menu
tygodnik internetowy ISSN 2544-5839
nowe artykuły w każdy poniedziałek
tytuł monitorowany przez IMM

18.01.2001 Warsztat reportera

Filozofia. Wykład II

Krzysztof Dowgird

Wykłady Magisterskiego Zaocznego Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.

Filozofia, wykład II

  • Indukcja eliminacyjna.
    • Przedstawił ją John Steward Mill.
    • Wg Milla służy ona ustalaniu związków przyczynowych.
    • Szerzej – ustalaniu jakichkolwiek korelacji.
    • Dla naszych potrzeb definiujemy:
      • Przyczynę – jako zdarzenie poprzedzające.
      • Skutek – jako zdarzenie następujące.
    • Można indukcji eliminacyjnej używać, by:
      • Znając skutek, poznać przyczynę.
      • Znając przyczynę, poznać skutek.
    • Indukcję eliminacyjną stosuje się, gdy ma się do czynienia z powtarzalnym wydarzeniem, serią eksperymentów.
    • Składa się z 4 metod / kanonów (nie muszą odbywać się oddzielnie):
      • KANON ZGODNOŚCI:
        • Mamy 3 wydarzenia, które podejrzewamy o powodowanie znanego nam skutku.
        • I chcemy się dowiedzieć, które z nich jest sprawcą tego skutku.
        • Wykonujemy więc drugi eksperyment, w którym obserwujemy, że zawsze, ilekroć jedno, konkretne zdarzenie z tych trzech się pojawiało, pojawiał się i skutek – dlatego zgodność.
        • Na przykład:
            • A B C > Skutek
            • D B E > Skutek
            • F B G > Skutek
          • B, jako jedyne, pojawiało się zawsze – to ono powodowało skutek.
        • Jeżeli w serii eksperymentów, wśród zdarzeń poprzedzających powtarza się jedno, i zawsze, gdy ono się pojawia, występuje konkretny skutek, możemy postawić hipotezę, że to ono stanowi przyczynę.
        • Spośród zdarzeń poprzedzających najprawdopodobniej to jest przyczyną, które się powtarza, i któremu zawsze towarzyszy skutek.
      • KANON RÓŻNICY:
        • Służy temu, by potwierdzić hipotezę postawioną w kanonie zgodności.
        • Polega na usunięciu zdarzenia, które podejrzewamy o to, iż powoduje dany skutek, i sprawdzeniu, czy podczas eksperymentu pomijającego to zdarzenie, ów skutek się pojawił.
        • Oczywiście pojawić się nie powinien.
        • Na przykład:
            • D G E > Skutku brak
        • To potwierdza, że to jednak B.
      • KANON ZMIAN TOWARZYSZĄCYCH:
        • Pozwala się dowiedzieć, w jakim stopniu nasza przyczyna jest sprawczynią owego skutku.
        • Wprowadzamy do doświadczenia modyfikację m zdarzenia B (na przykład mniejsze B, podobne B, B o innym nasyceniu itd.).
        • Możemy w ten sposób ustalić wartości progowe, skonkretyzować B.
        • Ustalamy, jak modyfikacja B wpływa na skutek.
        • Na przykład:
            • F mB G > Skutek
        • Możemy na przykład w ten sposób ustalić dawkę B nieszkodliwą, nie powodującego skutku.
      • KANON RESZT:
        • Pozwala się dowiedzieć, co dokładnie w tej przyczynie wywołuje nasz skutek.
        • Poddajemy analizie B – rozkładamy je na czynniki pierwsze.
        • I z tymi czynnikami postępujemy podobnie, jak w pierwszych dwu kanonach.
        • Na przykład:
            • B = a + b
            • A a C > Skutek
            • A b C > Skutku brak
        • Wiemy w ten sposób nie tylko to, co powoduje przyczynę, ale jaka tego część.
    • Podsumowanie:
      • Kanon zgodności: stawiamy hipotezę.
      • Kanon różnic:    weryfikujemy hipotezę.
      • Kanon zmian modyfikacyjnych i reszt: uszczegółowiamy hipotezę.
    • Należy jednak pamiętać, że istnieje pewne niebezpieczeństwo, iż postępując wedle schematu uznamy, że nasza hipoteza jest prawidłowa, a będzie inaczej.
      • Może tak być, że po prostu zdarzenie wytypowane przez nas na przyczynę nią nie było, ale po prostu jej nieodłącznie towarzyszyło.
  • Popper zaproponował pewien kontekst dla indukcji eliminacyjnej.
