13.07.2026 Warsztat reportera
Jak rzetelnie przekazywać niepewne dane. Metaanaliza naukowa
KFi
ilustracja: DALL-EDziennikarze każdego dnia opisują zjawiska, których nauka w pełni nie wyjaśniła. Współczesne doniesienia medialne na temat zdrowia, klimatu czy technologii bardzo często zawierają elementy ryzyka i niepewności. Charlotte Dries, Aileen Oeberst, Gabriel Egharevba z Uniwersytetu Podczdamskego, Claudia R. Schneider z University of Cambridge oraz Michelle McDowell i Felix G. Rebitschek z Max Planck Institute for Human Development podjęli próbę usystematyzowania wiedzy o tym zjawisku.
Badacze opublikowali w czasopiśmie Royal Society Open Science raport pod tytułem The impact of uncertainty communication on trust in its sources: a systematic review and meta-analysis. Autorzy przeanalizowali wyniki eksperymentów sprawdzających, czy otwarta komunikacja o braku wiedzy niszczy zaufanie odbiorców do nadawcy. Wielu wydawców obawia się, że przyznanie się do niewiedzy podważy wiarygodność redakcji. Twórcy raportu sprawdzili, czy te niepokoje mają uzasadnienie.
- Naukowcy przeprowadzili aż 27 na 28 eksperymentów na podstawie fikcyjnych tekstów informacyjnych.
- Autorzy piętnastu wybranych badań nie wskazali konkretnego autora wiadomości, przez co odbiorcy oceniali samą treść prasową.
- Dokładnie 12 projektów badawczych wykorzystało formę klasycznego artykułu z gazety lub portalu informacyjnego.
Brak wskazania autora sprawia, że czytelnicy skupiają uwagę bezpośrednio na strukturze językowej oraz faktach, które autorzy zawarli w tekście. Taka anonimowość odzwierciedla sytuację, w której odbiorcy czytają przypadkowe doniesienia w internecie.
Autorytet źródła informacji
Przykładowo, kiedy człowiek przegląda media społecznościowe i trafia na artykuł o nowym zagrożeniu biologicznym, często nie zna reputacji konkretnego autora. Wtedy to właśnie sformułowania redakcyjne decydują o tym, jak głęboko odbiorca uwierzy w przedstawione argumenty. Zespół pod kierunkiem Charlotte Dries udowodnił, że odbiorca przetwarza takie informacje w sposób bardzo ostrożny, nie wykazując skrajnych reakcji obronnych na wieść o brakach w wiedzy eksperckiej autora artykułu.
| Nadawca komunikatu | Liczba eksperymentów |
|---|---|
| Środowisko naukowe | 7 |
| Instytucje rządowe | 6 |
| Redakcje medialne | 4 |
Dziennikarze rzadko powołują się na własną wiedzę medyczną, zazwyczaj cytują wypowiedzi ekspertów lub streszczają wyniki raportów renomowanych instytucji. Charlotte Dries i jej współpracownicy zauważają, że taka struktura wiadomości naturalnie rozmywa odpowiedzialność za brak precyzji. Czytelnik gazety czy internetowego portalu może przenieść ewentualne pretensje na laboratoria badawcze, oszczędzając samą redakcję, która rzetelnie relacjonuje stan faktyczny. Taki mechanizm psychologiczny chroni pozycję mediów informacyjnych jako obiektywnego przekaźnika rzeczywistości.
Metodologia zebranych badań ujawniła jednak problemy z zachowaniem czystości eksperymentalnej w analizach komunikacyjnych.
- Naukowcy ujawniają, że aż 18 z 28 eksperymentów zawierało ukrytą niepewność w warunkach kontrolnych. Oznacza to, że teksty, które miały uchodzić za pewne, posługiwały się słowami takimi jak około czy może.
- Dodatkowo w 9 badaniach naukowcy wykryli, że autorzy modyfikowali stopień skomplikowania tekstu lub dodawali informacje niezwiązane z tematem.
Pomimo tych niedoskonałości, ogólny obraz nie wykazał drastycznych wahań w ocenach wiarygodności mediów.
