menu szukaj
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM i PSMM
zamknij

10.06.2019 Historia mediów

Daphne Caruana Galizia. Jak zginęła dziennikarka zwana "Wiedźmą"

Małgorzata Dwornik

Zdawałoby się, że niewielka Malta, która ma niespełna 500 000 mieszkańców i uchodzi za państwo turystyczne, to cichy i spokojny rejon. Jakież było zdziwienie zwolenników tej teorii, kiedy to 16 października 2017 roku, o godzinie 15:00, na przedmieściach Mosty, w Bidniji, w wyniku zamachu bombowego zginęła dziennikarka śledcza Daphne Caruana Galizia. Choć nie był to pierwszy zamach, bo od początku 2016 roku doszło na wyspie do sześciu takich ataków, to Daphne jako jedyna nie miała powiązania ze światem przestępczym. Dochodziła prawdy w kręgach politycznych i przypłaciła to życiem.

Daphne Caruana Galizia. Jak zginęła dziennikarka nazywana fot. Małgorzata Dwornik

Daphne Anne Vella urodziła się 26 sierpnia 1964 roku w Sliemie, w rodzinie maltańskiego biznesmena. Po ukończeniu szkoły podstawowej kontynuowała naukę w szkole przy klasztorze świętej Doroty w Mdinie, a następnie w kolegium świętego Aloysiusa w Birkirkara. W latach dziewięćdziesiątych studiowała na Uniwersytecie Maltańskim, na wydziale archeologii. Dyplom otrzymała w 1996 roku wraz z licencjatem z antropologii.

Daphne nie należała do “cichych i spokojnych”. Sprawy społeczne czy niesprawiedliwość były jej czułym punktem. Jako osiemnastolatka trafiła do aresztu na 48 godzin za protest pod Parlamentem Maltańskim. Policjant Angelo Farrugia, który ją aresztował nie przypuszczał wtedy, że po latach ich drogi często będą się krzyżować. Kiedy został politykiem i członkiem parlamentu nieraz musiał odpierać ataki aktywnej dziennikarki Daphne Caruana Galizia.

“Młoda buntowniczka” po tym zajściu na parę lat uspokoiła swoje emocje. W 1985 roku wyszła za mąż za prawnika Petera Caruana Galizię. Urodziła dwóch synów ale, że nie potrafiła zbyt długo usiedzieć na miejscu, zdecydowała się na pracę zawodową. Postanowiła spróbować sił jako dziennikarz. W 1987 roku została reporterką dziennika maltańskiego The Sunday Times of Malta. Przekazywanie wiadomości i relacje z dnia codziennego szybko okazało się mało satysfakcjonujące dla ambitnej młodej kobiety.

REKLAMA

Kiedy na świat przyszedł trzeci jej syn postanowiła zmienić kierunek swojej pracy. Zaczęła pisać, najpierw felietony, potem artykuły a głównym tematem były nieprawidłowości ekonomiczne i społeczne w różnych resortach i dziedzinach życia Malty. Mając 25 lat stała się popularna i rozpoznawalna, choć na początku tej drogi wielu zastanawiało się czy faktycznie jest autorką drukowanych tekstów. Miała przejrzysty, czytelny i dosadny styl. Pisała otwarcie nic nie “owijając w bawełnę”. Mówiła, że nie bierze więźniów a strzela by zabić. Przez pierwsze dwa lata (1990-1992) pracy felietonistki, głównym jej celem była Partia Pracy i nadużycia w jej szeregach. Skorumpowani ministrowie jak Lorry Sant ,stali się celem jej dociekań, a że była bardzo skrupulatna w tym co robiła, okrzyknięto ją dziennikarzem śledczym a jej nazwisko pojawiało się coraz częściej na pierwszej stronie gazety.

Od 1992 roku podjęła współpracę z drugim maltańskim dziennikiem The Malta Independent. W tym czasie wspierała Zielonych (Alternativa Demokratika) poświęcając wiele miejsca na łamach obydwóch gazet premierowi Fenechowi Adami, jego poglądom i poczynaniom w sprawach ochrony środowiska.

W kręgu jej zainteresowań znalazł się sposób postępowania osób wysoko postawionych. Jej artykuły doprowadzały do bezpośredniej konfrontacji mediów z prominentami Malty, począwszy od lidera Partii Pracy Alfreda Santa i jego separacji małżeńskiej aż po zarzuty handlu narkotykami stawiane synowi dowódcy sił zbrojnych.

Jedni chwalili ją za odwagę i treści inni nienawidzili i dyskryminowali. Próbowano ją zastraszyć. W 1996 roku po raz pierwszy antagoniści posunęli się do drastycznych kroków w stosunku do jej osoby. Poderżnięto gardło jej psu i położono go na progu domu. Po pewnym czasie, kiedy Daphne nie dała za wygrana podpalono drzwi do domu w Bidniji. Zaczęły się listowne anonimy i telefoniczne pogróżki. Utwierdziło to dziennikarkę w jej poczynaniach. Dalej robiła swoje czuwając nad rodziną, bo o ich bezpieczeństwo głównie się martwiła. Mąż prawnik wspierał ją w tych poczynaniach..

