menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij
REKLAMAbanner Konsimo

7.08.2023 Historia mediów

Reporterzy Bez Granic. Historia organizacji Reporters Sans Frontières

Małgorzata Dwornik

W czerwcu 1985 roku, we francuskim Montpellier, czterech dziennikarzy zainspirowanych działalnością organizacji Médecins sans frontières postanowiło stworzyć jej odpowiednik w świecie mediów. Dziś RSF ma 134 korespondentów na całym świecie, a na koncie wiele sukcesów... oraz kontrowersji.

Reporterzy Bez Granic. Historia organizacji Reporters Sans Frontièresfot. Prakhar Amba/Freedom four press/CC2.0/Wikimedia

W roku 1985, 40 lat po zakończeniu II wojny, świat nadal wojował. I choć człowiek postawił nogę na księżycu, to Afryka głodowała, a wielu niesłusznie skazanych siedziało w więzieniach. Europa Wschodnia powoli uwalniała się od jedynie słusznej drogi rozwoju, która okazała się niesłuszną i w wielu krajach zaczęto o tym otwarcie i głośno mówić.

Jednak wolność słowa nie wszystkim rządom, niezależnie od kontynentu, była w smak i ci co próbowali to zmienić, często trafiali do więzień, a nawet przed pluton egzekucyjny. Największą grupą nękaną w tej kwestii byli i są nadal dziennikarze. Oni, czasami nachalnie, próbują za wszelką cenę dochodzić prawdy, odkryć zło, niesprawiedliwość, oszustwa a nawet zbrodnie. I tak jak każda społeczność, wspierają się, pomagają sobie i działają na rzecz grupy niezależnie w jakim kraju przyszło im żyć. 

REKLAMA

Taką silną grupę w czerwcu 1985 roku, we Francji, w Montpellier, stworzyło czterech dziennikarzy:

  • Robert Ménard, twórca pirackiej stacji radiowej Radio Pomarède i magazynu Le Petit biterrois
  • Rémy Loury, dziennikarz z Montpellier 
  • Jacques Molénat, dziennikarz ekonomiczny,współzałożyciel tygodnika Sud,autor Le Marigot des Powers oraz Chabot du Lez
  • Émilien Jubineau, korespondent wojenny dla wielu francuskich gazet

Cała czwórka mieszkała w Montpellier i ukończyła studia na tutejszym, jednym z najstarszych uniwersytecie na świecie. Choć byli dziennikarzami, nie powołali do życia nowej gazety czy radia. Nie taki był ich cel. Zainspirowały ich sensacyjne relacje na temat głodu, wojen i klęsk żywiołowych, o których świat dowiedział się dzięki prezesowi Médecins sans frontières (Lekarze bez granic), Rony’emu Braumanowi. Idąc za ciosem, swoją organizację nazwali Reporters Sans Frontières (Reporterzy Bez Ggranic), a za główny cel obrali: uświadamianie opinii publicznej o sytuacji krajów Trzeciego Świata dotkniętych tragediami.

W obronie dziennikarzy, dociekających prawdy 


Podstawę swojej działalności oparli na 19 artykule Deklaracji Praw Człowieka czyli prawa do wolności opinii i wypowiedzi, do informowania i bycia informowanym. Tych praw trzymali się wiernie szukając, dociekając, namawiając do współpracy kolegów nie tylko z Francji. Każdy z nich pracował gdzie indziej, a w RSF działali społecznie pod czujnym okiem Roberta Ménarda, który został szefem organizacji.

Pisali raporty o sytuacjach kryzysowych,o tym jak trudno dotrzeć do informacji i jakie grożą za to kary. Informowali o dziennikarzach, którzy szukali prawdy i przypłacili to wolnością. W krótkim czasie kolejnym zadaniem organizacji stała się obrona kolegów po fachu, niesłusznie skazanych na więzienia, wszelkie kary, a w niektórych krajach i na śmierć. 

Działalność i postawa RSF zaczęła zataczać coraz większe kręgi. Zainteresowanie organizacją rosło.Coraz więcej dziennikarzy zgłosiło akces współpracy.

W maju 1987 roku z inicjatywy Ménarda powstała w Montpellier druga organizacja a właściwie stowarzyszenie L`observatoire pour la liberté de la presse (Obserwatorium wolności prasy). Obserwatorium miało za zadanie zbierać informacje o wszystkich atakach na wolność prasy. Oficjalnie działało obok RSF i współpracowało z organizacjami międzynarodowymi jak Komitet Ochrony Dziennikarzy w Nowym Jorku. Finansowane było przez radę generalną departamentu Hérault, radę regionalną Langwedocji i darczyńców, a w jego skład wchodziło siedem osób:

  • prezes Robert Ménard
  • czterech dziennikarzy
  • Bernard Brabet, szef sekretariatu
  • Rony Brauman, skarbnik (Lekarze bez granic)

W tym samym roku,15 października RFS zorganizowało sympozjum na temat analizy cenzury i trudności napotykanych przez dziennikarzy w każdym kraju. Na tym spotkaniu Obserwatorium przedstawiło swoje pierwsze raporty. Dotyczyły ekonomii i pokrzywdzonych dziennikarzy.

Informacje zza kulis medialnego świata. Rusza siedziba w Paryżu


Francuskie media z uwagą śledziły poczynania RSF i L`observatoire, chętnie korzystając z ich informacji, danych i zestawień. Działalność obu organizacji zaczęła zwracać uwagę opinii międzynarodowej. Chcąc zainteresować poruszanymi problemami jak największy krąg zainteresowanych, w dniach 12-13 października 1988 roku, w zamku Castrie, zorganizowano pierwsze międzynarodowe sympozjum. Rok później (1989) ukazał się oficjalny katalog dotyczący:

  • wolności informacji
  • stopnia niezależności głównych mediów
  • niebezpieczeństw związanych z pracą reportera i dziennikarza

Na stronie rządowej Republiki Francuskiej jest dokument informujący iż RSF został zarejestrowany jako Association déclarée (Deklarowane Stowarzyszenie) w dniu 15 października 1987 roku, a jego siedziba mieści się w Paryżu przy ulicy Rue Vivienne 47.Stowarzyszenie ma łącznie trzy biura (Montpellier i Paryż, Rue Geoffroy Marie 5), z czego tylko to przy Rue Vivienne działa. Można zatem przyjąć, że od 1987 roku RSF ma siedzibę w Paryżu

REKLAMA

23 czerwca 1989 roku Reporters Sans Frontières i L`observatoire połączyły siły tworząc jedną organizację,  skoncentrowaną na obronie wolności prasy na świecie. Robert Ménard został dyrektorem wykonawczym, Jean- Claude Guillebaud prezesem, a Rony Brauman wiceprezesem. Łącznie cała organizacja miała ośmiu pełnoetatowych pracowników.

Przyjęto zasady działania:

  • Wzajemny szacunek
  • poczucie dialogu
  • niedyskryminacja
  • kolektywny duch pracy
  • troska o osiągnięcia zawodowe i osobiste 
  • prawo do alarmowania
  • poszanowanie środowiska
  • przejrzystość procesów decyzyjnych i rozliczeń 
  • odrzucenie korupcji i konfliktów interesów

Rozpoczęto starania o uznanie RSF jako organizacji międzynarodowej. Udało się to w 1995 roku, kiedy oficjalnie zarejestrowano ją jako międzynarodową organizację non-profit.