Sposób prezentacji danych. Liczby ważniejsze od słów
Wybór odpowiedniego formatu prezentacji danych stanowi codzienne wyzwanie dla każdego zespołu redakcyjnego. Autorzy raportu opisują, jak forma numeryczna oraz werbalna wpływają na psychikę czytelnika. Dziennikarze mogą przedstawić brak pewności za pomocą przedziałów liczbowych, na przykład pisząc o wzroście bezrobocia o 5 do 7 procent. Alternatywną ścieżkę stanowi użycie zwrotów opisowych, takich jak prawdopodobny wzrost lub nieznaczne wahania. Eksperymenty pokazują, że suche liczby cieszą się większą tolerancją ze strony opinii publicznej niż niejednoznaczne opisy słowne, które potrafią wzbudzić niepokój.
- Precyzyjne ujęcie matematyczne buduje w oczach odbiorców wizerunek profesjonalizmu, nawet jeżeli te liczby komunikują brak ostatecznych rozstrzygnięć.
- Kiedy czytelnik widzi podany przedział ufności lub margines błędu, podświadomie przypisuje redakcji wysoką rzetelność oraz dokładność metodologiczną.
- Słowa bywają bardziej dwuznaczne i mogą sugerować, że dziennikarz celowo unika konkretów lub nie posiada wystarczających kompetencji do opisania tematu.
- Przykładowo, komunikat prasowy mówiący, że nowy lek wykazuje pewną skuteczność brzmi podejrzanie, podczas gdy informacja o skuteczności rzędu 80 procent z marginesem błędu daje poczucie obiektywizmu.
Naukowcy przeprowadzający analizy potwierdzają, że liczby działają uspokajająco na odbiorcow newsów. Badacze podkreślają także, że tylko nieliczne badania uwzględniały nowoczesne formy wizualne, takie jak infografiki czy wykresy, które dominują we współczesnych portalach informacyjnych. Aż 16 prac opierało się wyłącznie na komunikatach słownych, a jedynie 9 łączyło słowa z liczbami. To pokazuje, że wiedza teoretyczna o komunikacji medialnej wciąż nie nadąża za realną praktyką w prasie.
Dziennikarze intuicyjnie stosują paski postępu, wykresy czy mapy, podczas gdy nauka wciąż bada głównie tradycyjne, linearne komunikaty tekstowe. Taka rozbieżność stawia przed przyszłymi badaczami pilną potrzebę zweryfikowania, jak współczesne społeczeństwo obrazkowe reaguje na graficzne wykresy.
Wyzwania w budowaniu relacji z odbiorcą wiadomości
Najbardziej optymistyczny wniosek z zebranych danych dotyczy strategicznego zabezpieczenia zaufania opinii publicznej w sytuacjach kryzysowych. Eksperymenty wykazały, że otwarta komunikacja o zmienności wiedzy działa jak skuteczny bufor przed późniejszymi oskarżeniami o kłamstwo. Kiedy media od początku lojalnie informują, że dane mają charakter wstępny, późniejsza zmiana faktów nie wywołuje gniewu czytelników.
- Przykładowo, podczas epidemii wirusa dynamiczne zmiany wytycznych medycznych potrafią zniszczyć reputację władz, jeżeli te wcześniej udawały absolutną nieomylność.
- Jeśli jednak artykuły prasowe od początku wspominały o dynamicznym charakterze odkryć, odbiorcy wykazują zrozumienie dla korekt.
Analiza psychologiczna czytelników przyniosła również zaskakujące wnioski w kwestii cech demograficznych oraz światopoglądowych opinii publicznej. Czynniki takie jak sympatie partyjne, ogólne wykształcenie, poziom inteligencji czy indywidualna tolerancja na niejednoznaczność nie zmieniają sposobu odbioru tych komunikatów. Ludzie o radykalnych poglądach politycznych przetwarzają informacje o braku pewności w dokładnie taki sam sposób, jak osoby o poglądach centrowych. Redakcje gazet nie muszą zatem dopasowywać stopnia otwartości swoich tekstów do profilu ideologicznego swoich prenumeratorów. Jedynym istotnym czynnikiem modyfikującym reakcje okazała się zgodność prezentowanych dowodów z wcześniejszymi osobistymi przekonaniami danego czytelnika.