    • Indukcja ta bowiem nadaje się najlepiej nie do ustalania prawidłowości ogólnych, a raczej do konkretnych przypadków.
    • Popper stwierdził, że na działania naukowców należy patrzeć jak na działania hipotetyczno – dedukcyjne:
      • Naukowiec stawia hipotezę.
      • Wyprowadza z niej konsekwencje.
      • Buduje eksperyment, który ma wykazać, czy konsekwencje są rzeczywiście takie, jakie wynikają z tej hipotezy.
        • Jeśli tak, to super.
        • Jeśli nie, to naukowiec musi albo:
          • Odrzucić teorię.
          • Ograniczyć jej zasięg.
    • Pokazuje to, że:
      • Teorie naukowe, które opisują świat, są po prostu wynikiem twórczości ludzkiej.
      • Nasza naukowa wizja świata nie jest jedyną trafną, ale jedną z wielu.
      • Może być tak, że dwie, zupełnie różne teorie mogą tłumaczyć jakieś zjawisko równie dobrze.
    • Według Poppera nauka jest w dużej mierze efektem twórczości.
      • Popper podważył wiarę w istnienie praw historycznych, rządzących historią.
      • To każe również wątpić w istnienie praw określających, jak zmieniają się społeczeństwa.
      • Dowiódł, że nie można przewidzieć wynalazków, bo samo ich przewidzenie (np. przewidzenie wynalezienia koła) byłoby już ich wynalezieniem.
      • I dlatego też nie można przewidywać zmian historycznych – najwyżej można je zgadywać.
    • Twierdzenie, że wiedza się kumuluje oznaczałoby, że dysponujemy tą samą aparaturą pojęciową.
      • A przecież w rzeczywistości nie moglibyśmy się dogadać.
    • Popper twierdzi, że nauka ma charakter anarchiczny – nie rządzi się prawami.
    • To samo z końcem cywilizacji – by go przewidzieć na pewno, trzeba by posłużyć się prawem.
      • Prawo mówi: jeśli tak i tak, to tak – a niczego takiego nie da się tu sformułować.
      • Można najwyżej generalizować: zazwyczaj jak jest tak i tak, to tak.
      • Różnicę tę widać na przykładzie fizyki: wyobraź sobie, żeby prawo fizyczne brzmiało: zazwyczaj...
    • Istnienie praw rządzących historią (historia jest głównie historią wynalazków, nie odkryć) oznaczałoby zdolność do przewidzenia wynalazków – a wtedy wszystko zostałoby już wynalezione, i wtedy byłby już koniec historii.
    • Jeszcze jeden argument przeciwko istnieniu jakichkolwiek praw rządzących historią: ludzie zawsze mogą chcieć zrobić inaczej.
    • Popper pisał to przeciwko marksizmowi (np. konieczność historyczna marksizmu, mówiąca o konieczności następowania po sobie kolejnych etapów).
  • Kuchn, kontynuator myśli popperowskiej, autor „Struktury rewolucji naukowych”, stwierdził, że:
    • Nauka nie polega na kumulowaniu.
    • Rozwój nauki nie ma charakteru liniowego: nie jest tak, że dowiadujemy się ciągle czegoś więcej, i że wiedza ludzi XX w. jest sumą wiedzy XIX w. + czegoś jeszcze.
    • Rozwój nauki ma charakter skokowy: od rewolucji do rewolucji:
      • Rewolucja > przyrost w ramach dominującego paradygmatu > rewolucja > rozwój w ramach nowego, teraz dominującego paradygmatu > rewolucja...
    • Kuhn twierdził, że rewolucja przynosi ze sobą nowy paradygmat – przekonanie o tym, jak powinno wyglądać badanie naukowe.
      • Oznacza to istnienie wśród społeczności naukowców pewnej bardzo szerokiej teorii na temat świata, która pozwala akceptować pewne bardziej szczegółowe teorie, eksperymenty itd.
      • W ramach takiej teorii część zjawisk zostaje wyjaśniona, ale pozostają jakieś zagadki.
      • I naukowcy, zamiast tworzyć nowe teorie, zajmują się rozwiązywaniem zagadek w ramach tej jednej, dominującej teorii, w ramach dominującego paradygmatu.
        • Tę dominującą teorię / naukę Kuhn nazywa normalną / instytucjonalną.
      • Niektóre jednak zagadki nie dają się rozwiązać.
      • Przychodzą więc ludzie, którzy proponują nowy paradygmat, nową teorię, która rozwiązuje te, nierozwiązane dotychczas, zagadki.
      • Niesie jednak ze sobą kolejne, nowe zagadki, więc historia się powtarza.