W 1989 roku RSF brało czynny udział w obchodach dwusetnej rocznicy Rewolucji Francuskiej i wydało,wraz z Lekarzami bez Granic,Atlas mondial des libertés (Światowy Atlas Swobód) pióra Jean-Claudea Guillebauda (1 stycznia). Ponad to ten rok przyniósł:

  • Comiesięczny biuletyn informacyjny, który dwa lata później stał się przeglądem prasy.
  • W Hiszpanii, pierwszy zagraniczny oddział RSF (3 sierpnia).
  • Pierwszy projekt sponsoringu. Ogłoszona została zbiórka na rzecz uwięzionych dziennikarzy na całym świecie. Wszystkie francuskie media zobowiązały się do akcji informacji poszczególnych przypadków (25 października).
  • Dwie spektakularne akcje protestacyjne: pierwsza na rzecz birmańskiego dziennikarza i opozycyjnego polityka Win Tina, który za głoszenie swoich poglądów został skazany na 20 lat więzienia. Druga: po zamordowaniu Norberta Zongo z Burkina Faso, redaktora naczelnego i śledczego L`Indépendant.

Etyka dziennikarska. Jak nie nadużywać siły informacji


Rok 1989 przyniósł też upadek Bloku Wschodniego. Za wyjątkiem Rumuni odbyło się to w duchu pokojowym. Rządy Nicolae Ceauşescu zakończyły się w grudniu zamachem stanu i śmiercią przywódcy. Już pierwszego dnia rewolucji telewizja rumuńska pokazała masowe groby pomordowanych przez siły bezpieczeństwa. Zdjęcia Roberta Massa obiegły świat. Podniósł się krzyk i protesty. Nie minęło kilka dni, kiedy okazało się, że była to spreparowana akcja aby ostudzić emocje świata, po emitowanej przez wiele stacji telewizyjnych egzekucji Ceauşescu i jego żony.

REKLAMA

Kiedy część Europy przeżywała swoje wyzwolenie, 2 sierpnia 1990 roku wybuchła wojna w Zatoce Perskiej.Bezpośrednie relacje nierzadko szokowały i wzbudzały mieszane uczucia. 

Te dwa wydarzenia, w Rumunii i w Kuwejcie były pretekstem do kolejnego spotkania dziennikarzy świata. W kwietniu 1990 roku w Paryżu, RSF przy udziale francuskiego tygodnika społeczno-politycznego Nouvel Observateur i Państwowego Sekretariatu ds.Akcji Humanitarnych, zorganizowało kolejne międzynarodowe sympozjum na temat etyki dziennikarskiej. Zarząd Reporterów bez Granic objął dwa kierunki:

  • obrona dziennikarzy, tu prym wiódł Robert Ménard
  • nadużywanie wolności słowa i prasy - tę kwestię poruszali Rony Brauman i Jean- Claude Guillebaud

Wszyscy doszli do wniosku, że choć dziennikarzom wolno dużo, to jednak to “dużo” ma swoje granice przyzwoitości, dobrego smaku i człowieczeństwa.

Prestiż RSF rósł. Od 1990 roku w całej Europie organizacja otwierała kolejne sekcje. Druga w kolejności po Hiszpanii była Szwajcaria, potem Belgia, Niemcy i Włochy. Choć wszystkie oddziały podlegały francuskiej centrali, to z czasem stały się samodzielnymi jednostkami z własnymi statutami i zarządami. Dziś jest ich 13 (6 sekcji i 7 biur) na wszystkich kontynentach. Polska jest pod opieką sekcji, która zajmuje się sprawami Unii Europejskiej i Bałkanów, a jej szefem jest Pavol Szalai.

Raport o Wolności Prasy i zamieszanie z datą święta mediów


20 kwietnia 1991 roku ukazał się pierwszy Roczny Raport o Wolności Prasy.Z tej okazji ten dzień RSF ogłosił Międzynarodowym Dniem Wolności Prasy. Dzień wcześniej dziennik Le Monde donosił: 

W odpowiedzi na apel RSF większość czołowych francuskich mediów zmobilizuje się 20 kwietnia na pierwszy Międzynarodowy Dzień Wolności Prasy. Klipy wideo i audio o dziennikarzach w więzieniach będą emitowane przez stacje telewizyjne i radiowe, a gazety poświęcą wolności prasy artykuły wstępne i sobotnie felietony.

Uroczystości tego dnia sponsorowane były przez wiceminister komunikacji Catherine Tasca i dyrektora generalnego UNESCO Federico Mayora. Kilka agencji reklamowych zamieściło wypowiedzi prominentnych osób na temat uwięzionych dziennikarzy. Sama organizacja wydała z tej okazji okolicznościowy rocznik. Światowa opinia publiczna pomysł święta przyjęła, ale datę odrzuciła. Przyczyna?

Niezależnie od RSF, 3 maja tego samego roku, grupa 60 dziennikarzy afrykańskich na swoim spotkaniu w Windhoek w Namibii, wezwała kolegów po fachu do ustanowienia Światowego Dnia Wolności Prasy. Zarówno pierwszy jak i drugi pomysł zyskał aprobatę świata, ale z powodu dramatycznych doniesień z Iraku i Jugosławii, decyzję odsunięto na dalszy plan. Dopiero jesienią, w listopadzie 1991 roku, na 26 sesji Konferencji Generalnej UNESCO temat powrócił. Przyjęto uchwalenie Deklaracji Windhoek, czyli 3 maja, za obowiązującą datę święta dziennikarzy, bo jak zauważył delegat z Niemiec, mimo że RSF wystąpiło pierwsze z tą inicjatywą, to 20 kwietnia jest datą urodzin Adolfa Hitlera a to chyba nie za dobrze kojarzy się z wolnością.

REKLAMA

RSF wyraziło zgodę, a w 1993 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło oficjalnie proklamację Światowego Dnia Wolności Prasy, który będzie przypadał na 3 maja. Reporterzy podjęli decyzję, że tego też dnia będzie się ukazywał Roczny Raport o Wolności Prasy, który w 2002 roku zmienił nazwę na Światowy Indeks Wolności Prasy (Classement mondial de la liberté de la presse).

RSF zdobywa i przyznaje laury. Nagroda Wolności Prasy


RSF zdobywło coraz większe zainteresowanie ogólnoświatowe a wraz z tym i nagrody. W 1992 roku Komisja Europejska przyznała organizacji Nagrodę Lorenzo Natali za obronę praw człowieka i demokracji. To wpłynęło na wsparcie i dotacje międzynarodowe a samo RSF przy udziale Fondation de France ustanowiło swoją, coroczną Nagrodę Wolności Prasy. Jako pierwszy uhonorowany został dziennikarz Zlatko Dizdarević z Bośni i Hercegowiny, a w 2017 roku nagrodę otrzymał Polak, Tomasz Piątek.

Mimo dotacji i pomocy przyjaznych organizacji, RSF potrzebowało znacznie więcej pieniędzy na swoją działalność. Z pomocą przyszli fotoreporterzy z całego świata. Oddali na rzecz RSF swoje zdjęcia. I tak, w kwietniu 1993 roku, ukazał się pierwszy album fotograficzny, 100 photos pour la liberté de la presse (100 zdjęć dla wolności prasy). W premierowej pozycji zamieszczono zdjęcia Patricka Chauvela, fotoreportera wojennego. Zdjęcie jego samego, które było na okładce pierwszego numeru, pochodziło z Kambodży z 1974 roku. Sprzedaż albumu przeszła wszelkie oczekiwania.

Od tego czasu RSF wydaje takie albumy trzy razy do roku. Każdy z nich zawiera zdjęcia innego twórcy.Zysk ze sprzedaży w 100% zasila kasę organizacji. Zdjęcia Patricka Chauvela uświetniły ponownie 30-lecie istnienia RSF. 20 października 1993 roku ukazał się pierwszy klip reklamowy RSF, w którym dziennikarze proszą o wsparcie dla 120 swoich kolegów, przetrzymywanych w więzieniach na całym świecie.

