowadzono sondaż na najpopularniejszą gazetą świata, na terenie 50 krajów. NZZ zajął trzecie miejsce po New York Times i Financial Times. Jak na gazetę, która ukazuje się od ponad dwóch stuleci, to bardzo dobry wynik.
Corriere della Sera. Historia gazety, która miała przetrwać rok
Małgorzata Dwornik
1 sierpnia 1866 roku w Turynie, pojawia się w sprzedaży gazeta Corriere della Sera, stworzona przez młodego dziennikarza Giuseppe Rovelli. Nazajutrz pojawił się drugi numer i… na trzeci młodemu człowiekowi już nie starczyło pieniędzy. Gazeta upadła. Dziesięć lat później Eugenio Torelli Viollier z Mediolanu ponawia próbę. Tym razem grunt jest solidniejszy.





























