menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy

25.07.2005 Warsztat reportera

W pogoni za pięknem

Agata Kozieł, artykuł udostępniony przez Merkuriusz Uniwersytecki

Idealnie piękni ludzie z filmów czy reklam stają się ucieleśnieniem obowiązujących ideałów, kanonów piękna, które telewizja narzuciła i podtrzymuje. Rzeczywistość przedstawia się nieco inaczej. Większość ludzi wygląda po prostu normalnie.

Analizy treści przekazów z amerykańskich mass mediów wskazują, że przeciętna, występująca tam modelka, tancerka lub aktorka jest bardziej szczupła niż 95 procent kobiet. Być może w Polsce procent jest mniejszy, ponieważ wiemy, że Amerykanie to otyły naród. Ale faktem jest, że zarówno Polacy jak i Amerykanie oglądają dziennie ok. 14 przekazów dotyczących pożądanej atrakcyjności ciała. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że ludziom pokazuje się każdego dnia jak powinni wyglądać. Ma to również często cele komercyjne, np. wraz z piękną modelką pojawiają się na ekranie drogie kosmetyki, bądź środki farmakologiczne dzięki którym modelka rzekomo osiągnęła swój wygląd. Więcej przekazów obejmuje oczywiście piękno kobiecego ciała, bo od wieków wiadomo, że mężczyzna powinien być ładniejszy od diabła.

Faktem jest, że media konstruują obraz pożądanej sylwetki, kształtu i wagi ciała. "Wyznaczają kryteria analizy, wartościowania i klasyfikowania ciał. W konsekwencji zmusza ona jednostki, aby zaprzeczały swojemu ciału, jeśli nie odpowiada ono obowiązującym normom; zaprasza je natomiast do kultywowania tych cech ciała, które uosabiają aktualny ideał." Do kultu piękna nawet dzieci zapraszane są bardzo wcześnie. Wiadomo, że wszystkie księżniczki są piękne, a marzeniem większości ojców jest posiadanie córki, która będzie dorównywać obowiązującym kanonom urody. Niestety, dość często zdarza się, że tak nie jest.

Telewizyjne reklamy są oglądane przez "miliony przestraszonych kobiet i nastolatek", w których media wytwarzają poczucie przepaści między ciałem idealnym a własnym, co wywołuje stały niepokój o wygląd i wagę ciała. W rezultacie kobiety wciągane są w "grę bez szans na wygraną; pełne depresji, pasji i obsesji poszukują sposobów urzeczywistnienia ideałów."

REKLAMA

Z mediów kobiety dowiadują się o potencjalnych usterkach swojego ciała, na które w innych warunkach w ogóle nie zwróciłyby uwagi. Wyniki amerykańskich badań potwierdzają to przekonanie. Otóż 95 proc. kobiet (spośród tych, które nie posiadają zaburzeń typu anoreksja, czy bulimia) przecenia wagę swojego ciała o 1/4, z czego 40 proc. przecenia wielkość jednej z części swojego ciała (policzki, talię, biodra, uda) o przynajmniej 1/2.

Badania S. Bordo wskazują, że 75 proc. z 33 tysięcy badanych kobiet uważało, że są tłuste, mimo iż jedynie 25 proc. miało nadwagę według standardów medycznych, a 30 proc. miało niedowagę. Wśród kobiet z niedowagą 45 proc. uważało, że ma nadwagę. Występuje tu istotne zjawisko zaburzenia percepcji własnego ciała. Przekonanie, że można wyglądać jak Julia Roberts czy Sylwester Stallone wzmacniane jest przez kampanie reklamowe propagujące slogany typu: stwórz dzieło sztuki, rzeźb swoje ciało w dzieło sztuki, miej ciało, na jakie zasługujesz, możesz całkowicie przekształcić swoje ciało, zarys twojej twarzy jest teraz całkowicie pod twoją kontrolą.

Wszystko to powoli przestaje być normalne. Znaczna liczba ludzi, w tym większość kobiet nie akceptuje siebie i za wszelką cenę chce dokonać zmian w swoim wyglądzie. Być może również w Polsce czeka nas wzrost popytu na korzystanie z usług chirurga plastycznego. Aż trudno uwierzyć, że byliby znacznie bardziej zadowoleni z siebie, gdyby mniej patrzyli w ekran telewizora.

***
Przy pisaniu artykułu korzystałam z pracy Zbyszka Melosika "Mass media, tożsamość i ciało" opublikowanej w materiałach z konferencji MEDIA A EDUKACJA, Poznań 1997

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Pisać "Internet" czy "internet"? Rzecz o gloryfikowaniu plątaniny kabli

Bartłomiej Dwornik
Wielką czy małą literą? Wciąż jeszcze nie brakuje zwolenników tej pierwszej formy, która - moim zdaniem - już dawno powinna znaleźć się w najodpowiedniejszym dla siebie miejscu. W lamusie.

Wszechobecna przemoc

Włodzimierz Knap
Z przemocą w mediach praktycznie codziennie styka się każde dziecko, choćby dlatego, że brutalne i okrutne sceny są pokazywane nawet w programach dla najmłodszych.

Użyteczność a popularność serwisów informacyjnych

Symetria.pl
Czy użyteczność serwisów informacyjnych i bogactwo funkcjonalności wiążą się z popularnością witryny i odwiedzalnością? Raport z badania Agencji Symetria.

Po pierwsze - dobry głos

Bogumiła Hanys
Wywiad z Łukaszem Zamilskim, prezenterem "Radia Afera", trenerem warsztatów i treningów psychologicznych.

"Co ty gadasz, jaka misja?"

Joanna Bichniewicz
Pewien dziennikarz TVP klarował mi z zapałem, że niezależność jest mitem, każdy musi liczyć się z tym czy innym układem. [Źródło: Tygodnik Powszechny]

Przefajnione media

Jakub Halcewicz-Pleskaczewski
Nie sposób inaczej, jak tylko wielkimi oczami, zareagować na komentarz Agnieszki Kublik z "Gazety Wyborczej" o zmianach na rynku telewizyjnych serwisów informacyjnych. [Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki].

Home office w czasie pandemii. Badanie Ricoh

Katarzyna Dawidowska
Brak dostępu do odpowiednich narzędzi usprawniających współpracę i zapewniających dostępność do kluczowych danych obniża efektywność, rodzi frustrację i źle wpływa na nastawienie do pracy. Praca w trybie home office oznacza nadgodziny dla 42% badanych - wynika z badania zrealizowanego na zlecenie firmy Ricoh.

więcej w dziale: Warsztat reportera

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama


Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o23