(Miejmy nadzieje, że ten kolo  już skończy się powtarzać, i zacznie coś nowego.  Właśnie na tym skończył przecież  tamten wykład. Słaby jest?)

      • Niewiadomo jednak, dlaczego nowy paradygmat wygrywa.
        • Prostota?
      • Nie posiadamy niezależnych od obydwu: starej i nowej teorii kryteriów ich badania w celu dokonania właściwego wyboru.
        • Kryteria te zawarte są w samej teorii (starej).
        • Nie widzimy rzeczywistości takiej, jaką jest, a tylko taka, na jaką     pozwala nam nasza teoria.
        • Teoria jest więc źródłem interpretacji danych.
        • Nie ma czegoś takiego, jak czysta obserwacja czy czysta teoria – są połączone.
  • Tę myśl kontynuował Paul Feyerabend, autor książki „Przeciwko metodzie”.
    • Wykazywał, że nasze przywiązanie do nauki bezpodstawnie ją uprzywilejowuje, negując wartość innych źródeł wiedzy o świecie.
    • Ludzie krytykują myślenie magiczne, polegające na mniejszym nacisku na powiązania przyczynowo – skutkowe (np. taniec wywołujący deszcz), wskazując na wyższość myślenia naukowego, przyczynowo-skutkowego.
    • Ale kto zastanawia się nad działaniem pilota, kiedy się nim posługuje.
    • Różnica tkwi w rzeczywistości w treści, a nie w strukturze (jeśli chcesz tego i tego, zrób to i to).
    • Nauka to nie jedyny, a bezpodstawnie uprzywilejowany sposób radzenia sobie ze światem.
      • Uprzywilejowuje ją sukces technologiczny.
      • Ale nauka nie rozwiązuje wszystkich problemów.
    • A my, myśląc wąsko, naukowo, próbujemy zrozumieć różne rzeczy, których w tych kanonach zrozumieć się nie da.
    • Feyerabend proponuje pluralizm metodologiczny.
  • Wnioskowanie przez analogię:
    • Opiera się na trzech krokach:
      • 1. Ustalamy, że dwie rzeczy łączy ta sama cecha.
      • 2. Stwierdzamy, że jedna z nich, oprócz cechy pierwszej, posiada też cechę drugą.
      • 3. Na tej podstawie wnioskujemy, że druga rzecz również posiada tę drugą cechę.
    • Czyli inaczej:
      • 1. A (x) i B (x)
      • 2. A (x, y)
      • 3. B (x, y)            (Pyta: Coś nie tego?)
    • Jednak zawsze to podobieństwo gdzieś się kończy ( bo byłoby to to samo).
      • Jeśli mamy szczęście, to podobieństwo będzie kończyło się na dwu cechach x i y.
      • A jeśli nie mamy, to skończy się na cesze x, i nasz wniosek o wspólnocie cechy y będzie błędny.
    • Czyli jest to bardzo ryzykowne.
      • O wspólnym posiadaniu drugiej cechy y wnioskujemy przecież bez żadnych podstaw – gdybyśmy te podstawy mieli, nie musielibyśmy wnioskować, bo już byśmy o tym wiedzieli.
      • Jest to metoda bardziej ryzykowna od indukcji eliminacyjnej, bo tam mamy wiele przypadków, a tu tylko jeden.
      • Ponadto o tym, czy coś jest podobne, czy nie, decyduje to, jak na to spojrzymy – jest to kwestia subiektywna, kwestia wyobraźni.
    • Co może zapewnić względne bezpieczeństwo?
      • Nie wynajdywanie dziwacznych, nietypowych cech.
      • Nie szukanie analogii między rzeczami z odległych od siebie dziedzin – ale to jest najciekawsze.
    • Czy dwie rzeczy mogą posiadać dokładnie wszystkie takie same cechy?
      • Może być tak, że istnieje wiele takich par przedmiotów, które pojawiają się nam na zmianę, raz jeden, raz drugi, a my myślimy, że to jeden i ten sam.
    • Jedyne, co można zrobić, to wprowadzić pewną sztuczną cechę – odrębność numeryczną.