Konflikt w centrali rozlał się w terenie


Kiedy organizacja na forum światowym odnosiła sukcesy to w jej strukturach nie działo się za dobrze. Mimo małej obsady, w centrali był konflikt i dochodziło do starć. Po dwóch stronach barykady stali Ménard i Guillebaud. Pierwszy dąży do tego aby organizacja zajmowała się wyłącznie obroną dziennikarzy, drugi chciałby pracować nad etyką zawodu, zwłaszcza w prasie francuskiej i zachodniej. Zainicjował kampanię samokrytyki mediów. Jednak Ménard uważał: Nie możemy potępić we Francji etycznych, finansowych i ekonomicznych nadużyć mediów, ponieważ robiąc to, ryzykowaliśmy niezadowoleniem niektórych dziennikarzy, zrażeniem do siebie wielkich szefów prasy i atakiem na potęgę ekonomiczną. Postanowiliśmy potępić ataki na wolność prasy w Bośni i Gabonie oraz dwuznaczności mediów algierskich i tunezyjskich, ale nie zajmować się francuskimi ekscesami.

Nie mogąc dojść do porozumienia, Guillebaud opuścił szeregi RSF 9 lutego 1993 roku, a Ménard, który jednak trochę spuścił z tonu, powołał w ramach europejskiego biura francuskie biuro RSF, które monitoruje ataki na wolność prasy we Francji i interweniuje w razie potrzeby.

Z kierunkiem pracy Ménarda, który po odejściu Guillebauda zaczął mocno ciągnąć w swoją stronę, nie zgadzał się też Brauman. Odszedł 24 stycznia 1995 roku. Jedną z przyczyn jego odejścia był spór pomiędzy Ménardem, a pracownikami sekcji szwajcarskiej o powołanie radia w Kigali przy udziale UNHCR (Wysoki Komisarz ONZ ds.Uchodźców) w 1994 roku. Owo radio miał nadawać informacje o problemach społeczeństwa Rwandy, a przede wszystkim przeciwdziałać ludobójstwu. Ménard, który preferował pojedynczego dziennikarza, nie wyraził na to zgody, więc grupa szwajcarskich dziennikarzy odeszła z sekcji i przy udziale Szwajcarskiej Agencji Rozwoju i Współpracy, w marcu 1995 roku powołała Fundację Hirondelle. Przejęli od RSF radiostację Agatashya (co w języku kinyarwanda oznacza jaskółka) i zaczęli działać samodzielnie.

REKLAMA

Mimo niesnasek personalnych organizacja nadal monitorowała i skutecznie nagłaśniała przypadki ataków na dziennikarzy. A tych było sporo, zwłaszcza w krajach afrykańskich. Aby dotrzeć do większego grona zainteresowanych taką działalnością w 1994 roku uruchomiono pierwszą stronę internetową, a od 2010 roku najbardziej aktywnym internautom w dziedzinie obrony wolności prasy, RSF przyznaje swoją nagrodę. Jako pierwsi odebrali ją twórcy irańskiej strony działającej na rzecz praw kobiet: www.we-change.org.

Zarzuty o przymykanie oczu. Powstaje DAMOCLES


Koniec XX wieku był pracowity dla dziennikarzy RSF. Afrykańscy koledzy zmagali się z wielkimi problemami w swoich krajach. To głównie im poświęcone były raporty organizacji. Wśród wielu innych, kilka zwróciło szczególną uwagę międzynarodowej opinii.

  • O cenzurze w mediach mauretańskich (1 marca 1998)
  • O demokracji w Jordanii (1 listopada 1998)
  • Śledztwo w sprawie śmierci dziennikarza Norberta Zongo (31 grudnia 1998)
  • Dziennikarzy torturowanych w Syrii (1 marca 1999)
  • Wolność prasy w Tunezji (6 stycznia 1999)

Wydawałoby się, że nowoczesny świat będzie bardziej tolerancyjny i otwarty na nowe wyzwania, ale niestety nic bardziej mylnego. Kolejne wojny, terroryzm czy problemy gospodarcze i ekonomiczne nie poszły w zapomnienie, a nabrały nowego oblicza. Mimo aktywnych poczynań, RSF nie uniknęło krytyki. Głównym oskarżeniem było przymykanie oczu na poczynania rządu USA. Z takim oskarżeniem wystąpił hiszpański dziennikarz Ignacio Ramonet. Poparł go w 1999 roku francuski dziennikarz Pierre Rimbert, który zwrócił uwagę, że w nalotach NATO w Belgradzie zginęli dziennikarze serbskiej stacji telewizyjnej. Podobnie rzecz się miała z chińską ambasadą.

Mimo to w XXI wiek RSF weszło jako konsultant ONZ, UNESCO czy Rady Europejskiej i z racji coraz większej brutalności różnych rządów wobec dziennikarzy, organizacja rozszerzyła swoją działalność o pomoc i interwencje prawne. W tym celu w grudniu 2001 roku roku powstała francuska sieć DAMOCLES. Jej głównymi celami i założeniami było:

  • położyć kres bezkarności tych, którzy mordują i torturują dziennikarzy,
  • poprawić bezpieczeństwo i ochronę dziennikarzy,
  • służyć pomocą prawną dziennikarzom i ich rodzinom ,
  • służyć jako rodzaj think tanku, zajmującego się wszystkimi kwestiami i problemami, z którymi borykają się media.

W 2003 roku sieć uruchomiła stronę w języku francuskim i angielskim Toolbox. Były tu dostępne: praktyczny przewodnik dla dziennikarzy, Karta bezpieczeństwa dziennikarzy pracujących w strefach działań wojennych lub obszarach niebezpiecznych, a w sekcji International Justice (Międzynarodowy wymiar sprawiedliwości) przewodnik po Międzynarodowym Trybunale Karnym w trzech językach: angielskim, francuskim i hiszpańskim oraz porady dotyczące procedur prawnych w celu przygotowania sprawy dla każdego, kto jest ofiarą przestępstwa międzynarodowego. 

Ból bez granic


Kiedy światem wstrząsnęły ataki na wieże World Trade Center międzynarodowa prasa rozpisywała się na temat terroryzmu, snuto domysły i tworzono różne hipotezy. 11 października 2001 roku ukazał się raport RSF autorstwa Alexandre Lev’ego i Francoisa Buglngo Between the pull of patriotism and self-censorship. The US media in torment after 11 September (Między patriotyzmem a autocenzurą. Amerykańskie media w męce po 11 września), w którym autorzy podają w wątpliwość obiektywizm amerykańskiej prasy.

Rok później dostało się organizacji za interwencję w Wenezueli po nieudanym zamachu na prezydenta Hugo Chaveza, a w 2003 roku za atak na Fidela Castro za uwięzienie Ricardo Gonzaleza Alfonso. Kuba często gościła na forum RSF, a Robert Ménard był atakowany za sprzyjanie polityce USA w stosunku do tego kraju. Diana Barahona oskarżyła szefa RSF o wykorzystywanie kubańskich dziennikarzy, którzy już w 1998 roku pisali dla organizacji, ale za marne wynagrodzenie lub za darmo.

REKLAMA

Ménard zdawał się być głuchy na ataki i podążał obraną przez siebie drogą. Jeśli uznał że trzeba, to nawiązywał stosunki z ludźmi reżimów, jak przy uwolnieniu belgijskiej dziennikarki Florens Aubenas, porwanej w 2005 roku w trakcie relacjonowania wojny w Iraku lub bronił francuskiego satyryka i działacza politycznego Dieudonné oskarżonego o publiczne zniesławienie o charakterze rasistowskim za skecz z grudnia 2003 roku w programie On ne peut pas plaire à tout le monde (Nie możemy wszystkim dogodzić). Optował również za karą śmierci. W większości jego poczynania zakończyły się sukcesem, a on sam mówił: Jestem głęboko realistyczny i doszedłem do wniosku, że jeśli nie jestem skuteczny, to dlatego, że nie wiedziałem, jak to zrobić. I kiedy w środowisku zaczęto o nim mówić Ból bez granic, to w 2005 roku odebrał w imieniu organizacji Nagrodę im. Sacharowa za Wolność myśli przyznaną przez Parlament Europejski.