Szukała w starych dokumentach spraw nierozwiązanych i zatuszowanych, gdzie na polecenie polityków “problem zamieciono pod dywan”. Kiedy w 1996 roku redaktor naczelny Times of Malta odmówił opublikowania jej artykułu na temat Guido de Marco (późniejszego prezydenta Republiki), podziękowała za pracę i przeniosła się na stałe do Independent. Tu pracowała do ostatnich swoich dni i tu wtedy wydrukowano artykuł na “drażliwy temat”.

Prowadząc swoją kolumnę, nie przerywając śledztw i kończąc studia, zaczęła Galizia przygotowywania do nowej pozycji na rynku prasowym Malty. Tym razem był to tygodnik o pięknie kraju, jego kuchni, kulturze, modzie i urodzie. Daphne kochała swój kraj i to jemu poświęciła od 2004 roku Taste.

Tygodnik był odskocznią od polityki i wszystkich maltańskich problemów w życiu Daphne. Znajomi podziwiali, że ma jeszcze czas na gotowanie i stylizację wnętrz. Miała i bardzo to lubiła. Jako redaktor naczelna stworzyła bardzo ekskluzywną pozycję, którą ceniono nie tylko na Malcie.

The Witch (wiedźma), bo tak o niej mówiono, pisała o kwiatach, obrazach i przepisach kulinarnych, zachwycając się zakątkami swojego kraju. W 2014 roku Taste połączył się z Flair, z dodatkiem weekendowym The Malta Independent i pod kierunkiem Daphne Caruana Galizia powstał miesięcznik Taste & Flair (smak i talent), który autorka prowadziła do dnia swojej śmierci. Pozycja nie tracąc nic na swoim profesjonalizmie drukowana jest nadal a jej publikacją zajęła się The Daphne Caruana Galizia Foundation.

Daphne Caruana Galizia nie osiadła na laurach. Nadal priorytetem w jej dziennikarstwie była korupcja w rządzie, przestępczość zorganizowana i dowody na pranie brudnych pieniędzy. Jej dociekliwość tworzyła kolejne wrogie grupy a atmosfera wokół jej osoby zaczęła się zagęszczać. W 2006 roku doszło do pierwszego zamachu na jej życie. Nieznani osobnicy, na tyłach domu, podpalili dwa stosy opon wypełnionych benzyną. Była druga w nocy, kiedy ogień objął tył domu i wybuch pełną siłą. Gdyby nie późny powrót najmłodszego z synów dziennikarki, ona i jej mąż na pewno zginęli by w płomieniach. Do nieszczęścia nie doszło ale zamachy powtarzały się. Niedługo potem podłożono, przez pomyłkę bombę pod samochód sąsiada. Miał na swoje nieszczęście pojazd tej samej marki co dziennikarka a szczęściem było, że nikt wtedy nie ucierpiał. Niestety dwa psy należące do rodziny Galizia przypłaciły życiem sympatię do swojej właścicielki.

W marcu 2008 roku na przekór wszystkiemu i wszystkim, Daphne znając siłę Internetu założyła blog Running Commentary. Teraz mogła dotrzeć nie tylko do maltańskich odbiorców ale do każdego kto znał angielski a operowała nim doskonale. Nieraz chwalono ją nie tylko za perfekcyjną znajomość tego języka ale i sposób posługiwania się nim. W krótkim czasie jej blog stał się jedną z najpopularniejszych stron internetowych Malty, osiągając blisko 400000 odsłon.

Start bloga miał miejsce 2 marca 2008 roku o godzinie 2:02. Pierwszy zamieszczony tam tekst miał tytuł Zero tolerancji dla korupcji i dotyczył osoby i poczynań Alfreda Santa ówczesnego lidera Partii Pracy. Komentarze pod tekstem wspierały autorkę i wyrażały uznanie za jej odwagę.

Parę dni później “dostało się” byłemu komendantowi policji Anglu Farrugia (ten sam co aresztował osienastolenią Daphne) za korupcję. Nazwała go “najciemniejsza żarówką w żyrandolu” i jeszcze niejednokrotnie powracała do jego osoby w różnych artykułach. Za ten z 15 maja 2003 roku pt. The anything goes party trafiła przed oblicze sądu, oskarżona przez Farrugię o zniesławienie. Artykuł o nim ukazał się tuż przed wyborami do władz Partii Pracy. Dziennikarka opisała swoje aresztowanie sprzed lat twierdząc,że była źle traktowana przez ówczesnego inspektora policji Farrugię. Wyrok zapadł siedem lat później. Daphne uznano za winną i zasądzono jej 1.165 euro kary. Uznała to za osobista zemstę polityka i jeszcze bardziej przyglądała się jego poczynaniom.

Nie odpuściła nawet wtedy, kiedy zmarł Dom Mintoff, premier w latach rządów brytyjskich (1955-1958) i po uzyskaniu niepodległości(1971-1984). Kontrowersyjna postać premiera nie należała do ulubieńców dziennikarki. Choć uchodził za twórcę państwa opiekuńczego to wielu miało mu za złe przyjętą pomoc od dyktatora Libii Muammara Kadafiego w 1971 roku, nacjonalizację banków, telekomunikacji i transportu.