  • Teoria prawdy
    • Historycznie istnieją 3 teorie prawdy.
    • Trzeba pamiętać, że czym innym jest podać teorię prawdy, a czym innym – kryterium prawdy (prawdziwości).

KLASYCZNA TEORIA PRAWDY.

  • Wywodzi się od Platona i Arystotelesa.
    • Arystoteles: Jest prawdą powiedzieć o tym, co jest, że jest, i o tym, co nie jest, że nie jest, i jest fałszem powiedzieć o tym, co nie jest, że jest, i o tym, co jest, że nie jest.
    • Ale jak to sformułować jako teorię?
      • Teoria korespondencyjna (św. Tomasz).
        • Prawdziwość to zgodność przekonania z rzeczywistością.
        • Różnice:
          • Arystoteles podał wzorcowe zdanie dotyczące prawdziwości.
          • Święty Tomasz podał teorię prawdy (korespondencyjna, bo zakłada, że przekonanie odpowiada rzeczywistości, czyli z nią koresponduje).
          • Jak rozumieć to odpowiadanie sobie?
            • Z tym św. Tomek nie miał problemu, bo umysł wyobrażał sobie jako lustro, w którym odbija się rzeczywistość. Jeśli odbija dokładnie to, co jest, to jest to prawda.
            • Ale nikt tej metafory z lustrem nie traktuje dosłownie.
      • Interpretacja klasycznej, korespondencyjnej teorii prawdy autorstwa Bertranda Russela (XX w.):
        • Relacja korespondencji ma charakter przyporządkowywania obiektów w naszych myślach obiektom w rzeczywistym świecie.
        • Przykład:
          • Mamy zdanie: Jan kocha Marię.
          • Jak ustalić, czy to prawda?
          • To zdanie będzie prawdziwe wtedy, gdy:
            • Istnieje Jan.
            • Istnieje Maria.
            • Istnieje szczególna relacja między nimi.
          • Odpowiedniość (korespondencja) to relacja między członami tego zdania a opisaną sytuacją.
        • Inny przykład:
          • Jak rozumieć zdanie: Wszyscy ludzie rozmnażają się drogą płciową.
          • Jak odnieść to zdanie do wszystkich ludzi żyjących kiedykolwiek – mówiąc to zdanie, nie wyobrażamy sobie przecież wszystkich tych ludzi.
        • Inny przykład:
          • Krasnoludki są na świecie (istnieją).
          • Bierzemy krasnoludka, ale co z istnieniem? Co to za relacja? Z kim? (Moim zdaniem – ze światem).
        • Czyli z tą teorią są problemy.
          • Jeżeli zdecydujemy się na posługiwanie tą teorią, musimy operować tą relacją, którą niekiedy bardzo trudno wskazać i przedstawić jej własności.
          • Bo jest to teoria intuicyjna.

KOHERENCYJNA (SPÓJNOŚCIOWA) TEORIA PRAWDY.

  • Zaproponował ją Charles Pradley.
  • Zgodnie z nią zdanie jest prawdziwe, jeżeli jest spójne z pozostałymi zdaniami jakiejś całości.
  • Spójne, to znaczy:
    • Niesprzeczne z nimi.
    • Można przejść od niego do pozostałych zdań całości.
      • Koherencyjne kryterium prawdy obowiązuje w systemach dedukcyjnych.
        • Jeśli daną formułę można przekształcić w dowolną inną, to jest on prawdziwa.
    • Powiązane jest z innymi rzeczowo w skończonej ilości kroków.
      • Żeby uniknąć powiązania zdań typu: 2+2=4. Fiołki są fioletowe.
  • Cechy:
    • Nie zmusza do znajdowania zależności (tej relacji) między zdaniem a światem zewnętrznym.
    • Zaciera różnice między faktami a zdaniami.
  • Zastosowanie:
    • W systemach dedukcyjnych.
    • W sądzie.
      • Gdy ktoś plącze się w zeznaniach, czyli brak spójności w jego wypowiedzi. Zaprzecza sam sobie.
      • Wówczas nie trzeba sprawdzać niczego na świecie, żeby się przekonać, że ktoś kłamie.
  • Można jednak kłamać, nie przecząc sobie. Ale kobiety to lubią.
  • Nie można więc powiedzieć o jednym zdaniu, że jest nieprawdziwe. Zdanie może być nieprawdziwe tylko w powiązaniu z systemem (zdań).