Apel w sprawie Guantánamo i kampania Pekin 2008


Mimo zarzutów o sympatyzowanie z rządem USA, w 2006 roku Ménard i RSF stanęli w obronie dziennikarzy amerykańskich. Chodziło o ujawnienie źródeł informacji. Organizacja argumentowała: Afera Josha Wolfa, podobnie jak sprawa San Francisco Chronicle, nie jest w żaden sposób kwestią bezpieczeństwa narodowego. Argument ten jest nadużywany w innych przypadkach sporów między wymiarem sprawiedliwości federalnej a dziennikarzami, którzy odmawiają ujawnienia swoich źródeł lub archiwów. Uważamy uwięzienie Wolfa za „prześladowanie sądowe”.

W tym samym roku, 13 lutego, ukazał się raport Quand l`Amérique emprisonne des journalistes (Kiedy Ameryka więzi dziennikarzy).Tym razem dotyczył on dwóch dziennikarzy aresztowanych przez armię amerykańską, którzy stali się więźniami rządu USA. Abdel Amir Younes Hussein z amerykańskiej telewizji CBS News był przetrzymywany w Camp Bucca w Iraku od kwietnia 2005 roku, a Sudańczyk Sami Al-Haj, fotoreporter telewizji Al-Dżazira, aresztowany w 2001 roku w Afganistanie, przebywał w więzieniu w Guantánamo od 2002. O dziennikarza i Guantánamo upominała się organizacja bardzo mocno w trakcie wyborów prezydenckich w 2008 roku: Skandal prawny i humanitarny, którego ucieleśnieniem jest Guantánamo, trwa już sześć lat. Zwycięzca wyborów prezydenckich będzie musiał położyć kres sytuacji nie do zniesienia z ludzkiego punktu widzenia i prawnie nie do utrzymania. Wzywamy wszystkich kandydatów kandydujących do prawyborów, aby zobowiązali się do zamknięcia Guantánamo.

Częstym tematem raportów RSF były problemy chińskich dziennikarzy. Rok 2008 był rokiem olimpijskim. 8 sierpnia w Pekinie rozpoczęły się zmagania sportowców z całego świata, ale już w czerwcu 2007 RSF pokazało swoje niezadowolenie z tego co dzieje się w Państwie Środka. W ramach protestu na odmowę uwolnienia 100 dziennikarzy i cyber dysydentów przez chiński rząd, organizacja rozpoczęła międzynarodową kampanię Pekin 2008.

Do prezydenta MKOL Jacquesa Rogge`a wystosowano list, w którym pisano: Na całym świecie rośnie niepokój związany z organizacją tych igrzysk olimpijskich, które zostały wzięte za zakładników przez rząd, który wzbrania się przed podjęciem działań gwarantujących wolność wypowiedzi i poszanowanie humanistycznych wartości Karty Olimpijskiej. Czas jasno powiedzieć chińskim władzom, że pogarda, z jaką traktują społeczność międzynarodową, jest nie do przyjęcia. Panie prezydencie, nie wątpimy w pańskie przywiązanie do wolności słowa. Wierzymy, że przekonania Pana i całego ruchu olimpijskiego pozwolą szybko zrobić to, czego wszyscy od Was oczekują – podjąć działania na rzecz wolności w Chinach przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku.

Poprzez internet rozpowszechniano plakat z olimpijskimi kółkami w kształcie kajdanek. Z tą samą grafiką przygotowano banery, koszulki i inne gadżety. Z braku odpowiedzi i MKOL-u i rządu Chin, 18 marca 2008 roku, RSF zwrócił się do głów państw, szefów rządów i członków rodzin królewskich o bojkot ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich.

Tydzień później, 24 marca Ménard i dwóch innych członków RSF zostało aresztowanych za próbę udaremnienia zapalenia ognia olimpijskiego. 7 kwietnia, kiedy przez Paryż miał być ów ogień niesiony, na jego trasie pojawiły się banery z kołami olimpijskimi w kształcie kajdanek i napisem Pekin 2008 a na szczycie katedry Notre-Dame pojawiły się flagi: tybetańska i ta z kajdankami.

REKLAMA

W przeddzień otwarcia Igrzysk przez Paryż przeszła demonstracja, która zaczęła się na Champs-Elysees, pod Domem Fouqeta, a zakończyła pod chińską ambasadą. W samym Pekinie, 8 sierpnia o godzinie 8:08, wyemitowano w radiu piracki program, przygotowany przez Emiliena Jubineau’a i dziennikarzy RSF, w którym piętnowano represje wobec przeciwników reżimu.

9 października ukazała się książka Ménarda Des libertés et autres chinoiseries (Wolność i inne Chiny), w której opisuje całą kampanię przeciwko bojkotowi Igrzysk i kulisy tajnych negocjacji w tej sprawie. Ta książka to także zjadliwy esej na temat prasy, praw człowieka i tchórzostwa klasy politycznej. 

Nowe twarze, nowe zadania. Jawne źródła finansów


Po kampani Pekin 2008, 26 września 2008 roku Robert Ménard zrezygnował z pełnionej funkcji. Poświęciłem Reporterom bez Granic 23 lata i nadal będę odgrywał swoją rolę w ich walce. Podjąłem tę decyzję, kiedy dla Reporterów bez Granic wszystko układa się dobrze: nasza organizacja nigdy nie była tak obecna na świecie. Zespoły, rozgłos i baza finansowa zapewniają jej niezależność i efektywność. Udowadnia to dzień po dniu.

Ménard został honorowym prezesem organizacji, a po odejściu z RSF podjął pracę jako dyrektor Doha Center for Freedom of Information w Katarze. Jego miejsce w Reporters Sans Frontières zajął 35-letni Jean-François Julliard, który w RSF pracował od 1998 roku. Wraz ze zmianą sekretarza generalnego zmieniły się osoby na innych stanowiskach:

  • Dominique Gerbaud został prezesem francuskiej sekcji RSF
  • Daniel Junqua i Fabrice Drouelle, wiceprezesi
  • Jean-Michel Boissier, skarbnik
  • Alain Mingham, Gervais Nitcheu i Jacqueline Papet - członkowie zarządu

Zmienił się także sposób i zakres działalności organizacji. Do listy zadań dopisano monitorowanie przypadków łamania prawa przez państwa rozwinięte, w tym i Francję. Powołany został komitet doradczy do spraw etyki zawodu. Jean-François Julliard zdecydował, że jednym z pierwszych zadań do realizacji na stanowisku szefa RSF będzie odbudowa więzi między organizacją a francuskimi dziennikarzami a w tym:

  • powrót do podstaw “mandatu”RFS: obrony wolności wypowiedzi i informowania,
  • prosta komunikacja,
  • częstsze korzystanie z internetu i blogów,
  • akcje bez przemocy.

Dużym problemem dla wielu oponentów RSF było i jest nadal jego finansowanie. Nowy sekretarz generalny przedstawił raport o wpływach organizacji za rok 2006, z którego wynikało:

  • 58% to dochód ze sprzedaży książek,kalendarzy i akcji na rzecz RSF,
  • 15% pochodziło z Parlamentu Europejskiego,
  • 10% dawał rząd Francji,
  •  9% to darowizny i składki członkowskie,
  • 9% objął sponsoring (prywatne fundacje).

Taki lub przybliżony podział dochodów jest i obecnie, a raporty finansowe organizacji za każdy rok przedstawiane są na stronie internetowej. W 2008 roku budżet wyniósł blisko 4 miliony euro. Przeciwnicy organizacji zarzucili jej, że tylko 2,5% z tej sumy przeznaczane jest na obronę afrykańskich i kubańskich dziennikarzy (Marie-Christine Tabet, Figaro).