Galizia na swoim blogu w artykule Glory, glory allelluiah… z 20 sierpnia 2012 roku pisała:
A bad man has died. There is nothing good to be said.(...). Leave it at that, and cut the cant. (Zły człowiek umarł. Nie mam nic dobrego o nim do powiedzenia. Pomijam to milczeniem)

Potem nastąpił potok niepochlebnych opini czym wprawiła w osłupienie co poniektórych swoich zwolenników. Ale jak sama mówiła ...jeńców nie brała, co w sercu to na języku:
…”To jest człowiek, bez którego moje życie i życie ludzi wokół mnie byłoby zupełnie inne. Malta byłaby zupełnie inna. Byłoby o wiele lepiej... Dom Mintoff był przerażający i nienawistny, absolutny socjopata, maltański Muammar Kaddafi, i nie bądźmy obłudni i nie udawajmy, że jest inaczej…

Pod tym tekstem pojawiło się 1860 komentarzy, począwszy od poparcia skończywszy na groźbach typu: ...mam nadzieję,że ty też umrzesz...obyś zgniła w piekle, na co zasługują wszystkie czarownice...i jeszcze gorsze. Wymiana poglądów pod artykułem skończyła się w lutym 2013 roku.

Prawie każdy tekst umieszczony na blogu dziennikarki wywoływał ogólno narodowa dyskusję. Atakowani politycy oskarżali ją o zniesławienie i odwoływali się do sądu. Dostawała coraz więcej pogróżek, większość oczywiście anonimowych.

Daphne Caruana Galizia była zdecydowaną przeciwniczką reżimów totalitarnych w świecie arabskim. Kiedy w lutym 2011 roku w Libii wybuchły zamieszki, zorganizowała demonstrację przed ambasadą Libii w Attardzie. Na blogu 21 lutego napisała:
Libijscy przyjaciele poprosili mnie o opublikowanie tego powiadomienia. Protest przed ambasadą Libii w Attard będzie dziś od 11.00 do 14.00, aby potępić masakry niewinnych cywilów przez reżim Kaddafiego. Jest to prośba do wszystkich, którzy cenią życie ludzkie i przestrzeganie praw człowieka i godności. Nie musisz być Libijczykiem, żeby tam pojechać.

8 marca 2013 roku, o godzinie 21:30 do drzwi domu państw Galizia, zapukała policja. Wraz z dwoma inspektorami Wydziału Zabójstw i Departamentu Śledczego była obowiązkowo policjantka, bo przyszli aresztować kobietę - Daphne Caruana Galizia. Mieli nakaz wydany i podpisany przez sędziego na wniosek komisarza policji. Powód - zakłócenie ciszy przedwyborczej, czyli tak zwanego Dnia Refleksji. Rozkaz brzmiał: dostarczyć do CID (Departament Dochodzeń Kryminalnych)we Florinie. Kiedy odmówiła, zaczęły się pertraktacje i słowne z domownikami(mąż był prawnikiem) i telefoniczne ze zwierzchnikami. W tym czasie rodzina zawiadomiła reportera Lou Bondi i Telewizję Maltańską , którzy sprawnie dotarli do Bidniji. W blasku fleszy wypracowano kompromis; Daphne pojedzie na komisariat w Moście i tam zostanie przesłuchana.”Podejrzaną” odwiózł mąż a przesłuchanie trwało dwie godziny. W jego trakcie okazało się, że chodzi o post z godziny 19 gdzie zamieściła “oskarżona” trzy filmy z kandydatem na premiera Josephem Muscatem. Filmiki nie były pochlebstwem a wręcz odwrotnie a w całym zamieszaniu chodziło tylko o odcięcie dziennikarki od mediów i możliwości komentarzy.

Już o 6 rano na blogu Running Commentary pojawił się opis całego zajścia, poparty filmem Telewizji Maltańskiej (program Where’s Everybody) i zdjęciami Bondi. Pierwszy komentarz był o 7:00 rano a łącznie wypowiedziało się 393 osób.Tym razem głosy poparcia dla dziennikarki brzmiały zgodnie. Mimo zastraszania, aresztowań czy blokowania kont, Daphne Caruana Galizia nie prosiła o ochronę uważając, że policja jest na usługach skorumpowanych polityków i jej nie pomoże. Choć zagrożenie było duże, starała się żyć normalnie, prowadzić dom, spotykać się ze znajomymi.

W Taste & Flair promowała potrawy i napoje z arbuza, reklamowała targ rybny w Bari dokumentując go własnymi zdjęciami lub opisując helsiński targ i zakupy na nim (T&F sierpień 2015). Zapewniała, że zima nie musi być smutną porą roku wystarczy sięgnąć po herbatę zaparzoną w oryginalnym dzbanuszku a wodne ogrody są wspaniałą ozdobą krajobrazu (T&F luty 2016).

Na łamach The Malta Independent opisywała Galizia tragedię, która wydarzyła się na Dingli Cliffs 19 marca 2014 roku. Związek nauczyciela i piętnastoletniej uczennicy, zakończony jej samobójstwem wywołał sporo emocji w społeczeństwie (artykuł z 27 marca 2014 roku). W styczniu 2015 roku w artykule The salutary lesson of the passenger pigeon występowała w obronie gołębia pocztowego a w numerze z 15 maja 2015 roku, z okazji Dnia Matki, pisała o zakonnicach z Angela House, które matkuję 32 sierotom.

