menu
tygodnik internetowy nr 1/2017
poniedziałek, 25 września 2017

15.01.2008 Warsztat reportera

Sztuka robienia wywiadu twarzą w twarz

Patrycja Kierzkowska, źródło: www.dziennikarz.shrew.pl, 21 marca 2006
artykuł opublikowany za zgodą autorki

Jedna z najtrudniejszych form wywiadu i wydaje mi się, że nieco zanikająca. Starą, dobrą szkołę widać teraz chyba już tylko w tygodnikach politycznych albo Dużym Formacie Gazety Wyborczej.

Z kilku względów:

Męczące.
Komu chce przepisywać się z taśmy cały wywiad.

Zrobienie zajmuje dużo czasu.
Komu chce się siedzieć przy kawie i rozmawiać.

Brak pewności siebie.
A po co w ogóle spotykać się, rozmawiać, jak można zadzwonić.

Nikt nie ma czasu.
Druga strona też nie ma czasu lub ochoty (albo jedno i drugie razem) na spotkanie, rozmowy, więc: “Pani wyśle pytania, ja odeślę odpowiedzi”.

Starą, dobrą szkołę wywiadów widać teraz chyba już tylko w tygodnikach politycznych albo Dużym Formacie Gazety Wyborczej. Pomijając już kwestię, że mimo spotkania i rozmowy, nasi rozmówcy życzą sobie otrzymanie pytać wcześniej na piśmie.

No, ale przejdźmy do rzeczy.

Przygotowanie

Tak, do wywiadu trzeba się przygotować. Nie, że “jakoś to będzie, dowiem się na miejscu”. Musisz wiedzieć, z kim rozmawiasz, jakie są jego poglądy, co robił w przeszłości, o czym pisał książki, jakich udzielał wywiadów i co w nich mówił. Gwarantuję Ci, że podczas kopania w źródłach natrafisz na wiele wątków, które nie zostały wyjaśnione w innych wywiadach. I Ty właśnie będziesz je wyjaśniał z rozmówcą.

Zresztą nie ukrywajmy, że jak masz pytać o to samo, co przeczytałeś w pięciu wywiadach, to daruj sobie. Szukaj wątków, które nie są odkryte. Kojarz wszystko z aktualną rzeczywistością np. Pan X w roku 2000 powiedział, że za 6 lat jego firma będzie najlepsza. No to zapytaj czy tak się stało.

Pamiętaj, że pytania niestandardowe przyciągają rozmówcę i Czytelnika. Nikomu nie chce się czytać ciągle o tym samym. Jeśli rozmawiasz z prezesem firmy to nie pytaj po raz setny ile zarabia tylko… gdzie wyjechał ostatnio za zarobione pieniądze :-) Chodzi o to, żeby w gąszczu pytań, pozwolić też na luz, na ukazanie człowieka i firmy od ludzkiej strony.

Miejsce

Jeśli umawiasz się na obcym terenie (w biurze firmy albo w kawiarni, w której nigdy nie byłeś) to idź tam dużo szybciej albo dzień wcześniej w ramach wycieczki. Warto oswoić się z miejscem.

Próba mikrofonu

Dużo wcześniej (nawet tydzień przed) zrób próbę, sprawdź jak działa sprzęt i czy w jakiej odległości go trzymać, żeby było słychać. Jeśli coś nie działa, nie znasz się na czymś, to masz jeszcze czas, żeby się dowiedzieć.

Zanim w ogóle wyjdziesz, zaopatrz się w:

  • Dyktafon
  • Baterie
  • Kasetę
  • Dodatkowe: baterie, kasetę
  • Kartka, długopisy (kilka!)
  • Notes z pytaniami, cytatami i innymi opracowanymi źródłami

No i po raz setny sprawdź czy wszystko działa :-)

Veni, vidi... vici

Jesteś na miejscu. Koniecznie przed czasem, żeby wybadać teren i otoczenie. Jeśli jesteś w biurze, a pani sekretarka nie ma co robić, porozmawiaj sobie z nią. To Cię odpręży i pomoże badać grunt. Jeśli jesteś w kawiarni to obserwuj otoczenie. Wbrew pozorom inspirujące zajęcie.

Przychodzi rozmówca i do boju

Wstań, przywitaj się, zaproponuj, żeby rozmówca usiadł naprzeciw Ciebie. Nie przechodź na Ty. Pan, Pani - to odpowiednia forma, nawet, jeśli jest propozycja przejścia na Ty. Trudne pytania zostaw na później. Zacznij od prostszych, ale nie od tzw. dupy strony. Czyli niby łatwe, ale nie wiadomo, o co chodzi (typu: Jak wygląda Pana sekretarka). Staraj się zadawać pytania otwarte czyli takie, na które odpowiada się inaczej niż “tak” lub “nie”. “Co Pan o tym sądzi”, “Mógłby Pan to rozwinąć”, “Jak mam to rozumieć” itp.

Słuchaj, analizuj, wnikaj

Powiem brutalnie. Albo jesteś bystry albo nie. Albo nadajesz się do tej roboty albo nie. Słuchaj, co do Ciebie mówią, nie zastanawiaj się, że za chwilę musisz zadać pytanie i to takie stresujące. Słuchaj i obserwuj zachowanie rozmówcy. Dobry dziennikarz wie, kiedy rozmówca miesza się, kłamie albo odwraca kota ogonem.