Rysa na honorze i kolejne wyzwania


W 2012 roku RSF przeżyło duże problemy finansowe, z których udało mu się wyjść dopiero w 2019 roku dzięki dotacjom publicznym. Nowy zarząd musiał zmierzyć się także z takimi problemami jak rysa na honorze. Jeszcze za czasów Ménarda 12 marca 2008 roku RSF zorganizowało przy udziale UNESCO Journée pour la liberté sur internet (Dzień Wolności w internecie) w obronie blogerów na całym świecie. W ostatniej chwili UNESCO wycofało się z tej akcji,  twierdząc że pewne elementy zostały przedstawione przez RSF bez naszej wiedzy, co by sugerowało na popieranie przez nas tych informacji.

REKLAMA

Cztery lata później miał miejsce kolejny konflikt z UNESCO. Na wniosek Wenezueli popieranej przez Peru skreślono RSF z listy organizacji pozarządowych, dopuszczonych do statusu stowarzyszenia za metody niezgodne z wartościami jakich broni UNESCO w dziedzinie dziennikarstwa. Organizacja nie zgodziła się z takim postanowieniem i wniosła odwołanie, ale pozostała na prawach konsultanta.

6 maja 2014 roku, na stronie Le Club de Mediapart ukazał się tekst doktora studiów iberyjskich i latynoamerykańskich, a także blogera Salima Lamraniego 25 vérités sur Reporters Sans Frontières (25 prawd o Reporterach bez granic) gdzie autor udowadnia, że nie taki ten cukierek słodki jak się wszystkim wydaje. Francuska organizacja twierdzi, że broni jedynie wolności prasy. W rzeczywistości, za tą szlachetną fasadą kryje się bardzo konkretny program polityczny

Jedni krytykowali,rozliczali i wykluczyli inni chwalili i nagradzali. Na przestrzeni 2008 i 2009 roku RSF otrzymało trzy prestiżowe nagrody:

  • Kahlil Gibran Award for Institutional Excellence, przyznawaną przez Arab American Institute Foundation
  • Human Dignity Award Rolanda Bergera 
  • Médaille Charlemagne dla mediów europejskich

Nowy zarząd i sekretarz generalny Julliard mieli do dyspozycji w tym czasie 25-osobową ekipę w paryskiej centrali, w planach biuro w Tunisie (otwarte w październiku 2011), około 100 korespondentów na całym świecie i kilka problemów do załatwienia:

  • śledztwo w sprawie morderstwa dziennikarki Nowej Gaziety Anastazji Baburowej i obrońcy praw człowieka Stanisława Markiełowa w Moskwie (styczeń 2009),
  • raport w sprawie bezpieczeństwa meksykańskiej prasy (wrzesień 2009),
  • raport śledczy po klęsce talibów w Pakistanie (luty 2010),
  • forum w San Francisco Journalisme en débat (Dziennikarstwo w debacie, 7-8 maja 2010),
  • misja La tentation du contrôle (Pokusa kontrol, Ukraina,19-21 lipca 2010) ,
  • raport śledczy w sprawie kurdyjskich mediów (listopad 2010),
  • przestępczość zorganizowana a kontrola informacji (luty 2011),
  • narodziny wolnych mediów w Libii (czerwiec 2011),
  • raport śledczy w języku francuskim, angielskim i arabskim na temat stanu wolności informacji w Sudanie Południowym (lipiec 2012)

Jubileusz. 25 lat Reporterów Bez Granic


To tylko niektóre z wielu problemów, które miał do ogarnięcia Jean-François Julliard. 23 września 2010 roku poprowadził w Hôtel de Ville w Paryżu obchody 25-lecia organizacji.Wraz z Narodowym Instytutem Audiowizualnym, z którym współpracuje po dziś dzień, przygotowane zostały cztery filmy, cztery ważne etapy w historii RSF:

  • 1989, czteroletnia organizacja zaczyna odnosić sukcesy
  • 1998, nielegalny protest, który ma zwrócić uwagę głów państw zebranych w Paryżu na los dziennikarzy w niektórych krajach
  • 2003, obrona dwóch dziennikarzy: Francuza Vincenta Raynauda, i Belga Thierry`ego Falise`a, skazanych w Laosie na 15 lat więzienia za utrudnianie funkcjonowania organów władzy publicznej oraz posiadanie broni a faktycznie za opowiedzenie o górskiej społeczności Hmong, mniejszości dyskryminowanej i znienawidzonej przez władze komunistyczne
  • 2009, 3 czerwca RSF zorganizowało w Paryżu manifestację z okazji 20 rocznicy rozprawy z wiosną 1989 roku w Pekinie. 

Z okazji tak zacnego jubileuszu tygodnik społeczno-polityczny Le Nouvel Observateur oddał swoje szpalty dziennikarzom RSF a we współpracy z agencją Magnum Photos przygotowany został album fotograficzny 101 zdjęć z Magnum Photos dla wolności prasy.

REKLAMA

Robert Badinter, były przewodniczący Rady Konstytucyjnej wyjaśnił skąd taki tytuł: Dlaczego 101? Wybór jest symboliczny. 101 zdjęcie pokazuje “zepsutą drogę na Haiti po trzęsieniu ziemi na początku tego roku”. Chcieliśmy dodać to zdjęcie, ponieważ Reporterzy bez Granic byli zawsze obecni w tym kraju. Tak więc ten piękny album, którego przedmowę uważam za zaszczyt, jest podwójnie cenny: dzięki wyjątkowej jakości artystycznej i historycznej zebranych dzieł; i dlatego, że te zdjęcia świadczą o talencie i odwadze tych reporterów dla których nie ma wolności bez wolności prasy.

Kwartalnik zamiast listów


Zimą 2012 (taka data obowiązuje) ukazał się pierwszy numer kwartalnika Libre Cours (Wolny kurs). Do tej pory ukazywał się biuletyn Courrier de Reporters sans frontières (List od Reporterów bez granic). Nowa pozycja to magazyn na wysokim poziomie i wydawniczym i w treściach. Jak pisze w artykule redakcyjnym Dominique Gerbaud, prezydent RSF: Ten magazyn jest bardziej radosny niż odcinek wypłaty. Wygląda świetnie. Jaśniejszy, bardziej czytelny, bardziej ilustrowany, bardziej interaktywny, zwięzły, przyjemniejszy w czytaniu…i użyteczny…Będzie istotnym ogniwem łączącym stowarzyszenie z jego członkami i darczyńcami. Miejscem wymiany poglądów i propozycji.

W tym samym artykule Gerbaud poinformował o pierwszym w historii RSF raporcie o wolności prasy we Francji i o odejściu Jeana-François Julliarda.

W lipcu 2012 roku Julliard przekazał oficjalnie stery RSF w ręce kolejnego sekretarza generalnego, którym został Christophe Deloire. Deloire był reporterem śledczym francuskiego magazynu informacyjnego Le Point. Kierował też jedną z wiodących francuskich szkół dziennikarskich CFJ. Z zespołem, współpracownikami, korespondentami i wszystkimi zainteresowanymi przywitał się na łamach trzeciego numeru Libre Cours- Lato.

W swoim artykule redakcyjnym pisał tak: To od nas, „synów i córek założycieli”, zależy wniesienie nowych idei, podjęcie nowych działań i pokazanie lojalności, która nie polega na naśladowaniu przeszłość a na przedłużaniu trajektorii aby zagwarantować nam przyszłość w służbie wolności informacji, bez której nie ma postępów politycznych, ekonomicznych i społecznych ani żadnej emancypacji umysłów

Pracy nowy sekretarz generalny miał sporo, bo w planach jeszcze na 2012 rok były nie tylko dwa kolejne albumy 100 zdjęć, ale też międzynarodowa konferencja w Poitiers (9 października), uruchomienie nowej strony internetowej wefightcensorship.org (27 listopada), na której pojawią się ocenzurowane i zbanowane teksty dziennikarzy z różnych krajów, a także przygotowanie światowego rankingu prasy, który miał się ukazać w styczniu 2013 roku.