REKLAMA

Tematy niezwiązane z polityką i całą jej otoczką były odskocznią i relaksem dla Daphne. Kiedy jej przyjaciółka Simone Camilleri zapytała po co nadal pisze o korupcji, po co naraża się na obelgi i pozwy, Daphne ...z uśmiechem wzruszyła ramionami i powiedziała, że ​​czuje się zmuszona do pisania, ponieważ jest przekonana, że Malta zasługuje na coś lepszego (Times of Malta 16.X.2018). Mówiła też:.... że ktoś będzie musiał zawrzeć polisę na moje życie, zanim zamilknę „Podświadomie wiedziała, że ​​to jedyny sposób, w jaki zostanie uciszona” powiedział jej mąż. (The Guardian, 17 kwietnia 2018).

Przez kolejne lata od wyborów w 2013 roku, kiedy to Joseph Muscat został premierem, dociekliwa dziennikarka wzmogła swoje obserwacje i śledztwa w stosunku do nowego rządu i jego ministrów. Nigdy nie ukrywała, że jest zwolenniczką Partii Narodowej ale jeśli odkryła jakieś niedociągnięcia na jej polu była równie bezlitosna co dla jej konkurentów. Przekonał się o tym Adrian Delia, od 2017 roku lider PN , kiedy to dziennikarka oskarżyła go o pranie brudnych pieniędzy.

Daphne bezustannie broniła praw kobiet. Bolał ją problem zamordowanych kobiet w wyniku przemocy domowej, co stanowi 25% wszystkich przypadków tragicznych śmierci na Malcie(blog z 27 listopada 2015 roku) a z dozą humoru i sarkazmu informowała, że w 2015 roku pierwsza Maltanka została wreszcie inżynierem ale wszystkie kłopoty jeszcze przed nią, kiedy będzie musiała się zmagać z dyskryminacją i uprzedzeniami w miejscu pracy(blog z 4 grudnia 2015 roku).

Nie mogła zrozumieć jak można handlować obywatelstwem maltańskim. Ten kto był w stanie zapłacić 650 000 euro lub “przekazać darowiznę na rzecz instytucji “Identity Malta” jak Chińczycy, którzy nie należą przecież do UE, ten zyskiwał paszport i obywatelstwo maltańskie. Imigranci z Mali, których nie było stać na takie kwoty byli deportowani( blog z 22 marca i 16 listopada 2016 roku). Głośno mówiła, że Malta jest „piracką bazą do unikania opodatkowania”, pomagając wielonarodowym firmom w uniknięciu prawie 15 mld euro podatku.

Codziennie na blogu pojawiało się kilka informacji z dziedziny polityki, ekonomi czy spraw socjalnych. Daphne stała się źródłem informacji dla wielu gazet w Europie. The Guardian czy The Times często drukowały jej komentarze, dla nich też pisała osobiście artykuły dotyczące spektakularnych wydarzeń na Malcie.

22 lutego 2016 roku, na swoim blogu,w zakamuflowany sposób podała pierwszą wiadomość o powiązaniach polityków maltańskich z firmami w Panamie i Nowej Zelandii. “Pstryczek” dotyczył konkretnie Konrada Mizzi, ministra w rządzie Josepha Muscata. Okazało się, że Mizzi był w posiadaniu panamskiej firmy Hearnville Incorporated a jego sprawozdania finansowe mijały się z prawdą. Kilka dni później Daphne podała kolejne nazwiska związane z zagranicznymi firmami i wyprowadzaniem pieniędzy z kraju.

26 lutego pisze: Premier odmawia odpowiedzi na pytania dotyczące podejrzanych transakcji Konrada Mizzi… a dzień później: Premier przyznaje dziś,że on i Konrad Mazzi wczoraj kłamali…

Daphne Caruana Galizia nie przypuszczała wtedy,że ruszyła kamyk, który zapoczątkował wielką lawinę i osobistą tragedię.
W kwietniu 2016 roku światło dzienne ujrzały poufne dokumenty z rajów podatkowych udostępnione przez kancelarię Mossack Fonseca z Panamy. Zbiór 11,5 miliona dokumentów z lat 1970-2016 otrzymał niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Pod egidą Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych przez blisko rok niemieccy redaktorzy, przy udziale dziennikarzy śledczych z całego świata, prowadzili swoje dochodzenia. Pierwszy raport pod hasłem Panama Papers, ukazał się 3 kwietnia 2016 roku. Lawiny informacji, nazw spółek, firm, nazwisk - tego już nie można było zatrzymać. Na liście znalazło się wiele nazw i nazwisk brzmiących po maltańsku. Daphne Caruana Galizia miała namacalny dowód na poparcie swoich dochodzeń i śledztw. La Valletta kipiała.

Przez kolejny rok Daphne informowała na bieżąco czytelników The Independent i swojego blogu o efektach śledztwa, dorzucając swoje komentarze na ten temat. Świat interesował się tą aferą a maltańscy prominenci nie mogli “zamieść jej pod dywan”. O maltańskich politykach było głośno nie tylko w krajowych mediach. Dziennikarka zamieszczała doniesienia ze światowych gazet i stron internetowych:

  • panamska CRiTICA.com.pa
  • wenezuelska Entorno Inteligente
  • Europe online magazin
  • Free Press journal
  • 7 News

Oprócz tego fora społecznościowe i blogi dziennikarzy śledczych okazały się świetnym źródłem informacji. Co jakiś czas wypływały nowe nazwiska i firmy. Do tego grona dołączyła żona premiera.Michelle Muscat była, choć nie udowodniono tego w 100%,właścicielką panamskiej firmy o której wspominały dokumenty. Daphne nazywała ją, niektórzy twierdzą, że trafnie, naszą królową i poświęca jej sporo uwagi nie zawsze w poważnym tonie. Z pamiętnika Królowej Malty, Nasza królowa pracuje dla nas za darmo te i inne teksty okraszone zdjęciami pierwszej damy wzbudzały różne komentarze, jak to zwykle bywa w społeczeństwie.