PRAGMATYCZNA TEORIA PRAWDY:

  • Jej autorem jest Charles Peirce, a popularyzatorami Dewey i Spencer.
    • Była to pierwsza duża, amerykańska koncepcja filozoficzna.
    • Russel twierdził, że obnaża niskie popędy kierujące amerykańskim myśleniem.
  • Zgodnie z tą teorią nie można skonstruować jakiegoś jasnego kryterium prawdy.
  • Ta teoria jest właściwie nie odróżnialna od metody badań.
  • Zgodnie z nią zdanie jest prawdziwe wtedy, kiedy konsekwencje przyjmowania za prawdziwe są takie, jak oczekujemy.
    • Czyli: zdanie jest prawdziwe, jeśli warto w nie wierzyć.
  • Tu powiedzieć, że zdanie jest prawdziwe, a powiedzieć, że ktoś uważa, że jest prawdziwe, to to samo.
  • Wszystko zależy od tego, w jaki sposób osiąga się te przekonania:
    • Metoda ślepego uporu.
      • Ludzie wierzą w coś na zasadzie tępego uporu.
      • Metoda ta ma tę zaletę, że jest oszczędna.
      • Ale ma wadę: nie pozwala na uzgadnianie przekonań (chyba, że w bójce).
    • Metoda autorytetu.
      • Ktoś, kto może zastraszyć, może narzucić przekonania.
      • Pozwala dzielić przekonania przez wielu.
      • Prawda jednak zmienia się w zależności od tego, kto sprawuje władzę.
    • Metoda aprioryczna / metafizyczna.
      • Można się odwoływać do rozumu.
      • Rozum dysponuje niezawodnymi kryteriami.
      • A że wszyscy mają taki sam rozum, wszyscy powinni podzielać te same przekonania.
      • Ale z tym różnie bywa.
    • Metoda naukowa (najlepsza).
      • Stosuje się metody, które stosują wszyscy.
      • Wszyscy, którzy posługują się tymi metodami, powinni dojść do tych samych przekonań.
  • Zastosowanie:
    • Stosujemy ją cały czas.
    • Wierzymy w postęp technologiczny, w naukę, bo się sprawdza.
    • Dlaczego więc mieć wątpliwości co do teorii pragmatycznej?
  • Przeglądu tych teorii nie należy traktować tak, jakby naszym zadaniem było wybranie tej właściwej.
    • Każda z nich wychwytuje inny aspekt tego, co mamy na myśli, kiedy mówimy o prawdziwości.
      • Czasem chodzi nam o opis odzwierciedlający rzeczywistość.
      • Czasem chodzi o niesprzeczność / spójność.
      • A czasem o to, że się sprawdza.
    • Np. teoria klasyczna nie nadaje się do przyszłości.
      • Zdania w czasie przyszłym nie mogą być prawdziwe.
      • Nie ma bowiem rzeczywistości, którą miałyby opisywać.
    • Teoria koherencyjna jest wolna od ograniczeń czasowych.
    • A pragmatyczna doskonale się do takich opisów nadaje.
      • Chociaż mogą być kłopoty ze sprawdzeniem, bo trzeba na to po prostu poczekać.
    • Może być tak, że nie istnieje jedno pojęcie prawdy.
      • Istnieje wiele pojęć, w odniesieniu do których używamy jednego słowa, za każdym razem mając co innego na myśli.

LINGWISTYCZNA TEORIA PRAWDY.