Deloire przejął organizację o której sam mówił: Jest niewiarygodnie sprawna – z dziesięcioma biurami i oddziałami za granicą oraz korespondentami w 150 krajach. Organizacja która błaga, protestuje, pomaga, wspiera, finansuje, oferuje i doradza.

REKLAMA

Swoją fachowość i determinację pokazywał Deloire na każdym kroku. Wśród jego sukcesów jest ten z 27 maja 2015 roku. Sekretarz generalny przemawiał na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie Rada przyjęła jednogłośnie rezolucję w sprawie ochrony dziennikarzy w konfliktach zbrojnych. Rezolucja 2222/2015 jako pierwsza w historii odnosi się do wolności słowa, tak jak zapisano w artykule 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Istotne jest - powiedział w swoim przemówieniu Deloire - aby Rada Bezpieczeństwa nadal traktowała ochronę dziennikarzy jako priorytet i aby rozszerzyła zakres ochrony zarówno na dziennikarzy nieprofesjonalnych, jak i zawodowych, tak w czasie pokoju, jak i wojny. Większość dziennikarzy, ginie w krajach, o których mówi się, że są “pokojowe”, krajach, w których najbardziej przerażające nadużycia są popełniane przez rządowych zbirów..

Zwalczanie internetowej cenzury


W tym samym roku,12 marca ruszyła operacja Collateral Freedom (Wolność Poboczna), która ma na celu zwalczanie cenzury i odblokowanie mediów internetowych. Z tej okazji udało się odblokować aż 11 stron. Akcja, która wciąż trwa, ułatwia dostęp poprzez strony lustrzane do 80 zablokowanych stron w 24 krajach w tym w Rosji, Białorusi, Chinach i kilku krajach afrykańskich, jak Togo czy Mali (dane z 2023 roku). 

Na stronie RSF Christophe Deloire napisał: Dostęp do informacji online pogarsza się na całym świecie, zwłaszcza w krajach autorytarnych, na czele z Rosją i Chinami. Tworzenie witryn lustrzanych uzupełnia gamę rozwiązań dostarczanych przez RSF w zakresie dostępu do informacji online i umożliwienia mediom szybkiego ponownego łączenia się z odbiorcami.

30 szokujących plakatów na 30-lecie Reporterów


W 2015 roku obchodzono jubileusz 30-lecia organizacji. Z tej okazji, 3 maja, na Placu Republiki zorganizowano koncert. Oprócz święta RSF był jeszcze drugi powód tego spotkania. Cztery miesiące wcześniej miał miejsce krwawy zamach na redakcję satyrycznego magazynu Charlie Hebdo, w którym zginęło 17 osób. Szacuje się,że hołd zamordowanym oddało blisko 15 tysięcy osób. W uroczystości wzięło udział wielu francuskich artystów.

Jeśli tu stoicie, to po to, by bronić historii tego kraju, praw człowieka, które zaczynają się przede wszystkim od wolności słowa - powiedział ze sceny Patrick Pelloux, felietonista Charlie Hebdo, a Christophe Deloire dodał: bez wolności prasy nie może być opozycji i żadnej wolności w ogóle.

Wśród wielu uroczystości i urodzinowych wydawnictw znalazł się ranking 30 najbardziej szokujących plakatów, wypuszczanych na rynek przez RSF. Po raz pierwszy mieszkańców Paryża zaskoczyły drastyczne plakaty zabitych dziennikarzy, autorstwa Christine Ockrent, w 2003 roku. Potem były różne akcje i kampanie, jak ta w 2009 roku L`encre devrait couler partout où le sang coule (Atrament powinien płynąć tam, gdzie płynie krew) czy Predator,czyli drapieżcy prasy z 2010 roku.  Poprzez plakaty, które są bardzo drastyczne, organizacja chce zwrócić uwagę świata na problem, który nie zanika a narasta.

Dzień Walki z Bezkarnością za Zbrodnie Przeciwko Dziennikarzom


Kolejne lata przyniosły kolejne akcje,raporty i protesty. Na świecie dzieje się dużo złego a media o tym mówią. Nie wszystkim to się podoba. Tylko w 2016 roku więzionych było 348 dziennikarzy, a prym wiodła Turcja (lipcowy zamach stanu). Rok później zginęło 65 dziennikarzy. Źle się działo w Ukrainie (protesty na Majdanie), w chorwackiej telewizji i algierskiej prasie. Na maleńkiej Malcie w zamachu zginęła dziennikarka śledcza Daphne Caruana Galizia (16 października 2017), a w Meksyku dziennikarze znikają jak kamfora (raport z 28 sierpnia 2018).

REKLAMA

Aby upamiętnić wszystkich zamordowanych i zaginionych dziennikarzy, 2 listopada ogłoszony został Międzynarodowym Dniem Walki z Bezkarnością za Zbrodnie Przeciwko Dziennikarzom. Dzień wcześniej, 1 listopada 2018 roku, na prośbę Christophe Deloire i RSF władze Paryża, o 18:30 na minutę wygasiły wszystkie światła na wieży Eiffla, a dziennikarze zebrani na Place de Varsovie oddali hołd swoim kolegom. W swoim przemówieniu Deloire powiedział:

Pogrążając Wieżę Eiffla w czerni, kolorze żałoby, oddajemy hołd naszym zamordowanym kolegom, a zapalające się światła mówią tym, którzy zabijają dziennikarzy, że prędzej czy później musi zostać wymierzona sprawiedliwość

Cztery dni później, 5 listopada, z inicjatywy RSF powstała Komisja Informacji i Demokracji, złożona z 25 osób z 18 krajów. Komisja opublikowała Międzynarodową Deklarację w sprawie Informacji i Demokracji, która określa podstawowe zasady rządzące globalną przestrzenią informacji i komunikacji.

W tym samym miesiącu odbywało się Paryskie Forum Pokojowe, na którym 12 szefów państw i rządów zobowiązało się do rozpoczęcia procesu politycznego w oparciu o Deklarację.

Dziennikarskie zaufanie i czasy pandemii


Rok 2019 przyniósł kolejny projekt. RSF uruchomiło Journalism Trust Initiative-JTI (Inicjatywa Zaufania Dziennikarskiego), która ma na celu stworzenie zdrowszej przestrzeni informacyjnej. Opracowuje i wdraża wskaźniki wiarygodności dziennikarstwa, promując i nagradzając w ten sposób przestrzeganie norm i etyki zawodowej. Partnerami tego projektu byli i są:

  • European Broadcasting Union (EBU),
  • Agence France Presse (AFP),
  • Global Editors Network (GEN).

350 mediów z różnych krajów zobowiązało się do przyjęcia standardów przejrzystości JTI, a sam projekt poparło i podpisało 11 z 47 przedstawicieli rządów. Akt ten miał miejsce 22 września 2019 roku, podczas Międzynarodowego Szczytu na rzecz Informacji i Demokracji, który odbył się przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. 

Kiedy rok później ogłoszono pandemię COVID-19 problem uwięzionych dziennikarzy stał się dla RSF jeszcze większym przyczynkiem do działania. Wiele rządów wykorzystywało ten stan do represji w stosunku do osadzonych dziennikarzy: Sayed Shehta (Egipt), Siddique Kappan (Indie), Amadou Vamoulke (Kamerun), Hopewell Chin’ono (Zimbabwe) czy NadaSabouri (Iran), to tylko niektórzy reporterzy o których upomniało się RSF.

Pandemia okazała się też tematem tabu, za nagłaśnianie którego dziennikarze trafili do więzień, tak jak w Kambodży, Kazachstanie, Chinach, Bangladeszu, Liberii, Algerii, Tanzanii czy Indiach. W Europie na celowniku RSF znalazły się Węgry i Viktor Orbàn oraz Białoruś i Aleksandr Łukaszenka. Za nagonkę na dziennikarza Blaža Zgagi, któremu utrudniano nagłośnienie informacji na temat pandemii, gromy posypały się na słoweński rząd.