Za dociekliwość, śledztwo i dochodzenie w sprawie Panama Papers, amerykańska firma zajmująca się dziennikarstwem politycznym w USA i na świecie POLITICO, w kwietniu 2017 roku,wyróżniła Daphne Caruana Galizia jako jedną z “28 osób, które kształtują, wstrząsają i poruszają Europą”. Uznano ją za „jednoosobową WikiLeaks , walczącą z brudami i korupcją na Malcie”.
W grupie dochodzeniowej dziennikarzy całego świata, w Międzynarodowym Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych był najstarszy syn Daphne, Matthew. Ekipa śledcza dostała w 2017 roku nagrodę Pulitzera za swoje raporty na ten temat.

Miesiące doniesień i nowości w aferze Panama Papers, zdominowały życie publiczne i polityczne na Malcie. W Parlamencie wiele uchwał podjęto z powodu opublikowanych informacji. Politycy, sędziowie i inni prominenci drżeli na hasło Panama a wielu z nich odwoływało się do sądu, wnosząc pozwy przeciwko zawziętej dziennikarce. Minister Mizzi stracił swoje stanowisko a premierowi Muscatowi ugięły się kolana. A Daphne nie poddawała się.

8 października 2017 roku, blogerka i dziennikarka udzieliła dziennikowi The Guardian wywiadu,w którym mówiła o nękaniu i wieloletnich groźbach. Grupa naukowców ds. Praw Człowieka przy Radzie Europy prowadziła badania na ten właśnie temat.
Daphne Caruana Galizia powiedziała wtedy między innymi:

  • Zrobili ze mnie to, co w rzeczywistości jest narodowym kozłem ofiarnym. I to trwa już prawie 30 lat
  • Jestem w sytuacji, w której ludzie, którzy nie potrafią nawet czytać po angielsku i nigdy nie czytali niczego, co napisałem, wiedzą kim jestem i że mają mnie nienawidzić…
  • Ludzie byli zachęcani do filmowania i fotografowania mnie oraz publikowania wyników w mediach społecznościowych. W ciągu jednego roku było o mnie 380 postów. Więcej niż jeden dziennie.
  • Z kancelarii męża wycofano kontrakty rządowe a syn Andrew, dyplomata, został odwołany w trybie natychmiastowym z placówki w Indiach.
  • Obecnie nie ma w parlamencie,żadnego polityka, z obu partii, który był tam, kiedy zaczęłam pracować. Ich nie ma a ja jestem, będąc celem tej samej maszyny
  • Porównuję swoje życie do sztuki Arthura Millera „Tygiel”, o prześladowaniu kobiet jako czarownic w XVII wieku. „Oglądasz to i myślisz:„ Madonno, to jest jak Malta, tylko współcześnie ubrana ”
  • Nie znam innego sposobu życia. Przyzwyczaiłam się do tego, jestem jak blizna wokół rany

Na początku października 2017 roku, dziennikarka zgłosiła na policję doniesienie o groźbach kierowanych pod jej adresem. E-maile, sms-y, bezpośrednie groźby na drzwiach domu. Było ich tak wiele,że już nie mogła tego bagatelizować. 16 października 2017 roku o godzinie 14:09 umieściła na blogu komentarz pod zdjęciem premiera Muscata; First things first: do something about that horrendous posture (po pierwsze zrób coś ze swoim wyglądem) a przed samą 15:00 siedziała w swoim Peugeocie 108. Niestety była to ostatnia podróż w jaką się wybrała. Bomba pod fotelem kierowcy została zdetonowana zdalnie. Daphne była obserwowana a wybuchów było dwa.

Pierwszy słaby i cichy, siła drugiego ogromna. Sąsiad, Francis Sant, który jechał w przeciwnym kierunku i był świadkiem ataku powiedział dziennikarzowi The Guardian: Słyszałem nawet jej krzyk ... Ale gdy tylko krzyknęła, stała się kulą ognia.

Na miejscu tragedii był Matthew Caruana Galizia, syn: Słyszałem wybuch; okna grzechotały, cały dom drgał. Wiedziałem, że nie żyje, zanim wstałem z krzesła - wspomina później ten moment. Kiedy znalazł na polu tablicę rejestracyjną i szczątki matki tragedia stała się dla niego faktem.

Wiadomość o zamachu na Daphne Caruana Galizia obiegła całą Europę lotem błyskawicy, wzbudzając oburzenie we wszystkich kręgach społecznych we wszystkich niemal krajach. Uznano ten akt terrorystyczny nie tylko za zamach na życie dziennikarki ale też na wolność słowa,prasę, prawdę i sprawiedliwość. Wśród wielu słów wsparcia i kondolencji kierowanych do rodziny zamordowanej znalazły się słowa otuchy od papieża Franciszka. Wieczorem tego dnia w Sliemie pożegnano dziennikarkę cichym czuwaniem przy świecach.