Nie poprzestawaj na zadawaniu pytań, które masz przygotowane. Przypominam sobie wywiad z Markiem Belką, emitowany w mało znanej stacji telewizyjnej. Prowadziła go pani, której rola kończyła się na przeczytaniu następnego pytania. Wiec ona czyta pytanie, Marek Belka odpowiada w sposób taki, że aż pytania cisną się na usta, nawet laikowi. Ale nie… pani spogląda w kartkę i czyta kolejne pytanie. Żadnych wątpliwości, żadnych dociekań - słowem PORAŻKA!

Jeśli nie potrafisz słuchać i wyciągać wniosków, łączyć faktów i czepiać się to dla mnie nie jesteś dziennikarz. Tego nie da się nauczyć. Albo to masz albo nie. Najczęściej trzeba rozwijać te umiejętności, co będziesz czynić praktykując w zawodzie.

Notuj

Rozmówca mówi, mówi…bach, masz wizję, szybko skrótowo zanotuj na kartce. Nie przerywaj mu w pół zdania. Chyba, ze rozmawiasz z politykiem. Polityk to taki gatunek, który traktuje ludzi jak idiotów i leje wodę więc trzeba mu przerywać.

Terminologia

Trafisz czasami na rozmówców, którzy lubią się wymądrzać. Zarzucą Cię terminami, które pierwszy raz słyszysz. Zadaj więc pytania w stylu: Czy mógłby Pan to wyjaśnić?, Co rozumie Pan pod tym pojęciem?

Kumplować się czy nie?

Słuszne pytanie, bo wielu dziennikarzy ze swoimi rozmówcami zna się prywatnie. Ale musisz pamiętać, że to Twoja praca i na ten czas schowaj sobie w kieszeń osobiste sympatie. Bądź uprzejmy, ale stanowczy. Nie możesz dać się omamić rozmówcy. O tym już pisałam w innych notkach z dział “media i PR”.

Moja rada jest taka. Jeśli rozmawiasz z kimś, kogo znasz to musisz go dyscyplinować, że jesteście w pracy. Jeśli rozmawiasz z kimś pierwszy raz to nie zaprzyjaźniaj się, bo nie wiesz, jakie ma intencje druga strona. A zazwyczaj ma takie, że chce wykorzystać dobre układy z Tobą, przejść do układu wyżej opisanego (czyli być twoim kumplem) i mieć fory.

Aha! Nie traktuj wywiadu jako autopromocji. Masz robotę do wykonania więc zajmij się tym, a nie głupotami w stylu: “Kocha Pan żagle, o jak cudownie, ja też, może wybierzemy się kiedyś razem”. Nie przesadzam. Takie sytuacje mają miejsce i świadczą o braku profesjonalizmu.

Odmowa odpowiedzi

Zdarza się. Pisałam o tym w innych notkach. Na dole tego wpisu są odnośniki.

Koniec i co dalej?

Do widzenia, będziemy w kontakcie. Zapomnij, że nie zostaniesz poproszony o autoryzację. Zmora polskich mediów. No, bo co mnie obchodzi, ze ktoś nie, wie, co mówił. Jego problem. Ale takie jest prawo. Zostałeś poproszony o autoryzację i musisz dać możliwość wglądu do tekstu przed oddaniem do druku. Też już o tym pisałam w poprzednich notkach, odsyłam do linków na dole tego tekstu.

Jak już wstukasz wywiad w komputer, być może zechcesz zadać dodatkowe pytania. Jeśli nie masz czasu, zadzwoń i poproś o odpowiedź przez telefon (można nagrywać na sekretarkę :-)) albo o odpowiedź pisemną, a jak masz czas to po prostu spotkaj się raz jeszcze.

Tytuł tekstu i zapowiedź

Standardem jest u nas dawanie jako tytuł zdania, które zostało wyrwane z kontekstu. Ja tego nie pochwalam. Możesz dać zdanie kontrowersyjne, ale nie na zasadzie, że ktoś powiedział: “Kocham Leppera, jak każdego wroga”, a ty na tytuł dajesz “Kocham Leppera”. Przecież widać, że autor miał na myśli coś innego. A czytelnik potem poczuje się oszukany.

Czy o czymś zapomniałam?

Zobacz artykuły na podobny temat:

O lustracji, radiu Ojca Rydzyka i chorobie Papieża...

Marta Ciosmak
Rozmowa z ojcem Wacławem Oszajcą, poetą i eseistą, redaktorem naczelnym wydawanego w Warszawie przez ojców jezuitów "Przeglądu Powszechnego". Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki.

Dziennikarstwo z mistrzem

Robert Monik
Jak patrzył na dziennikarstwo Ryszard Kapuściński, czym według niego jest ta profesja i co to znaczy być prawdziwym dziennikarzem.

Media upraszczają obraz świata

Jarosław Jakimczyk
Środowisko dziennikarskie wpatruje się z uporem godnym lepszej sprawy we własny pępek, z drugiej strony coraz częściej to właśnie dziennikarze zastępują w mediach prawdziwych ekspertów.

praca w mediach

Whitepress

reklama

Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy




zarabiaj

Zarabiaj z Reporterzy.info

więcej ofert

Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o17