REKLAMA

Choć tak jak cały świat, RSF przeszło na pracę zdalną, nie zaprzestano petycji, próśb czy po prostu informacji. W marcu 2020 roku uruchomiono program L`Observatoire 19 (Obserwatorium 19),który miał za zadanie:

  • ocenić wpływ pandemii na dziennikarstwo,
  • dokumentować cenzurę państwową,
  • badać celową dezinformację pod kątem prawa do rzetelnej informacji,
  • starać się dostarczać rekomendacji promujących praktykę dziennikarską.

W walce z cenzurą pomaga... gra Minecraft


W tym samym mniej więcej czasie RSF wykorzystało platformę internetową do gry wideo Minecraft. W jej zasobach powstała biblioteka z zakazanymi i ocenzurowanymi artykułami i książkami przeznaczona głównie dla odbiorców Arabii Saudyjskiej, Wietnamu, Chin, Rosji czy Meksyku. Teksty, można czytać ale nie można ich modyfikować.

Pod koniec roku, zmęczeni obostrzeniami i restrykcjami ludzie wyszli na ulice w ramach protestów. Główną niepopularną grupą obok własnych rządów byli dziennikarze. W Niemczech, tylko w Lipsku podczas jednej demonstracji (7 listopada 2020) zaatakowano 43 reporterów i kamerzystów. To samo spotkało kilku dziennikarzy i fotoreporterów we Włoszech (Palermo, Bolonia, Genua), w Austrii a także w Holandii.

Ledwo świat w miarę uporał się z pandemią, wybuchła wojna w Ukrainie.RSF silnie udziela się w tej kwestii. Już w marcu 2022 roku udowodniono, że Rosjanie specjalnie niszczą wieże radiowo-telewizyjne, o czym został poinformowany Międzynarodowy Trybunał Karny. W prasie francuskiej ukazały się komunikaty takiej treści: Co najmniej trzy inne wieże telewizyjne (obok Kijowa) były celem bombardowań w Korosteniu, Łysyczańsku i Charkowie, a dwie anteny nadawcze przestały nadawać po przejęciu nad nimi kontroli przez rosyjskie wojsko w Melitopolu i Chersoniu. Celowe bombardowanie wielu elementów infrastruktury medialnej, takich jak anteny telewizyjne, stanowi zbrodnię wojenną i pokazuje skalę rozpoczętej przez Putina ofensywy przeciwko prawu do informacji.

Blokada informacyjna w Rosji i Białorusi, utrudnianie pracy ukraińskim dziennikarzom i ich mordowanie to tylko kropla w morzu problemów narastających w tamtym regionie. Od 24 maja do 3 czerwca RSF zorganizowało misję rozpoznawczą w Ukrainie, w wyniku której powstał raport informujący, że ukraiński dziennikarz Maks Levin i jego współpracownik zostali torturowani i zamordowani przez Rosjan 13 marca 2022 roku.

Nieznane są losy uprowadzonego przez Rosjan 3 marca 2022 roku dziennikarza Dymitro Khyliuka, a 26 kwietnia 2023 roku zginął z rąk rosyjskiego snajpera Bohdan Bitik. Był dziewiątym ukraińskim dziennikarzem, który zginął od początku inwazji Rosji.

Choć wojna w Ukrainie przysłoniła inne problemy świata, to przecież one nie zniknęły. Wiele rządów wykorzystało ten moment aby rozprawić się z niechcianymi problemami na swoich podwórkach. Przodują w tym Chiny ale i w Wietnamie czy Algerii nie jest lepiej.

REKLAMA

RSF nie przestaje walczyć. Dziś w tej międzynarodowej organizacji działa 134 korespondentów na całym świecie. Głównym dyrygentem jest nadal Christophe Deloire, prezydentem Pierre Haski a szefem sekcji międzynarodowej Michael Rediske (Niemcy). RSF posiada też Radę Emerytów, której członkowie swoimi stanowiskami i działaniami, ucieleśniają walkę o wolność informacji i obronę praw człowieka. Zasiada w niej 15 dziennikarzy z całego świata, a wśród nich polski dziennikarz Adam Michnik.

Organizacja jest podzielona na pięć głównych działów:

  • pomoc i rzecznictwo 
  • produkcje 
  • zasoby i rozwój 
  • międzynarodowa koordynacja 
  • kampanie i operacje

A jej misją było i jest nadal: działać na rzecz wolności, pluralizmu i niezależności dziennikarstwa oraz bronić tych, którzy wyznają te zasady.


Kalendarium Reporterów Bez Granic:


  • 1985, czerwiec - powołano organizację Reporterzy bez granic (RSF)
  • 1987, maj - powstaje Obserwatorium Wolności Prasy
  • 1987,15 października - oficjalna siedziba RSF w Paryżu
  • 1988,12-13 października - pierwsze międzynarodowe sympozjum
  • 1989 - pierwszy katalog informacyjny
  • 1989, 1 stycznia - ukazał się Światowy Atlas Swobód
  • 1989, czerwiec - Obserwatorium Wolności Prasy i RSF łączą się w jedną organizację
  • 1989, 3 sierpnia - rusza pierwszy zagraniczny oddział RSF(Hiszpania)
  • 1989, 25 października - pierwszy projekt sponsoringu na rzecz uwięzionych dziennikarzy
  • 1990, kwiecień - międzynarodowe sympozjum na temat etyki dziennikarskiej
  • 1991, 20 kwietnia - pierwszy Roczny Raport o Wolności Prasy
  • 1992 - nagroda Lorenzo Natali dla RSF przyznana przez Komisję Europejską
  • 1992 - RSF ustanawia swoja Nagrodę Wolności Prasy
  • 1993 - Zgromadzenie Ogólne ONZ proklamowało Światowy Dzień Wolności Prasy, który przypadać będzie na 3 maja 
  • 1993, kwiecień - pierwsza edycja albumu 100 zdjęć dla wolności prasy
  • 1993, 20 października - pierwszy klip reklamowy RSF
  • 1994 - pierwsza strona internetowa
  • 1995 - RSF uznane zostało za międzynarodową organizację non-profit
  • 1998 - nielegalny protest w Paryżu w trakcie spotkania szefów rządów 
  • 2001 - powstaje francuska sieć Damocles
  • 2003 - premiera strony Toolbox z poradami prawnymi dla dziennikarzy
  • 2005 - Nagroda im.Sacharowa przyznana przez Parlament Europejski
  • 2007 - międzynarodowa akcja protestacyjna Pekin 2008
  • 2010 - 25-lecie RSF
  • 2012, zima - pierwszy numer kwartalnika Libre Cours
  • 2012, 27 listopada - start strony internetowej wefightcensorship.org z ocenzurowanymi i zbanowanymi tekstami
  • 2015, 12 marca - ruszyła operacja Collateral Freedom mająca na celu zwalczanie cenzury i odblokowywanie mediów internetowych
  • 2015, 27 maja - przyjęcie przez ONZ rezolucji 2222/2015 o ochronie dziennikarzy w konfliktach zbrojnych
  • 2018, 1 listopada - na cześć wszystkich pomordowanych i zaginionych dziennikarzy o 18:30 zgaszono światła na wieży Eiffla a 2 listopada ogłoszono Międzynarodowym Dniem Walki z Bezkarnością za Zbrodnie przeciw Dziennikarzom
  • 2018, 5 listopada - powstaje Komisja Informacji i Demokracji
  • 2019, 22 września - powołanie Inicjatywy Zaufania Dziennikarskiego(JTI)
  • 2020, marzec - RSF uruchomił program L’Observatoire 19,związany z pandemią COVID-19
  • 2020, marzec wykorzystanie platformy internetowej do gry Minecraft do umieszczenia w niej biblioteki zakazanych i ocenzurowanych artykułów
  • 2022, 24 maja-3 czerwca - misja na Ukrainie