Malta Independent ukazała się z pustą pierwszą stroną, z czarną wstążką i słowami: “Your pen has been silenced, but your voice will live on.” (twoje pióro umilkło ale głos będzie żył dalej).

Jeszcze tego samego dnia BBC News donosiło: “Maltańska blogerka Daphne Caruana Galizia zginęła w ataku bombowym” umieszczając film z miejsca ataku a Herman Grech, redaktor internetowy Times of Malta pisał: Jej zjadliwe pióro nie oszczędzało ciosów… mimo to, nawet jej najgroźniejsi krytycy przyznają, że była nienaganną pisarką i dziennikarką śledczą. Jej cyfrowe śledztwo w sprawie Panama Papers, w którym uwikłali się najwyżsi urzędnicy maltańskiego rządu, skutecznie wywołało przedwczesne wybory parlamentarne w czerwcu ubiegłego roku.

REKLAMA

The Guardian donosił: Na Malcie bomba w samochodzie zabija dziennikarza Panama Papers, podobne komentarze drukował The Times a prawie wszystkie europejskie dzienniki przytaczały słowa premiera Josepha Muscata:

“Wszyscy wiedzą, że Caruana Galizia była moim surowym krytykiem, zarówno politycznie, jak i osobiście ... ale nikt nie może usprawiedliwić tego barbarzyńskiego aktu w żaden sposób. Nie spocznę, dopóki sprawiedliwości nie stanie się zadość”
Jednak rodzina dziennikarki nie wierzyła premierowi. Nie poparła też pomysłu nagrody w kwocie miliona euro, za informacje o morderstwie.Wręcz oskarżyła rząd maltański i jego premiera o śmierć żony i matki i wezwała premiera, komisarza policji i prokuratora generalnego do dymisji.

3 listopada 2017 roku w Bazylice Wniebowzięcia NMP, w Moście zebrały się tłumy Maltańczyków, którzy przyszli pożegnać dziennikarkę. Nie było najwyższych urzędników państwowych, prezydenta i premiera, bo tak życzyła sobie rodzina zmarłej. Nie pojawił się również przywódca Partii Narodowej, Adrian Delia, którego Daphne oskarżyła w ostatnich dniach swego życia o: korupcję w szeregach jej ukochanej partii, posiadanie zagranicznych kont, i odwiedziny w londyńskich burdelach. Nie zabrakło za to byłych prezydentów i premierów Malty, sędziów Sądu Najwyższego, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i wielu innych urzędników wysokiego szczebla. Mszę pożegnalną poprowadził arcybiskup Malty Charles Scicluna, który wspominając Daphne zwrócił się do grona dziennikarzy aby...nigdy nie znudzili się swoją misją bycia oczami, uszami i ustami ludu. Ponad półtora tysiąca żałobników, śpiewając hymn narodowy odprowadziło blogerkę do miejsca jej ostatniego spoczynku.
Przez kolejne dni i miesiące Europa żyła wydarzeniami na Malcie.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani nazwał śmierć Daphne „tragicznym przykładem dziennikarza, który poświęcił swoje życie, aby szukać prawdy.” Gerard Ryle , dyrektor Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych, stwierdził, że organizacja jest „wstrząśnięta śmiercią dziennikarki i jest głęboko zaniepokojona wolnością prasy na Malcie”
24 października odbyła się sesja plenarna Parlamentu Europejskiego , podczas której eurodeputowani uczcili minutą ciszy osobę blogerki. Kilku członków jej rodziny uczestniczyło w sesji w sali obrad w Strasburgu . Na jej cześć zmieniono nazwę sali prasowej w budynku Parlamentu Europejskiego. Odbyła się również debata na temat wolności prasy i ochrony dziennikarzy na Malcie.

Po swojej śmierci Daphne Caruana Galizia stała się laureatką blisko trzydziestu międzynarodowych nagród i wyróżnień w tym:

  • Holme Award
  • Person of the Year, przyznana przez rząd Włoch
  • Tully Free Speech Award nagroda Tully Center for Free Speech, Newhouse School, Syracuse University, USA
  • Nagroda Conscience in Media - przyznawana przez Amerykańskie Stowarzyszenie Dziennikarzy i Autorów, Nowy Jork, USA
  • za Upamiętnienie pamiątkowych wydarzeń wojennych ,Reporterzy bez Granic, Bayeux, Francja
  • Golden Victoria for Press Freedom przyznana przez Niemiecką Wolną Prasę i VDZ, Berlin, Niemcy

Joseph A. Debono i Caroline Muscat poświęcili jej książkę: Invicta: The Life and Work of Daphne Caruana Galizia. Nakręcono wiele filmów i reportaży o jej życiu i morderstwie.

W śledztwie oprócz policji maltańskiej brali udział agenci FBI i zespół specjalistów medycyny sądowej z Holandii. 4 grudnia 2017 roku w portowej dzielnicy Marsa, zatrzymano trzech mężczyzn podejrzanych o śmierć Daphne Caruana Galizia. Bracia George i Alfred Degiorgio oraz ich współpracownik Vincent Muscat oskarżeni zostali o zdetonowanie bomb ale milczeli w kwestii zleceniodawcy. I nadal milczą. Zamch przygotowywali przez blisko rok. Są podejrzenia, że zostali ostrzeżeni o aresztowaniu.