Główną barierą w pełnym przełożeniu tych wyników na codzienną praktykę redakcyjną pozostaje efemeryczny charakter przeprowadzonych testów. Niemal wszystkie eksperymenty mierzyły zaufanie natychmiast po lekturze przygotowanego tekstu, nie oferując żadnych badań długoterminowych. Czytelnicy budują głęboką relację z gazetą latami, kiedy redakcja codziennie dostarcza im rzetelne analizy i komentarze. Jednorazowy kontakt z tekstem budzącym wątpliwości może nie wywołać natychmiastowej zmiany postaw, ale regularne epatowanie niepewnością mogłoby zmęczyć odbiorcę. Współczesne redakcje muszą samodzielnie balansować między uczciwością naukową a naturalną potrzebą dostarczania odbiorcom jasnych, użytecznych wskazówek w skomplikowanym świecie.
Cały artykuł "The impact of uncertainty communication on trust in its sources: A systematic review and meta-analysis" dostępny jest na https://pure.mpg.de/view/item_3698296
PRZERWA NA REKLAMĘ
Najnowsze w dziale Warsztat reportera:
Sztuczna inteligencja w produkcji filmowej i telewizyjnej. Raport McKinsey
Krzysztof Fiedorek
Globalne wydatki na treści wideo sięgnęły 180 mld dolarów, a przeciętny widz konsumuje je przez 7,5 godziny dziennie. Streaming rośnie o 13%, tradycyjna telewizja traci 4% rocznie. Aż 84% rynku w USA kontroluje siedmiu największych graczy. Do tego rynek przetasowuje technologia AI.
Reporter na wojnie. Nowe dylematy zawodu dziennikarskiego
Marta Danowska-Kisiel
Dylematy polskich korespondentów wojennych, techniki relacjonowania wydarzeń na froncie i kształtowanie wizerunku zawodowego dziennikarza pracującego w kraju objętym konfliktem opisuje w swoim artykule prof. dr hab. Igor Borkowski, dziekan Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu Uniwersytetu SWPS.
Z parkietu prosto na kolokwium. Codzienność, której nie pokazują transmisje meczowe
KSG Warszawa
Jak wygląda życie osoby, która jednego dnia zdaje egzamin na uczelni, a następnego gra o punkty w 1. lidze? Gdy większość studentów po zajęciach spotyka się na kawie, one biegną na halę.
Podobne artykuły:
Ramówka telewizyjna. Jak stacje TV planują polowanie na widza
KrzysztoF
Z punktu widzenia teorii komunikacji społecznej, ramówka telewizyjna stanowi element systemu medialnego. Jest jednym z narzędzi, za pomocą których nadawcy telewizyjni kształtują odbiór rzeczywistości przez widzów. Może być analizowana z różnych perspektyw: marketingu, socjologii a nawet psychologii.
Zasady budowania współczesnych newsroomów
Piotr Ślusarczyk
Media się zmieniają. Tradycyjne strategie dotarcia do nich przestają funkcjonować, a wyzwaniem dla komunikacji jest dotarcie z indywidualnym przekazem do pojedynczych osób. Pomagają w tym media społecznościowe i coraz bardziej popularny content marketing.
"Co ty gadasz, jaka misja?"
Joanna Bichniewicz
Pewien dziennikarz TVP klarował mi z zapałem, że niezależność jest mitem, każdy musi liczyć się z tym czy innym układem. [Źródło: Tygodnik Powszechny]
Język inkluzywny, czyli jaki? Jakie korzyści daje unikanie stereotypów
Sandra Frydrysiak
Współczesne badania dowodzą, że język kształtuje naszą rzeczywistość i ma istotny wpływ na sposób postrzegania osób, organizacji i marek. Oto jakie korzyści płyną z języka inkluzywnego i dlaczego powinien być standardem w organizacjach.






