źródła:

  • https://www.lemonde.fr/archives/article/1989/05/16/a-montpellier-l-observatoire-pour-la-liberte-de-la-presse_4141917_1819218.html
  • https://rsf.org/en/how-rsf-invented-world-press-freedom-day-20-april-1991
  • https://perspective.usherbrooke.ca/bilan/servlet/BMEve/1821
  • http://historiajednejfotografii.blogspot.com/2013/06/timisoara-1989.html
  • https://www.dw.com/pl/nagroda-reporter%C3%B3w-bez-granic-dla-tomasza-pi%C4%85tka/a-41284733
  • https://fr.wikipedia.org/wiki/Reporters_sans_fronti%C3%A8res
  • https://rsf.org/fr/qui-sommes-nous
  • https://annuaire-entreprises.data.gouv.fr/justificatif/343684221
  • https://api.avis-situation-sirene.insee.fr/identification/pdf/34368422100041
  • http://www.observatoire-humanitaire.org/en/index.php?page=fiche-ong.php&part=historique&chapitre=396&id=33
  • https://www.britannica.com/topic/Reporters-Without-Borders
  • https://perspective.usherbrooke.ca/bilan/servlet/BMEve/1821
  • https://www.clemi.fr/fr/ressources/nos-ressources-pedagogiques/ressources-pedagogiques/reporters-sans-frontieres-pour-la-liberte-de-linformation.html
  • https://blogs.mediapart.fr/pizzicalaluna/blog/060514/25-verites-sur-reporters-sans-frontieres
  • https://www.acrimed.org/Le-prix-de-l-independance-a-RSF
  • https://leblogphoto.phox.fr/100-photos-pour-la-liberte-de-presse-30-ans-dalbums/
  • https://www.stern.de/gesellschaft/henri-nannen-preis-2009-nervensaege-im-dienst-der-demokratie-3560758.html
  • https://www.ina.fr/ina-eclaire-actu/video/cab93067344/clip-de-reporters-sans-frontieres
  • https://www.francetvinfo.fr/elections/municipales/de-rsf-au-fn-le-parcours-tortueux-de-robert-menard_336306.html
  • https://www.oujdacity.net/regional-article-9256-fr.html
  • https://www.lesinfluences.fr/2011/04/26/jean-francois-julliard-reporter/
  • https://www.slate.fr/story/27723/rsf-25-ans-en-images
  • https://www.nouvelobs.com/medias/20100429.OBS3212/reporters-sans-frontieres-a-25-ans.html
  • https://toutelaculture.com/arts/rsf-fete-ses-25-ans-aux-cotes-de-magnum-photos/
  • https://www.coe.int/en/web/world-forum-democracy/speakers-2021/-/asset_publisher/JTQ3V5aITSo7/content/deloire-christop-2?inheritRedirect=false&redirect=https%3A%2F%2Fwww.coe.int%2Fen%2Fweb%2Fworld-forum-democracy%2Fspeakers-2021%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_JTQ3V5aITSo7%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-4%26p_p_col_pos%3D1%26p_p_col_count%3D2
  • https://rsf.org/en/rwb-launches-we-fight-censorship-website
  • https://www.topito.com/top-30-des-affiches-chocs-de-reporters-sans-frontieres
  • https://www.linternaute.com/actualite/photographes/1027409-12-affiches-chocs-de-reporters-sans-frontieres/1027419-les-predateurs-de-la-presse
  • https://france3-regions.francetvinfo.fr/occitanie/herault/montpellier-metropole/montpellier/reporters-frontieres-cree-montpellier-1985-fete-ses-30-ans-717981.html
  • https://www.clemi.fr/fr/ressources/nos-ressources-pedagogiques/ressources-pedagogiques/reporters-sans-frontieres-pour-la-liberte-de-linformation.html
  • https://www.europarl.europa.eu/sakharovprize/pl/reporterzy-bez-granic-2005-r.-siedziba-w/products-details/20200331CAN54189
  • https://www.lefigaro.fr/medias/reporters-sans-frontieres-saisit-la-cour-penale-internationale-apres-la-frappe-russe-contre-la-tour-de-television-de-kiev-20220305

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn

PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Johann Voldemar Jannsen. Ojciec dziennikarstwa w Estonii

Małgorzata Dwornik
Papa Jannsen zapisał się na kartach historii swojego kraju dużymi zgłoskami. Pierwszy użył nazwy Estonia, stworzył estoński teatr, promował kulturę i język. Założył pierwsze estońskie gazety, które ukazują się do dzisiaj. Jest też autorem słów do pieśni, która po latach stała się hymnem narodowym tego kraju.

Luxemburger Wort. Historia gazety, która powstała dzięki zamieszkom

Małgorzata Dwornik
Założyciele "Słowa Luksemburga", choć wywodzili się z kręgów kościelnych, w pierwszym numerze z 23 marca 1848 roku okrzyknęli się medialnymi rewolucjonistami. Po sześciu tygodniach mieli już na pieńku z rządem i poważne problemy. A to był dopiero początek.

Ràdio Andorra. Legenda rozgłośni, witającej się w trzech językach

Małgorzata Dwornik
Od początku istnienia stacja nadająca z niewielkiego Księstwa Andory w Pirenejach była solą w oku. Najpierw Niemców, potem Francuzów i Hiszpanów. Konflikt o Ràdio Andorra doprowadził nawet do zamknięcia granicy dla... owiec. Po czterech dekadach walki, rozgłośnia znana w całej Europie i USA zamilkła. Ale czy na zawsze?

South Wales Echo. Historia walijskiego dziennika z inną wizją tabloidu

Małgorzata Dwornik
Podaj ludziom fakty zwięźle, ale upewnij się, że to fakty - taki kierunek wytyczył założonej w 1880 roku gazecie jej twórca David Duncan. South Wales Echo było wierne tej dewizie nawet wiek później, kiedy stało się tabloidem. Wyjątkowym, bo sprawy lokalne przedkładało nad pogoń za sensacją. Angażującym się aktywnie w życie regionu i akcje społeczne. A nawet tworząc własną markę piwa.

MONCAME. Agencja informacyjna z Mongolii nadawała alfabetem Morse'a

Małgorzata Dwornik
Pierwszą depeszę telegraficzną z 18 marca 1921 roku opublikowała tylko radziecka Prawda. Pierwszym krajem, który uznał ją jako oficjalne źródło informacji była w 1922 roku Republika Południowej Afryki. Znakiem rozpoznawczym mongolskiej agencji informacyjnej MONTA, dziś MONCAME, było nadawanie depesz alfabetem Morse'a.

Historia prasy polskiej w XVIII wieku

Bartłomiej Dwornik
Wszystko zaczęło się niewinnie - w 1729 pijarzy zaczęli wydawać tygodniki "Nowiny polskie" i "Relata Refero". Jeszcze w tym samym roku zmienili tytuły swoich gazet.

Vijesti. Dziennik z Czarnogóry, który nie dał się wysadzić w powietrze

Małgorzata Dwornik
W blisko 30 różnych atakach i zamachach przez 10 lat ucierpiało wielu dziennikarzy i reporterów. Mieszkańcy Podgoricy zorganizowali nawet marsz w proteście przeciwko podłożeniu bomby pod siedzibą redakcji. Bo czarnogórskie Vijesti mają opinię gazety szczerej do bólu, a to nie wszystkim się podoba.

więcej w dziale: Historia mediów

dołącz do nas

Facebook LinkedIn X Twitter Google RSS

praca w mediach

Wydawca, influencer
Whitepress Dziennikarz
oferty mediów lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich Więcej

reklama

rectangle Play
Rozlicz PIT i przekaż 1,5% na projekty fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty

zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o24