Relacje z dochodzenia tragedii w Bidniji na bieżąco i skrupulatnie przekazywał brytyjski dziennik The Guardian. Redakcja gazety weszła w skład grupy 45 dziennikarzy z 15 krajów tworzących Projekt Daphne.

W kwietniu 2018 roku, z powodu nieudolności prowadzonego śledztwa i jawnej jego blokady przez premiera Malty, co naruszało Europejską Konwencję Praw Człowieka, w redakcji londyńskiego dziennika The Guardian spotkało się grono dziennikarzy tejże gazety, Reutersa , Le Monde, Die Zeit i Süddeutsche Zeitung. Pod kierunkiem nowo powstałej organizacji z siedzibą w Paryżu - Forbidden Stories, powołano do życia Projekt Daphne, którego misją było kontynuowanie pracy uciszonych dziennikarzy a szczególnie Daphne Caruana Galizia i przeprowadzenie własnego śledztwa w sprawie jej śmierci.

Dziennikarze nawiązali bezpośredni kontakt z rodziną Daphne, która udostępniła im cały materiał, 680000 plików, nad którym pracowała dziennikarka w ostatnich miesiącach życia. Do projektu dołączyli też Jules Giraudat, młody twórca filmów dokumentalnych oraz organizacje informacyjne z Włoch, Niemiec, Francji, Szwajcarii i USA. Przez kolejne miesiące trwały prace zbierania materiałów, zdjęć, filmów, wywiady. Nie wszystkim “atakowanym” było to na rękę więc utrudniali przepływ informacji poprzez własnych prawników. Ale projekt szedł pełną parą i wszelakich dokumentów było coraz więcej. Rzymski korespondent Guardiana, Stephanie Kirchgaessner i Juliette Garside, korespondentka finansowa Guardiana pracowali nie tylko nad zabójstwem Daphne i późniejszym śledztwem policyjnym, ale także pokazali, jak Malta sprzedaje swoje usługi jako backdoor w Europie za pieniądze z jurysdykcji wysokiego ryzyka, w tym z Rosji, Azerbejdżanu i Chin.

Nick Hopkins, szef dochodzeń spędził wiele godzin redagując i edytując artykuły. Producenci wideo Irene Baqué i Laurence Topham stworzyli dwa wspaniałe filmy, opowiadające historię Daphne i wydarzenia, które doprowadziły do ​​jej śmierci. Projekt określił też zagrożenia dla prawa i porządku w Europie poprzez korupcję polityczną i słabe kontrole prania pieniędzy na Malcie .

Wieczorem we wtorek 17 kwietnia 2018 roku, sześć miesięcy i dzień po zamachu, Projekt Daphne ujrzał światło dzienne. Odniósł sukces i zamierzony cel a szczególnym pokłosiem stała się decyzja Rady Europy, która mianowała specjalnego sprawozdawcę w celu zbadania śledztw w sprawie morderstw dziennikarzy. Malta jest pierwszym państwem członkowskim UE, które zostało objęte tym środkiem.

Kalendarium Daphne Caruana Galizia:


  • 1964, 26 sierpnia - urodziny Daphne Caruana Galizia
  • 1982 - pierwsze zatrzymanie i areszt na 48 godzin
  • 1985 - ślub z prawnikiem Peterem Caruana Galizia
  • 1987 - początek pracy jako reporter w The Sunday Times of Malta
  • 1988 - pierwsze felietony
  • 1992 - rozpoczęcie współpracy z The Malta Independent
  • 1996 - ukończone studia i dyplom z antropologii
  • 1996 - pierwszy bezpośredni atak na osobę dziennikarki
  • 2004 - pierwsza edycja tygodnika Taste
  • 2006 - pierwszy zamach na życie dziennikarki
  • 2008, 2 marca - start blogu Running Commentary
  • 2011, luty - Daphne zorganizowała protest pod ambasadą Libii w Atardzie
  • 2013, 8 marca - aresztowanie dziennikarki za nieprzestrzeganie ciszy wyborczej
  • 2014 - Taste łączy się z Flair, powstaje ekskluzywny miesięcznik Taste & Flair
  • 2016, 22 lutego - pierwsze informacje dotyczące afery Panama Papers
  • 2017, kwiecień - wyróżnienie firmy Politico dla blogerki za raporty związane z Panama Papers
  • 2017, październik - Daphne zgłasza doniesienie o zagrożeniu życia na policję
  • 2017, 16 października - śmierć Daphne Caruana Galizia w wyniku zamachu bombowego
  • 2017, 3 listopada - pogrzeb Daphne
  • 2018, 17 kwietnia - opublikowano Projekt Daphne