  • Próbuje pogodzić twierdzenie Arystotelesa z teorią korespondencyjną.
  • Jej autorem jest Alfred Tarski.
  • Zgodnie z tą teorią:
    • Nie można sformułować ogólnej definicji prawdy.
    • Można jedynie podać przykłady (zgodne z Arystotelesem).
    • Dlatego, że pojęcia „prawdziwy” nie da się zdefiniować w ramach języka bez sprzeczności.
  • Np. zdanie: „Śnieg pada” jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy śnieg pada. I koniec.
  • Bliska temu podejściu jest REDUNDANCYJNA TEORIA PRAWDY.
    • Redundancja co coś zbędnego, szum.
    • Zgodnie z tą teorią pojęcie prawdy jest zbędne.
    • Dlatego, że powiedzieć: „Prawdą jest, że coś tam” to to samo, co powiedzieć: „Coś tam”.
    • Bo stwierdzenie „prawdą jest” nie wnosi nic nowego. Jest niepotrzebne.
    • Nie ma się więc w ogóle czymś zajmować. Ale czy rzeczywiście?
  • Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Tarski.
  • Twierdzi, że to stwierdzenie nam coś mówi, ale nie należy do tej wypowiedzi.
  • Zdania te nie są równoważne.
    • Zdanie „Prawdą jest,” jest zdaniem o zdaniu.
    • A zdanie „Śnieg pada” jest zdaniem o padaniu śniegu.
    • To są dwa różne poziomy.
      • Tarski odróżnia język mówiący o przedmiotach od metajęzyka, języka o języku.
  • Czyli nie można powiedzieć, że teoria redundancyjna jest dobra.
  • Bo zdania o zdaniach są po prostu czym innym, niż zdania o przedmiotach.
  • To powoduje, że pojęcia prawdy nie da się zdefiniować.
    • To podobnie, jak z paradoksem kłamcy.
    • Kłamca mówi, że wszystko co mówi, jest kłamstwem.
    • Nie wiadomo, co zrobić z tą wypowiedzią – bo odnosi się ona sama do siebie.
    • Gdyby kłamca powiedział: wszystko, co mówię jest kłamstwem, ale oprócz tego właśnie zdania, nie byłoby problemu.
    • Ale w tym przypadku jest to zdanie o zdaniu.
    • I to powoduje sprzeczność.
  • A gdybyśmy zdanie w metajęzyku, czyli to zdanie o zdaniu, brzmiące: Wszystko, co mówię wywalili?
    • Nie byłoby sprzeczności.       
  • Tą drogą Tarski udowadnia, że nie można zdefiniować prawdy w języku przedmiotowym.
  • Prawdę można zdefiniować tylko wychodząc poza język, w którym wypowiada się zdania prawdziwe lub fałszywe.
  • Dlatego słynna formuła Tarskiego brzmi:
    • „Pada śnieg” jest prawdą wtedy i tylko wtedy, kiedy pada śnieg.

Części cyklu:


Zobacz artykuły na podobny temat:

Bo media były za słodkie

Anna Gostkowska
Dlaczego społeczeństwo karmione jest agresją niemalże 24 godziny na dobę? Dlatego, że samo tego chciało! Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki.

Media relations. 10 przykazań w kontaktach z mediami

Patrycja Wilczyńska
Relacje z mediami wydają się skutecznym i prostym sposobem na zwrócenie uwagi otoczenia oraz budowanie wizerunku firmy. To prawda, ale tylko wtedy, gdy znamy i stosujemy zasady, na których możemy oprzeć relacje z dziennikarzami.

Warto przeczytać. Instrukcja obsługi tekstów. Metody retoryki

Bartłomiej Dwornik
Chcesz poznać chwyty retoryczne, przydatne w komunikacji? Zestawienie praktycznych porad, wytłumaczonych na obrazowych przykładach przygotowało Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Słowniczek telewizji cyfrowej

Grupa Vectra
Wraz z nowoczesnymi technologiami pojawiają się nowe skróty. Dobrze wiedzieć co oznaczają. Grupa Vectra przygotowała słownik pojęć związanych z telewizją cyfrową.

Dziennikarska hipokryzja

Daniel Szmalenberg
Być może śmierć Waldemara Milewicza przyczyni się do zmiany postrzegania pracy dziennikarza przez samych dziennikarzy, jak i przez odbiorców mediów. Źródło: Merkuriusz Uniwersytecki.

praca w mediach

reklama



zarabiaj

Zarabiaj z Reporterzy.info

więcej ofert



Reporterzy.info

Dla głodnych wiedzy

Nasze serwisy

Współpraca


© Dwornik.pl Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o17