źródła:
  • https://www.maltatoday.com.mt/comment/blogs/81408/when_hell_broke_loose#.WeuEaFuCwkI
  • https://www.timesofmalta.com/articles/view/20171017/local/caruana-galizia-her-biggest-stories-and-the-controversies.660595
  • https://www.maltatoday.com.mt/comment/blogs/81430/execution_of_a_controversial_bold_and_irreverent_maltese_journalist#.WeuDnluCwkI
  • https://www.theguardian.com/world/2017/oct/19/daphne-caruana-galizia-establishment-was-out-to-get-her-says-family
  • https://daphnecaruanagalizia.com/
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Daphne_Caruana_Galizia
  • https://www.timesofmalta.com/articles/view/20101007/local/caruana-galizia-fined-in-criminal-libel-case.330312
  • https://www.independent.co.uk/news/obituaries/daphne-caruana-galizia-journalist-who-exposed-corruption-in-malta-and-broke-panama-papers-a8007266.html
  • https://manueldelia.com/2018/05/star-comment-from-daphnes-father-michael-vella/
  • https://lovinmalta.com/news/news-breaking/watch-the-mother-the-wife-and-the-journalist-daphne-caruana-galizias-family-interviewed-for-the-first-time
  • https://www.theguardian.com/world/2018/apr/17/daphne-caruana-galizia-malta-has-made-me-a-scapegoat
  • https://www.theguardian.com/membership/2018/apr/27/daphne-project-milestone-defend-press-freedom-malta
  • https://www.theguardian.com/media/2017/oct/22/murder-of-maltese-journalist-tragedy-touches-us-all
  • https://www.theguardian.com/world/2018/apr/17/malta-protecting-mastermind-journalist-daphne-caruana-galizia-says-husband
  • https://www.timesofmalta.com/articles/view/20181016/life-features/daphne-was-our-friend-heres-how-we-remember-her.691251
  • https://web.archive.org/web/20170203021619/https://daphnecaruanagalizia.com/2013/03/arrested-at-9-30pm-for-posting-three-videos-mocking-joseph-muscat-at-7-30pm-the-golden-years-of-labourpolice-hell/
  • https://www.bbc.com/news/av/world-europe-41673154/malta-pm-shocked-by-daphne-caruana-galizia-s-murder
  • https://www.bbc.com/news/world-europe-41637730
  • https://www.theguardian.com/world/2018/apr/17/a-bomb-silenced-daphne-caruana-galizia-but-her-investigation-lives-on
  • https://www.euronews.com/2017/11/03/thousands-attend-funeral-of-murdered-maltese-journalist
  • https://lovinmalta.com/opinion/analysis/gardening-cooking-and-styling-the-softer-side-to-daphne-caruana-galizia

Udostępnij znajomym:

dodaj na Facebook prześlij przez Messenger dodaj na Twitter dodaj na LinkedIn


PRZERWA NA REKLAMĘ

Zobacz artykuły na podobny temat:

Historia reklamy. Od krzyku na straganie po techniki podprogowe

Wiktor Balcer
Reklama nie jest wcale domeną współczesności. Jej historia sięga czasów starożytnych. Sam termin pochodzi od łacińskiego „clamo”, co oznacza krzyczeć, przywoływać. Zaczęło się od przekrzykiwania, później były rysunki, ogłoszenia w prasie, filmy, działania podprogowe, natywne, czy OOH.

Cenzura w NRD

Bartosz Rychlak
Jako jeden z krajów stowarzyszonych z Sowietami, Niemiecka Republika Demokratyczna w latach 1949-1990 skutecznie wprowadzała cenzurę.

Post- och Inrikes Tidningar. Szwedzka gazeta internetowa ma 373 lata

Małgorzata Dwornik
Kiedy szwedzki parlament w grudniu 2006 roku zdecydował o wstrzymaniu drukowania Post- och Inrikes Tidningar i przeniesieniu jej po 361 latach do internetu, wieloletni redaktor naczelny gazety uznał to za katastrofę dla kultury. Jeszcze przez dwa lata do królewskich archiwów trafiał jeden, specjalnie na tę okoliczność drukowany egzemplarz.

Prasa w ujęciu historycznym

Agnieszka Osińska
Prehistorii współczesnej prasy badacze doszukują się już w czasach starożytnych, kiedy to zaczęły powstawać prymitywne formy komunikowania masowego.

Historia prasy polskiej - lata 1914-1939

Krzysztof Dowgird
Po wkroczeniu wojsk niemieckich w sierpniu 1915 r. do Warszawy mogło ukazywać się jedynie 14 tytułów. Wykłady Magisterskiego Zaocznego Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.

William Lane. Dziennikarz, który utopię chciał wprowadzić w życie

Małgorzata Dwornik
Twórca australijskich gazet The Boomerang i The Worker z jednej strony walczył o prawa robotników i kobiet, z drugiej nie wstydził się własnego rasizmu. Zafascynowany utopijnymi wizjami wizją idealnego społeczeństwa, tworzył eksperymentalne osady-komuny dla wybranych. To nie miało prawa się udać. A jednak próbował. Na dwóch kontynentach.

L'Osservatore Romano. 157 lat historii dziennika Watykanu

Małgorzata Dwornik
Papież wyraził zgodę i dał błogosławieństwo. 1 lipca 1861 roku ukazał się po raz pierwszy L`Osservatore Romano. Gazeta była kontynuacją tytułu, który pojawił się już dwanaście lat wcześniej. Przez moment należała do Francuzów, nakład sięgał w czasach największej świetności 100 tysięcy egzemplarzy. Dziś jest dziesięciokrotnie niższy, za to redakcja aktywnie działa w mediach społecznościowych.

więcej w dziale: Historia mediów

dołącz do nas

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

reklama


Dwornik.pl • szkolenia • warsztaty • marketing internetowy



zarabiaj

Zarabiaj przez internet

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o22